Strona 1 z 4
Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 02 marca 2025, 01:59
autor: Albert Fryderyk de Espada
No proszę Herr Oberhaupt
@Heinz-Werner Grüner... ile to już lat będzie? Dwa Trzy od ostatniego takiego wypadu?
Niemniej życzymy powodzenia i owocnych łowów. Proszę zameldować się na polu
F6.
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 02 marca 2025, 11:58
autor: Heinz-Werner Grüner
Heinz nie zwlekał, udał się na miejsce zborne
F6. Póki jeszcze miał wigor i zapał chciał jak najszybciej ruszyć w dzicz. Czuł, że to może być jego czas. Czy rzeczywiście tak będzie to się okaże, ale wiedział, że jego łowiecki charakter dopiero narastał.
Odpowiednio ubrany ruszył w stronę łąk w północnym kierunku.
Pionek ŻÓŁTY (Grüner) udaje się na pole G5.
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 03 marca 2025, 19:14
autor: Heinz-Werner Grüner
Heinz bez wahania ruszył na północ, krocząc pewnie po miękkiej trawie łąk. Widział jednak wielu łowczych podążających tym samym tropem. Udał więc się w kierunku wysokich drzew. Wschodzące słońce nadawało krajobrazowi złocisty blask, a poranna rosa delikatnie osiadała na jego butach. W powietrzu unosił się zapach wilgotnej ziemi i ziół, a gdzieś w oddali słychać było śpiew ptaków.
Gdy dotarł do skraju lasu na H6, poczuł, jak otacza go chłód cieni rzucanych przez wysokie sosny. To miejsce było mu znane – bogate w zwierzynę, ale też zdradliwe. Wystarczyło jedno nieuważne stąpnięcie, by zdradzić swoją obecność.
Zatrzymał się na chwilę i nasłuchiwał. Gdzieś po lewej stronie usłyszał trzask łamanej gałęzi. Coś było blisko. Czy to jeleń? A może dzik? Jego serce przyspieszyło. Powoli, niemal bezszelestnie, uniósł strzelbę i ruszył w tamtym kierunku. Las miał swoje tajemnice – a Heinz był gotów je odkryć.
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 04 marca 2025, 19:42
autor: Heinz-Werner Grüner
Las tego własnie oczekiwałem!
Heinz wstrzymał oddech, zaciskając mocniej dłoń na strzelbie. Szedł spokojnie, nieprędko, nadwyraz ostrożnie, by nie tracić szans jeszcze zanim się pojawi. Powoli wychylił się zza gęstego zarośla i dostrzegł cel – dorodnego zwierza stojącego kilkanaście metrów dalej. Istota z lasu nieświadoma niebezpieczeństwa skubała mech przy powalonym pniu, co chwilę unosząc głowę, jakby nasłuchiwała.
To była idealna okazja.
Heinz ułożył kolbę w ramieniu, przymierzył. Wiatr był cichy, światło sprzyjało, ręka pewna. Celował tuż za łopatkę, tam gdzie strzał powinien być śmiertelny i nie sprawić zwierzęciu zbędnego cierpienia.
Jeszcze chwila… jeszcze moment…
Strzał!
Las zatrząsł się od echa huku. Zwierz szarpnął się gwałtownie, zrobił kilka chwiejnych kroków i…
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 04 marca 2025, 19:43
autor: Heinz-Werner Grüner
1d100
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 04 marca 2025, 20:04
autor: Albert Fryderyk de Espada
14 - zwierzyna mała
Niewielki ptaszek jakim okazała się być Pardwa Górska to gatunek często spotykany w lasach u podnurzy gór. Nikomu raczej one nie wadzą, żadko wogóle napotykają ludzi przed którymi z natury są bardzo płochliwe. Jak widać jednak głód w tym przypadku jest znacznie głośniejszy niż rozsądek.
Mimo niepozornej postury znalezionej zwierzyny
@Heinz-Werner Grüner nie miał zamiaru przepuścić nawet i takiej okazji. Chwyciwszy w ręce swój karabin spojżał przez lunetę wprost na ptak po czym oddał
celny strzał dzięki któremu mógł się on już cieszyć swoim pierwszym w tym sezonie trofeum.
1d100
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 04 marca 2025, 20:22
autor: Heinz-Werner Grüner
Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑04 marca 2025, 20:04
14 - zwierzyna mała
Niewielki ptaszek jakim okazała się być Pardwa Górska to gatunek często spotykany w lasach u podnurzy gór. Nikomu raczej one nie wadzą, żadko wogóle napotykają ludzi przed którymi z natury są bardzo płochliwe. Jak widać jednak głód w tym przypadku jest znacznie głośniejszy niż rozsądek.
Mimo niepozornej postury znalezionej zwierzyny @Heinz-Werner Grüner nie miał zamiaru przepuścić nawet i takiej okazji. Chwyciwszy w ręce swój karabin spojżał przez lunetę wprost na ptak po czym oddał
celny strzał dzięki któremu mógł się on już cieszyć swoim pierwszym w tym sezonie trofeum.
1d100
Heinz przez moment jeszcze trzymał broń przy ramieniu, nasłuchując, czy zwierzyna rzeczywiście padła. Trafił! Serce zabiło mu szybciej – adrenalina pulsowała w żyłach, ale jednocześnie poczuł znajome uczucie satysfakcji. To było jego pierwsze trofeum w tym sezonie łowieckim.
Podszedł bliżej, ostrożnie omijając zarośla, by upewnić się, że ptak leży martwy. Widok przypomniał mu wcześniejszy moment – pierwszy raz, gdy jego strzał dosięgnął celu.
Było to kilka lat temu, w podobnych okolicznościach. Wtedy nie był jeszcze tak doświadczonym myśliwym, ale miał w sobie tę samą determinację. Tego dnia w lesie znalazł niewielką pardwę górską – ptaka, którego rzadko spotykało się tak blisko ludzi. Był głodny, zmęczony, a każda zdobycz mogła znaczyć różnicę między siłą na dalszą drogę a wycieńczeniem. Wtedy nie zawahał się. Przyłożył broń do ramienia, wyregulował oddech i spojrzał przez lunetę. Cisza. Tylko on, jego karabin i ptak, który nieświadomy zagrożenia skubał drobne nasiona wśród mchów.
Tamten dzień nauczył go, że polowanie to nie tylko umiejętność, ale i instynkt. Nieważne, czy celem był mały ptak, czy potężny jeleń – każda zdobycz miała swoją wartość. I każda przypominała mu, dlaczego to robi.
Teraz, stojąc nad swoją pardwą, Heinz czuł, że historia zatoczyła koło. Kolejne trofeum, kolejny dowód na to, że był urodzonym łowcą.
Zabawa nabierała tempa.

Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 05 marca 2025, 10:34
autor: Heinz-Werner Grüner
Po udanym podejściu, Heinz nie zwlekał i szedł dalej w gęstwinach leśnych. Sektor I6 wydawał mu się wyjątkowy. To właśnie tutaj zamierzał upolować coś większego. Kwestia czy taka szansa zostanie mu dana. Musiał bacznie obserwować co uczynie Herr Romanow. Nie mnie ekscytacja sięgała coraz wyżej.
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 05 marca 2025, 20:15
autor: Heinz-Werner Grüner
Heinz, zadowolony ze swojego dotychczasowego sukcesu, nie zamierzał zwalniać tempa. Pardwa była tylko początkiem. Prawdziwe wyzwanie dopiero na niego czekało.
To miejsce było wyjątkowe. Teren pagórkowaty, pełen gęstych zarośli, poprzecinany zwalonymi pniami i wąskimi ścieżkami wydeptanymi przez zwierzynę. Jeśli gdzieś miał znaleźć coś większego – jelenia, dzika, może nawet wilka – to właśnie tutaj.
Heinz przykucnął, poprawił pas strzelby i uważnie rozejrzał się po okolicy. Teraz nie było miejsca na błąd. Musiał zaplanować wszystko perfekcyjnie:
- Pozycja – Czy wspiąć się na pobliskie wzniesienie, by mieć lepszy widok na polanę? A może schować się w gęstych krzakach i czekać na zwierzynę?
- Wiatr – Sprawdzenie kierunku wiatru było kluczowe. Jeśli zwierzyna wyczuje jego zapach, polowanie skończy się, zanim się zacznie.
- Nasłuchiwanie – Każdy trzask gałęzi, każdy ruch w zaroślach mógł zdradzić obecność czegoś większego. Heinz wiedział, że teraz liczy się cierpliwość.
Broń miał już gotową, ręka pewna, oddech spokojny. Teraz tylko strzał do czegoś co się ruszało...
1d100
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
: 05 marca 2025, 21:01
autor: Albert Fryderyk de Espada
24 - zwierzyna mała
Po pierwszym sukcesie swojego polowania
@Heinz-Werner Grüner postanowil podąrzać tropem złapanym ostatnio. Pardwy żadko żyją samemu i tymbardziej trzebaby spodizewać się conajmniej kilku w jednym miejscu.
Tak więc myśliwy podążał pozostawionym tropem zagłębiając się coraz głębiej w otaczający go las nie będąc świadomym iż jest on obserowany.
Mały gryzon przyglądał się nieproszonemu gościowy z wysokich gaęzi drzew. Niefortunnie jednak ciekawskość sprowadziła wiewurkę coraz niżej i bliżej do myśliwego który zobaczywszy podglądacza sprawnym ruchem wycelował w stronę zwierzęcia oddając jedne jedyny konieczny
celny strzał.
1d100