Z zamyślenia wybija mnie jakiś dźwięk. Gardłowe, stłumione, monotonne wycie. Podnoszę głowę do góry. Siarczyste, górskie powietrze uderza mnie w twarz, wychładzając oczy i powodując, że usta pierzchną. Wiatr niósł odgłosy odbijane od skalnych ścian. Mógł dobiegać zewsząd.
Podpieram się pięścią, by podnieść się na kolana. Z tej perspektywy dostrzegam jakiś przedmiot wystający ze śniegu. Fragment stelaża plecaka na wyposażeniu wysokogórskim. Adrenalina buzuje w moich żyłach, powodując drżące mrowienie. Przebijam się na czworakach do tego miejsca. Garściami odgrzebuję śnieg. Wtedy dostrzegam jego twarz… Ośnieżoną brodę. Zsiniałe wargi… odmrożony nos.
***
Poła namiotu rozchyla się szybko.
- Zostaw ją! – mówię, zaciskając pięści i dysząc. Czuję, jak ręce mi drżą.
- Co? - Światło naftowej lampy oświetla napuchniętą od alkoholu mordę i szpakowatą brodę, gdy unosi się nad ciałem dziewczyny.
- Powiedziałem, zostaw ją! – mówię znowu, gotowy nawet złapać go za ramiona i wytargać stamtąd siłą.
Mężczyzna podnosi się jednak z pomrukiem niezadowolenia, ukazując pod sobą wystraszone, wielkie oczy nastoletniej dziewczyny. Wychodzi z namiotu i czeka na śniegu, w środku ciemnej nocy. Podchodzę do niego, nie wiedząc, co dalej powiedzieć.
- Ty durniu. – brodacz zamachnął się i uderzył mnie pięścią, w akompaniamencie lamentującej dziewczyny. Niemal padam w śnieg zamroczony. – Pytał cię ktoś o zdanie, pierdoło? – dopytywał rozjuszony facet.
Wyprostowuję się, lecz nim cokolwiek byłbym w stanie zrobić, dostaję cios z buta.
- To był błąd, że w ogóle cię ze sobą wziąłem. – warczy rozjuszony starzec, rzucając mnie na śnieg. Przyciska mnie kolanem. – Jak chcesz, to giń na tym pustkowiu. Beze mnie nie wyjdziesz stąd żywy! – syczał, a ja czułem, jak resztki jego śliny obryzgują mi twarz…
***
Co powinien zrobić główny bohater?
A. Podjąć akcję ratunkową i ocucić brodacza.
B. Okraść go i przysypać z powrotem śniegiem.
C. Wytaszczyć w bezpieczne miejsce i poszukać pomocy.
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 03 marca 2023, 19:03
autor: Femme Mystere
Jak widzę, nikt w chce ocucić poszkodowanego. Choć w sumie to stawiałam, że wszyscy będą chcieli go okraść.
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 03 marca 2023, 20:18
autor: Alfred Fabian
No jasne, że chcę. Kto powiedział, że mężczyzna musi być pozytywnym charakterem w tej opowieści?
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 03 marca 2023, 21:18
autor: Femme Mystere
Słusznie, @Alfred Fabian ! Też nie lubię sztampowości Choć gdy na przykład grywam w rpgi, to wszelkie złe wyboru jednak powodują takie ukłucie w moim serduszku xp
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 03 marca 2023, 22:53
autor: Alfred Fabian
Też tak mam, w realu. Najważniejsze, że Alfred nie ma, kiedy gra w Szlak Odkupienia
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 04 marca 2023, 09:53
autor: Femme Mystere
@Alfred Fabian wiewiórkę też usmażyłeś. Do tej pory pamiętam
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 04 marca 2023, 10:06
autor: Alfred Fabian
Nie ja, tylko funkcjonariusz Kongversaherseit, nie mylmy pojęć!
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 04 marca 2023, 13:13
autor: Heinz-Werner Grüner
Jeszcze nie wszystko stracone, nie było przecież jasno powiedziane, że "brodacz" to zły człowiek, że robił dziewczynie krzywdę... :twisted:
Re: Szlak Odkupienia - Scena nr 2
: 04 marca 2023, 13:39
autor: Alfred Fabian
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑04 marca 2023, 13:13
Jeszcze nie wszystko stracone, nie było przecież jasno powiedziane, że "brodacz" to zły człowiek, że robił dziewczynie krzywdę... :twisted:
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑04 marca 2023, 13:13
Jeszcze nie wszystko stracone, nie było przecież jasno powiedziane, że "brodacz" to zły człowiek, że robił dziewczynie krzywdę... :twisted:
Ale to główny bohater ma być zły, nie brodacz...
Nic nie stoi na przeszkodzie by tak własnie było! Ja tylko piszę, że może ten brodacz niesłusznie został pobity.