Strona 1 z 2
Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 09 sierpnia 2026, 22:32
autor: Isabella M. Neumann-Swann



OFICJALNE ZAPROSZENIE NA WIECZÓR W EDELWEISS KAFFEE!

Drodzy Kawosze, Herbaciarze, Ciastolubni oraz Osoby, które przyszły tylko „na chwilę”, a zostaną do zamknięcia lokalu!
Kawiarnia Edelweiss Kaffee ma zaszczyt zaprosić Was na wyjątkowy wieczór przy kawie, herbacie, cieście i rozmowach z Oberstammerin.

Kawa będzie.

Herbata będzie.

Ciasto będzie.

Tematy do rozmów będą.

Dyskrecja… będzie zależała od tego, kto pierwszy zacznie opowiadać!
Oberstammerin osobiście zadba o atmosferę, a jeśli rozmowa zacznie się od niewinnego:
„Co u Ciebie?”
to istnieje poważne ryzyko, że po 20 minutach będziemy już omawiać miłość, przyjaźń, politykę, pogodę, sąsiadów, ceny masła i to, kto ostatnio zjadł ostatni kawałek ciasta.

ZASADY WIECZORU:
1. Przyjdź.
2. Usiądź.
3. Zamów kawę albo herbatę.
4. Weź ciasto – kalorie tego wieczoru nie są liczone.
5. Rozmawiaj z Oberstammerin.
6. Jeśli powiesz „to już ostatnia kawa” – nikt Ci nie uwierzy.
7. Jeśli powiesz „ja tylko na chwilę” – zostaniesz wpisany do kroniki Edelweiss jako największy optymista wieczoru.

Bo w Edelweiss Kaffee kawa może wystygnąć, herbata może się skończyć, ciasto może zniknąć w tajemniczych okolicznościach… ale dobra rozmowa zawsze znajdzie sobie miejsce przy stoliku!
Zapraszamy serdecznie!
Oberstammerin już czeka.
Kawa już się grzeje.
Ciasto już się martwi.
A plotki… podobno jeszcze nic nie wiedzą!



Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 17:27
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Od samego rana w Edelweiss Kaffee panował niezwykły ruch. Bella postanowiła, że wieczorne spotkanie z mieszkańcami musi być wyjątkowe. Miała tylko jeden problem – chciała, żeby wszystko wyglądało idealnie. August wszedł do kawiarni z kilkoma pudełkami.
– Bello, gdzie mam to postawić? - Bella, która właśnie ustawiała filiżanki na stoliku, odwróciła się.
– Na razie tutaj. Tylko ostrożnie, bo w środku są filiżanki. - August spojrzał na pudełko.
– A nie mówiłaś wczoraj, że mamy wystarczająco dużo filiżanek?
– Mówiłam.
– To po co kupiłem następne? - Bella spojrzała na niego z poważną miną.
– Bo nie wiedziałam, ile osób przyjdzie.
– A ile zaprosiłaś? - Bella zaczęła liczyć na palcach.
– Kilkanaście osób. - August spojrzał na ustawione przez nią stóły.
– A przygotowałaś filiżanki dla stu.
– Na wszelki wypadek. - August uśmiechnął się ciepło do swojej żony.
– Czyli spodziewasz się tłumu? - Bella westchnęła i odwróciła się od niego
– Właśnie tego się boję. Albo przyjdą wszyscy naraz, albo nie przyjdzie nikt. - August podszedł do stołu i zaczął układać talerzyki wokół niego.
– W takim razie przygotujemy się na oba warianty. - Bella spojrzała na niego z zaciekawieniem.
– Jak?
– Jeśli przyjdzie dużo osób, będziemy mieli gdzie ich posadzić. Jeśli nie przyjdzie nikt…
– To co?
– Wypijemy całą kawę i herbatę sami. - Bella roześmiała się. Poczuła, że powoli zaczyna się rozluźniać. Choć nadal była pełna obaw, to z łagodnym uśmiechem w oczach powiedziała:
– To akurat brzmi jak bardzo dobry plan awaryjny.
Przez kolejne kilka godzin przygotowywali kawiarnię w skupieniu, wymieniając się różnymi dowcipami i uwagami na temat pacjentów. August przesuwał stoliki, ustawiał krzesła i sprawdzał ekspres do kawy. Bella natomiast zajęła się dekoracjami. Na każdym stoliku postawiła mały wazonik z kwiatami, a obok filiżanek ułożyła serwetki.
W dużej witrynie pojawiły się ciasta: sernik, szarlotka, ciasto czekoladowe i małe ciasteczka.
August spojrzał na tacę.
– Bello…
– Tak?
– Czy to wszystko dla mieszkańców?
– Oczywiście.
– A czy mieszkańcy wiedzą, że zostali zaproszeni na ucztę? - Bella pokręciła głową.
– Nie chciałam ich przestraszyć.- August się roześmiał.
– Przy takim wyborze ciast chyba raczej ich przyciągniesz. - Bella poprawiła jedną z filiżanek.
- Mam nadzieję. Mają mnie traktować jak swoją. A nie jak obcego.
Kiedy wszystko było już gotowe, oboje stanęli przy wejściu i spojrzeli na salę. Ciepłe światło lamp odbijało się w lustrach. Na stolikach stały filiżanki i dzbanki z herbatą. Z kuchni dochodził zapach świeżo parzonej kawy i ciasta.
Bella przez chwilę milczała.
– August?
– Tak?
– A jeśli naprawdę nikt nie przyjdzie? - August spojrzał na nią spokojnie.
– Wtedy będziemy mieli pięknie przygotowaną kawiarnię, dużo ciasta i siebie nawzajem. - Przytulił żonę, a Bella uśmiechnęła się.
– To prawda.
Po chwili usłyszeli dźwięk otwieranych drzwi. Pierwszy mieszkaniec wszedł do środka.
– Dobry wieczór! Czy to tutaj jest spotkanie przy kawie z Oberstammerin? - zapytał. Bella spojrzała na Augusta z szerokim uśmiechem.
– Tak. Tutaj.
Za pierwszym gościem pojawili się kolejni. August nachylił się do Belli i szepnął:
– Chyba jednak trzeba było przygotować więcej filiżanek. - Bella roześmiała się.
– Mówiłam!
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 17:36
autor: August Neumann
Patrzyłem na Bellę z drugiego końca sali i po raz kolejny pomyślałem, że chyba nigdy nie przestanę się dziwić temu, jak łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Jeszcze parę godzin wcześniej martwiła się, że nikt nie przyjdzie.
„A jeśli będziemy siedzieć sami?” – pytała, kiedy przygotowywaliśmy kawiarnię. Teraz patrzyłem na salę i ledwo mogłem uwierzyć, że to ta sama kobieta.
Bella siedziała przy dużym stoliku razem z dziećmi. Sześcioro małych gości otaczało ją ze wszystkich stron. Jedno dziecko coś jej zawzięcie opowiadało, drugie zadawało pytanie, a trzecie próbowało przekonać ją, że największy kawałek ciasta powinien należeć właśnie do niego.
Bella słuchała każdego z nich z takim skupieniem, jakby właśnie uczestniczyła w najważniejszym posiedzeniu Oberstammerin w historii Wolkenbad.
– A więc twierdzisz, że to ty powinieneś dostać ostatni kawałek? – zapytała poważnym tonem.
– Tak!
– I masz na to dowody? - Chłopiec wskazał na swój pusty talerzyk.
– To dowód! - Bella spojrzała na talerzyk, potem na pozostałe dzieci.
– Hm… sprawa jest rzeczywiście poważna.
Dzieci wybuchnęły śmiechem. Stałem przy ladzie i uśmiechałem się pod nosem. Bella zawsze potrafiła rozmawiać z dorosłymi, ale z dziećmi było inaczej. Nie traktowała ich jak małych ludzi, których trzeba pouczać. Rozmawiała z nimi jak z równymi sobie. Po chwili do stolika podeszła jedna z mieszkanek.
– Oberstammerin, mogę się dosiąść? - Bella natychmiast zrobiła jej miejsce.
– Oczywiście. Proszę mów mi Bella. I proszę się skupić, bo właśnie trwa bardzo ważna rozprawa dotycząca ciasta. - Kobieta usiadła i spojrzała na dzieci.
– Kto wygra?
– Jeszcze nie wiadomo – odpowiedziała Bella. – Ale wszyscy mają bardzo mocne argumenty.
Rozmowa szybko zeszła na życie w mieście. Mieszkanka opowiedziała Belli o swoim pomyśle dotyczącym kolejnego wydarzenia w Wolkenbad. Bella słuchała, zadawała pytania, a potem zaprosiła do rozmowy dzieci.
– A wy co o tym sądzicie? - Dzieci zaczęły mówić jednocześnie.
Jedno chciało festyn. Drugie zawody. Trzecie koniecznie chciało stoisko z ciastem. Bella spojrzała na mnie przez chwilę. Nasze spojrzenia się spotkały. Miałem wrażenie, że mówi bez słów: „Widzisz? Oni mają pomysły.”
Pokiwałem głową. Właśnie wtedy zrozumiałem, dlaczego Bella tak dobrze sprawdzała się w swojej roli.
Nie była Oberstammerin tylko wtedy, kiedy siedziała przy oficjalnym stole albo prowadziła poważne rozmowy. Była nią także wtedy, gdy siedziała z dziećmi przy herbacie, śmiała się z mieszkańcami i słuchała ich drobnych problemów.
Co chwilę ktoś do niej podchodził.
– Bello, mogę ci coś powiedzieć?
– Oczywiście.
– Mam pewien pomysł…
– Opowiedz.
– A mogę cię o coś zapytać?
– Jasne.
I za każdym razem Bella odkładała filiżankę, odwracała się do rozmówcy i naprawdę słuchała z uśmiechem lub powagą na twarzy. To chyba najbardziej w niej podziwiałem. Nie udawała zainteresowania. Ona naprawdę była ciekawa ludzi. W pewnym momencie jedno z dzieci podbiegło do mnie.
– Doktorze August!
– Tak?
– Bella powiedziała, że mogę dostać jeszcze kawałek ciasta! - Spojrzałem na Bellę. Udawała, że niczego nie słyszy.
– Naprawdę tak powiedziała? - Dziecko pokiwało głową.
– To chyba musisz zapytać Oberstammerin.
Podszedłem do Belli.
– Przepraszam Frau Oberstammerin, podobno wydałaś właśnie pozwolenie na kolejny kawałek ciasta.
Bella spojrzała na mnie z całkowitą powagą.
– To decyzja administracyjna.
– A budżet?
– Nie ma budżetu na smutne dzieci. - Parsknąłem śmiechem jak wszyscy inni bedący przy stoliku.
– Rozumiem. Bardzo rozsądna polityka.
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 17:42
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Bella, rozmawiając z dziećmi przy stoliku, zauważyła przy ladzie Augusta pochylonego nad rozmową z jednym z najmniejszych dzieci. Uśmiechnęła się lekko, widząc, jak August z uwagą słucha małego rozmówcy i co chwilę odpowiada na jego pytania. „Wygląda na to, że znalazł sobie bardzo poważnego rozmówcę” – pomyślała z rozbawieniem.
Znała go dobrze, ale widok Augusta rozmawiającego z dzieckiem pokazywał jej jeszcze jedną jego stronę – spokojną, cierpliwą i niezwykle łagodną. „Ma do nich więcej cierpliwości, niż sam się do tego przyznaje” – pomyślała.
Przez chwilę obserwowała ich z oddali, pomimo skupienia na rozmowie z innymi przy stoliku.
Dziecko coś tłumaczyło z wielkim przejęciem, pokazując rękami, a August zadawał kolejne pytania.
Bella pomyślała z rozbawieniem: „Ciekawe, czy August zdaje sobie sprawę, że od dziesięciu minut prowadzi bardzo poważną rozmowę o sprawie, która dla dziecka jest najważniejsza na świecie.”
I właśnie to najbardziej jej się podobało. Dla Augusta nie było „dziecięcych problemów” i „dorosłych problemów”.
Był po prostu człowiek, który chciał mu coś powiedzieć. Bella poczuła dumę.
„Dobry z niego człowiek” – pomyślała. „I chyba właśnie dlatego tak dobrze do siebie pasujemy.”
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 17:46
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 17:59
autor: August Neumann
August właśnie kończył rozmowę z jednym z mieszkańców przy ladzie, kiedy zauważył, że w jego stronę zmierzają dwa małżeństwa. Oboje uśmiechali się przyjaźnie, ale po ich minach było widać, że przyszli z konkretną sprawą.
– Doktorze, możemy Cię na chwilę zatrzymać? – zapytał jeden z mężczyzn.
– Oczywiście. O co chodzi?
Jedna z kobiet spojrzała na męża, a potem powiedziała:
– Chcieliśmy porozmawiać o planach dla miasta. Mamy kilka pomysłów i pomyśleliśmy, że warto przedstawić je komuś, kto naprawdę interesuje się tym, co dzieje się w Wolkenbad. - August odstawił filiżankę.
– W takim razie bardzo chętnie posłucham.
Drugi mężczyzna od razu się ożywił.
– Myśleliśmy między innymi o nowych miejscach spotkań dla mieszkańców, wydarzeniach dla rodzin i lepszym wykorzystaniu przestrzeni w centrum.
– A my – dodała jego żona – chciałybyśmy, żeby mieszkańcy mieli więcej okazji do wspólnego spędzania czasu. Nie tylko podczas oficjalnych uroczystości.
August słuchał uważnie całej czwórki notując sobie ich uwagi w głowie oraz dopytując o szczegóły.
– To naprawdę ciekawe pomysły. Powinniśmy o nich porozmawiać szerzej – powiedział w końcu. – Najlepiej nie przy okazji jednej kawy.
– Czyli możemy liczyć na kolejne spotkanie? – zapytała kobieta. August uśmiechnął się.
– Zdecydowanie. A jeśli moja żona się dowie, że mamy nowe pomysły na rozwój miasta, pewnie sama zwoła następne spotkanie. Macie to jak w banku!
Wszyscy się roześmiali. August spojrzał na pełną kawiarnię i pomyślał, że właśnie w takich miejscach powinny zaczynać się rozmowy o przyszłości miasta – niekoniecznie w oficjalnym gabinecie, ale przy kawie, cieście i jednym wspólnym stole.
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 18:11
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Bella uśmiechnęła się. Ten wieczór wraz z mieszkańcami, którzy przyszli jest niesamowitym doświadczeniem. I pomyślała, że właśnie takie chwile są najcenniejsze. Nie wielkie przemówienia, nie oficjalne spotkania i nie tytuł Oberstammerin. Choć to też miało swoje znaczenie.
Ale ten zwykły stolik w kawiarni, filiżanka herbaty, kawałek ciasta i dwoje dorosłych, którzy mają czas wysłuchać dziecka i dorosłego. Dwójka, która zobowiązała się by oddać swoje serca dla tych wszystkich ludzi. Jak ktoś kiedyś mądry powiedział - „Najcenniejszym darem dla drugiej osoby jest czas, bo to jedyna rzecz w życiu której już nie odzyskasz”. „Jeżeli Wolkenbad ma wyglądać właśnie tak” – pomyślała Bella – „to naprawdę warto o nie dbać.”
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 18:12
autor: Peter Grüner
Peter Grüner od pewnego czasu słyszał coraz więcej dobrego o pewnym miejscu, które najwyraźniej stało się jednym z tych punktów, o których mieszkańcy mówią z wyjątkowym entuzjazmem.
Edelweiss Kaffee.
Tego popołudnia Peter postanowił więc przekonać się osobiście, co takiego sprawia, że o tej kawiarni mówi się w całym mieście.
Po wejściu rozejrzał się spokojnie po wnętrzu. Przy stolikach siedzieli już mieszkańcy, a w powietrzu unosił się zapach świeżo parzonej kawy i ciasta.
Peter podszedł nieco bliżej, uśmiechnął się i przywitał z obecnymi.
- Guten Abend. Słyszałem o tym miejscu tyle dobrego, że pomyślałem, iż najwyższy czas je odwiedzić.
Spojrzał w stronę lady, po czym z zaciekawieniem zapytał:
- A skoro już tu jestem... jakie ciasta są dzisiaj dostępne?
Peter rozejrzał się jeszcze raz po kawiarni.
- I oczywiście poproszę również o kawę. Skoro już postanowiłem sprawdzić, czym wszyscy się tutaj zachwycają, to trzeba zrobić to porządnie.
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 18:18
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Bella zauważyła, że do lokalu wszedł
@Peter Grüner.
- Dzieci przepraszam was na chwilę, muszę się z kimś przywitać. - dzieci smutne popatrzyły na nią.
- Nie, prosimy zostań z nami. - powiedziały jednocześnie.
- Kochane szkraby, wrócę do was niebawem, poproszę Augusta by z wami się trochę pobawił, a ja pójdę popracować jako Oberstammerin. - powiedziała do nich puszczając oko. Dzieci zachichotały i już cieszyły się kiedy podchodził do nich August.
- Zostań z nimi proszę, ja przywitam herr Grunera. - powiedziała mu na ucho
- Dobrze Kochanie.
Bella podeszła do lady i wzięła zamówienie dla herr Grunera i ruszyła w stronę jego stolika.
- Szanowny Peterze jak miło cię widzieć w mojej skromnej kawiarni. Nie sądziłam, że zawitasz na wieczór rozmów ze mną. Proszę o to twoja kawa i najlepsze specjał Babinki - tort Sachera, jakiego w Wiedniu nawet nie mają. - powiedziała lekko się pesząc obecnością drugiego syna Oberhaupta w Wolkenbad. W ogóle nie była przygotowana na tak zacne odwiedziny.
Re: Wieczór z Oberstammerin Wolkenbad
: 14 sierpnia 2026, 18:42
autor: Isabella M. Neumann-Swann
Po tym jak Isabella przywitała herr
@Peter Grüner w kawiarni. Podeszła do swojego męża i poprosiła go, by do niej dołączył. Wspólnie podeszli do starszego małżeństwa, które siedziało przy stoliku - byli to państwo Monne. Starsze małżeństwo, które od ponad pół wieku mieszkało już w Wolkenbad. Przed nimi stały filiżanki herbaty, kawa, cukiernica i talerz z kawałkiem świeżego ciasta.
– Czy możemy się przysiąść? Słyszałam, że i państwo chcieli ze mną zamienić kilka słów. – powiedziała Bella. – Chcielibyśmy usłyszeć, jak Państwo widzą przyszłość naszego miasta.
Starsza kobieta uśmiechnęła się.
– Wiecie, przez lata wiele się w naszym mieście zmieniło. Ale jest jedna rzecz, której nigdy nie powinno zabraknąć – miejsc, w których ludzie mogą po prostu usiąść i porozmawiać.
August pokiwał głową. – Właśnie dlatego takie spotkania są dla nas obojga ważne. Nie chcemy planować wszystkiego zza biurka. Chcemy słuchać mieszkańców.
– To bardzo dobrze – odpowiedział herr Monne. – Myśleliśmy między innymi o większej liczbie wydarzeń dla starszych mieszkańców, ale także o takich, na które mogłyby przychodzić całe rodziny.
Bella zainteresowała się.
– Czyli coś, co łączyłoby pokolenia?
– Dokładnie – odpowiedziała Frau Monne – Dzieci mogłyby się bawić, młodzi organizować wydarzenia, a starsi opowiadać historie i dzielić się doświadczeniem.
August uśmiechnął się. – To właściwie brzmi jak nasz Dni Miasta czy Święto Wina. Zastanawiamy się jeszcze nad innymi możliwościami w naszym mieście.
Starszy mężczyzna spojrzał na nich z uśmiechem.
– A może właśnie od takich rozmów powinno się zaczynać zmienianie miasta?
Bella podniosła filiżankę. – Myślę, że ma Pan rację. I chyba znaleźliśmy dziś pierwszy pomysł, nad którym warto popracować. Czyli regularne spotykanie się z mieszkańcami.
Rozmowa trwała jeszcze długo. Było w niej trochę poważnych planów, trochę wspomnień i sporo śmiechu. A kiedy starsze małżeństwo wstało od stolika, Bella spojrzała na Augusta.
– Widzisz? Wystarczy kawa i kawałek ciasta, żeby dowiedzieć się naprawdę wiele. - August uśmiechnął się.
– W takim razie chyba powinniśmy częściej urządzać takie spotkania.
– Zdecydowanie – odpowiedziała Bella. – Tylko następnym razem zrobimy z Babinką zdecydowanie więcej ciasta.