Piotr Romanow pisze: ↑24 października 2022, 16:16
Jeżeli ruszamy już z kwestią wydatków jak to robi Herr @Ronon Dex na samoloty, to warto by było zająć się kwestią nagradzania.
Przy czym ja na razie staram się opracować pewne proporcje cenowe sprzetu - nie odnoszę tego kwotowo do obowiązującej waluty... na to przyjdzie czas, ale przy opracowanych proporcjach po prostu wypracuje się jakiś "mnożnik" by dało to kwoty.
Piotr Romanow pisze: ↑24 października 2022, 16:16
W zależności od naszego PKB etc. powinniśmy ustalić w miarę sensowne zarobki, aby każdy żołnierz miał tam jakąś kwotę dochodu zapewnioną. Przykładowo żołnierz zawodowy zarabiałby 200 Қ w stopniu szeregowego, pełniącego służbę na stanowisku bez żadnej specjalizacji. Natomiast poborowy na tym samym stanowisku dostawałby 50% uposażenia żołnierza zawodowego, ale dostawałby pełne wynagrodzenie za pełnioną funkcję.
Rozumiem, ze chcesz nawiązac do dawnego systemu w realowym WP - gdzie były dwa głowne skłądniki wynagrodzenia: za stopień i za stanowisko. To jest dobre podejście... przy czym w warunkach mikronacyjnych zdecydowanie bardziej należałoby się promować ten element "za stanowisko". Oczywiście zakładam, ze nie będziesz utrzymywał na stanowiskach ludzi biernych czy mało aktywnych. O ile jakiś dekreadacji to raczej robił nie będziesz to osobę nieaktywną czy idącą "po najmniejszej linii oporu" po prostu ze stanowiska zdejmiesz i mianujesz kogoś innego.
Załóżmy teoretycznie, że wstępuję do armii i mianujesz mnie dowódcą eksadry myśliwskiej... będziesz mnie na tym stanowisku trzymał tak długo, dopóki będę wykazywał aktywność w kierowaniu podległą jednostką. Jak nic nie będę robił to mnie zwolnisz i do końca służby będę brał tylko "za stopień" (dlatego nie powinno być to specjalnie dużo).
Teraz dochodzimy do kolejnego aspektu... dwóch równorzędnych żołnierzy na danym stanowisku niekoniecznie musi wykazywać podobną aktywność i zaangażowanie. I tutaj powinnien wejść trzeci składnik wynagrodzenia... coś czego Ty w realu nie pamiętasz, ale ja tak. Tzw. "dodatek specjalny" (pomijam jego wypaczenia w realu i jego "procentowość"... chodzi mi tylko o zasadę) czyli kwota, którą dowódca określonego szczebla może przyznawać swoim podwładnym za zaangażowanie w służbie.
Jeżeli chcemy by powiązać wynagrodzenie z zaangażowaniem to po pierwsze ktoś obejmujący dowodzenie jakąś jednostką powinien mieć dość dużą swobodę w jej kształtowaniu... aby było to motywujące do ciekawych działań i realizacji pomysłów (oczywiście pod kontrolą zwierzchnictwa i z ówzględnieniem klimatu Edelweiss), a po drugie musi być składnik motywujący do takowego zaangażowania. Tak aby samo wynagrodzenie żołnierza nie było "sztuką dla sztuki", ale by motywowało do jakiś ciekawych działań.
Podobnie bym to widział w innej "służbie państwowej"... np. Oberhaupt powinien mieć możliwość odpowiedniego wynagradzania za wykonywanie obowiązków. Składniki stałe za pełnienie jakiejś funkcji powinny być tylko pewnym i to nie najwazniejszym elementem zarobkowania. To premiowanie powinno mieć największe znaczenie, bo chodzi nam chyba o motywowanie do działania.