Strona 1 z 1

Dostawa 3 Samochodów AKC Grubetto do firmy Molkerei Kuhlächeln

: 21 lipca 2025, 21:08
autor: Albert Fryderyk de Espada
Po dniach rejsu i kolejowych przejazdów przez prowincje Monarchii Austro-Węgierskiej, stalowe wagony przewożące trzy egzemplarze AKC Grubetto wtoczyły się w końcu na tory głównego dworca w Edelweiss. Wagon towarowy opatrzony plombami przewozowymi z Ragusty zgrzytnął przy hamowaniu, zwiastując koniec długiej, momentami nieprzejrzystej podróży.

Obrazek

Tego samego dnia, tuż przed południem, przez marmurowe schody gmachu Der Sitz w pośpiechu wszedł jegomość w ciemnym płaszczu, niosąc skórzaną teczkę. Nazywał się Rudolf Károly von Henzig jeden z urzędników portowych Ragusty.

Uprzejmie, ale bez zbędnych ceregieli, zażądał audiencji u Oberhaupta Heinza Wernera Grünera, na którego nazwisko wystawione były dokumenty przewozowe. Jednak jak się okazało, Grüner opuścił siedzibę dzień wcześniej, udając się w z wizytą za granicę.

Zamiast niego jegomość zastał sekretarza Oberhaupta Hagymę Zoltána, elegancko ubranego i nieco zirytowanego brakiem porannej korespondencji z Departamentu Transportu.

Bez zbędnych słów list został przekazany, opatrzony pieczęcią portową Ragusty oraz podpisem kapitana jednostki przewozowej. Zoltán przyjął go, przeczytał pobieżnie i odłożył do skórzanego segregatora z napisem: "Grubetto — dostawa specjalna / priorytet gospodarczy" po czym obiecał Herr Henzigowi jeszcze dziś wysłać kogoś z Molkerei Kuhlächeln w celu odbioru zamówienia.

Re: Dostawa 3 Samochodów AKC Grubetto do firmy Molkerei Kuhlächeln

: 21 lipca 2025, 22:19
autor: Heinz-Werner Grüner
- Panowie. Te wasze automobile transportowe są juz gotowe! Musicie je odebrać w Ragusie. Jak to gdzie! No w Ragusie. Co? Gdzie? No jak to gdzie na południu? Co? Jakiego Edelweiss, na południu Trójjedynego Królestwa. Dokładnie w Chorwacji. A jak? A co mnie to? Oberhaupt nie informował? Nie informował. No dobsz... Jutro z rana się z nim skontaktuje, on teraz jest na ważnym spotkaniu miedzynarodowym w odległym Dreamlandzie. Co, gdzie? No mówię, że w Dreamlandzie. Panie, daj se pan spokój z mówieniem do mnie. Jak tylko ustalę z oberhauptem co i jak to dam znać. Bez odbioru - Gestor Hagyma z pełnym irytacji głosem w końcu odłożył słuchawkę "tajnego numeru kontaktowego oberhaupta".
-Chyba czas na emeryture! Ileż można słuchać tych... - zamyślił się i nie dokończył. Węgier stał nadal w gabinecie poirytowany. Dopiero osobista ochrona Der Sitz upomniała go, że wypadałoby już opuścić prywatny gabinet Herr Grünera, co uczynił żwawo.