Strona 1 z 1
Dziennik szkolny
: 05 lutego 2025, 22:00
autor: Joachim Cargalho
5 lutego 1925 r.
ROZPOCZĘCIE
Do szkoły przyjechał właśnie pierwszy autobus wypełniony dziećmi mniejszości narodowych. Uradowane chęcią uzyskania wiedzy o Edelweiss i poczucia tożsamości ze społecznością, wesoło wybiegły z pojazdu, by spotkać się na dziedzińcu budynku, gdzie miał się odbyć pierwszy apel.
Dyrektor Szkoły, Herr Agustine Kottman przywitał wszystkich serdecznie słowami:
"Uczniowie! Gdy Wasi rodzice ciężko pracują, Wy macie szczęście uczyć się tego co najlepsze. Skorzystajcie z tej szansy i nie zmarnujcie jej. Gdy szkolny autobus zatrzyma się na przystanku, bądźcie gotowi na stawanie się lepszymi - właśnie w murach tej szkoły, do której może on Was zabrać!
Następnie wszyscy udali się do klasy, gdzie wkrótce rozpocząć miała się pierwsza lekcja...
Re: Dziennik szkolny
: 10 lutego 2025, 17:17
autor: Joachim Cargalho
10 lutego 1925 r.
ORGANIZACJA
Szkołą nieustannie promuje ideę edukacji według najwyższych edelweisskich standardów. Mniejszości Sarmatów i Nandyjczyków wciąż opornie rozumieją, iż asymilacja to wyraz troski dla tych dwóch narodów, która przejawia się stworzeniem specjalnego systemu edukacyjnego.
W ostatnim czasie obserwuje się zwiększoną liczbę nieobecności Nandyjczyków, którzy tłumaczą ją uczestnictwem w zajęciach nieautoryzowanej szkoły w Sandżaku. Państwowa placówka z uwagą przygląda się temu zjawisku. Niewykluczone, że w przyszłości wyśle tam swoich przedstawicieli, by móc wywierać jak największy wpływ na nauczanie tejże mniejszości.
Niestety, często niewykształcone osoby stają się autorytetami w tych małych społecznościach, co jest dużą przeszkodą w realizacji celów ogólnonarodowych. Ocenia się jednak, iż wzmożona aktywność tamtejszych uzurpatorów - nauczycieli - nie będzie długotrwała, a dzieci wrócą do państwowej szkoły, w której oferowane im są darmowe posiłki.
Re: Dziennik szkolny
: 12 lutego 2025, 21:10
autor: Heinz-Werner Grüner
Jak ta młodzież intensywnie się uczy. Szkół ostatnio u nas pod dostatkiem, widać, że Kotlina się rozwija. Na szczęscie u nas nie ma zasady "dobre lata rodzą słabych ludzi, ciężkie lata rodzą silnych ludzi", u nas zawsze są "równiejsi i silniejski z szarotką w klapie".

Re: Dziennik szkolny
: 28 lutego 2025, 09:55
autor: Joachim Cargalho
28 lutego 1925 r.
RAJDOWE EMOCJE
Dziś opiekunowie pozwolili dzieciom odpocząć od obowiązków szkolnych. Zamiast tego, udali się na trasę rajdu, gdzie wspólnie dopingowali wszystkich uczestników rajdu. Oczywiście, zmuszeni byli do najgłośniejszego oklaskiwania
@Heinz-Werner Grüner - Oberhaupta Kotliny.
Nie obyło się jednak bez żadnych incydentów - otóż na widok Księżnej
@Fatima Popow-Chojnacka dzieci również oszalały.
- Ta Pani kiedyś podarowała chleb mojej mamie - powiedziała jedna z dziewczynek, wspominając wizytę ówczesnego Księcia (teraz także -Małżonka) Arkadiusza na ziemiach Edelweiss.
Czuwający nad grupą nauczyciel nie zamierzał strofować podopiecznych z tego powodu. W końcu rajd rządzi się swoimi prawami.
Re: Dziennik szkolny
: 28 lutego 2025, 10:33
autor: Heinz-Werner Grüner
Joachim Cargalho pisze: ↑28 lutego 2025, 09:55
28 lutego 1925 r.
RAJDOWE EMOCJE
Dziś opiekunowie pozwolili dzieciom odpocząć od obowiązków szkolnych. Zamiast tego, udali się na trasę rajdu, gdzie wspólnie dopingowali wszystkich uczestników rajdu. Oczywiście, zmuszeni byli do najgłośniejszego oklaskiwania @Heinz-Werner Grüner - Oberhaupta Kotliny.
Nie obyło się jednak bez żadnych incydentów - otóż na widok Księżnej @Fatima Popow-Chojnacka dzieci również oszalały.
- Ta Pani kiedyś podarowała chleb mojej mamie - powiedziała jedna z dziewczynek, wspominając wizytę ówczesnego Księcia (teraz także -Małżonka) Arkadiusza na ziemiach Edelweiss.
Czuwający nad grupą nauczyciel nie zamierzał strofować podopiecznych z tego powodu. W końcu rajd rządzi się swoimi prawami.
Post roku!
Re: Dziennik szkolny
: 01 marca 2025, 00:12
autor: Fatima Popow-Chojnacka
Po rajdzie Księżna znalazła chwilę, aby podejść do gromadki dzieci. Nie mogła przejść obok nich obojętnie. Nie wypadało. Gdy tylko podeszła została przez nich otoczona. Od razu zaczęły witać się z nią i zadawać pytania. Księżna cierpliwie na nie odpowiadała z dużym uśmiechem. Dostała też od dzieci kwiaty. Ale jedna dziewczynka szczególnie zainteresowała ją swoją historią. Doskonale pamiętała jej mamę i sytuację z chlebem. Cieszyła się, że rodzina wyszła na prostą i miewają się dobrze. Przytuliła dziewczynkę i na koniec spotkania postanowiła, że teraz przed wylotem do Grodziska odwiedzi jej rodzinę..