Żandarmeria - koncepcja podziału i zadań.
: 20 kwietnia 2024, 08:26
Skoro zapadły pewne wstępne decyzje Oberhaupta, to zanim przystąpię do praktycznego tworzenia tej formacji chciałbym poddać pod dyskusję moją koncepcję tej formacji.
Jak już sobie wyjaśniliśmy jesteśmy zbyt małą armią i zbyt małym krajem by tworzyć wiele odrębnych formacji wojskowych, policyjnych i specjalnych. Trzeba to skomasować w jednej formacji, która będzie miała wiele zadań.
Ponieważ ogólna koncepcja stworzenia tych wszystkich elementów w ramach Żandarmerii się wstępnie spodobała to teraz nieco dokładniejsza propozycja (do dyskusji i poprawek).
Żandarmeria byłaby podzielona na trzy "sekcje" (wydziały, oddziały, dyrekcje itd. - nazewnictwo też do wymyślenia):
G.1 - Żandarmeria Polowa.
W tej komórce widzę następujące zadania:
1/ Typowe działania dotyczące porządku wojskowego czyli zapobieganie i zwalczania przestępstw w ramach sił zbrojnych.
- pluton przypadający na dywizje moim zdaniem wystarczy.
2/ Działania ochronne - nie warto tworzyć odrębnych jednostek ochrony obiektów, konwojowych itd. - można to powierzyć żandarmerii, szczególnie że to w sumie też powiązane z pkt. 1.
- potrzeby do określenia, ale pewnie ze 2-3 kompanie wartownicze.
3/ Działania ochronne i policyjne poza granicami - w razie działań na terenach OBPP, gdzie trzeba będzie mieć też formację policyjną lub nadzorować takowe formacje lokalne/tubylcze.
- na obecny czas szkielet formacji, która może zostać rozbudowana w miarę potrzeb... w pewnym sensie byłoby to podobne do elementu w G.3 - tylko w innej strukturze i inne zadania.
G.2 - Krajowe Bezpieczeństwo Wewnętrzne.
1/ Coś o czym już rozmawialiśmy - tzw. "Gwardia Pałacowa" czyli ochrona siedziby Oberhaupta oraz ochrona VIP.
- Pytanie do Oberchaupta (@Heinz-Werner Grüner) ilu takowych gwardzistów sobie życzy?
2/ "Gwardia Cywilna" - formacja żandarmerii, która byłaby faktycznie Policją Państwową (Krajową, "federalną" czy jak to tam nazwiemy... propozycje?). Oczywiście nie wyklucza to tworzenia niezależnych (cywilnych) policji miejskich czy czegoś odpowiadającego "wsiowym szeryfom".
- Tutaj powinniśmy określić jakie mamy potrzeby "policyjne"... trzeba by wejść w kwestie demograficze i wielkości miast.
G.3 - Działania zagraniczne, wywiadowcze i kontrwywiadowcze.
1/ Wywiad.
- wielkość do określenia, ale nie sadzę by więcej niż 30-50 osób było potrzebne.
2/ Kontrwywiad (niby to wewnętrzne, ale połączenie w jednej sekcji wywiadu i kontrwywiadu moim zdaniem ma więcej sensu).
- wielkość do określenia, ale nie sadzę by więcej niż 30-50 osób było potrzebne.
3/ Siły specjalne.
Tutaj byłaby formacja powiedzmy około 300-osobowa (większa przy tej ilości armii to przesada), która byłaby podzielona na dwie formacje (które jednak byłyby w jednym oddziale wojskowym i w połączonych strukturach).
Jeden element służby działaniom zwiadowczym i dywersyjnych poza granicami kraju, a drugi służyłby formowaniu zagranicznych formacji lokalnych podległych i współpracujących z siłami zbrojnymi Edelwiess.
Widziałbym to tak, że tworzy się zespoły, których członkowie pełnili by kluczowe stanowiska w formowanym elemencie "tubylczym":
- Zespół "K" - około 10/12-osobowy formuje kompanię.
- Zespół "B" - około 8 osób nadzoruje 3-4 zespoły "K" i formuje dowództwo batalionu.
- Zespół "R" - nadzoruje 3-4 zespoły "B", zespół "L" i zespół "F" i formuje dowództwo pułku.
- Zespół "L" - formuje w "pułku tubylczym" elementy logistyki.
- Zespół "F" - formuje elementy wsparcia ogniowego.
Razem byłaby to formacja około 200-osobowa i pozwalałaby na stworzenie "pułku tubylczego".
Do tego około 100-osobowa formacja specjalna do działań zwiadowczo-dywersyjnych czyli taka mała kompania (liczebność takich formacji nie jest duża, zmniejsza niż w typowych formacjach piechoty itp.) mogąca działań siłami powiedzmy 3 plutonów specjalnych (po około 30 żołnierzy).
Jak to widzicie?
Jak już sobie wyjaśniliśmy jesteśmy zbyt małą armią i zbyt małym krajem by tworzyć wiele odrębnych formacji wojskowych, policyjnych i specjalnych. Trzeba to skomasować w jednej formacji, która będzie miała wiele zadań.
Ponieważ ogólna koncepcja stworzenia tych wszystkich elementów w ramach Żandarmerii się wstępnie spodobała to teraz nieco dokładniejsza propozycja (do dyskusji i poprawek).
Żandarmeria byłaby podzielona na trzy "sekcje" (wydziały, oddziały, dyrekcje itd. - nazewnictwo też do wymyślenia):
G.1 - Żandarmeria Polowa.
W tej komórce widzę następujące zadania:
1/ Typowe działania dotyczące porządku wojskowego czyli zapobieganie i zwalczania przestępstw w ramach sił zbrojnych.
- pluton przypadający na dywizje moim zdaniem wystarczy.
2/ Działania ochronne - nie warto tworzyć odrębnych jednostek ochrony obiektów, konwojowych itd. - można to powierzyć żandarmerii, szczególnie że to w sumie też powiązane z pkt. 1.
- potrzeby do określenia, ale pewnie ze 2-3 kompanie wartownicze.
3/ Działania ochronne i policyjne poza granicami - w razie działań na terenach OBPP, gdzie trzeba będzie mieć też formację policyjną lub nadzorować takowe formacje lokalne/tubylcze.
- na obecny czas szkielet formacji, która może zostać rozbudowana w miarę potrzeb... w pewnym sensie byłoby to podobne do elementu w G.3 - tylko w innej strukturze i inne zadania.
G.2 - Krajowe Bezpieczeństwo Wewnętrzne.
1/ Coś o czym już rozmawialiśmy - tzw. "Gwardia Pałacowa" czyli ochrona siedziby Oberhaupta oraz ochrona VIP.
- Pytanie do Oberchaupta (@Heinz-Werner Grüner) ilu takowych gwardzistów sobie życzy?
2/ "Gwardia Cywilna" - formacja żandarmerii, która byłaby faktycznie Policją Państwową (Krajową, "federalną" czy jak to tam nazwiemy... propozycje?). Oczywiście nie wyklucza to tworzenia niezależnych (cywilnych) policji miejskich czy czegoś odpowiadającego "wsiowym szeryfom".
- Tutaj powinniśmy określić jakie mamy potrzeby "policyjne"... trzeba by wejść w kwestie demograficze i wielkości miast.
G.3 - Działania zagraniczne, wywiadowcze i kontrwywiadowcze.
1/ Wywiad.
- wielkość do określenia, ale nie sadzę by więcej niż 30-50 osób było potrzebne.
2/ Kontrwywiad (niby to wewnętrzne, ale połączenie w jednej sekcji wywiadu i kontrwywiadu moim zdaniem ma więcej sensu).
- wielkość do określenia, ale nie sadzę by więcej niż 30-50 osób było potrzebne.
3/ Siły specjalne.
Tutaj byłaby formacja powiedzmy około 300-osobowa (większa przy tej ilości armii to przesada), która byłaby podzielona na dwie formacje (które jednak byłyby w jednym oddziale wojskowym i w połączonych strukturach).
Jeden element służby działaniom zwiadowczym i dywersyjnych poza granicami kraju, a drugi służyłby formowaniu zagranicznych formacji lokalnych podległych i współpracujących z siłami zbrojnymi Edelwiess.
Widziałbym to tak, że tworzy się zespoły, których członkowie pełnili by kluczowe stanowiska w formowanym elemencie "tubylczym":
- Zespół "K" - około 10/12-osobowy formuje kompanię.
- Zespół "B" - około 8 osób nadzoruje 3-4 zespoły "K" i formuje dowództwo batalionu.
- Zespół "R" - nadzoruje 3-4 zespoły "B", zespół "L" i zespół "F" i formuje dowództwo pułku.
- Zespół "L" - formuje w "pułku tubylczym" elementy logistyki.
- Zespół "F" - formuje elementy wsparcia ogniowego.
Razem byłaby to formacja około 200-osobowa i pozwalałaby na stworzenie "pułku tubylczego".
Do tego około 100-osobowa formacja specjalna do działań zwiadowczo-dywersyjnych czyli taka mała kompania (liczebność takich formacji nie jest duża, zmniejsza niż w typowych formacjach piechoty itp.) mogąca działań siłami powiedzmy 3 plutonów specjalnych (po około 30 żołnierzy).
Jak to widzicie?



