Naprzeciw niemu wyszedł jeden z mechaników.
-Witam szanownego, dzwoniłem wczoraj do Herr Albina i obiecał zająć się moim zielonym "puszkiem". - zagaił przybysz
-A! Herr Oberhaupt, witamy w naszych progach. Tak coś słyszałem, ale nie sądziłem, że Herr Oberhaupt ptzyjedzie osobiście. Proszę się nie kłopotać auto zrobimy priorytetowo - zapewniał młody mechanik, odbierając klucze od Heinza.
-Nie ma pośpiechu Szanowny Panie, ja pędzę teraz na lotnisko, do Czesnoradu, także odbiorę jak wrócę... Tymczasem bywajcie - Ni stąd, ni zowąd pożegnał się i wsiadł do drugiego pojazdu, który najprawdopodobnije kierowany był przez Herr Joachima Cargalgo.
Mechanicy postawili automobil priorytetowo do pionu i zaczęli sprawdzać w czym jest problem w zielonym Puch.
