Strona 1 z 10

Lawina - temat ogólny

: 04 lutego 2022, 18:36
autor: Femme Mystere
Dla porządku proponuję tutaj omawiać wszelkie tematy dot. Lawin.

Odnosząc się do:
Co do pierwszej Lawiny, pozostaje nam bardzo dużo do przygotowania:
1. mapa heksagonalna oraz ustalenie, co kryje się pod poszczególnymi heksagonami
2. ustalenie zasad rozgrywki, w tym elementy strategiczne oraz system rozgrywki, czyli jak statystyki postaci przekładają się na prawdopodobieństwo wykonania akcji oraz jak ustalamy szanse na udane akcje.- to zaproponuję niebawem w osobnym temacie na forum.
3. dodanie opisu dot. wspinaczek w poście powitalnym na forum
4. ustalenie sposobu promocji "marketingowej" pierwszej Lawiny
@Heinz-Werner Grüner czy mogę liczyć na to, że wykonasz mapę heksagonalną graficznie? To, co kryje się pod heksagonami, możemy ustalić wspólnie zakulisowo.

Jeśli chodzi o tło fabularne, jednak wolałabym, żeby Schmelzfest był organizowany gdzieś w dolinie lub w mieście Edelweiss, skąd wyruszy wyprawa. To ma większe ręce i nogi. Możemy fabularnie opisac to tak, że mieszkańcy gromadzą się w dolinie, gdzie odbywa się jarmark, a śmiałkowie wyruszają w góry w poszukiwaniu pierwszej szarotki. I kiedy przyniosą z gór szarotkę i powrócą z nią, wtedy dopiero rozpoczyna się właściwe święto i można rozpocząć jakies zabawy.

Wyprawa byłaby fabularnie przewidziana na kilka godzin, np. trasa zajmuje fabularnie 3 godziny w jedną stronę i 2 w drugą, natomiast realnie chciałabym, żeby pierwsza wyprawa była krótka czasowo, do rozegrania w ciągu tygodnia. Kto nie zdąży, musi się zawrócić.

Jeśli zaakceptujecie taki pomysł fabularny, to wtedy mapa heksagonalna powinna prezentować zbocze jakiejś góry, gdzie odnaleźć można szarotki.

Dodatkowo uważam, że heksagony powinny być pomalowane na 3 kolory - zielony, żółty i czerwony, które prezentować będą poziom trudności przejścia.

Żeby nie komplikować nadto, zrobiłabym tak, że możliwe do przejścia byłyby 2-3 trasy. Gracze wybierają punkty startowe.

Trasa 1 -> najdłuższa, ale najłatwiejsza. Trzeba przejść większą część heksagonów o łatwym poziomie trudności, co będzie czasochłonne.
Trasa 2 -> średnio trudna. Sporo heksagonów, kilka trudnych, kilka łatwych i trochę średnich. Tutaj mapa może prezentować np. konieczność przejścia przez rzekę i przez knieje.
Trasa 3 -> trudna, ale zdecydowanie najkrótsza, kusząca. Mało heksaonów, ale konieczność wspinaczki, posiadania sprzętu.

Dodatkowo dajemy graczon możliwość współpracy oraz przeszkadzania sobie oraz możliwość uprzedniego zakupu sprzętu w GRATcie

Jeśli chodzi o system rozgrywki do rzutów, to pozostajemy przy 4 statystykach: siła, zręczność, wytrzymałość i charyzma, w których każdy nowy gracz będzie posiadał 10 punktów.

Proponuję zatem, że 1 punkt = 1% szansy na sukces.

Żebyzaprezentować system, to będzie on działał tak:
Gracz deklaruje w poście, że wchodzi na heksagon G10, żółty. Opis:
Próbujesz przejść przez rzekę. Stąpasz na mokry kamień i zaraz poślizgniesz się. Wykonaj test na zręczność. Twoje bazowe szanse to 50%.
Do bazowych 50% dodajemy 10% ze statystyki zreczność, co daje w sumie 60% szans dla gracza.
Jeśli gracz zakupił w sklepie GRAT buty z grubą podeszwą antypoślizgową, dostaje dodatkowe 10% szans, co daje 70% szans na sukces.
Mistrz gry rzuca kością k100. (na jednym z forum, które znam, była możliwość implementacji kości na forum, więc u nas też będzie to możliwe jako wtyczka! Ale oczywiście kiedyś, gdy będzie czas na takie rzeczy. Tymczasem rzuty wykonywać będziemy na discord.)
Jeśli MG wyrzuci od 1-70 - rzut udany
Jeśli MG wyrzuci 71-100 - rzut nieudany.
Weźmy jeszcze pod uwagę, że jeśli gracz współpracował z kimś (partner, który podąża tą samą trasą i nie znajduje się dalej niż 3 heksagony, deklaruje, czy pomaga czy przeszkadza). W zależności od tego, czy pomaga, czy przeszkadza, otrzymuje lub zostaje mu zredukowana szansa na sukces o 10 %.

Wcześniej ustalamy, co się dzieje w przypadku porażki. Czy gracz musi się cofnąć czy całkiem odpada z gry.

Ten system jest banalnie prosty. Nadaje sens istnienia ekwipunktu i dbania o statystyki. Bo im większe masz statystyki postaci, tym większa szansa na sukces. Im natomiast trudniejszy szczyt, bazowa szansa na sukces będzie mniejsza, więc trzeba będzie być naprawdę doświadczonym wspinaczem, żeby móc zdobyć coraz to wyższe szczyty.

@Joachim Cargalho @Heinz-Werner Grüner czy podoba wam się taka propozyja?

Ostatnia kwestia w tym poście, to jeszcze ustalenie nagród za pierwszą wyprawę.

1. Co otrzyma ten, który pierwszy przyniesie szarotkę?
2. Co otrzyma drugi?
3. Co otrzyma każdy kolejny?

Myslę, że warto rozważyć:

1. Nadanie nazwy dla zbocza z szarotkami
2. Wygrany otrzyma 10 pkt do statystyk, 2 5pkt, każdy kolejny 3?
3. Nagroda pieniężna?
4. Odznaka?
5. Tytuł?

Re: Lawina - temat ogólny

: 04 lutego 2022, 19:06
autor: Leszek Ebe-Grüner
No fajny pomysł. Co do trasy, to druga opcja jest chyba najlepsza. Nie jest ani za łatwa, ani za trudna.

I ogólnie życzę powodzenia przy projekcie i by się on udał ;)

Re: Lawina - temat ogólny

: 04 lutego 2022, 20:11
autor: Heinz-Werner Grüner
Świetny pierwszy koncept.
To zanim jeszcze zacznę odpowiadać dodam, że zbierzemy się na Polanie Porannej Rosy (tłumaczenie? oczywiście tak tymczasowo) i chyba będzie ona ulokowana jako "podwieszona" w dziale Idziemy w Góry.
Tam będą wszelkie zasady itd.
No to teraz
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 @Heinz-Werner Grüner czy mogę liczyć na to, że wykonasz mapę heksagonalną graficznie? To, co kryje się pod heksagonami, możemy ustalić wspólnie zakulisowo.
Nie ma problemu. Oczywiście zdawałem sobie z tego sprawę. Jako, że chciałbym by każda góra(a docelowo prawie wszystko)miała odzwierciedlenie wizualne, toteż oprzemy się na jednej, którą mam już przyporządkowaną. O tym za chwilę.
Tutaj tylko musimy ustalić w pierwszej kolejności wielkość heksów. W sensie, potrzebne, jest przede wszystkim ustalenie ile heksów ma mieć dojście z punktu startowego do celu ostatecznego.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 Jeśli chodzi o tło fabularne, jednak wolałabym, żeby Schmelzfest był organizowany gdzieś w dolinie lub w mieście Edelweiss, skąd wyruszy wyprawa. To ma większe ręce i nogi. Możemy fabularnie opisac to tak, że mieszkańcy gromadzą się w dolinie, gdzie odbywa się jarmark, a śmiałkowie wyruszają w góry w poszukiwaniu pierwszej szarotki. I kiedy przyniosą z gór szarotkę i powrócą z nią, wtedy dopiero rozpoczyna się właściwe święto i można rozpocząć jakies zabawy.
Dokładnie tak. Wspomniana Polana Porannej Rosy, będzie zawsze punktem startowym, tak mi się wydaje, że będzie ok. Ulokowaniem na mapie zajmiemy się później, ale zakładam, że znajduje się na południe od Edelweiss, gdzieś u podnóża gór na południu.
Jarmark z okazji Schmelzfest to chyba winien być w mieście, na rynku, jak to z pieczeniem świń. Nie wiem na pewno, tak mi się wydaje. To ma sens dla innych zabaw, masz rację, ale trn jarmark to niech sobie trwa. Co Ty na to?
Czyli kto chce idzie w góry, kto chce zostaje i zwiedza jarmark, a po powrocie z pierwszą szarotką, zaczynamy koncerty, śpiewy, tańce, tak?
Ja ze swojej strony chciałbym, w którymś momencie, skoro się otwieramy, podpisać "deklaracje niepodległości".
Mam na to przygotowany dokument, oficjalne podpisanie mogłoby otwierać albo zamykać imprezę. Dodanie fabuły do tego to w zasadzie jeden post, ale też taki "ważny"-kulminacyjny. Można tego dokonac choćby i na polanie. To dla mnie nie ma znaczenia.

Co do góry.
Proponuje "pod rozwagę" brać, mimo odległości pierwszą z brzegu górę. Jako, że nasz "słynny wjazd od strony MAW nazywa się Gamsentor, to góra, czy raczej zbocze, gdzie będziemy szukać szarotek może zwać się coś od kozic.

Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 Wyprawa byłaby fabularnie przewidziana na kilka godzin, np. trasa zajmuje fabularnie 3 godziny w jedną stronę i 2 w drugą, natomiast realnie chciałabym, żeby pierwsza wyprawa była krótka czasowo, do rozegrania w ciągu tygodnia. Kto nie zdąży, musi się zawrócić.

Jeśli zaakceptujecie taki pomysł fabularny, to wtedy mapa heksagonalna powinna prezentować zbocze jakiejś góry, gdzie odnaleźć można szarotki.

Dodatkowo uważam, że heksagony powinny być pomalowane na 3 kolory - zielony, żółty i czerwony, które prezentować będą poziom trudności przejścia.
Ile to fabularnie zajmie nie ma chyba znaczenia, ale zarys jak najbardziej do przyjęcia. Zakładasz, że jak ktoś zdobędzie szarotkę to i tak musi z nią jeszcze zejść, tak? Ok, ale żeby nie dochodziło to walk na łopaty, gdzie ci co wchodzą atakują tych co schodzą. ;) (żarcik)

Zbocze góry omówiłem nieco wyżej. Oczywiście fotka musi być z mniejszą warstwą śniegu. ;)
Co do malowań. To z tym sobie poradzimy. Nie będzie to może idealnie piękne, ale dam sobie radę.
Kwestia ustalenia ile tych heksów ma być, to co pisałem na samej górze.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 Żeby nie komplikować nadto, zrobiłabym tak, że możliwe do przejścia byłyby 2-3 trasy. Gracze wybierają punkty startowe.

Trasa 1 -> najdłuższa, ale najłatwiejsza. Trzeba przejść większą część heksagonów o łatwym poziomie trudności, co będzie czasochłonne.
Trasa 2 -> średnio trudna. Sporo heksagonów, kilka trudnych, kilka łatwych i trochę średnich. Tutaj mapa może prezentować np. konieczność przejścia przez rzekę i przez knieje.
Trasa 3 -> trudna, ale zdecydowanie najkrótsza, kusząca. Mało heksaonów, ale konieczność wspinaczki, posiadania sprzętu.
Dla mnie w porządku. Nie mam zastrzeżeń.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 Dodatkowo dajemy graczon możliwość współpracy oraz przeszkadzania sobie oraz możliwość uprzedniego zakupu sprzętu w GRATcie

Jeśli chodzi o system rozgrywki do rzutów, to pozostajemy przy 4 statystykach: siła, zręczność, wytrzymałość i charyzma, w których każdy nowy gracz będzie posiadał 10 punktów.

Proponuję zatem, że 1 punkt = 1% szansy na sukces.

Żebyzaprezentować system, to będzie on działał tak:
Gracz deklaruje w poście, że wchodzi na heksagon G10, żółty. Opis:
Próbujesz przejść przez rzekę. Stąpasz na mokry kamień i zaraz poślizgniesz się. Wykonaj test na zręczność. Twoje bazowe szanse to 50%.
Do bazowych 50% dodajemy 10% ze statystyki zreczność, co daje w sumie 60% szans dla gracza.
Jeśli gracz zakupił w sklepie GRAT buty z grubą podeszwą antypoślizgową, dostaje dodatkowe 10% szans, co daje 70% szans na sukces.
Mistrz gry rzuca kością k100. (na jednym z forum, które znam, była możliwość implementacji kości na forum, więc u nas też będzie to możliwe jako wtyczka! Ale oczywiście kiedyś, gdy będzie czas na takie rzeczy. Tymczasem rzuty wykonywać będziemy na discord.)
Jeśli MG wyrzuci od 1-70 - rzut udany
Jeśli MG wyrzuci 71-100 - rzut nieudany.
Weźmy jeszcze pod uwagę, że jeśli gracz współpracował z kimś (partner, który podąża tą samą trasą i nie znajduje się dalej niż 3 heksagony, deklaruje, czy pomaga czy przeszkadza). W zależności od tego, czy pomaga, czy przeszkadza, otrzymuje lub zostaje mu zredukowana szansa na sukces o 10 %.
Sama metoda przeliczeń dla mnie jasna, ale jako raczej słaby MG (bez doświadczenia) nie wiem czy będę w stanie poprowadzić to sam. Zabawa w takim razie wykluczyła by mnie i Ciebie, tak? Czy idziemy także biorąc wszelkie sprawy dodatkowe na swoje barki.
Aha, wymaga to od Ciebie sporej aktywności w tym czasie. Dasz radę?
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 18:36 Wcześniej ustalamy, co się dzieje w przypadku porażki. Czy gracz musi się cofnąć czy całkiem odpada z gry.

Ten system jest banalnie prosty. Nadaje sens istnienia ekwipunktu i dbania o statystyki. Bo im większe masz statystyki postaci, tym większa szansa na sukces. Im natomiast trudniejszy szczyt, bazowa szansa na sukces będzie mniejsza, więc trzeba będzie być naprawdę doświadczonym wspinaczem, żeby móc zdobyć coraz to wyższe szczyty.


Ostatnia kwestia w tym poście, to jeszcze ustalenie nagród za pierwszą wyprawę.

1. Co otrzyma ten, który pierwszy przyniesie szarotkę?
2. Co otrzyma drugi?
3. Co otrzyma każdy kolejny?

Myslę, że warto rozważyć:

1. Nadanie nazwy dla zbocza z szarotkami
2. Wygrany otrzyma 10 pkt do statystyk, 2 5pkt, każdy kolejny 3?
3. Nagroda pieniężna?
4. Odznaka?
5. Tytuł?
Co nazywamy porażką. NIe ukończenie na czas/nieprzychylność losową? Bo wydaje mi się, że nie ma co w pierwszej wyprawie zniechęcać i "zrzucać" ich na sam koniec,a raczej uniemozliwić ruch(strata tury), ew. maksymalnie 1 heksa.
Do ustalenia pozostaje ile heksów można dziennie pokonać/ile ruchów wykonać itd. Zajmiesz się tym?

Co do nagród to tutaj burza mózgów. Ja mam ze swojej strony plan na przygotowanie dla wszystkich uczestników zabawy(jarmark/góra) pamiatkowego odznaczenia. A dla pierwszej trójki można coś dodatkowo, owszem. Tkaże i medale.
Na cześć zwycięzcy może nazwa ulicy/czegoś innego/pieśni . Dziś mi ciężko coś wymyśleć. :)

Ad1. Do przemyślenia.
Ad2. Tu bym zrobił jeszcze inaczej. 12/8/6 i cała reszta co w ogóle zacznie 3. Na zachęte.
Ad3. Klubeki zawsze w cenie! Jako, że kamienice na przykład może mieć każdy, ale nikogo nie stać (to tutaj), tak może zbieranie na dworek ma sens?
Ad4. Tak! To jak wyżej.
Ad5. To co już gdzieś poruszyłem. Za zaliczenie gór są specjalne odznaki, które są nazwane "tytułami" wspinaczkowymi. Chyba, że nazwiemy to po prostu "Pierwsza Szarotka 1922" i co roku będziemy przyznawać taki dodatkowy unikatowy tytuł. Co sądzisz?

Re: Lawina - temat ogólny

: 04 lutego 2022, 22:11
autor: Femme Mystere
Polanie Porannej Rosy - Morgentaulichtung

Jeszcze zanim zapomnę, uważam, że powinniśmy dodać jeszcze dodatkowy bonus (choć niewielki), dla tych, którzy będą chcieli opisywać wyprawę fabularnie. Jeśli gracz opisze swoje posunięcia fabularnie, będzie mógł otrzymać 1-3 % do prawdopodobieństwa w rzucie. 1 - za skąpe, jednozdaniowe, 2 - za średnie, do 5 zdań, 3 - za szeroki opis. Myślę, że ten niewielki bonus nie pokrzywdzi tych, którzy nie lubią fabularyzacji, a jednocześnie dla tych, którzy lubią coś opisać fabularnie, każdy procent prawdopodobieństwa jednak daje jakąś niewielką przewagę.

Ilości heksów na mapie - to jest właśnie wielka dla mnie niewiadoma. Najlepiej byłoby przetestować, żeby zorientować się, ile zajmuje przejście mapy. A na testy nie możemy sobie za bardzo pozwolić, ponieważ czas goni. Więc ile? Każdy heksagon daje możliwość 3 ruchów do przodu i 3 do tyłu. Żeby pierwsza wyprawa nie była zbyt skomplikowana i kosztowna czasowo dla nas w przygotowaniu, to może:
Trasa 1 - 7 heksagonów w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor zielony
Trasa 2 - 5 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor żółty
Trasa 3 - 3 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor czerwony.
Do daje mapę 15x21.
Czyli mapa musi być przedzielona na 3 trasy i sugerować najlepszą drogę przejścia trasy. Każdy gracz z założenia będzie próbował chodzić tylko po zielonych polach, unikając żółtych a w szczególności czerownych. Ale czasem będzie wolał zaryzykować i przejśc po trudniejszych polach, żeby np. wyprzedzić innego gracza albo zyskać na czasie. - mam nadzieję, że koncepcja jest wyjaśniona wystarczająco jasno.

Tło fabularne - tak, niech jarmark trwa, a gdy wróci zwycięzca z szarotką, wtedy jakieś koncerty, podpisanie deklaracji o niepodległości też jest dobrym pomysłem.

Zejście, to nie, to juz chyba możemy odpuscić :)

Kolorystyka heksagonów, to przyszło mi jeszcze do głowy, że zamiast malować całych, można by zrobić tylko obramówki.

Prowadzenie rozgrywki nie będzie trudne, ponieważ z góry ustalimy, co znajduje się pod każdym z heksagonów. Sprawa będzie się sprowadzać do tego, by opublikować graczowi opis spod heksagonu, dodac mu 10 % prawdopodobieństwa ze statystyk, sprawdzenia, czy ma odpowiedni ekwipunek, czy nalezy mu się premia fabularna i na koniec, czy inny gracz mu pomaga lub przeszkadza. Potem rzucić koscią i napisać, jaki jest wynik rzutu. Jeśli się obawiasz, to mogę to poprowadzić. Mam nadzieję (i raczej przewiduję), że 1 marca będę miała czas, by to prowadzic. Zobaczysz, jak to robię, i być może następnym razem będziesz mógł to robić również sam.

Odnośnie porażki to proponuję- jeśli gracz przegra rzut lub np. odpowie błędnie na pytanie wiedzowe, to ten heksagon, na którym stał, będzie "wyszarzony". Gracz cofnie się na poprzednie pole i wciąż może grać, idąć na inne pole. I tu jest tak, jeśli wybrał trasę 1, to ma więcej możliwości ruchu w przypadku porażki, jeśli wybrał trasę 3, to najmniejsze. Jeśli gracz nie ma już więcej ruchu, musi się zawrócić, czyli kończy grę porażką.

Ilość ruchów na dzień - nie widzę potrzeby ograniczania. Ograniczeniem samym w sobie będzie w tym przypadku moja "przerobowość", bo jak będę miała czas, to opublikuję graczowi opis spod heksa, a jak nie, to będzie musiał poczekać. Liczę jednak na to, że gra wciągnie i gracze będą chcieli szybko przejść trasę. Czemu w sumie nie dać im takiej możliwości? :)

Nagrody - dla mnie brzmi spoko. Tylko mówię, nie chcę dawać graczom za szybko i za dużo punktów do statystyk

Acha i ostatnie - we dwoje chyba damy radę to przygotować. Dzięki temu @Joachim Cargalho i @Leszek Ebe-Grüner też będą mogli zagrać.

Re: Lawina - temat ogólny

: 04 lutego 2022, 22:56
autor: Femme Mystere
Jeszcze kilka myśli, póki pamiętam i kręcą mi się w głowie:

1. Myślę, że gracze nie powinni móc stać na tym samym polu.
2. Ścieżka przejścia krok po kroku danego gracza równiez musi być jakoś oznaczana na mapie
3. Uczestnicy najpierw wybierają trasę, a potem jedno z pól startowych. Jeśli trasa 1 ma 7 heksów na osi X, to gracze moga ustawić się na jednym z 7 heksów. Jeśli trasa ma 3 heksy, to na jednym ze 3. Ilośc pól startowych jest ograniczona, czyli kto pierwszy ten lepszy.
4. Tylko gracze na jednej trasie mogą wchodzić ze sobą e interakcje. I chyba jednak tylko wtedy, gdy heksy, na których stoją, sąsiadują ze sobą.

Re: Lawina - temat ogólny

: 05 lutego 2022, 10:50
autor: Joachim Cargalho
Mam sporo do nadrobienia, ale restart świeża głowa może lepiej to wszystko ogarnie. Zaczynam:
Jeśli chodzi o tło fabularne, jednak wolałabym, żeby Schmelzfest był organizowany gdzieś w dolinie lub w mieście Edelweiss, skąd wyruszy wyprawa. To ma większe ręce i nogi. Możemy fabularnie opisac to tak, że mieszkańcy gromadzą się w dolinie, gdzie odbywa się jarmark, a śmiałkowie wyruszają w góry w poszukiwaniu pierwszej szarotki. I kiedy przyniosą z gór szarotkę i powrócą z nią, wtedy dopiero rozpoczyna się właściwe święto i można rozpocząć jakies zabawy.

Wyprawa byłaby fabularnie przewidziana na kilka godzin, np. trasa zajmuje fabularnie 3 godziny w jedną stronę i 2 w drugą, natomiast realnie chciałabym, żeby pierwsza wyprawa była krótka czasowo, do rozegrania w ciągu tygodnia. Kto nie zdąży, musi się zawrócić.
Fabuła jest idealna i doskonale komponuje się w klimat, który chcemy odtworzyć podczas święta roztopów. Chciałbym jednak zrozumieć sam przebieg wyprawy od strony technicznej. Rozgrywka będzie toczyć się w ciągu tygodnia. Ile więc sesji będzie potrzebnych do doprowadzenia rozgrywki do końca. No i ile taka jedna sesja będzie trwać. Co, jeśli ktoś nie przyjdzie lub się spóźni? To są pewnie podstawy, ale bez tego ciężko mi ogarnąć..

No i patrząc na czas rozgrywki trzeba wszystko rozłożyć w czasie. Czyli wyprawa wyrusza 1 marca, zaś samo świętowanie powinno odbyć się klika dni później, żeby fabuła wyprawy zdążyła mieć swój finał w dobrym czasie.
Dodatkowo uważam, że heksagony powinny być pomalowane na 3 kolory - zielony, żółty i czerwony, które prezentować będą poziom trudności przejścia.

Żeby nie komplikować nadto, zrobiłabym tak, że możliwe do przejścia byłyby 2-3 trasy. Gracze wybierają punkty startowe.

Trasa 1 -> najdłuższa, ale najłatwiejsza. Trzeba przejść większą część heksagonów o łatwym poziomie trudności, co będzie czasochłonne.
Trasa 2 -> średnio trudna. Sporo heksagonów, kilka trudnych, kilka łatwych i trochę średnich. Tutaj mapa może prezentować np. konieczność przejścia przez rzekę i przez knieje.
Trasa 3 -> trudna, ale zdecydowanie najkrótsza, kusząca. Mało heksaonów, ale konieczność wspinaczki, posiadania sprzętu.
To też ma dobry potencjał na rozwinięcie opisu każdej z tras, bo jak rozumiem, każdy heksagon ma za zadanie postawić wędrowca wobec jakiegoś zadania?
Czyli możemy stworzyć opis, ze wybierając trasę 2, czeka Cię długa podróż, która będzie okraszona kilkoma przeszkodami. Musisz spenetrować knieje, pełne wilków i innych wygłodniałych po zimie zwierząt. To jeszcze nic... Mimo braków w listowiu, roślinność jest tak gęsta, że można się tam zgubić. Topniejący śnieg nie odkrył jeszcze szlaku, a marznąca woda może sprowadzić na Ciebie niebezpieczeństwo
Weźmy jeszcze pod uwagę, że jeśli gracz współpracował z kimś (partner, który podąża tą samą trasą i nie znajduje się dalej niż 3 heksagony, deklaruje, czy pomaga czy przeszkadza). W zależności od tego, czy pomaga, czy przeszkadza, otrzymuje lub zostaje mu zredukowana szansa na sukces o 10 %.
Jeśli chodzi o matematykę, to szczęśliwie jest mi z nią po drodze na tyle, ze ogarniam liczenie szans. Zastanawia mnie tylko ten fragment. Kiedy gracze powinni zadeklarować, że sobie pomagają (grają jako partnerzy)?

Przejdę teraz do wypowiedzi Herr Grunera i zaraz wrócę do kolejnego postu w tym temacie:
Jarmark z okazji Schmelzfest to chyba winien być w mieście, na rynku, jak to z pieczeniem świń. Nie wiem na pewno, tak mi się wydaje. To ma sens dla innych zabaw, masz rację, ale trn jarmark to niech sobie trwa. Co Ty na to?
Czyli kto chce idzie w góry, kto chce zostaje i zwiedza jarmark, a po powrocie z pierwszą szarotką, zaczynamy koncerty, śpiewy, tańce, tak?
Ja ze swojej strony chciałbym, w którymś momencie, skoro się otwieramy, podpisać "deklaracje niepodległości".
Sposób przeprowadzenia Schmelzfestu powinien być podobny do pieczenia świniaka. Właściwie nawet system jest podobny, bo tam szliśmy złowić dzika, a teraz szukamy kwiatów :E
Deklaracja niepodległości powinna być podpisywana konkretnego dnia w czasie trwania zabawy. Jeśli uruchomisz kontakty do władców mikroświata, to fajnie byłoby gdyby się oni pojawili. Może ktoś nas uzna już na samym początku oficjalnie... a może wypowie nam wojnę o granice... :D
Ad5. To co już gdzieś poruszyłem. Za zaliczenie gór są specjalne odznaki, które są nazwane "tytułami" wspinaczkowymi. Chyba, że nazwiemy to po prostu "Pierwsza Szarotka 1922" i co roku będziemy przyznawać taki dodatkowy unikatowy tytuł. Co sądzisz?
Nie wiem kiedy napisałeś to, ale dokładnie tak samo pomyślałem. To musi być cykliczna nagroda, bo Święto Roztopów będzie najważniejszym dniem Edelweiss.

Wracam teraz do wypowiedzi Mistrzyni Gry:
Jeszcze zanim zapomnę, uważam, że powinniśmy dodać jeszcze dodatkowy bonus (choć niewielki), dla tych, którzy będą chcieli opisywać wyprawę fabularnie. Jeśli gracz opisze swoje posunięcia fabularnie, będzie mógł otrzymać 1-3 % do prawdopodobieństwa w rzucie. 1 - za skąpe, jednozdaniowe, 2 - za średnie, do 5 zdań, 3 - za szeroki opis. Myślę, że ten niewielki bonus nie pokrzywdzi tych, którzy nie lubią fabularyzacji, a jednocześnie dla tych, którzy lubią coś opisać fabularnie, każdy procent prawdopodobieństwa jednak daje jakąś niewielką przewagę.
Fajna uwaga i myślę, że to może się udać. I znowu pytanie... czy nie będzie to przeszkadzało w trakcie rozgrywki? Na ile trzeba być skupionym na aktualnych wydarzeniach, które dotykają innych graczy?
Trasa 1 - 7 heksagonów w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor zielony
Trasa 2 - 5 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor żółty
Trasa 3 - 3 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor czerwony.
Do daje mapę 15x21.
Czyli mapa musi być przedzielona na 3 trasy i sugerować najlepszą drogę przejścia trasy. Każdy gracz z założenia będzie próbował chodzić tylko po zielonych polach, unikając żółtych a w szczególności czerownych. Ale czasem będzie wolał zaryzykować i przejśc po trudniejszych polach, żeby np. wyprzedzić innego gracza albo zyskać na czasie. - mam nadzieję, że koncepcja jest wyjaśniona wystarczająco jasno.
Mapa ogromna :D
Czy fakt, ze gracz może wybrać pole żółte albo czerwone oznacza, ze może zmieniać trasę w czasie rozgrywki? Przyjmujemy, że one się przecinają i powiedzmy że pokonując jeden punkt trasy czerwonej możemy od razu wskoczyć na 5 punkt trasy zielonej?
Odnośnie porażki to proponuję- jeśli gracz przegra rzut lub np. odpowie błędnie na pytanie wiedzowe, to ten heksagon, na którym stał, będzie "wyszarzony". Gracz cofnie się na poprzednie pole i wciąż może grać, idąć na inne pole. I tu jest tak, jeśli wybrał trasę 1, to ma więcej możliwości ruchu w przypadku porażki, jeśli wybrał trasę 3, to najmniejsze. Jeśli gracz nie ma już więcej ruchu, musi się zawrócić, czyli kończy grę porażką.
Tutaj już trochę odpowiadasz mi na pytanie powyżej. W każdym razie... wynika z tego, że mając 3 nieudane próby na jednym etapie kończysz grę, tak? Lub, możOdnośnie porażki to proponuję- jeśli gracz przegra rzut lub np. odpowie błędnie na pytanie wiedzowe, to ten heksagon, na którym stał, będzie "wyszarzony". Gracz cofnie się na poprzednie pole i wciąż może grać, idąć na inne pole. I tu jest tak, jeśli wybrał trasę 1, to ma więcej możliwości ruchu w przypadku porażki, jeśli wybrał trasę 3, to najmniejsze. Jeśli gracz nie ma już więcej ruchu, musi się zawrócić, czyli kończy grę porażką. Lub możemy ułatwić, że możemy mieć tylko jedno "szare pole" na danym etapie. Czyli nie udaje nam się podejście trasą 1.... Musimy spróbować jeszcze raz więc mamy do wyboru trasę 2 i 3. Wybieramy 3, ale nie udaje nam się, więc w kolejnej turze możliwość podejścia trasą 1 wraca do nas i wybieramy pomiędzy 1. i 2.
Nagrody - dla mnie brzmi spoko. Tylko mówię, nie chcę dawać graczom za szybko i za dużo punktów do statystyk

Tutaj w ramach propozycji. Gdzieś tam było w statystykach charyzma. Może osoby spoza miejsc 1-3 (o ile będą) dostają od razu -1 do charyzmy na przyszłość, jako słabiaki? :D
Acha i ostatnie - we dwoje chyba damy radę to przygotować. Dzięki temu @Joachim Cargalho i @Leszek Ebe-Grüner też będą mogli zagrać.
Gra się w dużej mierze opiera na losowości przy rzutach kością. Nie widzę problemów, żebyście grali i zwiększyli rywalizację. Gdyby się okazało, ze idzie Wam za dobrze, a nie chcecie wygrać, no to możecie zwolnić. :D
3. Uczestnicy najpierw wybierają trasę, a potem jedno z pól startowych. Jeśli trasa 1 ma 7 heksów na osi X, to gracze moga ustawić się na jednym z 7 heksów. Jeśli trasa ma 3 heksy, to na jednym ze 3. Ilośc pól startowych jest ograniczona, czyli kto pierwszy ten lepszy.
4. Tylko gracze na jednej trasie mogą wchodzić ze sobą e interakcje. I chyba jednak tylko wtedy, gdy heksy, na których stoją, sąsiadują ze sobą.
Muszę zrozumieć tę mapę, żeby ogarnąć to w pełni...

Re: Lawina - temat ogólny

: 05 lutego 2022, 11:30
autor: Heinz-Werner Grüner
Skrótowo, ale rzeczowo
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Jeszcze zanim zapomnę, uważam, że powinniśmy dodać jeszcze dodatkowy bonus (choć niewielki), dla tych, którzy będą chcieli opisywać wyprawę fabularnie. Jeśli gracz opisze swoje posunięcia fabularnie, będzie mógł otrzymać 1-3 % do prawdopodobieństwa w rzucie. 1 - za skąpe, jednozdaniowe, 2 - za średnie, do 5 zdań, 3 - za szeroki opis. Myślę, że ten niewielki bonus nie pokrzywdzi tych, którzy nie lubią fabularyzacji, a jednocześnie dla tych, którzy lubią coś opisać fabularnie, każdy procent prawdopodobieństwa jednak daje jakąś niewielką przewagę.
Może być.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Ilości heksów na mapie - to jest właśnie wielka dla mnie niewiadoma. Najlepiej byłoby przetestować, żeby zorientować się, ile zajmuje przejście mapy. A na testy nie możemy sobie za bardzo pozwolić, ponieważ czas goni. Więc ile? Każdy heksagon daje możliwość 3 ruchów do przodu i 3 do tyłu. Żeby pierwsza wyprawa nie była zbyt skomplikowana i kosztowna czasowo dla nas w przygotowaniu, to może:
Trasa 1 - 7 heksagonów w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor zielony
Trasa 2 - 5 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor żółty
Trasa 3 - 3 heksagony w osi X, 7 heksagonów w osi Y - dominujący kolor czerwony.
Do daje mapę 15x21.
Czyli mapa musi być przedzielona na 3 trasy i sugerować najlepszą drogę przejścia trasy. Każdy gracz z założenia będzie próbował chodzić tylko po zielonych polach, unikając żółtych a w szczególności czerownych. Ale czasem będzie wolał zaryzykować i przejśc po trudniejszych polach, żeby np. wyprzedzić innego gracza albo zyskać na czasie. - mam nadzieję, że koncepcja jest wyjaśniona wystarczająco jasno.
To się da zrobić. I jesli chodzi o zaznaczanie, to raczej będzie to kolorowanie obówdek, lub i ewentalnie delikatne pokrycie kolorem. Dzisiaj może być problem, żeby coś przygotować, córka ma imieniny, ale na jutro wieczór postaram się coś zrobić, chociażby i testowo.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Prowadzenie rozgrywki nie będzie trudne, ponieważ z góry ustalimy, co znajduje się pod każdym z heksagonów. Sprawa będzie się sprowadzać do tego, by opublikować graczowi opis spod heksagonu, dodac mu 10 % prawdopodobieństwa ze statystyk, sprawdzenia, czy ma odpowiedni ekwipunek, czy nalezy mu się premia fabularna i na koniec, czy inny gracz mu pomaga lub przeszkadza. Potem rzucić koscią i napisać, jaki jest wynik rzutu. Jeśli się obawiasz, to mogę to poprowadzić. Mam nadzieję (i raczej przewiduję), że 1 marca będę miała czas, by to prowadzic. Zobaczysz, jak to robię, i być może następnym razem będziesz mógł to robić również sam.
Tylko, że Ty zakładasz sztywne 1 marca, dla mnie to może być i 2 marca. Ustalimy ostatecznie, jak się przygotujemy chociaż na 50-70%. Zawsze mozemy się dogadać. Aha! Co z kostką? Gdzie rzucamy? Tak jak w UNP? Na discordzie, czy tutaj. Bo na ten moment nie ustaliliśmy tego.
To znaczy jestem w stanie rzucać, to nie ma problemu, ale wolałbym żebyś to kontrolowała. :)
Przynajmniej na pierwszy raz.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Odnośnie porażki to proponuję- jeśli gracz przegra rzut lub np. odpowie błędnie na pytanie wiedzowe, to ten heksagon, na którym stał, będzie "wyszarzony". Gracz cofnie się na poprzednie pole i wciąż może grać, idąć na inne pole. I tu jest tak, jeśli wybrał trasę 1, to ma więcej możliwości ruchu w przypadku porażki, jeśli wybrał trasę 3, to najmniejsze. Jeśli gracz nie ma już więcej ruchu, musi się zawrócić, czyli kończy grę porażką.
Ok. Może być, ale to oznacza, że każdy bergsteiger musi mieć swoją mapę?
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Ilość ruchów na dzień - nie widzę potrzeby ograniczania. Ograniczeniem samym w sobie będzie w tym przypadku moja "przerobowość", bo jak będę miała czas, to opublikuję graczowi opis spod heksa, a jak nie, to będzie musiał poczekać. Liczę jednak na to, że gra wciągnie i gracze będą chcieli szybko przejść trasę. Czemu w sumie nie dać im takiej możliwości?
Mnie chodzi też o to, żeby nie było, że kogoś faworyzujemy. Bo jak już jednemu odpiszesz, to wszystkim pozostałym też trzeba "od razu".
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:11 Nagrody - dla mnie brzmi spoko. Tylko mówię, nie chcę dawać graczom za szybko i za dużo punktów do statystyk

Acha i ostatnie - we dwoje chyba damy radę to przygotować. Dzięki temu @Joachim Cargalho i @Leszek Ebe-Grüner też będą mogli zagrać.
Ja tym bardziej nie jestem za rozdawaniem statystyk! Ja byłem własnie pewny, że Ty chcesz rozdawać. :D

Co do nagród to coś się przygotuje. Może jakąś realną pamiątkę wymyślę... :idea:
No Leszek i Joachim to choćby i na zachętę dla innych muszą. Natomiast my dla "funu" chyba też możemy sobie przejść. Jak będzie "luźno" to choćby po to by przetestować braki systemowe. Ja od razu napiszę, że poszedłbym trasą, którą nikt nie wybiera, własnie pod testy. Ale to tylko tak na marginesie.
Femme Mystere pisze: 04 lutego 2022, 22:56 1. Myślę, że gracze nie powinni móc stać na tym samym polu.
2. Ścieżka przejścia krok po kroku danego gracza równiez musi być jakoś oznaczana na mapie
3. Uczestnicy najpierw wybierają trasę, a potem jedno z pól startowych. Jeśli trasa 1 ma 7 heksów na osi X, to gracze moga ustawić się na jednym z 7 heksów. Jeśli trasa ma 3 heksy, to na jednym ze 3. Ilośc pól startowych jest ograniczona, czyli kto pierwszy ten lepszy.
4. Tylko gracze na jednej trasie mogą wchodzić ze sobą e interakcje. I chyba jednak tylko wtedy, gdy heksy, na których stoją, sąsiadują ze sobą.
Ad.1 No tak, absolutnie! Dlatego też pytałem o to czy jedna mapa dla każdego.
Ad.2 Acha, czyli jednak dla każdego osobno. Zwykła kreska wystarczy. Tutaj będzie, że tak powiem, na żywo edytowane, więc...
Ad3. Ok. Ile ma być pól startowych?
Kto pierwszy ten lepszy, czyli, że jak jeden wspinacz idzie tą trasą to drugi nie może ruszyć pięć ruchów po nich?
Ad.4 No tak interakcja tylko przy sąsiadujących heksach. Może ew. jakby się wymyśliło coś w GRATcie to odległość 2 heksów. Ale co lina? Nie. raczej jakieś przygotowane "olinowanie".
Od razu napiszę, że też mam jakies pomysły na wykorzystanie heksów, ale to będzie burza mózgów już po narysowaniu. :)

Re: Lawina - temat ogólny

: 05 lutego 2022, 11:46
autor: Heinz-Werner Grüner
@Joachim Cargalho
Joachim Cargalho pisze: 05 lutego 2022, 10:50 Ile więc sesji będzie potrzebnych do doprowadzenia rozgrywki do końca. No i ile taka jedna sesja będzie trwać. Co, jeśli ktoś nie przyjdzie lub się spóźni? To są pewnie podstawy, ale bez tego ciężko mi ogarnąć..

No i patrząc na czas rozgrywki trzeba wszystko rozłożyć w czasie. Czyli wyprawa wyrusza 1 marca, zaś samo świętowanie powinno odbyć się klika dni później, żeby fabuła wyprawy zdążyła mieć swój finał w dobrym czasie.
Każdy rozgrywa w swoim czasie, każdy ma swoje tempo wchodzenia. Ograniczeniem będzie tylko czas końcowy - chyba. :)
No tak, może dojśc do sytuacji, że ktoś zdobędzie szarotkę już pierwszego, czy drugiego dnia, ale kontynuację jednka ustaliłbym na przykład na sobotę/niedzielę(czyli zakładając, że startujemy 1 marca to "finał"5-6)Nie wiem jak @Femme Mystere to interpretuje, ale tutaj czas może byc przeszkodą. W późniejszych "wejsciach" nie będzie odgórnego limitu czasowego(chyba, że się ustali jakiś taki 30dni).
Joachim Cargalho pisze: 05 lutego 2022, 10:50 Jeśli chodzi o matematykę, to szczęśliwie jest mi z nią po drodze na tyle, ze ogarniam liczenie szans. Zastanawia mnie tylko ten fragment. Kiedy gracze powinni zadeklarować, że sobie pomagają (grają jako partnerzy)?
Też się nad tym zastanawiałem, ale myślę, że wcześniej niż do tej interakcji dojdzie.
Bo z forumowego punktu widzenia wygląda to troche słabo:
- Joachim wchodzi w interakcje z Leszkiem
- Joachim pyta Leszka czy interakcja jest możliwa
- Leszek określa się, że tak
- Dopiero dochodzi do współpracy (całość może potrwać i tydzień :P )
- A akcja innych wspinaczy trwała i zyskali.
Dlatego proponowałby ustalać to może odgórnie. Nie wiem, w sumie jak to rozwiązać.
Joachim Cargalho pisze: 05 lutego 2022, 10:50 Sposób przeprowadzenia Schmelzfestu powinien być podobny do pieczenia świniaka. Właściwie nawet system jest podobny, bo tam szliśmy złowić dzika, a teraz szukamy kwiatów
Deklaracja niepodległości powinna być podpisywana konkretnego dnia w czasie trwania zabawy. Jeśli uruchomisz kontakty do władców mikroświata, to fajnie byłoby gdyby się oni pojawili. Może ktoś nas uzna już na samym początku oficjalnie... a może wypowie nam wojnę o granice...
Ok. Nawiązanie do pieczenia świniaka idealnie mnie wprowadza w klimat. ;)
Fakt, system podobny, ale tam odbywało się bez scenariusza i bez cyferek. Bardziej sama fabuła.
Deklaracja niepodległości - własnie pytam Was czy na początek czy na koniec zabawy w szuaknie szarotki? Ja bym wolał już po, kiedy to wszyscy zejdą z polany (zakładam, że będziemy bilokalcyjnie działać na jarmarku w mieście i na tej polanie) I własnie w tej drugiej lokacji, przy obecności kogo tylko się da podpisał samemu dokument, który wcześniej byłby podpisany przez "przedstawicieli ludu Edelweiss". Zakładam, że to wasza trójka, stąd przydało by się obywatelstwo dla Was trzech.
Dodatkowo, choć to miało być utrzymane w tajemnicy, mam już pozwolenie na złożenie podpisów na dokumencie przez przywódców Orientyki. Nie wszystkich, ale część w ogóle nie wie. Podparcie deklaracji przez trzech bliskich sasiadów będzie jednak zupełni inaczej wyglądało niż jakbyśmy startowali z "gołej pozycji". Może jeszcze zapytam czwartej, bliskiej nam mikronacji, ale nie chcę też by wszyscy wiedzieli. ;)
Joachim Cargalho pisze: 05 lutego 2022, 10:50 Nie wiem kiedy napisałeś to, ale dokładnie tak samo pomyślałem. To musi być cykliczna nagroda, bo Święto Roztopów będzie najważniejszym dniem Edelweiss.
Tak, wynika z tego, że to będzie nasze najważniejsze święto. A szczerze powiedziawszy i czas na to dobry, bo jeszcze zima i prace ogrodowe nie będą mi kolidować z działaniami aktywnościowymi o tej porze roku.

Re: Lawina - temat ogólny

: 05 lutego 2022, 14:52
autor: Femme Mystere
Chciałbym jednak zrozumieć sam przebieg wyprawy od strony technicznej. Rozgrywka będzie toczyć się w ciągu tygodnia. Ile więc sesji będzie potrzebnych do doprowadzenia rozgrywki do końca. No i ile taka jedna sesja będzie trwać. Co, jeśli ktoś nie przyjdzie lub się spóźni? To są pewnie podstawy, ale bez tego ciężko mi ogarnąć..
Rozgrywką będzie się odbywać wyłącznie na forum (poza rzutami, które muszę wykonać gdzieś indziej). I będzie trwać tak długo, aż przejdziesz wszystkie heksagony na sam szczyt. Możesz próbować przejść bezpośrednio w górę przez trudne heksagony (czerwone/żółte) lub próbować obchodzić trudne tereny wchodząc na zielone heksagony. Wyobraż sobie planszę i swojego pionka, który startuje z miejsca A i musi dojść do miejsca B. Sam wybierasz, gdzie stawiasz pionka i na jakie ryzyko się decydujesz. Jeśli chcesz rozegrać rozgrywkę szybciej, wtedy idziesz trudniejszym szlakiem, a jeśli chcesz ostrożnie, to będzie to trwało dłużej.
Nie ma potrzeby stawiania się na wyznaczoną godzinę. Będzie dedykowany dla ciebie temat forumowy i tam będziesz pisał posty, na które pole wchodzisz i, jeśli chcesz, możesz opisać swój ruch również fabularnie. Po twoim poście odpowiadam ja jako MG, pisząc ci wynik rzutu i wynik twojego ruchu. Zatem postujemy raz ty raz ja.
No i patrząc na czas rozgrywki trzeba wszystko rozłożyć w czasie. Czyli wyprawa wyrusza 1 marca, zaś samo świętowanie powinno odbyć się klika dni później, żeby fabuła wyprawy zdążyła mieć swój finał w dobrym czasie.
Tak, to rozejście czasowe stanowi pewien mały problem, choć... wyobrażam sobie to po prostu tak, że wszyscy nieuczestniczący w Lawinie będą spędzać pierwszy tydzień w mieście i na festynie, natomiast po powrocie ludzi z wyprawy wieńczymy tygodniowy festyn proklamacją i rozdaniem nagród dla śmiałków.
To też ma dobry potencjał na rozwinięcie opisu każdej z tras, bo jak rozumiem, każdy heksagon ma za zadanie postawić wędrowca wobec jakiegoś zadania?
Tak
Czyli możemy stworzyć opis, ze wybierając trasę 2, czeka Cię długa podróż, która będzie okraszona kilkoma przeszkodami. Musisz spenetrować knieje, pełne wilków i innych wygłodniałych po zimie zwierząt. To jeszcze nic... Mimo braków w listowiu, roślinność jest tak gęsta, że można się tam zgubić. Topniejący śnieg nie odkrył jeszcze szlaku, a marznąca woda może sprowadzić na Ciebie niebezpieczeństwo
dobry pomysł :)
Kiedy gracze powinni zadeklarować, że sobie pomagają (grają jako partnerzy)?
Nie muszą deklarować z góry, ale jeśli wybrali tę samą trasę i znajdują się na sąsiadujących ze sobą polach, to zanim MG wykona rzut kością, drugi gracz będzie mógł zadeklarować, czy pomaga, czy przeszkadza, czy też nie wtrąca się. W każdym momencie dotychczasowy partner może stać się rywalem.

Proponuję, żeby gracze mieli czas np. godzinę na deklarację. Jeśli się nie zadeklaruje, to szansa mu przepada.
Fajna uwaga i myślę, że to może się udać. I znowu pytanie... czy nie będzie to przeszkadzało w trakcie rozgrywki? Na ile trzeba być skupionym na aktualnych wydarzeniach, które dotykają innych graczy?
Będę oznaczać w poście osoby, które będą musiały zadeklarować, czy chcą pomóc czy przeszkodzić. I może dam konkretny czas, np. godzinę na reakcję. Co wy na to?

Jeśli komuś sprawiać będzie trudność pisanie treści fabularnej, może z niej zrezygnować lub pisać tylko w niektórych postach.

BTW - zaczynam dochodzić do wniosku, że trzeba będzie też stworzyć jakiegoś rodzaju FAQ do Lawiny ;)
Czy fakt, ze gracz może wybrać pole żółte albo czerwone oznacza, ze może zmieniać trasę w czasie rozgrywki? Przyjmujemy, że one się przecinają i powiedzmy że pokonując jeden punkt trasy czerwonej możemy od razu wskoczyć na 5 punkt trasy zielonej?
Wolałabym, żeby nie zmieniać trasy w czasie rozgrywki. Ale na pewno to gracz decyduje, na które heksagony stąpa w ramach swojej trasy. Jeśli wybierasz trase nr 1, to masz szerokie spektrum ruchu. A jeśli wybierasz trasę 3, to wąskie spektrum ruchu. Weźmy jeszcze pod uwagę, że trasę 3 może wybrać max 3 graczy i raczej większość wybierze łatwiejsze ścieżki, a trasę 1 7, im więcej graczy na trasie, tym większa szansa na to, że ktoś zostanie zablokowany, bo ktoś inny już przeszedł tym heksagonem, który on chciał wybrać.

To wszystko założenia czysto teoretyczne, ponieważ nie rozegraliśmy żadnyej rozgrywki do tej pory. Jeśli będzie szansa, to chciałabym zrobić ze 3 testy przez premierą.
Tutaj już trochę odpowiadasz mi na pytanie powyżej. W każdym razie... wynika z tego, że mając 3 nieudane próby na jednym etapie kończysz grę, tak?


Gracz może się jeszcze cofnąć i przejść np. na heksagon obok. W sumie ma teoretycznie aż 5 szans udanego ruchu (przy założeniu, że jest sam na trasie), chyba, że ktoś inny go przyblokuje lub już wykorzysta heksagony, które stanowiły jego potencjał ruchu.
Czyli nie udaje nam się podejście trasą 1.... Musimy spróbować jeszcze raz więc mamy do wyboru trasę 2 i 3. Wybieramy 3, ale nie udaje nam się, więc w kolejnej turze możliwość podejścia trasą 1 wraca do nas i wybieramy pomiędzy 1. i 2.
To można by zastosować, jeśli na trasach będą jeszcze niewykorzystane do tej pory pola startowe.
Tutaj w ramach propozycji. Gdzieś tam było w statystykach charyzma. Może osoby spoza miejsc 1-3 (o ile będą) dostają od razu -1 do charyzmy na przyszłość, jako słabiaki?
Hehe, ciekawy pomysł, ale mógłby spotkać się z niezadowoleniem i zniechęceniem xP
Gra się w dużej mierze opiera na losowości przy rzutach kością. Nie widzę problemów, żebyście grali i zwiększyli rywalizację. Gdyby się okazało, ze idzie Wam za dobrze, a nie chcecie wygrać, no to możecie zwolnić.
W sumie możemy zobaczyć, ilu będzie chętnych do gry.
Tylko, że Ty zakładasz sztywne 1 marca, dla mnie to może być i 2 marca. Ustalimy ostatecznie, jak się przygotujemy chociaż na 50-70%. Zawsze mozemy się dogadać. Aha! Co z kostką? Gdzie rzucamy? Tak jak w UNP? Na discordzie, czy tutaj. Bo na ten moment nie ustaliliśmy tego.
Dla sensowności akcji marketingowej, chyba trzeba się trzymać jednego terminu.

Co do rzutów, mamy 2 opcje. Albo będę sobie rzucać generatorem albo będę rzucać na discordzie. Discord jest bardziej transparentny, bo inaczej ktoś mógłby mi zarzucić, że zakłamuję rzuty.
Ok. Może być, ale to oznacza, że każdy bergsteiger musi mieć swoją mapę?
Wręcz odwrotnie. Żeby gracze mogli wchodzić w interakcje, musi być jedna mapa.
Mnie chodzi też o to, żeby nie było, że kogoś faworyzujemy. Bo jak już jednemu odpiszesz, to wszystkim pozostałym też trzeba "od razu".
Niby tak, ale szczerze mówiąc nie spodziewam się tłumów xD
Może jakąś realną pamiątkę wymyślę...
Może koszulka Edelweiss - sama chętnie bym zamówiła :D z nadrukiem jak ta grafika w tle.
Ad3. Ok. Ile ma być pól startowych?
Trasa 1 7, Trasa 2 5, Trasa 3 3 - na samym dole mapy.
Kto pierwszy ten lepszy, czyli, że jak jeden wspinacz idzie tą trasą to drugi nie może ruszyć pięć ruchów po nich?
Mamy w sumie 15 pól startowych, to chyba wystarczy dla wszystkich. Według mnie lepiej, żeby każdy startował ze swojego pola.
Ad.4 No tak interakcja tylko przy sąsiadujących heksach. Może ew. jakby się wymyśliło coś w GRATcie to odległość 2 heksów. Ale co lina? Nie. raczej jakieś przygotowane "olinowanie".
Brzmi fajnie :) Z innych sprzętów, to właśnie mysalałam o:

broni palnej - > bonus do zręczności przy strzałach
raki -> bonus do zręczności przy wspinaczce
pożywienie -> ratuje w sytuacji przegranego testu na wytrzymałość?
zimowa kurtka -> bonus do wytrzymałości
wełniane majtki -> ratuje przed odmrożeniem miejsc intymnych :D
poradnik-> jednorazowa pomoc przy testach wiedzowych
sexy okulary zimowe -> bonus do charyzmy :D
Każdy rozgrywa w swoim czasie, każdy ma swoje tempo wchodzenia. Ograniczeniem będzie tylko czas końcowy - chyba.
No tak, może dojśc do sytuacji, że ktoś zdobędzie szarotkę już pierwszego, czy drugiego dnia, ale kontynuację jednka ustaliłbym na przykład na sobotę/niedzielę(czyli zakładając, że startujemy 1 marca to "finał"5-6)Nie wiem jak @Femme Mystere to interpretuje, ale tutaj czas może byc przeszkodą. W późniejszych "wejsciach" nie będzie odgórnego limitu czasowego(chyba, że się ustali jakiś taki 30dni).


Dokładnie tak.

Re: Lawina - temat ogólny

: 06 lutego 2022, 16:08
autor: Joachim Cargalho
Nie ma potrzeby stawiania się na wyznaczoną godzinę. Będzie dedykowany dla ciebie temat forumowy i tam będziesz pisał posty, na które pole wchodzisz i, jeśli chcesz, możesz opisać swój ruch również fabularnie. Po twoim poście odpowiadam ja jako MG, pisząc ci wynik rzutu i wynik twojego ruchu. Zatem postujemy raz ty raz ja.
Czy to oznacza również, ze osoby bardziej zaangażowane i aktywniejsze mają zwiększone szanse na zwycięstwo, bo przy aktywności MG, będą pokonywać szybciej kolejne etapy?
Tak, to rozejście czasowe stanowi pewien mały problem, choć... wyobrażam sobie to po prostu tak, że wszyscy nieuczestniczący w Lawinie będą spędzać pierwszy tydzień w mieście i na festynie, natomiast po powrocie ludzi z wyprawy wieńczymy tygodniowy festyn proklamacją i rozdaniem nagród dla śmiałków.
To wyłącznie impuls do działania na większą skalę, bo musimy utrzymywać atmosferę świętowania przez dłuższy czas. Nic złego! :D
Nie muszą deklarować z góry, ale jeśli wybrali tę samą trasę i znajdują się na sąsiadujących ze sobą polach, to zanim MG wykona rzut kością, drugi gracz będzie mógł zadeklarować, czy pomaga, czy przeszkadza, czy też nie wtrąca się. W każdym momencie dotychczasowy partner może stać się rywalem.

Proponuję, żeby gracze mieli czas np. godzinę na deklarację. Jeśli się nie zadeklaruje, to szansa mu przepada.
W sumie to powinno być w interesie graczy, żeby szukali pomocy lub nie zwracali an siebie uwagi, by komuś przeszkodzić. Myślę, że pomoc lub przeszkadzanie powinno mieć konsekwencję dla osoby decydującej. To jest pomagając/przeszkadzając tracisz trochę sił i szans na powodzenie w swojej kolejnej misji. Chodzi o to przede wszystkim, żeby przeszkadzanie nie było aż nazbyt opłacalne.
Będę oznaczać w poście osoby, które będą musiały zadeklarować, czy chcą pomóc czy przeszkodzić. I może dam konkretny czas, np. godzinę na reakcję. Co wy na to?
Znacznie to wydłuży rozgrywkę. Będą na forum możesz kontynuować rzut kostką bez oczekiwania na deklarację. Jeśli chcesz w ten sposób to rozwiązywać, to max 10-15 minut. Jeśli zbierzemy uczestników na discordzie, to można oznaczać ich na forum i informować o wydarzeniu na czacie ogólnym.
BTW - zaczynam dochodzić do wniosku, że trzeba będzie też stworzyć jakiegoś rodzaju FAQ do Lawiny
Nie powinno to być czasochłonne. My mamy dużo pytań, a Ty udzielasz wyczerpujących odpowiedzi :D

Jeśli chodzi o kwestię mapy to już rozumiem jak ma ona wyglądać. Ale i tak chciałbym ją zobaczyć. Pisząc pytania na temat mapy wyobrażałem sobie ścieżki jako jedną kolumnę. Tutaj pierwsza ścieżka ma 7 pól startowych, a to zmienia kompletnie obraz i rozwiewa moje wątpliwości.

Propozycje dodatkowych sprzętów też w porządku. Mamy już wyjaśnione to w jaki sposób można uzyskać sprzęt i ile mamy "punktów" do wykorzystania na to?