-Jasna ch...a! Zaspaliśmy! Nie otworzyliśmy straganu!- takimi słowami kierownik zakładu o nazwisku Adler zwrócił się do swoje asystentki freuleinn Beatrice Stuhl, zaraz po tym jak otworzył oczy i zdał sobie sprawę, że wczorajszy, upojny dzień spędzili w pieleszach, zamiast na Oktoberfest.
Zerwał się na równe nogi i w pośpiechu zaczął się ubierać. To samo nakazał kochance. Do wyjścia byli gotowi po kilkunastu minutach, spojrzał na zegarek, tak jakby to miało przyspieszyć jego podróż.
Już byli przy wyjściu, gdy nagle zdał sobie sprawę, że zapomniał najważniejszego.
-Ser! Ser trzeba zabrać! - szybkim pędem udał się po pudełko, gdzie przechowywany był wyjąkowy ser...specjalnie przygotowany na Festiwal Piwny.
...Na Polanę Wolności dotarli po godzinie, przechodnie patrzyli jak śpieszno otwierali cały stragan, jak mocowali się by postawić go jak najszybciej.
W końcu im się to udało...
Pośród licznych serów produkcji Molkerei Kuhlächeln można było znaleźć wszystkie te, z których słynęli - Leszek special, pamba ya kondoo, kiriańskii czy fatimski. Dziś to jednak nie one miały być główną atrakcją...
W centralnym punkcie stał okaz specjalnie przygotowany na Oktoberfest i znając zamiłowanie oberhauptowskiego syna,
@Leszek Ebe-Grüner, będzie on jego wielkim fanem.
Drogi Festiwalowiczu, spróbuj i sam oceń, który ser pasuje do Twojego ulubionego piwa!