Strona 1 z 2

Zmagania na bieżni

: 25 kwietnia 2025, 23:12
autor: Heinz-Werner Grüner
Sezon zimowy za nami, a ja nadal zachęcam do aktywności mikrosportowej. Jako, że sobie, rzadko, bo rzadko, ale "pykam" czasem w Athletics Mania to i Wam opowiem historię...

Jeszcze na wiedeńskich bieżniach zdarzało mi się regularnie informować jakie rekordy życiowe osiąga Heinz-Werner Grüner. W Edelweiss, o dziwo, nie. Fakt, rzuciłem to troszkę w kąt, ale skoro pogoda dopisuje, a weekend zapowiada się długi z majówką włącznie to może ktoś zechce ze mną się pobawić.

Tabela moich rekordów bedzie pewnie na starcie nie do przebicia, ale szybko zobaczycie, że uda wam się pobawić wspólnie ze mną. Być może, w co wierzę, zorganizujemy edelweisskie mistrzostwa w lekkiej - królowej sportu...

Obrazek
Blondwłosa czupryna, prężny skok, dumnie prosta postawa, całkiem solidna muskulatura i obowiązkowy biały trykot. Tak wygląda przeciętny edelweisski lekkoatleta.
Tymczasem na bieżni Freiheitslichtung Arena zjawia się wypisz wymaluj typowy szarotkowy sportowiec. Ten jednak był nieco inny. Jego bluza w kolorze żółto-złotej z daleka wyróżniała tą postać. W dodatku wiek, nieco ponad przeciętną startową w konkurencjach lekkoatletycznych stanowiło zaskoczenie wśród przypadkowych gapiów.

Tymczasem ów sportowiec, tak jest, sam on Herr Oberhaupt, zdjąwszy bluzę i poprawiwszy najpierw nogawki krótkich spodenek, naciągnąwszy długie skarpety po same kolana i zawiązaniu sznurowań w swoich, a jakże, białych kolcach, żwawo wkroczył na bieżnie...

Na początku bieg sprinterski - królewski dystans królowej sportu - iście, chcialo by się rzec, cesarska konkurencja: bieg na 100 metrów. Płaskie, bez przeszkód.

Stoi na linii starowej, rytuał wykonany - Herr Zoltan wydaje komendy:
- Gotowi,
- Do startu
- Start! (jednocześnie wystrzeliwując w powietrze "ślepaka"
Aż zadudniło nad stadionem, a na bieżni wzmógł się ruch. Gruner ruszył niczym gazela uciekająca przed agresorem, niczym kuna leśna z małym gryzoniem skaczaca z dachów na Ohne Titel... No szedł pędem, chciałoby się rzec...
Dłużej piszę niż sam oberhaupt biegł... Gdybym się tak rozpisywał o kazdej z konkurencji...
No, ale do sedna - tak się mają moje rekordy :
Bieg na 100m - 10,75s
Bieg na 110m przez płotki - 14,50s
Bieg na 400m - 49,42s
Skok w dal - 6.78m
Trójskok - 13,60m
Pchnięcie kulą - 16.97m
Rzut oszczepem - 66.10m
Rzut dyskiem - 51.92m
Rzut młotem - 53.61m
- - - - - -
Skok wzwyż - 1.79m
Skok o tyczce - 4.38m

Re: Zmagania na bieżni

: 25 kwietnia 2025, 23:39
autor: Pavel van der Gibson
Aż sobie spróbowałem pobiegać na 100 m. Na razie 12,01 najlepszy wynik..

Re: Zmagania na bieżni

: 26 kwietnia 2025, 14:55
autor: Joachim Cargalho
Może być fajne. Zapoznam się przy chwili.

Re: Zmagania na bieżni

: 26 kwietnia 2025, 21:23
autor: Heinz-Werner Grüner
Gierka jest mega wciągająca i wiele zależy od nas samych, jeśli chodzi o rozwój. Dodam, że wszystko da się zrobić bez żadnych realnych środków finansowych.

Radzę trenować... wiedzcie, że coś się dzieje. :)

Re: Zmagania na bieżni

: 27 kwietnia 2025, 22:34
autor: Heinz-Werner Grüner
Kronika lekkoatletyczna


Po emocjonującym biegu na dystansie 100 metrów oberhaupt Gruner nie zamierzał schodzić z areny zmagań. Odetchnąwszy chwilę, zarzucił na ramię swą charakterystyczną biało-żółtą bluzę, po czym ruszył na rzutnię.



Pchnięcie kulą


Na rzutni stanął pewnie. W dłoniach obracał ciężką, zimną, ponad siedmiokilową kulę – wyraźnie większą od przeciętnej treningowej. Rozpoczął rytuał: kilka głębokich wdechów, energiczny półobrót, nisko ugięte kolana.

Grüner wypchnął kulę z imponującą siłą i energią – nie tyle liczyła się tu perfekcja techniki, co hart ducha i czysta energetyczność. Kula poleciała łukiem, wzbijając się ponad oznaczeniami odległości i opadła z głuchym łoskotem. Herr Hagyma długo mierzył – wynik może nie pobił rekordów stadionu, ale oklaski przypadkowych widzów były szczere i długie.



Rzut oszczepem.

Po krótkiej przerwie na łyk wody i korektę skarpetek, Grüner przystąpił do kolejnego wyzwania: rzutu oszczepem. Wziął w dłoń smukły, lśniący oszczep, wykonał kilka zamachów, jakby testując jego ciężar. Następnie – kilka pewnych kroków rozbiegu, dynamiczne przyciągnięcie ramienia i potężny wyrzut.

Oszczep świsnął w powietrzu niczym strzała. Zawisł na moment nad obiektem w pełnym blasku słońca, po czym wbił się w ziemię daleko za pierwszymi liniami pomiaru. Znowu rozległy się brawa – tym razem nawet bardziej żywiołowe.

Oberhaupt uniósł dłoń w geście podziękowania.
Nie musiał zdobywać złota. Wystarczyło, że na Freiheitslichtung Arena pokazał, czym jest prawdziwy duch sportu a już kilku śmiałków chciało powtórzyć jego wyczyn. Czy im się uda? Ktoś stanie w szranki z samym oberhauptem?

Re: Zmagania na bieżni

: 28 kwietnia 2025, 07:10
autor: Joachim Cargalho
I to jest prawdziwy Przywódca! Bierze oszczep w swą dłoń i rzuca w nie przyjaciela. A nie jakieś pedikiry, manikiry i tylko wygłaszanie przemówień.

Re: Zmagania na bieżni

: 02 maja 2025, 21:10
autor: Heinz-Werner Grüner
Joachim Cargalho pisze: 28 kwietnia 2025, 07:10 I to jest prawdziwy Przywódca! Bierze oszczep w swą dłoń i rzuca w nie przyjaciela. A nie jakieś pedikiry, manikiry i tylko wygłaszanie przemówień.
Spróbował Szanowny wziąć udział? :)

Re: Zmagania na bieżni

: 04 lipca 2025, 14:39
autor: Joachim Cargalho
Spróbowałem!
Tylko Oberhaupt jest lepszy ode mnie. Ale tak musi być, po prostu...

Re: Zmagania na bieżni

: 04 lipca 2025, 19:21
autor: Heinz-Werner Grüner
Joachim Cargalho pisze: 04 lipca 2025, 14:39 Spróbowałem!
Tylko Oberhaupt jest lepszy ode mnie. Ale tak musi być, po prostu...
Nic nie musi, doświadczenie robi swoje. Szaleje już na biezni od czasów gdy mieszkałem we Wiedniu, albo w węgierskich Szanach, a to szmat czasu. Pewnie, że nie "rypałem" w to nagminnie, ale jakąś formę sobie wyrobiłem.

Re: Zmagania na bieżni

: 04 lipca 2025, 19:29
autor: Joachim Cargalho
Musisz być najlepszy, no bo w końcu...
Kto naszym jest idolem? :D