Strona 1 z 5
Timan Demollari - Tropiciel
: 01 marca 2026, 17:01
autor: Albert Fryderyk de Espada
Debiutujący myśliwy
@T_Demollari braki doświadczenia nad przeciwnikami nadrabia niezmordowanym zapałem i ambicjami aby się wykazać i zostać najlepszym myśliwym kotliny. Przed nim pierwszy prawdziwy sprawdzian jego wyuczonych umiejętności i wiedzy.
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 01 marca 2026, 20:07
autor: Heinz-Werner Grüner
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 02 marca 2026, 10:44
autor: T_Demollari
Debiutujący tylko w tych zawodach. Nie z jednego pieca chleb jadłem
Nim ruszę z pola zbiórki sprawdzam sprzęt. Nie ma nic gorszego niż dostrzec zwierzynę i nie móc nic zrobić, bo cięciwa łuku pękła. Trzeba pamiętać o zapasie i o dobrej konserwacji woskiem. To samo ze strzałami, o lotki trzeba się troszczyć, bo nawet najlepszy strzelec może zawieść, jeśli nie zadba o podstawy.
Poza tym trzeba zadbać o siebie, pakuję paski suszonego mięsam żeby się szybko posilić, no i oczywiście woda. Bez tego ani rusz. Przyda się również mała apteczka z bandażami i alkoholem, nie ruszam się też nigdzie bez noża i krzesiwa.
Słońce wstaje, więc czas ruszać. Wybieram południowy-wschód i przemieszczam się żwawo na pole J4.
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 02 marca 2026, 14:45
autor: T_Demollari
Poranne słońce sprzyja pieszej wędrowce. W dobrym nastroju i gotowości decyduję zapuścić się w głębszy las, nie przybyłem tu wszak polować na wiewiórki. Kontynuuję zatem marsz na południowy-wschód (K4).
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 03 marca 2026, 09:56
autor: T_Demollari
Łąki ustąpiły pola drzewom, głównie bukom i jodłom, które coraz gęściej wyrastały przed moimi oczami. To dobre miejsce, żeby zacząć tropienie zwierzyny. Ściskam pewniej łuk w dłoni i przyglądam się korze drzew, starając się odnaleźć ślady żerowania.
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 03 marca 2026, 11:53
autor: Albert Fryderyk de Espada
T_Demollari pisze: ↑03 marca 2026, 09:56
Łąki ustąpiły pola drzewom, głównie bukom i jodłom, które coraz gęściej wyrastały przed moimi oczami. To dobre miejsce, żeby zacząć tropienie zwierzyny. Ściskam pewniej łuk w dłoni i przyglądam się korze drzew, starając się odnaleźć ślady żerowania (Polowanie: 88/k100).
Aby dokonać rzutu kością należy skorzystać z zakładki "dice rolls" poniżej w następujący sposób:
Wpierw należy wpisać jaką kością rzucamy czyli 1d100 a następnie po dokonaniu rzutu wkleić go zieloną strzałką w tekst. To tak na przyszłość, na razie już polowania dokonam w oparciu o mój rzut.
1d100
1d100
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 03 marca 2026, 13:31
autor: Albert Fryderyk de Espada
65 - Duża zwierzyna
63 - Średnia zwierzyna
Pomiędzy srebrzystymi pniami buków dostrzegł ruch. Najpierw uszy, potem smukłe sylwetki łań, a na samym środku – On. Potężny samiec jelenia, prawdziwy władca tego rewiru. Jego poroże zdaje się sięgać koron drzew. Serce uderza coraz mocniej, ale dłoń, którą pewnie ściskam łuk, pozostaje nieruchoma. Powoli wyciąga strzałę, sprawdzając palcem, czy wosk na cięciwie trzyma jak należy.
Naciąga łuk. Celuje tuż za łopatkę króla lasu. Wypuszcza powietrze... i strzela.
Świst!
Głuchy dźwięk uderzenia grotu o drewno przeszył ciszę niczym strzał z bicza. Przekleństwo samo cisnęło się na usta –
strzała o milimetry minęła kłąb byka i wbiła się głęboko w pień jodły. Stado eksplodowało ruchem. Uderzenia racic o ziemię i trzask łamanych gałęzi wypełniły las w ułamku sekundy.
Nim zdążył dobyć kolejnej strzały zwierzęta rozmyły się w szare palmy między drzewami aż w końcu zniknęły całkowicie.
1d100
1d100
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 03 marca 2026, 15:59
autor: T_Demollari
Nie przejmuję się pudłem, w szlachetnym polowaniu łukiem zdarza się to dość często. Zaniepokoił mnie jednak huk wystrzału dochodzący z bliskiej odległości. Ktoś inny musi równiez polować w tym samym rejonie. Zwierzęta będą czujniejsze, ale mam czas i mogę zaryzykować dalsze tropienie. Być może uda się natrafić na ślad zbiegłych jeleni.
Polowanie:
1d100
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 03 marca 2026, 23:14
autor: Albert Fryderyk de Espada
68 - brak zwierzyny
47 - zwierzyna średnia
Timan, kierowany niemal obsesyjną ambicją, nie pozwolił sobie na spoczynek. Z uporem maniaka analizował każde złamanie źdźbła trawy i niemal niedostrzegalne odciski racic na wilgotnym mchu. Szczęście w końcu uśmiechnęło się do tropiciela – po mozolnym marszu, w gęstych zaroślach, ponownie dostrzegł tę samą łanię, która wcześniej była w stadzie jakie wytropił.
Jednak poranna lekcja nie poszła na marne. Zwierzę było skrajnie wyczulone na każdy nienaturalny dźwięk. Gdy tylko Timan napiął cięciwę, łania, gnana instynktem przetrwania, czmychnęła w nieprzenikniony gąszcz, zanim łowca zdążył wycelować.
Gęstniejący mrok i cienie wydłużające się między jodłami definitywnie zakończyły ten dzień. Widoczność spadła niemal do zera, grzebiąc szanse na dalszy pościg. Timan musiał uznać wyższość natury i zacząć szukać miejsca na bezpieczny nocleg.
1d100
Re: Timan Demollari - Tropiciel
: 04 marca 2026, 10:17
autor: T_Demollari
W duchu zadowolony, że kolejne tropienie było udane postanowiłem pozostać w okolicy kolejny dzień. Zwłaszcza, że od dawna już nie słyszałem huku broni, który z pewnością się wczoraj nie przysłużył śledzeniu. Tym razem udałem się w południową część lasu, gdzie wśródł jodeł zaczynają pojawiać się sosny. Być może część zwierzyny znajduje bezpieczne schronienie w pobliskim masywie, a tu przychodzi żerować. Czas tę teorię przetestować.
Polowanie: 1d100