Wieża Edelweiss, [SCA019] AIRES 1011, 40 kilometrów na południowy wschód, wysokość 3000 metrów, zniżamy do 1800 metrów, prosimy o warunki pogodowe i podejście na pas 1.
[SCA019] AIRES 1011, [SCA019] AIRES 1011 @Norbert de Catalan tu wieża kontroli lotów Edelweiss-Neue Garten, dyżurny starszy sierżant sztabowy Fabio Rhyner ELuK, podaję warunki atmosferyczne:
Komunikat Atmosferyczny (METAR) dla EDNG (Edelweiss-Neue Garten): METAR EDNG 251136Z 24008KT 9999 FEW060 21/M01 Q1021
Tłumaczenie:
251136Z: Data i godzina wydania (20 dnia miesiąca, 11:36 UTC).
24008KT: Wiatr z kierunku 240 stopni (południowy zachód), prędkość 8 węzłów.
9999: Widzialność powyżej 10 kilometrów.
FEW060: Niewielkie zachmurzenie na wysokości 6000 stóp.
20/M01: Temperatura 21°C, punkt rosy -1°C.
Q1021: Ciśnienie atmosferyczne 1021 hPa.
"[SCA019] AIRES 1011, [SCA019] AIRES 1011 tu wieża. Po wejściu w strefę kontrolowaną zejdź do wysokości 3000 stóp, trasa Echo Delta November, częstotliwość podejścia 119.1. Zgoda na podejście do lądowania na pasie 1, wiatr 240 stopni, 8 węzłów. Temperatura 21 stopni Celsjusza, QNH 1021. Odbiór"
Na płycie lotniska Neue Garten w Stadt Edelweiss, późnym sierpniowym popołudniem, ustawił się komitet powitalny przygotowany na przyjęcie Jego Królewskiej Mości Norberta I z rodu Catalan, Króla Skarlandu.
Przy metalicznie połyskujących masztach z proporcami Edelweis i Skarlandu, orkiestra wojskowa w ciemnozielonych mundurach edelweisskich oczekiwała sygnału. Kompania honorowa stanęła w pełnym szyku, z karabinami prezentowanymi w równych szeregach.
Na czele delegacji znajdował się Oberhaut Kotliny Edelweiss, Heinz-Werner Grüner. Ubrany w oliwkowy, oberhauptowski mundur, ze brązowym pasem i błyszczącą sprzączką, stał nieco przed resztą, podtrzymując dystyngowaną, ale pełną godności postawę. Czyli jak zawsze, w swoim stylu... Na jego czole rysował się wyraz skupienia i dumy – wiedział, że to wizyta o znaczeniu nie tylko dyplomatycznym, ale i symbolicznym.
Wśród delegatów dało się zauważyć prominentnych Edli, przybył Szef Sztabu Edelweiss StreitKräfte Herr Admiral @Albert Fryderyk de Espada, Recht Faktotum Frau @Lieselotte Augentrost oraz Szef Departamentu Dyplomatycznego @Joachim Cargalho.
Później dołączył - w dalszym szeregu, ale dzisiaj z równie ważną funkcją Her Oberfeldwebel ELuK (starszy sierżant edelweisskiego lotnictwa), który przyjął samolot z lotu SCA019, AIRES 1011.
Grüner patrzył w niebo, śledząc sylwetkę schodzącej maszyny AIRES 1011. Silniki lotnicze dudniły nad lotniskiem, echo odbijało się od stoków górskich, a na wieży kontroli ruchu lotniczego głos sierżanta sztabowego Rhynera niósł się w eterze, nadając rytm całemu powitaniu.
Choć całość wyglądała jak perfekcyjnie przygotowany rytuał dyplomatyczny – orkiestra, kompania, dygnitarze, rozwinięty czerwony dywan przy krawędzi pasa – w sercu Grünera nie dawał spokoju cień troski. Syn, Leszek, też miał się tu zjawić. Gdy inni oczekiwali z dumą, on – choć nie okazywał tego na twarzy – czuł, że pod całą tą uroczystością kryje się ciężar ojcowskiej niepewności.
Mimo tego, gdy na horyzoncie ukazały się koła podchodzącego do lądowania samolotu, Grüner uniósł podbródek, poprawił rękawice i z całą powagą przygotował się, by osobiście powitać Króla Skarlandu, Norberta I. W jego spojrzeniu mieszały się obowiązek i duma – ale i cienka, niewidoczna dla otoczenia rysa ludzkiego zmartwienia.
SCA019, AIRES 1011 przyziemia, uruchamia hamulce aerodynamiczne i po chwili zjeżdża z pasa i kołuje do wyznaczonego stanowiska. Szmer wentylatorów odrzutowca cichnie, obsługa naziemna podstawia do drzwi samolotu schody.
Drzwi otwierają się i pierwsi pojawiają się oficerowie ochrony królewskiej, którzy stają przed schodami, a za nimi @Juan de la Cerda z dokumentami w skórzanej teczce pełniący dziś funkcje osobistego adiutanta Króla. I wreszcie, sylwetka, na którą wszyscy czekali: Norbert I de Catalán, Król Skarlandu. Krok ma pewny, ale nie przesadnie wyniosły - ubrany skromnie w czarny garnitur bez zbędnych insygniów czy innych tego typu gadżetów.
Król wchodzi na czerwony dywan i zmierza ku Oberhautowi Kotliny Edelweiss Herr Grünerowi.
Gdy sylwetka Króla Norberta I de Catalán pojawiła się u szczytu trapu, a orkiestra wojskowa uniosła brzmienie fanfar, Oberhaut Kotliny Edelweiss ruszył w jego stronę zdecydowanym krokiem. Mundur, dopięty na ostatni guzik, lśnił w blasku sierpniowego słońca, lecz wyraz twarzy zdradzał coś więcej niż samą urzędową powagę – było w nim szczere oczekiwanie i radość ze spotkania.
Na czerwonym dywanie, tuż przed kompanią reprezentacyjna ESK, Grüner zatrzymał się, zasalutował z wojskową precyzją, po czym – łamiąc na moment sztywną etykietę – uśmiechnął się szeroko i wyciągnął rękę w kierunku Króla Norberta. — Wasza Królewska Mość… Norbercie! Witam w naszych skromnych, ale jakże urodziwych progach!– powiedział tonem, w którym słychać było i oficjalny majestat, i prywatne braterstwo.
Uścisk dłoni był mocny, nieprzesadny, ale pełen wzajemnego uznania. Obaj mężczyźni wymienili krótkie spojrzenie – w tej wymianie nie było już chłodnych protokołów dyplomatycznych, tylko szacunek.
Wokół zaległa cisza oczekiwania, przerwana dopiero przez werble orkiestry i stukot obcasów kompanii honorowej oddającej honory. Ale w tym momencie dla Grünera i Króla liczył się tylko ten gest – spotkanie po latach, w którym była i historia, i nadzieja na przyszłość.
Spiker prowadzący wydał krótki komunikat: -Szanowni Państwo, prosimy o powstanie. Za chwilę odegrane zostaną hymny państwowe. W pierwszej kolejności naszych prześwietnych gości z Królestwa Skarlandu. Zaraz po nim nasz: "Edelweiss, Edelweiss".
Zebrani powstali i nastała chwila ciszy.
Frau Augentrost stała tuż za Oberhauptem, wyprostowana niczym struna, z rękami splecionymi przed sobą. Odczekała cierpliwie, aż ostatnie dźwięki muzyki ucichną. Wtedy ruszyła pewnym krokiem w stronę Jego Królewskiej Mości Norberta I de Catalán.
Zatrzymała się przed nim z szacunkiem, ale bez przesadnej uniżoności. W dłoniach trzymała koszt — misternie zdobiony kosz pełen lokalnych specjałów Kotliny Edelweiss: aromatycznej kiełbasy, bursztynowego piwa, soczystych jabłek i dojrzewającego sera, którego zapach był równie intensywny co jego smak.
— Wasza Królewska Mość — powiedziała, wręczając mu dar. — Proszę przyjąć skromny podarunek jako gest na przyszłą współpracę z Edelweiss. To nasze najlepsze smaki, zebrane specjalnie dla Ciebie.
Następnie podała mu rękę, z elegancją i pewnością siebie.
— Frau Augentrost. Faktotum. Prawa ręka Oberhaupta i oficjel Kotliny Edelweiss. — Jej głos był stanowczy, ale uprzejmy. — Zapraszam do auta. Czeka nas daleka droga do Wolkenbad, a czas nie jest naszym sprzymierzeńcem.