Strona 1 z 2

Guten Abend!

: 15 kwietnia 2022, 21:55
autor: Robin von Eisenhut
**** 15. April 1920, 21:54 nahe dem Grenzübergang des Edelweißstaates ******
Obrazek
*********************************************************************************************************************************************
W stronę północnego punktu granicznego zmierza perłowy Delage Torpedo, aksamitny a zarazem wyrazisty turkot silnika niesie się w kotlinach Edelweiss niczym śpiew szwajcarskiego Pomurnika. Za kierownicą pojazdu siedzi pewny siebie trzydziestoletni mężczyzna w beżowym fraku o wyraźnych, choć atypowych jak na górskie okolice rysach twarzy. Spowijający horyzont półmrok dodaje mu pewną aurę tajemniczości. Spoglądając w jego oczy dostrzec można charakterystyczny orli błysk, tak jakby powietrze było jego prawdziwym żywiołem. Owo przenikające spojrzenie sprawia że podświadomie zastanawiasz się, czy twarz na którą właśnie patrzysz jest dla Ciebie tak naprawdę nieznajoma?
Pojazdem tym podróżował również starszy mężczyzna, gorączkowo wskazujący palcem szczyty Edelweńskich wzniesień. Wyraźnie podekscytowany obraną destynacją jak i pięknem rozlewających się dookoła krajobrazów.
Obrazek
*********************************************************************************************************************************************
Zaintrygowani odgłosami zbliżającego się pojazdu wartownicy, rozpoczęli nerwową wymianę zdań.
Auto Auto! Hans schließen Reisen! Wir brauchen eine Lampe!
Ja, es gibt einen Körper! Ein Auto zu dieser Stunde?

Dosłownie po krótkiej chwili nad Edelweńskim posterunkiem rozbłysły naftowe lampy a pojazd zatrzymał się przed rogatką.
Stać psubraty, któż o tej godzinie próbuje przeprawić się przez granicę? Dokumenty!
- powiedział strażnik gorączkowo szukając ręką kolby przewieszonego przez ramię Mannlicher'a.
Starszy mężczyzna delikatnie podirytowany tonem głosu wartownika odpowiedział
Czy Ty wiesz do kogo się zwracasz? *wskazując palcem na kierowcę perłowego Delage* Toż to pilot z prawdziwego zdarzenia a w dodatku człek światły i wysokiego ro..
- w tym momencie kierowca zdjął brązową skórzaną rękawicę po czym podniósł w górę lewą dłoń, wypowiadając półszeptem Luka. Starszy mężczyzna usłyszawszy swoje imię momentalnie przerwał dalszą wypowiedź. Na twarzy Luki przez chwilę można było dostrzec wyraźne zakłopotanie oraz jasne wypieki na policzkach. Tak jakby w tym momencie do niego dotarło że wypowiedziane przed chwilą zdanie, mogło stanowić nie takt.
Kierowca odpowiedział po chwili
Robin Von Eisenhut, najmocniej przepraszam że niepokoimy o tej porze. *Po czym dodaje z delikatnym przekąsem* do prawdy nie potrafimy zrozumieć dlaczego Edelweiss-Neue Gärten jest jeszcze zamknięte.

Wartownik zaskoczony dynamiką zdarzeń: ......

Re: Guten Abend!

: 15 kwietnia 2022, 23:44
autor: Heinz-Werner Grüner
-Herr von Eisenhut, a co ma lotnisko do przejścia granicznego, hę? - podrapał się po głowie, nie bardzoe rozumiejąco co chodzi przybyszowi.
-To jak będzie, wjeżdżacie do Kotliny, czy zostajecie na granicy, hę? - zapytał nie spodziewając się innej odpowiedzi niż ta potwierdzająca dalszą drogę ku krainy otoczonej z każdej strony górskimi wzniesieniami...


OFFTOP:
Tradycją i myślę, że dobrym taktem jest przedstawienie się i opowiedzenie kilku słów od siebie. Dobrze by było, gdyby, choćby i poprzez pw czy naszego discorda przekazał mi skąd usłyszał o Edelweiss, jak trafił, czy ma doświadczenie z pojęciem zwany "mikronacje". Oczywiście zapraszam do czynnej zabawy, tymczasem proszę się rozgościć.

Re: Guten Abend!

: 18 kwietnia 2022, 18:38
autor: Femme Mystere
Też miałam zamiar powitać, ale nie chciałam wcinać się w ten piękny opis fabularny.

Re: Guten Abend!

: 18 kwietnia 2022, 19:32
autor: Horace Richelieu
Offtop:
Witaj, Przyjacielu ^^ Miło cię widzieć w naszej skromnej, ale ciepłej krainie pełnej śniegu i wiatru. Mamy nadzieje, że się rozgościsz na forum i we naszej historii.

Re: Guten Abend!

: 20 kwietnia 2022, 18:19
autor: Robin von Eisenhut
Heinz-Werner Grüner pisze: 15 kwietnia 2022, 23:44 -Herr von Eisenhut, a co ma lotnisko do przejścia granicznego, hę?
Robin z delikatnym uśmiechem na twarzy pochylił się w stronę tylnego siedzenia, perłowego Delage. Po krótkiej chwili wyciągnął fragment notatki prasowej z 8 kwietnia 1922 roku, którą następnie wręczył Luce. Skinąwszy głową starszy mężczyzna chrząknął kilkukrotnie po czym odczytał "Wizyta JKM Arkadiusza Maksymiliana w Edelweiss! O godzinie 9:10 delegacja Księstwa Sarmacji wylądowała na płycie lotniska Edelweiss – Neue Gärten (..)" *notatka zawierała również zdjęcie zaśnieżonej płyty lotniska skąd inąd "otoczonej z każdej strony górskimi szczytami"*. Nagle wypowiedź mężczyzny została przerwana przez kierowcę, który pochylił się w stronę zaintrygowanego wartownika:
RvE: "Widzisz Soldacie, państwowym delegacjom latać pozwalacie a zwykłych ludzi przez góry przeprawiacie ?"
Zaskoczony niezamierzoną grą słów Robin uśmiechnął się do siebie, po czym po krótkiej chwili dodał:
RvE: "Smutna to wieść dla lotnika, jednak myślę że udamy się w głąb kotliny, być może mój pobyt w tej krainie okaże się naprawdę ciekawy ... Zastanawiam się tylko żołnierzu gdzie mógłbym się zatrzymać ? Czy mógłbyś polecić jakiś godny przybytek ?"
Obrazek
Kierowca z zaciekawieniem spogląda w stronę wartownika, na jego twarzy widoczny jest szczery uśmiech. Twarz kierowcy wydaje się być jednak zamyślona. Dosłownie tak jakby w tej chwili w myślach, delektował się odrobiną grzanego wina przed kominkiem.

Re: Guten Abend!

: 20 kwietnia 2022, 20:08
autor: Heinz-Werner Grüner
-Nie znam zasobności Pańskiego portfela, ale choćby i do Grand Hotel von Edelweiss może się Szanowny udać.Wygodnie tam i pięknie, o tak! I jakie jedzenie! Podobno palce lizać... Podobno, bo ja tam jeść, jeszcze nie jadłem. - odpowiedział z dumą jeden z wartowników.



OFFTOP:
Nalegam, może kilka słów odnośnie tego skąd Szanowny i jak do nas trafił? Warto wiedzieć z kim ma się do czynienia. ;)

Re: Guten Abend!

: 22 kwietnia 2022, 18:58
autor: Joachim Cargalho
Joachim jak zwykle dosłyszał już nowin o kolejnym przybyszu, który przekroczył granice Edelweiss.
- Jak to jest, że znowu ktoś przybywa i nic o nim nie wiemy? Kto szkoli tych pograniczników, do jasnej cholery... - rozmawiał z przypadkowym mieszkańcem na głównym placu Stadt Edelweiss.

Od tej chwili wypatrywał zamieszania na rynku. Wiedział bowiem, ze nowy na pewno wzbudzi zainteresowanie. A i on sam chciałby się z nim przywitać i chwilę porozmawiać.

Re: Guten Abend!

: 22 kwietnia 2022, 21:06
autor: Heinz-Werner Grüner
Pssst.. Herr Joachim, a to nie powinna być wasza robota? Taki tajniak to mógłby coś podrasować tych naszych pograniczników. ;)

Re: Guten Abend!

: 26 kwietnia 2022, 16:26
autor: Robin von Eisenhut
Heinz-Werner Grüner pisze: 20 kwietnia 2022, 20:08 -Nie znam zasobności Pańskiego portfela, ale choćby i do Grand Hotel von Edelweiss może się Szanowny udać. Wygodnie tam i pięknie, o tak! I jakie jedzenie! Podobno palce lizać... Podobno, bo ja tam jeść, jeszcze nie jadłem. - odpowiedział z dumą jeden z wartowników.
RvE: Do prawdy wyśmienita wiadomość, Luca słyszałeś !? Chyba znaleźliśmy godne lokum *drapiąc się po
brodzie * Grand Hotel von Edelweiss hmm, brzmi zacnie !?
Po krótkiej chwili zastanowienia kierowca energicznie odwrócił się w stronę starszego mężczyzny, wskazując na ciężką, a zarazem masywną błękitno-czerwoną skrzynię, znajdującą się na tylnym siedzeniu pojazdu. Skrzynia przykryta była stertą mniejszych jak i większych walizek. Na środku skrzyni znajdował się żelazny, ręcznie odlewany zamek z mosiężnymi inicjałami RvE.
Obrazek
RvE: Jak tam stan naszych finansów !?
Luca usłyszawszy powyższe pytanie momentalnie poczerwieniał a jego policzki wyglądały tak jakby były wypełnione dopiero co żarzącym się kawałkiem węgla. Widocznie w tej krótkiej chwili mężczyzna przypomniał sobie swoje dotychczasowe nocne wyczyny w kasynie, o których już kilkakrotnie "zapomniał" wspomnieć Robinowi przy tej oraz innych okazjach. Gdyby naukowcy postanowili wymyślić nową jednostkę temperatury - w tej chwili z pewnością rozważyliby nazwę "Jeden Luca" na cześć zawstydzonego starego hazardzisty. Mężczyzna po krótkiej chwili przeciągając się z nogi na nogę odpowiedział:
Luca: ekhm .. yyy ... Entschuldigung Herr Eisenhut, ja powinienem już dawno Panu powiedzieć bo yyy chodzi o to że eee pamięta Pan te kolorowe kasyna, które mijaliśmy po drodze ? Bo tak się składa że eee ekhm pożyczyłem kilka złotych monet z Pańskiej skrzyni ? *przełyka ślinę* Proszę być spokojny ekhm naprawdę wystarczy na opłacenie całego pobytu w Grand Hotel von Edelweiss, ja ja odpracuję resztę naprawdę
Robin z niedowierzaniem wpatrywał się w Lukę, z dezaprobatą kręcąc raz po raz głową.
RvE: Luca brak mi słów, wsiadaj do auta rozliczymy się jak tylko dojedziemy na miejsce.
Mężczyzna otworzył drzwi Delage'a, kierowca z gracją skłonił się w stronę strażników po czym opuścił przejście graniczne. Aksamitny dźwięk silnika niósł się dalej w głąb doliny..
Obrazek

Nazajutrz mężczyźni dotarli do Stadt Edelweiss, delikatnie znużeni daleką podróżą udali się na plac główny miasta. Lokalni mieszkańcy zaintrygowani nietypowymi odgłosami pojazdów, zgromadzili się wokół Robina oraz Luki. Mężczyźni pozdrawiali mieszkańców, dziękując za miłe powitanie.
Obrazek
Lokalni mieszkańcy opowiadali mężczyzną o najlepszych restauracjach oraz innych miejscowych przybytkach, gorączkowo pokazując najczęściej odwiedzane lokacje w tym min. cukiernię Zerbröckeln Konditorei, Zakłady Mleczarskie oraz Grand Hotel von Edelweiss! W pewnym momencie Robin z naturalnym uśmiechem zwrócił się do swego współtowarzysza.
RvE: Widzisz Luka tak wygląda prawdziwa gościnność oraz to słynne wielkie serce ludu z doliny Szarotki!
- powiedział dziękując kolejnym mieszkańcom za okazaną serdeczność.
RvE: Aha! Luka żebyś mi nie zapomniał że pamiętam o roztrwonionych pieniądzach w kasynie.
- dodał kręcąc głową.
Luca: Tak tak! Herr Eisenhut dotrzymam słowa yyy ekhm to ja może się przejdę!?
- mężczyzna wysiadł z pojazdu po czym drapiąc się po głowie zaczął rozpytywać lokalnych czy jest tu jakieś kasyno.
W pewnym momencie w stronę przyjezdnych udał się @Joachim Cargalho zaintrygowany całym zbiegowiskiem ...

Re: Guten Abend!

: 26 kwietnia 2022, 17:52
autor: Albert Fryderyk de Espada
Zamieszanie jakie działo się poniżej na ulicy wzbudziło również zainteresowanie Alberta de Espady który spokojnie w tym momencie przesiadywał w swoim mieszkaniu na poddaszu kamienicy zaraz obok. Przez okno dostrzegł on automobil stojący nieopodal oraz grupkę ludzi obok. Pomyślał sobie wtedy:

Chyba ktoś zacny i ważny nas odwiedził, ciekawe kogo to do nas przywiało.

Szybkim ruchem zarzucił na siebie płaszcz i wskakując w buty wyszedł z mieszkania i tupiąc po schodach jak stado pędzących koni udał się zobaczyć kto ich odwiedził.

Przy automobilu stał bogato ubrany nieznajomy jegomość wraz z jak się wydaje kierowcą którzy rozmawiali z miejscowymi.
Albert podszedł bliżej i przywitał się z nieznajomymi:

Witamy szanownych gości w Stadt Edelweiss, nazywam się Albert Fryderyk de Espada i mieszkam w tym urokliwym i spokojnym miejscu. Można wiedzieć jak szanowni się nazywają i skąd panowie do nas przybywają oraz czym się zajmują ? Gdyż widząc poruszenie jakie ma miejsce dookoła aż zżera mnie ciekawość.