Stara Kamienica, pokój nr 12 - Joachim Cargalho
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Stara Kamienica, pokój nr 12 - Joachim Cargalho
Joachim wszedł do jednej ze starych kamienic w centrum miasta Edelweiss. Ponoć tutaj zostało mu przydzielone mieszkanie... Rozejrzał się dookoła i zwrócił uwagę na nieco opadnięte drzwi z napisem "recepcja". Ach to więc tak wygląda pomoc socjalna w tym kraju - zaśmiał się pod nosem. Zapukał do środka i nawet nie zdążywszy dobrze się przywitać, dzierżył już klucze do swojego lokum. Hmm, szybko poszło...no dobra...pokój 12...poszukajmy - mruczał do siebie. Ruszył w górę po skrzypiących schodach. Nie da się stąd chyba wyjść niezauważenie - pomyślał - może to celowy zabieg, by sprawdzać co przybysze robią w wolnym czasie? Myśli o teoriach spiskowych nie raz przykuwały jego uwagę, ale nie robił sobie z tego zbyt wielkiego problemu. Taki urok jego wyobraźni. Znalazłszy pokój, od razu rzucił się na łóżko i szybko zasnął...

- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Stara Kamienica, pokój nr 12 - Joachim Cargalho
Odpoczywał po trudach wyprawy w góry Edelweiss. Leżał na pryczy i patrzył się w sufit. Zbierał myśli przed obchodami zakończenia Roztopów. Wtem zapukał ktoś w drzwi.
Leniwie podniósł się z posłania i sprawdził kim był przybysz.
- Przesyłka specjalna, proszę ostrożnie! - wykrzyczał przybysz, pospiesznie przekazał przesyłkę i szybko się oddalił.
Carghalo, zauważywszy wielkie, prostokątne opakowania, zaczął się domyślać co to może być. Delikatnie rozpoczął odpakowywanie, a jego oczom ukazały się obrazy wystawione we winkulskiej galerii.
Zaczął przymierzać je do ścian.



Leniwie podniósł się z posłania i sprawdził kim był przybysz.
- Przesyłka specjalna, proszę ostrożnie! - wykrzyczał przybysz, pospiesznie przekazał przesyłkę i szybko się oddalił.
Carghalo, zauważywszy wielkie, prostokątne opakowania, zaczął się domyślać co to może być. Delikatnie rozpoczął odpakowywanie, a jego oczom ukazały się obrazy wystawione we winkulskiej galerii.
Zaczął przymierzać je do ścian.




- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 20474
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Stara Kamienica, pokój nr 12 - Joachim Cargalho
Chwilę po 21 ktoś zapukał do drzwi... Nikt nie otwierał...Znów usłyszano pukanie...Z drugiej strony znów nic. Ewidentnie gospodarza nie było na miejscu...
Kroki odchodzącego człowieka było jeszcze słychać przez chwilę...
Kroki odchodzącego człowieka było jeszcze słychać przez chwilę...
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 5798
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Stara Kamienica, pokój nr 12 - Joachim Cargalho
Wszedł do mieszkania i rzucił stary kufer na łóżko, który chwilę wcześniej spod niego wyciągnął.
- No dobra, co mi będzie potrzebne? - głośno myślał. Właśnie rozpoczynał pakowanie na podróż służbową, na którą wraz z Frau Augentrost wydelegowali się.
Zapakował saperkę, która została mu jeszcze z wyprawy po szarotkę. Potrzebował też odzieży, dlatego bez zawahania sięgnął po trzy lniane koszule. Raz po raz wyciągał coś z szafy i układał w kosteczkę.
Prawie zapomniał mapy, która go interesowała najbardziej. Wertował chwile karty papieru, aż wreszcie znalazł.
- Ach, tu Cię mam! - i zapakował ją do tylnej kieszeni.

Sprawdził jeszcze, czy ma bilety, a gdy był pewien, że już wszystko spakowane, zapiął kufer i wyszedł.
Po chwili cofnął się...
- Byłbym zapomniał! - wykrzyknął i wyłożył pokruszoną suchą bułkę niedaleko nory, w której najpewniej mieszkała jakaś mysz.
- Nie daj się załapać żadnemu kocurowi - powiedział w eter. Teraz już mógł ruszyć w kolejne miejsce.
- No dobra, co mi będzie potrzebne? - głośno myślał. Właśnie rozpoczynał pakowanie na podróż służbową, na którą wraz z Frau Augentrost wydelegowali się.
Zapakował saperkę, która została mu jeszcze z wyprawy po szarotkę. Potrzebował też odzieży, dlatego bez zawahania sięgnął po trzy lniane koszule. Raz po raz wyciągał coś z szafy i układał w kosteczkę.
Prawie zapomniał mapy, która go interesowała najbardziej. Wertował chwile karty papieru, aż wreszcie znalazł.
- Ach, tu Cię mam! - i zapakował ją do tylnej kieszeni.

Sprawdził jeszcze, czy ma bilety, a gdy był pewien, że już wszystko spakowane, zapiął kufer i wyszedł.
Po chwili cofnął się...
- Byłbym zapomniał! - wykrzyknął i wyłożył pokruszoną suchą bułkę niedaleko nory, w której najpewniej mieszkała jakaś mysz.
- Nie daj się załapać żadnemu kocurowi - powiedział w eter. Teraz już mógł ruszyć w kolejne miejsce.

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość