Strona 1 z 1
Glänzberg Handelshafen
: 19 lutego 2025, 02:41
autor: Albert Fryderyk de Espada
Glänzberg Handelshafen to największy port rzeczny na północy kotliny. Glanzberg jako miasteczko górnicze od momentu swojego powstania polegało przede wszystkim na transporcie rzecznym w eksportowaniu pozyskiwanych dóbr ale co równie ważne w importowaniu towarów ze stolicy, przede wszystkim żywności, remediów czy maszyn i narzędzi.
Widok na Glänzberg oraz port z prawego brzegu
Wraz z powstaniem Edelweiss Reederei Glänzberg Handelshafen wraz ze swoim Passagierhafen stał się trzecim co do wielkości terminalem pasażerskim w kotlinie ustępując swoją przepustowością jedynie Stad Edelweiss i Wolkenbad. Sam terminal obsługuje również wiele rejsów jako hub tranzytowy na drodze między innymi do Sandjaka czy Schwarzwaldorf. Najważniejszą częścią portu wciąż pozostaje Frachthafen obsługujący znaczącą część eksportu Glänzbergu i znajdujących się w okolicach kopalni oraz innych przedsiębiorstw.
Widok na port oraz Die Erz
Wraz z otwarciem północnego szlaku żeglugowego do Glänzberg Handelshafen zawija wiele jednostek importujących dobra zza granicy płynące niezwykle długim szlakiem rzeką Hirschfluss często obsługując okręty i ich załogi w dalszej drodze w czym bez wątpienia pomaga strategiczne położenie Glänzbergu gdzie łączą się wszystkie większe rzeki Edelweiss co daje predyspozycje do dalszego rozwoju żeglugi w Glänzbergu.
Przez wzgląd na ważną pozycję miasta i jego portu Glänzberg posiada stały kontyngent jednostek EFF które korzystają z portów w mieście jako baz operacyjnych w działaniach na północy kotliny.
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 21:00
autor: Bolesław
W godzinach wieczornych w porcie rzecznym w Glänzberg zaczęły zjawiać się pierwsze oddziały Legionu Kiriów, planujące opuścić w ten sposób Kotlinę. Statki czekały już w gotowości, a lokalsi wyglądali zza okien kamienic i wychodzili na podwórka, żeby podejrzeć, jak egzotyczni wojacy wracają ze swej misji do domu. Misji, która z jednej strony zakończyła się porażką, gdyż strona pro-wojskowa została uznana przez Oberhaupta za winnych, ale jednocześnie zwycięstwem, gdyż ład został utrzymany aż do powrotu Heinza i obyło się bez ofiar śmiertelnych. Chaos w Edelweiss zostanie na długo zapamiętany zarówno w samej Kotlinie, jak i wśród Kiriów.
Kirianóo i KamFajans stali na brzegu, tuż przy trapie, licząc legionistów przedostających się na pokład i dopełniając ostatnich formalności. Dzięki uprzejmości Sił Zbrojnych i Oberhaupta zwrócono im całe uzbrojenie, które wcześniej w myśl procedur musieli oddać. Gdy już wszyscy zgromadzeni dostali się na pokład, doliczono się o sześciu za mało. Z pięcioma z nich nie udało się nawiązać kontaktu od początku operacji SD i uznano ich za zaginionych, ostatnim zaś był @August de la Sparasan, który miał już za chwilę przybyć.
- Dobrze wracać do domu. Jedzenie tu lepsze niż na takiej Rubie, za to klimat zdecydowanie za zimny. Nie sądzę, żebym miał tu kiedyś wracać, choćby rekreacyjnie - mruknął Jenerał, gdy tak stali, oczekując na ostatniego Brata w Jahwe.
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 21:10
autor: Targersdorf Borisz
Idzie z prądem, znaczy się rzecznym.
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 22:03
autor: August de la Sparasan
- Idę, idę -
Stwierdził August na przywitanie (albo na odczepnego), gdy tylko dotarł do portu. Może i był pod lekkim wpływem betonówki, ale starał się nie dawać tego po sobie poznać, w końcu ludzie patrzą.
- Dobrze jest widzieć Legion Kiriów w swoim naturalnym środowisku... Z bronią. Tamci... -
Tu wskazał na wszystkich tych gapiów w oknach i na podwórkach kamienic.
- ... Mają teraz niezłe widowisko. Pokazujemy im, jak żegna się Legion -
Powiedział do @Bolesław. Po chwili zamyślenia wszedł po trapie na pokład i zapytał, trochę by przerwać nastałe milczenie:
- Zamierzasz tu kiedyś wracać? -
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 22:19
autor: Bolesław
Wzruszył ramionami.
- Może, jeśli Leszek znowu zaprosi. Chociaż mam wrażenie, że może mieć traumę po tym razie - próbował się zaśmiać żeby rozładować atmosferę, ale zakrztusił się. Całkiem niedawno spożył znaczną ilość napojów alkoholowych, których znaczną częścią, choć nie całością była betonówka - zapasy mu się skończyły.
Edle patrzyły z zainteresowaniem, jak odcumowali statek i rozpoczęli mozolną podróż rzeczną na północ. Wkrótce zabudowania zniknęły im z oczu, ustępując miejsca dzikiej, samowładnej w tych rejonach przyrodzie.
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 22:38
autor: August de la Sparasan
August stał blisko rufy statku. Trochę dalej na jakimś krześle, które zapewne już było na pokładzie i w żadnym razie nie jest łupem wojennym, siedział sobie jenerał KamFajans i w milczeniu dopalał ostatniego pryncypałka z podręcznych zapasów. Statek był mocno wypełniony legionistami. Patrząc na kolejne widoki oddalające się powoli gdzieś za horyzont, de la Sparasan rozmyślał nad losem pięciu zaginionych. Czy polegli, będąc bodaj pierwszymi i przy odrobinie szczęścia ostatnimi kiryjskimi ofiarami tego, jak to nazwano, chaosu edelweisskiego? A może w ferworze ostatnich wydarzeń zapomniano o nich, zostawiono gdzieś z tyłu? Może postanowili tu zostać? Może to miejsce wywarło na nich taki wpływ, jak na niego. Z tym, że z dobrych przyczyn. Augusta to miejsce prześladować będzie jeszcze przez jakiś czas, ale może z tego przegranego zwycięstwa da się wysnuć wnioski, które uczynią następne zagraniczne wojaże Legionu już pełnymi zwycięstwami. Tak, oni muszą wysnuć z tego jakiś wniosek, bo druga strona raczej tego nie zrobi. Z tej odległości widok edelweisskiej ziemi kojarzył mu się z jedną z tych miniaturowych panoram, które umieszcza się w szklanych kulach sprzedawanych na bazarach.
- Żegnaj dziwny, dziwny kraju -
Stwierdził cicho August, po czym poszedł szukać jakieś wolnej kajuty.
Re: Glänzberg Handelshafen
: 19 lipca 2025, 23:10
autor: Heinz-Werner Grüner
@August de la Sparasan @Bolesław - Wiecie.
