Kwestia dotycząca Nowej Kurlandii...
: 10 lipca 2023, 11:18
W dniu dzisiejszym wydano rozkaz dotyczący manewrów dotyczących Nowej Kurlandii.
Jako Szef Uzbrojenia i Logistyki oraz Dowódca 2. Pułku Lotniczego nie bardzo rozumiem jakie oczekiwania ma wydająca rozkaz?
Nowa Kurlandia (dawniej La Palma) znajduje się w odległości około 6500 km od Edelweiss, a więc:
1. Żaden samolot będący w posiadaniu lotnictwa Edelweiss nie jest w stanie tam dolecieć... o powrocie to nawet nie wspominam.
Samoloty KB2TE (myśliwsko-bombowe) z 2. Jagdbomberstaffel mają duży zasięg... tylko, że o ile w idealnych warunkach mogą się przebazować na 3500-4000 km (ale to ekstremum, lecą bez uzbrojenia i zabierają maksymalny ładunek paliwa + 3 zbiorniki dodatkowe) to ich promień bojowy wynosi nieco ponad 500 km.
Samoloty K4HZ (myśliwce dalekiego zasięgu) z 4. Jagdstaffel mają jeszcze większy zasięg... ale do przebazowania to 5300 km, ale promień bojowy "tylko" niecałe 1000 km (zasięg bojowy 2100 km).
2. Do jakichkolwiek działań operacyjnych nad rzeczoną wyspą (w zasadzie wyspami) byłaby konieczność posiadania jakieś bazy na tamtym kontynencie (nic nie wyczytałem by jakieś zabiegi dyplomatyczne to umożliwiły). Inaczej jakiekolwiek działania lotnicze nad sugerowanym terenem są po prostu niemożliwe.
Oczywiście wyjściem byłoby posiadanie okrętu lotniczego (KB2TE są do takich działań przystosowane, podobnie jak rezerwowe K1TE (są w eskadrze fabrycznej RAT) - tylko, że Edelweiss w ogóle nie ma floty, a nawet dostępu do morza.
3. Jednymi jednostkami morskimi, z których możemy skorzystać (mieszczą się w czasach Edelweiss) są moje prywatne jednostki ewakuowane swego czasu z mojego lenna w Bialenii... czyli jeden statek transportowy (fakt nadaje się do zadań desantowych) i jeden niszczyciel.
Jednak nie są to jednostki Edelwiess... co prawda udostępniam je do wykorzystania, ale nie wchodzą w skład Sił Zbrojnych Edelweiss. Mogą być wykorzystane na zasadzie PMC.
4. Jako Szef Uzbrojenia i Logistyki mogę oczywiście wybudować nam jakąś flotę... od dawna jestem na to przygotowany. Jednak co najwyżej można by takie jednostki zamówić gdzieś, bo własnych stoczni nie mamy. Nie mamy nawet portu, w którym mogłyby bazować, bo nawet dostępu do morza nie mamy.
Obawiam się, że jakiekolwiek działania wojskowe na rzeczonych wyspach są poza zasięgiem naszych Sił Zbrojnych. Co najwyżej można przewieźć tam grupę żołnierzy piechoty za pomocą użyczonego statku transportowego i wesprzeć lądowanie za pomocą jednego niszczyciela.
W sumie gdybym udostępnił te jednostki wraz z załogami jako PMC to jest to wykonalne... biorąc pod uwagę, że RON, który zajmuje wyspy jest jakoś tak w okolicach XVII wieku. Gładkolufowe karabiny i takież XVII-wieczne armaty nie wytrzymają konkurencji z bronią z połowy XX wieku. Ale to by niezły cyrk z tego wyszedł...
@Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere @Piotr Romanow @Albert Fryderyk de Espada @Joachim Cargalho
Jako Szef Uzbrojenia i Logistyki oraz Dowódca 2. Pułku Lotniczego nie bardzo rozumiem jakie oczekiwania ma wydająca rozkaz?
Nowa Kurlandia (dawniej La Palma) znajduje się w odległości około 6500 km od Edelweiss, a więc:
1. Żaden samolot będący w posiadaniu lotnictwa Edelweiss nie jest w stanie tam dolecieć... o powrocie to nawet nie wspominam.
Samoloty KB2TE (myśliwsko-bombowe) z 2. Jagdbomberstaffel mają duży zasięg... tylko, że o ile w idealnych warunkach mogą się przebazować na 3500-4000 km (ale to ekstremum, lecą bez uzbrojenia i zabierają maksymalny ładunek paliwa + 3 zbiorniki dodatkowe) to ich promień bojowy wynosi nieco ponad 500 km.
Samoloty K4HZ (myśliwce dalekiego zasięgu) z 4. Jagdstaffel mają jeszcze większy zasięg... ale do przebazowania to 5300 km, ale promień bojowy "tylko" niecałe 1000 km (zasięg bojowy 2100 km).
2. Do jakichkolwiek działań operacyjnych nad rzeczoną wyspą (w zasadzie wyspami) byłaby konieczność posiadania jakieś bazy na tamtym kontynencie (nic nie wyczytałem by jakieś zabiegi dyplomatyczne to umożliwiły). Inaczej jakiekolwiek działania lotnicze nad sugerowanym terenem są po prostu niemożliwe.
Oczywiście wyjściem byłoby posiadanie okrętu lotniczego (KB2TE są do takich działań przystosowane, podobnie jak rezerwowe K1TE (są w eskadrze fabrycznej RAT) - tylko, że Edelweiss w ogóle nie ma floty, a nawet dostępu do morza.
3. Jednymi jednostkami morskimi, z których możemy skorzystać (mieszczą się w czasach Edelweiss) są moje prywatne jednostki ewakuowane swego czasu z mojego lenna w Bialenii... czyli jeden statek transportowy (fakt nadaje się do zadań desantowych) i jeden niszczyciel.
Jednak nie są to jednostki Edelwiess... co prawda udostępniam je do wykorzystania, ale nie wchodzą w skład Sił Zbrojnych Edelweiss. Mogą być wykorzystane na zasadzie PMC.
4. Jako Szef Uzbrojenia i Logistyki mogę oczywiście wybudować nam jakąś flotę... od dawna jestem na to przygotowany. Jednak co najwyżej można by takie jednostki zamówić gdzieś, bo własnych stoczni nie mamy. Nie mamy nawet portu, w którym mogłyby bazować, bo nawet dostępu do morza nie mamy.
Obawiam się, że jakiekolwiek działania wojskowe na rzeczonych wyspach są poza zasięgiem naszych Sił Zbrojnych. Co najwyżej można przewieźć tam grupę żołnierzy piechoty za pomocą użyczonego statku transportowego i wesprzeć lądowanie za pomocą jednego niszczyciela.
W sumie gdybym udostępnił te jednostki wraz z załogami jako PMC to jest to wykonalne... biorąc pod uwagę, że RON, który zajmuje wyspy jest jakoś tak w okolicach XVII wieku. Gładkolufowe karabiny i takież XVII-wieczne armaty nie wytrzymają konkurencji z bronią z połowy XX wieku. Ale to by niezły cyrk z tego wyszedł...
@Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere @Piotr Romanow @Albert Fryderyk de Espada @Joachim Cargalho

