Wstępne próby organizacji EFF
: 08 września 2023, 01:16
Naszą małą flotę rzeczną praktycznie od pierwszych pomysłów na jej powstanie chciałem wzorować na dobrze znanej Flotylli Pińskiej powstałej i działającej za czasów II Rzeczypospolitej.
Nie będzie to oczywiście jeden do jednego ale jako że nie jestem dedykowanym ekspertem w tej dziedzinie to będę czerpał pełnymi garściami chociaż nawet wskazane jest wplecenie w to pomysłów zaczerpniętych z innych tego typu formacji z całego świata.
Pierwszym pytaniem jakie mi się nasunęło to jak liczna powinna być ta flota. Wtedy też usiadłem i zerknąłem na mapę Edelweiss. Stadt Edelweiss, Wolkenbad oraz Glänzberg to jak na razie największe ale też jedyne porty rzeczne w kotlinie. Uznałem więc że EFF powinniśmy podzielić na trzy mniejsze grupy operacyjne wchodzące w skład jednej większej jednostki ze sztabem w którymś z portów. Potencjalnie jednostka dowodzenia byłaby też osobną grupą co daje nam cztery pomniejsze formacje.
Dalej idąc śladem Flotylli Pińskiej chciałbym wcielić do służby konkretne rodzaje jednostek takie jak kutry uzbrojone, ścigacze rzeczne, statki uzbrojone, statki uzbrojone obrony przeciwlotniczej, okręty sztabowe, kanonierki i monitory.
Do tego dochodzą również jednostki pomocnicze jak trałowce, krypy mieszkalne czy holowniki.
Są to w zasadzie identyczne rodzaje statków służących w polskiej flotylli rzecznej z okresu międzywojennego.
We flocie Pińskiej funkcjonowały (przynajmniej w 1939) trzy dywizjony gdzie każdy liczył nie więcej jak piętnaście jednostek. Istniały tam też osobne formacje smużące przy obsłudze portów oraz osobna jednostka minowo-gazowa wraz z trałowcami oraz jednostka odpowiedzialna za łączność.
Mój wierny leksykon zawiera w zasadzie kompletne informacje na temat każdego okrętu jaki służył we flotylli rzecznej w 1939 więc z potencjalną specyfikacją nie będzie najmniejszego problemu chociaż przeglądając już stwierdzam że np w uzbrojeniu wypadałoby poczynić pewnie zmiany i zastosować broń produkowaną w naszych zakładach, niektóre istniejące egzemplarze można spokojnie wykorzystać przy nowych okrętach inne trzeba będzie już projektować od zera.
Ja biorę się zaś za kompletowanie sylwetek tych okrętów oraz jakiejś oprawy graficznej która niestety momentami bywa uboga więc nie wykluczone że trzeba będzie improwizować.
Nie będzie to oczywiście jeden do jednego ale jako że nie jestem dedykowanym ekspertem w tej dziedzinie to będę czerpał pełnymi garściami chociaż nawet wskazane jest wplecenie w to pomysłów zaczerpniętych z innych tego typu formacji z całego świata.
Pierwszym pytaniem jakie mi się nasunęło to jak liczna powinna być ta flota. Wtedy też usiadłem i zerknąłem na mapę Edelweiss. Stadt Edelweiss, Wolkenbad oraz Glänzberg to jak na razie największe ale też jedyne porty rzeczne w kotlinie. Uznałem więc że EFF powinniśmy podzielić na trzy mniejsze grupy operacyjne wchodzące w skład jednej większej jednostki ze sztabem w którymś z portów. Potencjalnie jednostka dowodzenia byłaby też osobną grupą co daje nam cztery pomniejsze formacje.
Dalej idąc śladem Flotylli Pińskiej chciałbym wcielić do służby konkretne rodzaje jednostek takie jak kutry uzbrojone, ścigacze rzeczne, statki uzbrojone, statki uzbrojone obrony przeciwlotniczej, okręty sztabowe, kanonierki i monitory.
Do tego dochodzą również jednostki pomocnicze jak trałowce, krypy mieszkalne czy holowniki.
Są to w zasadzie identyczne rodzaje statków służących w polskiej flotylli rzecznej z okresu międzywojennego.
We flocie Pińskiej funkcjonowały (przynajmniej w 1939) trzy dywizjony gdzie każdy liczył nie więcej jak piętnaście jednostek. Istniały tam też osobne formacje smużące przy obsłudze portów oraz osobna jednostka minowo-gazowa wraz z trałowcami oraz jednostka odpowiedzialna za łączność.
Mój wierny leksykon zawiera w zasadzie kompletne informacje na temat każdego okrętu jaki służył we flotylli rzecznej w 1939 więc z potencjalną specyfikacją nie będzie najmniejszego problemu chociaż przeglądając już stwierdzam że np w uzbrojeniu wypadałoby poczynić pewnie zmiany i zastosować broń produkowaną w naszych zakładach, niektóre istniejące egzemplarze można spokojnie wykorzystać przy nowych okrętach inne trzeba będzie już projektować od zera.
Ja biorę się zaś za kompletowanie sylwetek tych okrętów oraz jakiejś oprawy graficznej która niestety momentami bywa uboga więc nie wykluczone że trzeba będzie improwizować.







