Strona 1 z 5

Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 02 marca 2025, 02:14
autor: Albert Fryderyk de Espada
Aaaaa Herr @Pavel van der Gibson, pierwszy raz na takim wydarzeniu? Nie żeby do tej pory było jakoś wiele okazji do polowań, Łuk... odważny wybór, ja bym znacznie pewniej czuł się z karabinem w dłoni ale jak szanowny jest pewny swoich umiejętności. Pole F6, do startu jeszcze sporo czasu.

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 02 marca 2025, 09:52
autor: Pavel van der Gibson
W oczekiwaniu na rozpoczęcie polowania...

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 03 marca 2025, 08:58
autor: Pavel van der Gibson
Chyba mam trop.. - pomyślał Pavel i ruszył przez gęstą trawę pokrywającą polanę, na której ulokowany był obóz zawodników. Jego niezawodny zmysł myśliwego poprowadził go na północny-wschód (G5).

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 03 marca 2025, 14:39
autor: Pavel van der Gibson
Wszyscy w tę samą stronę? No nic, trzeba będzie trochę przyspieszyć - to myśląc, ruszył biegiem przed siebie, tym razem delikatnie zbaczając ze wczesniej wybranej ścieżki.
Na G4

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 04 marca 2025, 00:57
autor: Pavel van der Gibson
Nie ma czasu do stracenia. Wszyscy uczestnicy rozbiegli się po okolicy, słychać było pierwsze strzały, które płoszyły okoliczne ptactwo. Trzeba było brnąć w to dalej i biec przed siebie.
Idę na G3

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 04 marca 2025, 18:14
autor: Pavel van der Gibson
A co to za strzały w odległości kilkuset metrów? Przepłoszą mi zwierzynę... Pavel nasłuchiwał przez chwilę odgłosów lasu, a potem zdecydował. Cała naprzód!
Na G2

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 05 marca 2025, 07:30
autor: Pavel van der Gibson
Czas wziąć się do roboty, bo zaraz mi zwierzyny zabraknie. W związku z tym, Pavel, jak na wytrawnego tropiciela przystało, uruchomił sekwencję działań, których zwieńczeniem być powinno upolowanie zwierza. Tak więc, primo, ucho do ziemi przyłożył, wstrzymał oddech i nasłuchiwał, co mu ziemia ta powie. A rozgadana była tego dnia wybitnie. Można było więc przejść do drugiego etapu. Po drugie primo, najpierw wydech, uspokojenie oddechu, a potem wdech nosem tak głęboki, że trawa na około zabujała się niebezpiecznie. Na koniec kalibracja uszu, ustawienie się z wiatrem... i nasłuchiwanie. Jest! Trop zwęszony, do dzieła.

Poluję!

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 05 marca 2025, 12:05
autor: Albert Fryderyk de Espada
1d100
1d100

33 - mała zwierzyna
97 - brak ziwerzyny


Instyknt nie zawiudł naszego tropiciela, będąc sammeu z dala od innych miał on idalną okazję aby sprawdzic swoje umiejetności. Na polanie po środku gór nie było mu o to cieżko i już w kilka minut znalzał on trop którym podążał. Ciche i bezszelestne kroki zaprowadzily go wprost przed obliczę niewielkiego susła który wyczuwający jego obecność uniusł się ponad zarośla aby wypatrywac potencjalnych zagrożeń.

Obrazek

Niepozorne zwierzątko zatrzymało się akurat na tyle że Gibson mógł naciągnąć łuk lecz z pośpiechu strzała chybiła o zaledwie kilka centymetrów a przerażone zwierzę czym prędzej uciekło w gęstwiny.

1d100

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 05 marca 2025, 14:16
autor: Pavel van der Gibson
Skoro nie wyszło to ruszamy dalej, w takim razie idę na H2.

Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel

: 05 marca 2025, 21:36
autor: Pavel van der Gibson
Poprzednia próba to była dopiero rozgrzewka, teraz rozpoczynamy walkę na poważnie. Po sprawdzeniu kuszy i nowoczesnego, jak na aktualne lata, łuku myśliwskiego, Pavel wkroczył w głuszę i rozpoczął polowanie. A potem wyrzucił zarówno, łuk, jak i kuszę i zdjął z pleców porządny myśliwski karabin. Ale z tłumikiem.

Poluję!