Na mszy zjawiła się Księżna Fatima ubrana cała na czarno, niczym jak na pogrzeb. Wyraźnie była zmartwiona i rozpaczona ale starała się całą mszę przetrwać w skupieniu na klęczkach, aby modlitwa jeszcze bardziej pomogła.


Niech i tak będzie dalej, w ciele tak dostojnym, bo po pierwsze, edelwajskim, a po drugie majestatycznym i cwaniacko-zawadiackim, które urody i uroku mikronacyjnego dodaje!Joachim Cargalho pisze: ↑11 września 2024, 22:20 Ja to od zawsze z RON żyję w zgodzie. W tym i każdym poprzednim ciele.