Strona 1 z 4
Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 01 marca 2026, 16:59
autor: Albert Fryderyk de Espada
Uzbrojony w swój niezawodny łuk i kuszę
@Pavel van der Gibson jest już dobrze znanym i cenionym tropicielem na skalę całego kraju. Żadna nawet najmniejsza zwierzyna nie ma choćby cienia szans skryć się przed jego wzrokiem a jeżeli wierzyć pogłoskom jest w stanie nawet wytropić miejsce gdzie na jesień odlatują bociany po samym tylko spojrzeniu na ich lot.
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 02 marca 2026, 09:44
autor: Pavel van der Gibson
Już godzinę przed rozpoczęciem polowania, wypatrywał oznak zwierzyny budzącej się po nocy. Wybrał wzniesienie nieopodal obozu, by mieć ogląd na całą okolicę i tym samym jak najlepiej przygotować się do łowów. Sygnał rogu zastał go kończącego zasypywać małe ognisko nad którym parzył kawę. Ruszył od razu z planem i pewnością nieomylności swojego sokolego wzroku.
Rucha na
H3
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 02 marca 2026, 14:14
autor: Pavel van der Gibson
Ruszyli wszyscy. Rozbiegli się po lesie w różne strony, na szczęście Pavel nie biegł na oślep. Miał plan, który przy dobrych wiatrach, da przewagę. Trzeba było zgubić pozostałych łowców i zagłębić się samemu w gęstwiny, tak by nikt nie mógł przeszkodzić.
Ruch na G2
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 02 marca 2026, 23:08
autor: Pavel van der Gibson
Początek łowów zapowiadał się dość trudno, wyzwaniem nie było tylko wytropienie zwierzyny, ale i zgubienie pozostałych łowców oraz nie zdradzenie im, że właśnie znalazło się zwierza.
Ruch na F2
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 03 marca 2026, 15:09
autor: Pavel van der Gibson
Długo nie zajęło mu znalezienie tropu. Parę minut od wyruszenia miał już świeży ślad zwierzęcia. Raczej małego, zapewne futrzanego, których wiele zamieszkiwało tutejsze łąki i lasy. Ruszył powoli w stronę potencjalnego celu...
Poluję1d100
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 03 marca 2026, 23:20
autor: Albert Fryderyk de Espada
1d100 - zwierzyna średnia
15 - zwierzyna mała
(Przypominam tylko że tropiciel może wytropić do 2 zwierząt na raz)
Pavel Gibson, wybierając własną ścieżkę, odbił na północ w kierunku tutejszych wodopojów, licząc na to, że odosobnienie przyniesie mu lepsze sportowe wyniki. Gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, postanowił wykorzystać ostatnie minuty światła i urządził zasadzkę na obrzeżach jednej z polan.
Ciszę przerwały gwałtowne szelesty w wysokiej trawie. Pavel zamarł, a po chwili w zasięgu jego wzroku pojawiła się sylwetka drapieżnika. Przekonany, że ma przed sobą młodego wilka, nie zwlekał ani sekundy. Padł strzał, który rozdarł wieczorną ciszę poprzez niosący się
po lesie głośny, krótki skowyt.
Gdy Gibson podszedł do trafionego celu, okazało się, że to nie wilk, lecz dorodny kojot. Choć pomyłka gatunkowa była oczywista, w ramach sportowej rywalizacji drapieżnik ten wciąż stanowił wartościowe trofeum. Niestety, dźwięk polowania
spłoszył małą ofiarę, na którą polował kojot, definitywnie czyszcząc polanę z jakiejkolwiek innej zwierzyny.
1d100
1d100
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 04 marca 2026, 10:30
autor: Pavel van der Gibson
Pierwsze udane polowanie rozbudziło jego apetyt. Ruszył dalej w gęstszy las, by odnaleźć kolejne tropy. Doświadczenie podpowiadało mu, że im ciemniej i mroczniej, tym więcej potencjalnych łupów się tam kryje. Kroki stawiał powoli, patrząc pod nogi i unikając robienia zbyt dużego hałasu. Łuk trzymał w pogotowiu będąc gotowym na niespodziewane spotkanie z drapieżnikami.
Ruch na E2
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 04 marca 2026, 16:58
autor: Pavel van der Gibson
Jest! Kolejny świeży trop ukazał się jego oczom, gdy wszedł w gęsty sosnowy las. Przy niewielkim strumyku widać było wyraźnie ślady łap. Zwierzę musiało być tutaj kilka minut temu. Powoli ruszył za tropem, starając się robić jak najmniej hałasu.
Poluję
1d100
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 04 marca 2026, 23:08
autor: Albert Fryderyk de Espada
15 - zwierzyna mała
Pavel Gibson, zachęcony wcześniejszymi sukcesami, z pełnym skupieniem zagłębił się w gęsty sosnowy las. Gdy przy brzegu niewielkiego strumienia dostrzegł świeże ślady.
Wkrótce jego cierpliwość została nagrodzona. Pomiędzy niskimi gałęziami sosen dostrzegł cietrzewia. Ptak, choć skromnych rozmiarów, był pięknym okazem i wymagającym celem dla każdego łucznika. Pavel wiedział, że ustrzelenie tak małego i ruchliwego zwierzęcia z łuku wymaga nie lada kunsztu.
Łowca uniósł broń, napiął cięciwę i po długim celowaniu wypuścił strzałę. Pocisk przeciął powietrze, mierząc prosto w sylwetkę ptaka. Jednak odległość, którą Pavel wybrał dla zachowania bezpieczeństwa, okazała się zbyt duża – precyzja zawiodła o milimetry.
Strzała z głuchym mlaśnięciem wbiła się w miękką ziemię tuż obok cietrzewia.
Zaskoczony ptak podskoczył w górę z głośnym trzepotem skrzydeł, a sekundę później zniknął w gęstwinie, zostawiając myśliwego z pustymi rękami i strzałą tkwiącą w błocie.
1d100
Re: Pavel van der Gibson - Tropiciel
: 05 marca 2026, 06:55
autor: Pavel van der Gibson
Nieudana próba tylko zmotywowała go do większego wysiłku. Szczególnie, że miał już nowy plan. Idąc ostatnim tropem, trafił na dowody obecności innych zwierząt w tej okolicy. Nie tracił więc czasu i skierował się w stronę widzianych śladów. Nie były tak wyraźne jak ostatnie, ale wciąż mogły prowadzić do dużego zwierza.
Poluję
1d100