Strona 1 z 4

Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 03 marca 2025, 00:11
autor: Albert Fryderyk de Espada

Herr @Albert Fryderyk de Espada, obecny naczelny łowczy Kotliny Edelweiss po dwóch latach przerwy postanowi odkurzyć powieszony na ścianie karabin i ponownie wyruszyć w góry szukać godnej siebie zwierzyny.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 03 marca 2025, 01:59
autor: Albert Fryderyk de Espada
Ciemno wszędzie do okoła...
Okiem nie idzie dojrzeć na więcej niż kilka, kilkanaście metrów. Jedynie światło lampy z namiotu rozjaśniało delikatnie otoczenie.
Komandeur Oberleutnant mimo później pory nie zwlekał z przygotowaniami, dłubiąc coś przy swoim karabinie.

Obrazek

Skoro świt zamierza on stanąć na równe nogi i wyruszyć w góry. Dwa lata przerwy mogły dać się we znaki zarówno jemu jak i otaczającym go górskim szczytom ale on nie zraża się.
Spogląda jedynie na swoją bron licząc kolejne znaki jakie zostawiał na niej po każdym trafieniu. Tym razem zamierza on co najmniej powtórzyć swój wynik a jest co do tego niemalże pewien wiedząc że jego sprawdzony karabin nigdy go nie zawiedzie.
Tymczasem przyda się mu jeszcze przynajmniej chwila odpoczynku przed wyruszeniem w drogę F5.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 03 marca 2025, 21:35
autor: Albert Fryderyk de Espada
Po kilku dość spokojnych godzinach snu skoro tylko promienie słońca zaczęły przedzierać się między górskimi szczytami Albert spakował swój dobytek do plecaka i torby, zarzucił karabin na ramie i rozglądając się raz jeszcze ruszył przed siebie.

W drodze przez łąki u podnóża góry dostrzegł że z obozowiska chwilę za nim wyruszyła spora grupka kierująca się na wschód. Być może żałował przez chwilę iż samemu z nikim się nie zabrał ale szybko doszedł do wniosku że to może nawet dobrze, nikt o kogo trzeba będzie się martwić i nikt kto mógłby mu przeszkadzać. Kontynuował więc swój marsz do F4 nie wiedząc że wchodząc do lasu kawałek za nim podążał jednak @Joachim Cargalho.

Obrazek

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 04 marca 2025, 17:36
autor: Albert Fryderyk de Espada
Pogoda tej nocy wyjątkowo dopisała, bezchmurne gwieździste niebo sprawiało że człowiekowi lżej było na duchu maszerując przed siebie nawet mimo późnej pory.
Z rana zaś gdy wzeszło już słońce marszowi przez las towarzyszyły jedynie poniekąd smagające myśliwego promienie słońca przedzierające się przez gałęzie drzew. Kilka godzin wędrówki minęło względnym spokojem urozmaicanym jedynie odgłosami natury. Dopiero późnym popołudniem po przerwie na posiłek gdy Albert miał za chwilę wyruszyć w drogę do F3, daleko za nim w głębi doliny rozległ się huk który mimo faktu bycia za pewnie setki albo może już tysiące metrów za nim był dość dobrze słyszalny. Widać inni myśliwi nie próżnują.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 04 marca 2025, 23:19
autor: Albert Fryderyk de Espada
Z oddali dochodziły tylko kolejne strzały. Wpierw pierwszy, potem drugi. Albert już wiedział że polowanie... właściwe polowanei właśnie się zaczęło.

Teraz zdeterminowany ruszył pod górę w kierunku E2 aby zdążyć przed zmrokiem.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 05 marca 2025, 13:29
autor: Albert Fryderyk de Espada
Kolejny już dień spędzony w drodze. Może i luksusy spania w namiocie w szczerym polu z dala od cywilizacji nie są jakieś wyszukane ale starczy że człowiek ma na czym się przyzwoicie wyspać żeby mu co najwyżej namiotu nie zwiało i aby dach nie przeciekał.
Albert jednak skoro świt dopił tylko kubek kawy, zajadł jedną z konserw i ruszył rozejżeć się po okolicy być może nawet coś upolować.


1d100
1d100

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 05 marca 2025, 13:40
autor: Albert Fryderyk de Espada
80 - zwierzyna duża
84 - zwierzyna duża



Kilka godzin przechadzania się do okoła obozu nie przyniosły zamierzonych relultatów. Wtedy też Albert stwierdził że oddali się od mijsca obozowania jeszcze kawałek dalej docierając do jednej z górskich grani na północy.
Siedząc nad urwskiem używał lunety swojego karabinu jak lornetki rozglądając się po okolicy.
Spędził w takim praktycznym bezruchu może kolejną godzine gdy z oodali dobiegły go jakieś dzwięki.
Chwilę puźniej następne i kolejene dodatkowo dostrzegł on również kolejne spadaające z grani kamienie.
Nie musiał on długo czekać na pojawienie się winowajcy tego calego zmieszaia gdy kolejnymi zwinnymi skokami niemalże po pionowej ścianie dostrzegł schodzacego samca kozła śnierznego. Widocznie zapuścił się on w niższe partie gór szukając pożywienia. Myśliwy obserwował zwierzę jeszcze przez kilka chwil wyczekując dogodnej okazji do oddania strzału.

Obrazek

Teraz nie pozostaje już nic innego jak wziąść głeboki wdech i pociągnąć za spust. Chuk rozniusł się po okolicy, karabin po miesiącach wiszenia na ścianie aż zatrzeszczał przy oddaniu strzału lecz stary i sprawdzony towarzysz myśliwego jeszcze nigdy go nie zawiudł a oddany strzał dosięgną celu.





1d100

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 05 marca 2025, 21:10
autor: Albert Fryderyk de Espada
Zadowolony ze swoiej zdobyczy Albert czym prędzej zebrał swoje pierwsze trofeum i żwawo ruszył z powrotem do swojego obozowiska.

Obrazek

Chciał on bowiem jeszcze przed zapadnięciem wzroku wyruszyć dalej na zachód w stronę D2. Będąc jeszcze w wiosce przed rozpoczęciem polowania zasłyszał on o jeziorze położonym wysoko tuż pod szczytami gór gdzie każdego dnia można spotkać wiele zwierzat ciągnących do wodopoju. Myśliwy chętnie sprawdzi jak prawdziwe są te opowieści, liczy od bowiem na to iż właśnie tam odnajdzie wielce poszukiwane przez niego zwierzę które miał już okazję spotkać lata temu.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 06 marca 2025, 14:42
autor: Albert Fryderyk de Espada
Dzień Trzeci,

Nie dane byłlo mi dziś za dużo pospać, nocny marsz po środku ciemnego lasu okazał siębyć zdecydowanie bardziej wymagający niż spierwonie zakładałem, nie pomógł kompas ani mapa. W takich nie do końca zbadanych miejcach można czuć się jako ten pierwszy, choć nie nazwalbym tego dobrym uczuciem.
Kilkugodzinny marsz miał zakończyć się gdzieś kilka godzin po zmroku, ostatecznie okazało się że dopieo przy pierwszych promieniach słonca przebijających gałęzie udało się dotrzeć do celu C1 ale jest... w końcu jest.


Obrazek

Jakieś znajome się wydaje to miesjce, jakbym kiedyś już tu był... nie wiem długo nie spałem.
Muszę odpocząc, przedemną teraz pracowity dzień.

Re: Albert Fryderyk de Espada - Strzelec Wyborowy

: 06 marca 2025, 19:29
autor: Albert Fryderyk de Espada
Kilka dodatkowych godzin snu okzało się być wszystkim czego Albert potrzebował, ywspawszy się po ciężkiej nocy przygotował sobie tylko prosty posiłek, wypił kawę po czym zarzucił na siebie płaszcz chwyciwszy karabin w dłon wyruszył przed siebie zrobić rundkę do okoła jeziora aby rozeznać się w terenie i być może znaleźć dogodne miejsce do polowania. Liczył on bowiem że odnajdzie on tutaj zwierzę godne jego ambicji, zwierzę które może dorówna jego trofeum sprzed lat o którym przypomina mu noszony naszyjnik.

Obrazek


Chodząc do okoła jeziora dostrzegł on pułkę skalną kilka może kilkanaście metrów od brzegu, niezbyt stromą wydawać by się mogło idealną do obserwowania całego otoczenia. Stwierdziwszy że nie ma on w zasadzie jakiegoś pośpiechu wdrapał sie na upatrzone miejsce oczekując że uda mu się upolować jakieś nieuwazne zwierze które zawędruje nad wodopój.

1d100
1d100