Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Aleja Willowa - Życie w Dolinie toczy się swoim spokojnym rytmem, ale czasem człowiek tak się zafrasuje, albo zwyczajnie przemęczy, że należy się mu długo wyczekiwany odpoczynek. A gdzie jak nie we własnych czterech ścianach... Herrenhausgasse to strefa mieszkalna, gdzie można ze spokojem zasiąść na przydomowej ławeczce i bez pośpiechu wypić przepyszną herbatkę z szarotki.
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2556
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella była tak zaskoczona zachowaniem Mamy, że aż popłakała się z radości

- Mamo, wiele się działo. Przejechałam wiele kilometrów. Najbardziej góry mi się podobały. Przeszłam prawie wszystkie. Ale Mamo, chciałam ci powiedzieć, że ja i August. - wyciągnęła rękę do doktora Neumanna. August podszedł, złapał ją za rękę i usiadł obok niej. Spojrzał na swoją teściową i powiedział z uniesioną głową - Bella i ja jesteśmy małżeństwem, droga @Femme Mystere. Pobraliśmy się 2 miesiące po wyjeździe Belli. Kocham Pani córkę i jestem w stanie oddać za nią życie.

Bella popatrzyła na Augusta i to z jaką pewnością powiedział właśnie jej Mamie, o tym, że są małżeństwem - sprawiło, że jeszcze bardziej go uwielbia. Spojrzała na Mamę i dopowiedziała - Zatem Mamo koniec swatania mnie z innymi - wybuchając śmiechem.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Ledwie Lieselotte usłyszała, że jej córka Isabella związała się z Doktorem Neumannem, w pokoju zapadła grobowa cisza. Przez salon, w którym siedzieli, przeszedł zimny prąd powietrza, przeszywający wszystkich obecnych. Lieselotte zaniemówiła. Kilka razy próbowała coś powiedzieć, lecz słowa nie chciały przejść jej przez gardło.

Wtedy do pokoju weszła kucharka, dumna i wyprostowana, niosąc na półmisku gorącą, wyśmienicie pachnącą kaczkę. Tuż za nią pojawił się lokaj, który wniósł kieliszki i butelkę wybornego wina z piwniczki.

Lieselotte powstała, podeszła do szczytu stołu i usiadła. Kazała nalać sobie pełny kieliszek, chrząknęła, spojrzała na zebranych i w końcu wydusiła z siebie:

– Dlaczego nie dawałaś znaku życia? Widać, świetnie się bawiliście, a my z ojcem… wychodziliśmy z siebie z troski!

Po tych słowach odwróciła głowę na bok i cicho zaszlochała. Nagle wrzasnęła:

– JOACHIMMM!!!

Bo przecież teraz bardzo by się przydał – żeby podać chusteczkę. Może nawet pocieszyłby ją, mówiąc, że… nie ma wagonu, którego nie da się odczepić.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2556
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella podeszła do Mamy. Podała jej chusteczkę. Złapała ją za rękę i powiedziała: - Mamo, to nie było tak. Szukałam siebie, poza tym wiedziałam, że nie pozwolisz mi być z Augustem. Nie chciałam Ciebie czy Ojca ukarać, ale po prostu chciałam życia, swojego życia Mamo. Jestem zakochana w Auguście i ten czas który spędziliśmy razem na podróżach wiele nas nauczył. Nie odzywałam się, bo nie wiedziałam co miałabym ci powiedzieć. Wiedziałam, że jesteś rozczarowana mną jako córką. - powiedziała Bella na jednym wydechu, powstrzymując łzy. Przytuliła @Femme Mystere mocno i starała się ją uspokoić.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Lieselotte pozwoliła córce pocieszyć się. Nawet teatralnie zaszlochała w jej ramionach, przyciągając ją do siebie z przesadną czułością. Ale gdy jej twarz opierała się o ramię Isabelli, spoglądając za jej plecy, posłała doktorowi Neumannowi niejednoznaczne skamieniałe spojrzenie. Isabella nie mogła go zobaczyć — była zbyt zajęta własnym bólem. W tym spojrzeniu kryło się coś groźnego. Lieselotte była przecież faktotum. Miała dojścia. Miała sposoby na wszystko, co tylko mogła sobie w głowie wymyślić.

— Rozumiem cię, moja droga — powiedziała cicho, głaszcząc córkę po włosach. — Sama niejednokrotnie pozwalałam mężczyznom kierować moim życiem. Ale dziś jestem mądrzejsza. Dziś to ja rozdaję karty, nie oni. Motylki mogą zaszumieć w brzuchu, to naturalne... Szczególnie w obliczu młodych, umięśnionych podrostków, ale trzeba mieć rozsądek. Swój rozum. Niezależność. Mądrość, której przecież ci nie brakuje, Isabello.

Po chwili wyprostowała się, odzyskując swój chłodny majestat.

— Zapraszam was do nocowania w Zielonym Dworku. — Jej głos był już stanowczy, niemal rozkazujący. — Służba przygotuje dla was dwie odrębne sypialnie.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Mandaryna Stempel
Posty: 239
Rejestracja: 09 czerwca 2025, 22:57

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Mandaryna »

Po wyrzuceniu mnie z domu ex, który okazał się raniącym typem osoby udaje się do swojej przyjaciółki Lieselotte mieszkającej w zielonym dworku. Udając się do niej z nadzieją ze mnie przyjmie ma parę dni po trudnym rozstaniu. Wchodząc ma posesję podziwiam wszystko wokół z pociesznym wzrokiem w oczach. Gdy już podchodzę do drzwi kładę walizeczkę na kostce obok mych nóg i podnoszę rękę, pukając z grzecznością do drzwi z nadzieją, że ktoś mnie wpuści do środka. Stojąc tak przypominam sobię że Lieselotte odwedziła córka więc też na mej twarzy pojawia się uśmiech by poznać pannę Isabellę.

- Mój Boże ale mnie boli głowa i noga... Mam nadzieję że nie będę im tam przeszkadzać swoją obecnością.
Obrazek
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2556
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella spojrzała najpierw na matkę, potem na Augusta. I wiedziała już, że nie ma co tego przeciągać. Postanowiła na razie zostawić temat w spokoju, by rodzice ochłonęli po jej powrocie i nagłej zmianie stanu cywilnego. Wiedziała, aż za dobrze że Matka tak łatwo nie odpuści. Powiedziała zatem łagodnie - Dziękuję Mamo, ale nie zostaniemy. Chcę wrócić dzisiaj do Wolkenbad jeszcze. Mam tam sporo zaległości i chce wrócić do pracy jak najszybciej. Poza tym mamy co robić w domu też i ogrodzie. Babinka się spisała, jednak lata już nie te. Natomiast wyczekuję twojej wizyty z ojcem niebawem u nas w domu. Musimy wspólnie zjeść obiad razem z Babinką i Dziadkiem. Wszyscy jako rodzina. - ostatnie zdanie Bella mocno zaakcentowała. Chociaż jej mama jest prawą ręką Oberhaupta, postanowiła w swoim sercu, że nie pozwoli by cokolwiek zniszczyło jej relację z Augustem. Chociaż kochała Matkę, to nie chciała dać się sterować i tym bardziej stać się politycznym żetonem w rękach Matki.
- Po prostu chcieliśmy się przywitać i mieć oficjalne przestawienie za sobą Mamo. A teraz wrócimy do naszego domu. Tata jest tutaj to z pewnością zapewni Ci udane towarzystwo. I wybacz, to moja ostateczna decyzja. Kocham Cię Mamo! I do zobaczenia niebawem. - Bella odsunęła się od Marki, spojrzała jej w oczy. Po czym jeszcze raz kocno przytuliła i wstała. Spojrzała na Augusta wyciągając do niego dłoń. On ją mocno chwycił i tak razem wyszli ruszając w drogę powrotną do ich ukochanego Wolkenbad.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Isabella nie zdecydowała się nocować w Zielonym Dworku. Lieselotte nie była tym zaskoczona — w gruncie rzeczy spodziewała się takiej decyzji. Toż byłoby to dla nich samobójstwo, nadstawiać się na ostrzał w tym nastroju. Zbyt wiele emocji, zbyt wiele niewypowiedzianych słów. Lieselotte odprowadziła ich do drzwi, a na pożegnanie rzekła tylko:

— Czas pokaże, Isabello. Czas pokaże.

Była przekonana, że ten romans z lekarzem to tylko chwilowe zauroczenie. Przejdzie, jak każda burza. Gdy wychodzili, nie spostrzegli nawet drobnej osóbki, która czekała w kącie werandy jak na skaranie boskie, skulona w cieniu pelargonii. Lieselotte odprowadziła rodzinę do auta, uściskała córkę z matczyną czułością, a Augustowi skinęła głową. On już wiedział, że będzie go miała na oku.

Gdy tylko samochód zniknął za zakrętem, Lieselotte wróciła do Vratislawy. Początkowo sądziła, że przybyła tylko na ploteczki — ot, sąsiedzkie pogaduszki przy herbacie. Ale szybko zorientowała się, że coś jest nie tak. Przeprosiła za to, że Isabella musiała tak nagle odjechać, i zaprosiła panią sąsiedzkę do środka. Służba już wnosiła walizki.

— Chodźmy do ogrodu — zaproponowała z uśmiechem, który nieco kontrastował z jej czujnym spojrzeniem.

Na leżaku w cieniu winorośli podała sąsiadce kieliszek wina z własnej piwniczki, sama zasiadła na drugim i skinęła głową zachęcająco.

— Opowiadaj, kochana. Co się stało? — Jej głos był miękki, ale w oczach czaiła się ciekawość. — Awantury w domu Leszka to nic nowego, ale skoro już tu jesteś, to znaczy, że wydarzyło się coś więcej...
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Mandaryna Stempel
Posty: 239
Rejestracja: 09 czerwca 2025, 22:57

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Mandaryna »

Patrzę na pożegnanie jak córka Lieselotte Isabelle żegna się z matką, gdy spoglądam na to wydarzenie uśmiecham się delikatnie na tę scenę. Poprawiam sobie płaszcz i patrzę na przyjaciółka ze zmęczonym wzrokiem.

– Oj te ploteczki będą twarde tyle powiem i nie przepraszaj Lieselotte nie za co, a także masz prześliczną córkę.

W korytarzu zostawiam walizeczkę, kładąc ją w kącie by nikomu nie przeszkadzała, a płaszcz wieszam na wieszaku. Po tym kieruję się do ogrodu i siadam na krześle, patrząc, jak sąsiadka padaje mi kieliszek wina. Biorę łyk i odkładam na stolik.

– Nie jestem już z Leszkiem… kolejna awantura i mnie wyrzucił z walizkami, więc nie mam gdzie się podziać… Jestem sirotką Marysią w tym momencie nawet nie mam rodziców, by u nich pomieszkać, ale to wiązało, by się z powrotem do Českého království v Austro-Węgrach. Podsumowując jestem w przegranej pozycji też nie rozumiem, dlaczego Heinz nie weźmie się za Leszka, by go dyscyplinować. Powiem jedno Leszek to nie jest mężczyzna tylko rozpieszczony bachor.

Opieram się dłońmi o kolana i wycieram oczy ze zmęczenia i smutku który w nich widnieje.
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Femme Mystere »

Ten dzień zaczął się nijako, ale skończył się jak burza emocji. Sytuacja była delikatna. Leszek — syn Oberhaupta, jej przełożonego — zachował się w sposób, który budził w niej sprzeczne uczucia. Nie mogła go otwarcie krytykować, ale nie potrafiła też zignorować tego, co spotkało Mandarynę.

Gdy zobaczyła ją siedzącą samotnie, z twarzą pełną bólu i zagubienia, nie wahała się. Podeszła, usiadła obok i bez słowa objęła ją ramieniem. Czuła, jak Mandaryna drży. Ten gest był prosty, ale pełen znaczenia.

— Wyrzucanie kobiety na bruk nie jest akceptowalne — powiedziała cicho, ale stanowczo. Potem delikatnie ujęła jej podbródek, by spojrzeć jej w oczy. — Możesz przenocować w Zielonym Dworku. Do czasu, aż się pozbierasz. Jeśli zechcesz, pomogę ci znaleźć lokum. Albo wyjechać — do Austro-Węgier, tam mam kontakty.

Mandaryna nie odpowiedziała od razu. W jej oczach pojawiły się łzy, ale też coś więcej — ulga. Lieselotte poczuła, że zrobiła to, co należało. Nie jako pracownica Oberhaupta, ale jako kobieta. Jako człowiek.

O Leszku nie powiedziała nic więcej. Nie chciała wchodzić w ocenę. Wiedziała, że Oberhaupt nie ma wpływu na decyzje dorosłego syna. Ale wiedziała też, że milczenie może być formą sprzeciwu.

Gdy wracała do siebie, spojrzała jeszcze raz na Mandarynę. Ta właśnie zbierała swoje rzeczy, powoli, jakby każdy ruch był próbą odzyskania kontroli nad własnym życiem. Lieselotte czuła, że to dopiero początek. Ale też wiedziała, że czasem wystarczy jeden gest, jedno „chodź ze mną”, by zmienić czyjś świat.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Mandaryna Stempel
Posty: 239
Rejestracja: 09 czerwca 2025, 22:57

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Mandaryna »

Wzdychając przytulam się do gestu, który zrobiła Lieselotte. Zastanawiając się myślę nad sformułowaniem zdania. Lekko ocieram oczy i podnoszę głowę, patrząc na naturę wokół.

– Dziękuję za miłe chęci pomocy, ale potrzebuję trochę czasu i też ciszy wraz ze spokojem, by to przemyśleć. Wracając wyrzucanie kogoś jest bezwzględnie słabym zachowaniem, ale to nic nowego jak dla niego, zawszy patrzył na siebie jak w lusterko, a ze mną kit. Dlatego też w ciągu najbliższych dni wybiorę się osobiście do Ober Haupta, by powiadomić o tym zachowaniu Leszka. Moim zdaniem Leszek musi ponieść konsekwencję tego zachowania, i to będzie ostatnia rzecz w jego stronę od mej osoby...

Biorę walizeczkę i podążam za Lieselotte.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Herrenhausgasse - willowa strefa mieszkalna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość