Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

termin roboczy dla zabaw fabularnych związanych z ekspedycjami, inwestycjami i redagowaniem narracyjnym.
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Posty: 625
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Eihenberg/Koribia

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Joachim Cargalho pisze: 19 listopada 2022, 09:51 Pozwolił sobie na chwilę drzemki, jednak czuł obowiązek utrzymywania warty. Zrobił więc kolejny obchód - tym razem tylko dwójka z żołnierzy prowadziła straż. Nic się jednak nie zmieniało. Krążąc po obozie, spotkał wartownika pełniącego służbę przy @Albert Fryderyk de Espada. Ten dał mu znać, iż kierownik wyprawy oczekuje jego przybycia. Joachim zmienił więc swoje zamiary i udał się we wskazane miejsce. Wartownik uchylił materiał w wejściu do namiotu, wprowadzając go tam.
- Jestem, Albercie! - powiedział na wejściu i bez pytania zdał szybki raport - Wokół obozu cisza, żadnych niepokojących oznak zagrożenia.

- Właśnie ta cisza jest tak niepokojąca... - odpowiedział Albert

- Grupy pod komendą @Roman Schädel i @Femme Mystere wyruszyły już dawno temu a żadna z nich nie wróciła mimo że powinni już zrobić to dawno temu. Wypadało by się tym zainteresować...- Albert nie był w stanie dokończyć gdy stróż czatujący przy namiocie wpadł do środka i powiedział że wartownik kogoś dostrzegł

Albert zerwał się na równe nogi i jedną ręką chwycił chwycił pistolet z kabury leżącej na łóżku i wyszedł czym prędzej z innymi z namiotu w stronę żołnierza na warcie, który usilnie próbował dać znać że coś widzi wymachując w naszą stronę rękoma.

5689119-PhotoRoom.jpg
5689119-PhotoRoom.jpg (87.76 KiB) Przejrzano 227 razy
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho
Faktotum
Posty: 1913
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Joachim Cargalho »

Nie zdążyli wymienić kilku zdań, gdy stróż przy namiocie wszczął alarm. @Albert Fryderyk de Espada zerwał się szybko wychodząc na zewnątrz, a Joachim podążył za nim.
- Chyba coś zauważył - powiedział krótko strażnik, wskazując na wartownika z grupy Joachima, który pełnił obchód.

Albert, wychodząc z namiotu, uzbroił się w broń. Także i Cargalho był ciągle uzbrojony, trzymając za pazuchą broń, którą otrzymał w prezencie podczas pobytu w Muratyce.
Obrazek
* * *

Podeszli do człowieka pełniącego wartę, a ten wskazał im palcem pomiędzy drzewa, gdzie było widać wyłącznie gęstą chmurę mgły, której białe macki oplatały kolejne drzewa, zajmując całą wolną przestrzeń. Nie było tam nic widać. Patrzyli nieco zdezorientowani, a wartownik informował - Przysięgam, było widać tam jakąś postać.

Spojrzeli na siebie z @Albert Fryderyk de Espada i postanowili zbadać ten teren, wychodząc poza obóz.

Obrazek
Księżyc próbował przebijać się przez gęste chmury lecz paradoksalnie, jego blask jeszcze bardziej utrudniaj dostrzeżenie czegokolwiek w otoczeniu, gdyż światło dokładniej uwidaczniało płaty mgły, które będąc nienamacalne, z uporem nie dawały się jakkolwiek rozgonić.

- Może to jakaś zwierzyna? - zapytał @Albert Fryderyk de Espada , kiedy stawiali kolejny krok za krokiem, starając się być przy tym jak najciszej. Nie dane im było w tej chwili cokolwiek zobaczyć...
Obrazek


Obrazek
Materiał promocyjny komitetu wyborczego "Heinz, Osobowością Roku!"
Kliknij, zaloguj się i głosuj!
Awatar użytkownika
Isabella Swann
Posty: 1375
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Isabella Swann »

Bella zauważyła poruszenie w obozie. Nie potrafiła usnąć czekając na powrót zwiadowców. Zastanawiała się co się stało z ekipami. Wiedziała, że mama @Femme Mystere poradzi sobie w każdej sytuacji, jednak mimo wszystko taki lekki niepokój pozostał. Postanowiła zobaczyć co się dzieje. Obudziła Dziadka Jorgusia:
- Dziadku wstawaj, coś się dzieje. Lepiej byśmy poszli sprawdzić co. - powiedziała dziewczyna do starszego mężczyzny.
- Twoja matka już wróciła? - zapytał na wpół sennie jeszcze Dziadek, a dziewczyna potrząsnęła głową. - Cholibka, to nie wróży niczego dobrego. Ale spokojnie dziewczyno, złego diabli nie biorą. Chodź, podejdźmy do twojego Ojca i zobaczmy co się dzieje. - oboje wyszli powoli z namiotu by nie obudzić śpiącego doktora Neumanna. Bella uważała, że przynajmniej jedno z nich powinno być przytomne kolejnego dnia w wędrówce. Razem z Dziadkiem udała się w kierunku swojego Ojca @Joachim Cargalho oraz @Albert Fryderyk de Espada i innych, którzy stali i patrzyli w dal lasu.
Obrazek
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Swann [von Lichtenstein]
Obrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt
Posty: 5663
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Obrazek

Szelest stąpajacych stóp czy czegoś co te stopy przypominało, po runie leśnym nasilał się. "Besie" zbliżały się do obozu! To było pewne. Nasłuchujący już wiedzieli. Wiedzieli też już doskonale, że to nie była jedna persona, moż enawet trzy, cięzko było zliczyć te wytłumione hałasy...

Wtem w oddali ujrzeli postać... Sześć nóg miała, jedne dłuższe, inne któtsze. W dodatku dwie głowy! Jedna przypominała nawet ludzką, ale ta druga jakby ze dwa razy większa. Szła nieco z wolna, bez pospiechu, lekko chwiejna, jakby ranna, zmęczona...



Wartownicy zareagowali żwawo, ale jak, tego dowiecie się po wpisie kolejnych członków wyprawy...
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Posty: 625
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Eihenberg/Koribia

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Dwa pistolety i dwa karabiny skierowane prosto w cel to zdecydowanie za wiele by powalić dwugłowe stworzenie na sześciu nogach. Żaden jednak ze stojących przed obozem, ani najemnik, ani wartownik, ani stojący obok siebie @Albert Fryderyk de Espada i @Joachim Cargalho nie byli wciąż pewni kto lub co zmierza w ich stronę. Tak było do puki światło księżyca nie przebiło się między gałęziami drzew i nie rozświetliło drogi przed nimi.

moonlight1.jpg
moonlight1.jpg (53.95 KiB) Przejrzano 175 razy

- Stać, stać! Odłóżcie broń! Nie strzelać! - krzyknął Albert łapiąc za lufę karabinu żołnierza
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Roman Schriftsteller
Powieściopisarz
Posty: 6
Rejestracja: 11 listopada 2022, 18:48

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Roman Schriftsteller »

OBOZOWISKO



Noc z górach Edelweiss. Długie cienie kładące się na drzewach, migoczące w płomieniach ogniska. Gęsta mgła rozpostarta w otoczeniu niczym kotara w teatrze rozgrywającym się w umysłach podróżnych. Chłód, a wręcz przenikliwy mróz, niczym oddech Pani Gór znanej wszystkim z legend. Szelesty, gwizdy i odgłosy zwierząt, których nikt nie zna, czy też które nie istnieją? Przeżyć w nocy w nieprzebytych borach Edelweiss nie wyobrazi sobie nikt, kto nie odczuje tego na własnej skórze.

@Joachim Cargalho i @Albert Fryderyk de Espada wymierzyli pistolety w zmorę, której sylwetka rysowała się przed ich oczami. I byliby w tym momencie w stanie przysiąc, że stworzenie to jest cudem, rozgrywającym się w miejscu, gdzie nie bez przyczyny nie zapędzają się ludzie.

Istota powłóczyła nogami, zbliżając się do nich. Wkrótce światło ogniska mignęło oświetlając w jej rysy tylko na ułamek sekundy. Było to oblicze przypominające wampira lub wiedźmę. Nim jednak mogli przyjrzeć się jej dokładniej, zobaczyli, jak pada na kolana.

- @Isabella Swann – wycharczała, wyciągając rękę w stronę kobiety. Po chwili runęła na ziemię, topiąc twarz w leśnej ściółce.

Gdy mężczyźni odważyli się podejść i obrócić ja na plecy, zorientowali się, że byłą to…
Mroczna postać
nieprzytomna Lieselotte.

Obrazek
:E :E :E
ROMAN

Gdy żołnierze otworzyli drzwi i przeszli przez mały przedsionek, w środku spostrzegli pewną scenę.

Obrazek

Chata na parterze tworzyła na całej swojej powierzchni jedną wielką salę, mogącą pomieścić większą grupę ludzi. Wzdłuż poprzecinana była drewnianymi filarami, tworzącymi dwa rzędy. Na środku stało sześć rozstawionych stołów z krzesłami, przygotowanych na pojawienie się potencjalnych wędrowców.
Po prawej stronie można było udać się schodami na piętro lub wyjść drugim wyjściem na taras.
Po lewej stronie od wejścia stał kominek, tak zwana koza, przy której znajdował się związany i zakneblowany… Oberhaupt @Heinz-Werner Grüner, przytomny, cały i zdrowy, lecz... niesamowicie wkurzony! Przy nim dwóch mężczyzn o nordackich rysach, wyposażonych w strzelby.

Obrazek
Obrazek

- Proszę proszę, doczekaliśmy się. – rzekł ten w czarnym kapeluszu. – Jesteście z wyprawy organizowanej przez @Albert Fryderyk de Espada ? Jeśli tak, to przekażcie swojemu kierownikowi, że wypuścimy Oberhaupta, jeśli stawi się tu osobiście i odda swoje zapasy. A reszta jego podróżników lepiej niec zawróci.
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt
Posty: 5663
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

No i dupa. - pomyślał Heinz

Nic nie napiszę - zakneblowali mnie.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho
Faktotum
Posty: 1913
Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Joachim Cargalho »

Panująca mroczna atmosfera budowała wyobraźnie wszystkich podróżników. Strzelające iskrami ognisko, co rusz dopominało się o dokładanie kolejnych drew, które rozhulają języki ognia i wzmogą ciepło wraz ze światłem bijącymi od paleniska.

Stąpając we mgle, w oddali coraz bardziej zarysowywała się nieznajoma postać, a dochodzące z obozu kolejne osoby tworzyły narrację niebezpieczeństwa. Joachim obejrzał się w kierunku @Isabella Swann i Jorgusia, wskazując im kierunek w lesie, na którym powinni skupić uwagę, zaś @Albert Fryderyk de Espada jako pierwszy zrozumiał co się dzieje. Zdecydowanie zaniechał wymachiwaniem bronią. W końcu, z mroku wyłoniła się @Femme Mystere, która słaniała się na nogach.

Podbiegli do niej wszyscy, próbując zrozumieć co się stało, jednak ona nie była w stanie wypowiedzieć ani słowa więcej. Wróciła sama, padając na kolana i bezwładnie uderzając całym swoim ciałem o ziemię.

Spojrzeli po sobie, z małym zdezorientowaniem. Joachim wziął ją na ręce i czym prędzej skierowali się z powrotem do obozu. Ponieważ nie odeszli zbyt daleko, stwierdził, że to najlepsza opcja.
- Biegnij obudzić Neumanna! - polecił @Albert Fryderyk de Espada , gdyż wiedział, iż zrobi to najszybciej.
- Co będzie nam potrzebne? - zapytał @Isabella Swann, choć tak na dobra sprawę nie wiedzieli co się stało. Liczył jednak, że ich starsza córka szybko wyda komendy do przygotowania czegoś co może poprawić sytuację.

Oddech miała charczący, a jej postać bezwładnie zwisała mu na rękach. Wbiegli do namiotu kierownika, który był najbliżej i był najlepiej wyposażony. Położył ją na łóżku i odsunął się, dając @Isabella Swann możliwość oceny sytuacji.
Obrazek


Obrazek
Materiał promocyjny komitetu wyborczego "Heinz, Osobowością Roku!"
Kliknij, zaloguj się i głosuj!
Awatar użytkownika
Fabio Rhyner
Posty: 45
Rejestracja: 20 września 2022, 17:04

OBYWATEL

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Fabio Rhyner »

Roman Schriftsteller pisze: 21 listopada 2022, 08:03
Gdy mężczyźni odważyli się podejść i obrócić ja na plecy, zorientowali się, że byłą to…
Mroczna postać
nieprzytomna Lieselotte.

Obrazek
:E :E :E
Gdy nastąpiła zmiana obozowej warty Fabio Rhyner udał się w okolice ogniska aby znaleźć sobie godne miejsce na odpoczynek. Wszak jego trzydziestoletnie kończyny zasługiwały choćby na chociaż chwilę zasłużonego odpoczynku. Choć na pozór Fabio był człowiekiem uśmiechniętym, rozrywkowym to jego umysł oraz duszę zakrywała tajemnicza warstwa mroku. Jego myśli wędrowały po obozie, przeplatając warstwę wspomnień z obrazami teraźniejszości. Z jednej strony dotychczas nie przetworzona śmierć przyjaciela Robina z drugiej wspomnienia z czasów służby w Niderlandzkim Regimencie Kolonialnym.
Obrazek Dodatkowo całość sytuacji wzmagał niepokój wywołany atypowym jak na tego rodzaju ekspedycję czasem powrotu zwiadowców. Finalnie więc trzydziestolatek nie zaznał ani minuty spokoju ...

W pewnym momencie chwilowe zamyślenie mężczyzny przerwał alarm straży obozowej, która dostrzegła zbliżające się w ich kierunku postacie. Fabio Rhyner instynktownie zerwał się na nogi.
- Nie mam czasu szukać broni dystansowej, przy tak ograniczonym świetle z pewnością i tak będziemy w końcu walczyć w zwarciu.
Rhyner podbiegł do juków bagażowych Rubina, tam też bowiem pozostawił swój stary zdobiony nóż wojskowy. Metaliczny odgłos wyciąganego ostrza roznosił się po okolicznym lesie powodując tajemnicze echo. Trzydziestolatek ze sztyletem w ręce udał się w stronę strażników. Dostrzegając zbliżające się postacie zamierzał zaczekać na odpowiednią okazję a następnie przypuścić szarżę na przeciwnika, jednakże w porę usłyszał głos @Albert Fryderyk de Espada
Stać, stać! Odłóżcie broń! Nie strzelać!

Gdy Fabio dostrzegł, iż tajemniczą postacią jest @Femme Mystere rzucił z impetem nóż w stronę najbliższego drzewa a następnie podbiegł w stronę Frau Augentrost.
- Frau Augentrost!? Co się stało!? - prawdziwie zamartwiony a zarazem poruszony stanem kobiety gorączkowo zaczął rozglądać się za Doktorem Neumanem oraz Frau @Isabella Swann.
- Panno Swann!! Doktorze tutaj !! - Fabio dostrzegłwszy, iż @Joachim Cargalho wziął @Femme Mystere na ręce podbiegł do niego aby mu pomóc. - Joachimie tutaj, szybko ułóżmy ją na grubym kocu niedaleko paleniska. Rhyner jako człowiek z wojskową przeszłością pamiętał jak ułożyć ciało w pozycji bocznej ustalonej to też gdy tylko Joachim położył Frau Augentrost we wskazanym miejscu, błyskawiczne ułożył ciało @Femme Mystere w pozycji bocznej ustalonej.
- @Isabella Swann musimy ją ocucić - Fabio Rhyner zmarszczył brwi oczekując na reakcję służb medycznych.
Obrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Posty: 625
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Eihenberg/Koribia

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Ekspedycja "Nie wszystko złoto..."

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Albert czym prędzej pośpieszył w głąb obozu i już po chwili wrócił z sunącym za nim niepewnym krokiem i ewidentnie niewyspanym doktorem Neumannem. Ten tylko po kilkunastu sekundach stwierdził aby przenieść @Femme Mystere do namiotu. @Albert Fryderyk de Espada razem z @Fabio Rhyner natychmiast przenieśli ledwo przytomną panią kapral do namiotu medyka zostawiając ją pod opieką medyka oraz @Isabella Swann.

Zaraz po tym chwycił ona stojącego obok @Joachim Cargalho i wyciągną przed namiot gdzie czeka już @Fabio Rhyner i powiedział do zgromadzonych:


- No panowie, moje gratulację połowę problemów mamy z głowy, znaleźliśmy połowę zaginionych prawda ? - powiedział z wyraźnym cynicznym uśmiechem na ustach...


- Za pięć minut w moim namiocie... - dodał po chwili już znacznie poważniejszym i poddenerwowanym tonem


W odpowiedzi na polecenie kierownika przed namiotem w ciągu kilku minut zgromadzili się wszyscy wezwani członkowie ekspedycji. W namiocie jeszcze przez kilka minut rozmawiali kierownik Albert de Espada i jego prawa ręka i dowódca grupy najemników Artur Rurkh. Nikt nie mógł usłyszeć o czym panowie rozmawiali ale przez niezasłonięte wejście widać było że kierownik ma swojemu towarzyszowi coś do zarzucenia. Dopiero po chwili wysoki i potężnie zbudowany starszy mężczyzna wyszedł przed namiot.

Obrazek

Dopiero za nim wyszedł niższy o prawie całą głowy kierownik i kazał towarzyszowi przygotować "resztę". Cokolwiek miało by to znaczyć.

- Aa, panowie @Joachim Cargalho i @Fabio Rhyner, proszę proszę, zapraszam - powiedział Albert zapraszając panów do namiotu


Panowie usiedli przy stoliku i jedynie kierownik z rękoma opartymi na sole stał nad nimi jakby miał zaraz wysłać ich na stracenie.

- Herr @Joachim Cargalho może wy będziecie mi w stanie wytłumaczyć dlaczego 2/3 naszego personelu wojskowego zaginęło a ich dowódca wrócił ledwo przytomny do obozu sam ? Tak wielkiego pokazy niekompetencji i braku czegokolwiek ze strony Landstreitkräfte się nie spodziewałem.
Dlatego podjąłem decyzję, Zbieram swoich ludzi i wyruszam na poszukiwanie, a was panowie zostawiam w obozie i macie go dobrze pilnować. Radzę niczego nie z****ć do puki nie wrócimy, Czy wyraziłem się jasno ?
- odpowiedział stanowczo Albert odchodząc od stołu i wychodząc przed namiot


Tam na kierownika czekał już Rurkh wraz ze swoimi ludźmi gotowymi do wymarszu.

Obrazek

Kierownik jedynie przypiął kaburę do pasa i chwytając za karabin poszedł z grupą najemników w stronę gdzie jeszcze chwilę temu znaleźli ledwo przytomną kapral @Femme Mystere .
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Przygody, wyprawy, inwestycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość