Strona 1 z 1

[SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 10:44
autor: Kryspin von Lichtenstein
REJESTRACJA LOTU

Oznaczenie: FENG 000 SAR
Statek powietrzny: Boeing 717-200, znaki SD-717, znak wywoławczy „Sarvia 1717"
Operator: SARVIA Dynamics
Trasa: Port Lotniczy Grodzisk-Poddębice (Księstwo Sarmacji) → Port Lotniczy Edelweiss-Neue Gärten (FENG)
Na pokładzie: Kryspin von Lichtenstein wraz z niewielką obsługą
Cel zgłoszenia: rejestracja lotu oraz prośba o zgodę na lądowanie
Sarvia 1717 wchodzi w przestrzeń Kotliny Edelweiss
Podejście do Portu Lotniczego Edelweiss-Neue Gärten


Zgodnie z instruktażem obowiązującym w Kotlinie melduję lot i zakładam niniejszy wątek (narracyjnie dostosowałem godziny).

Trasa dobiega końca. Po całonocnym locie maszyna schodzi z wysokości przelotowej, a za oknami niebo nad Kotliną Edelweiss zaczyna już szarzeć przed świtem, gdzieniegdzie prześwitują jeszcze gasnące światła miasteczek. Dochodzi tu miejscowa piąta rano, w Sarmacji dopiero co minęła druga w nocy. Na pokładzie panuje cisza, jaka bywa tylko o tej porze, kiedy większość świata jeszcze śpi, a garstka ludzi w kabinie i w kokpicie robi swoje.

Kryspin pisze:
Noc w powietrzu okazała się zresztą całkiem produktywna. W spokoju, bez telefonów i bez pukania do drzwi gabinetu, kanclerz zdążył rozłożyć na stoliku plik dokumentów i uporządkować sprawy, które od kilku dni czekały na chwilę wytchnienia.

Kryspin pisze:
Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem tyle nieprzerwanego czasu na samo myślenie. Rozłożyłem notatnik, długopis i zabrałem się po kolei za wszystko, co leżało odłogiem.

Najpierw Żniwa 2026. Do tego piknik. Wypisałem sobie listę rzeczy do dogrania z resztą rządu, punkt po punkcie.

Kryspin pisze:Potem najcięższy kawałek, czyli denominacja. Od pierwszego września wchodzi nowe przeliczenie i muszę mieć pewność, że wszystko jest policzone co do liberta. Przez pół drogi siedziałem nad kolumnami liczb, sprawdzając kursy, zaokrąglenia i to, jak przeliczą się stany kont, ceny w instytucjach i wynagrodzenia. Naskrobałem też szkielet projektów rozporządzeń, które muszą wejść równolegle ze zmianą, żeby nie zostało żadnej luki, przez którą ktoś potem miałby prawo się czepiać. Wolę mieć to gotowe teraz, na czysto, niż składać na kolanie w ostatniej chwili.

Kryspin pisze:Dziwne uczucie lecieć w środku nocy nad obcym krajem i rozwiązywać przy tym sarmackie rachunki. Ale właśnie dlatego lubię takie loty. Nikt nie przeszkadza, a robota sama się robi.[/justify]

Notatnik wraca do teczki dopiero wtedy, gdy za oknami, w pierwszym świetle poranka, widać już wyraźnie zarys Kotliny. Papiery na stoliku ustępują miejsca skupieniu na tym, co dzieje się przed maszyną. Dowódca załogi nawiązuje pierwszy kontakt z wieżą lotniska docelowego.


W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Częstotliwość odzywa się spokojnym, choć nieco zaspanym głosem miejscowego kontrolera kończącego nocną zmianę:
Neue Gärten Turm, dzień dobry, tu Sarvia Siedemnaście Siedemnaście, Boeing 717, schodzimy z poziomu przelotowego, około czterdziestu mil od waszego lotniska, prośba o wektor i informację lotniskową.

Sarvia Siedemnaście Siedemnaście, hier Neue Gärten Turm, dzień dobry. Radar was widzi. Informacja lotniskowa aktualna, droga startowa w użyciu jeden cztery, wiatr spokojny, widzialność dobra, QNH 1014. Kontynuujcie zniżanie zgodnie z procedurą, meldujcie ustabilizowani na podejściu.

Zniżanie kontynuujemy, jeden cztery, QNH 1014, zameldujemy na podejściu, Sarvia Siedemnaście Siedemnaście.
Kontakt nawiązany, lot zarejestrowany. Maszyna jest już w przestrzeni Kotliny Edelweiss i schodzi w stronę Neue Gärten, meldując się kontroli i czekając na dalsze instrukcje.
Kryspin pisze:
Chowam papiery i patrzę w dół na budzącą się kotlinę. Muszę przyznać, że jest w tym coś, co lubię najbardziej w takich wyjazdach. Nikt nie wie, że lecę, nikt nie czeka z flagą na płycie, a mimo to za chwilę, o poranku, postawię stopę w miejscu, w którym nigdy wcześniej nie byłem. Załoga robi swoje, ja mogę tylko patrzeć i czekać, aż odezwie się wieża.

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 10:50
autor: Kryspin von Lichtenstein
Prośba o zgodę na lądowanie
[SAR003] - Sarvia 1717 na podejściu do Neue Gärten


Maszyna jest już nisko, ustabilizowana na podejściu do drogi startowej jeden cztery. Podwozie wypuszczone, klapy w konfiguracji do lądowania, prędkość zeszła do wartości podejściowej. Za oknami widać już wyraźnie ciąg świateł prowadzących do progu pasa.

Dowódca sięga po mikrofon i kieruje do wieży formalną prośbę:

Neue Gärten Turm, Sarvia Siedemnaście Siedemnaście, ustabilizowani na podejściu do jeden cztery, prosimy o zgodę na lądowanie.
Na częstotliwości zapada cisza. O tej wczesnej porze wieża nie odpowiada od razu, więc zgodnie z instruktażem obowiązującym w Kotlinie pozostaje czekać na rozstrzygnięcie. Maszyna utrzymuje parametry i, o ile zgoda nie nadejdzie wcześniej, załoga jest gotowa uznać aprobatę za uzyskaną po upływie kalendarzowego dnia od tego zgłoszenia, tak jak przewiduje procedura.

I tu zostajemy. Boeing utrzymuje wysokość w kręgu nadlotniskowym, załoga trzyma maszynę w gotowości, a wszyscy na pokładzie czekają na te kilka słów z wieży, które pozwolą postawić koła na pasie Kotliny Edelweiss.

Krążymy nad budzącą się o świcie kotliną i czekam. Nie ma pośpiechu. Jak trzeba będzie poczekać, to poczekamy, procedura jest procedurą i nie zamierzam jej obchodzić. Patrzę w dół na te pierwsze, poranne barwy i spokojnie liczę, że wieża odezwie się lada moment.

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 11:07
autor: Joachim Cargalho
[SAR003]

-Tu wieża kontroli lotów FENG. SAR003 macie zgodę na lądowanie, powtarzam macie zgodę na lądowanie.
Pas numer dwa wolny, wektor podejścia 1-1-5!
Odbiór!


WIEŻA KONTROLI LOTÓW PORTU LOTNICZEGO
FLUGHAFEN EDELWEISS - NEUE GÄRTEN


Dzień 23 VIII 1926 roku - Raport Pogodowy 1867/I

Brak zachmurzenia oraz niska wilgotność powietrza, silny wiatr z południowego zachodu dochodzący do 35 km/h.
Podpisano,
Ulrich Willheister
Starszy Meteorolog FENG

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 11:50
autor: Kryspin von Lichtenstein
Koła na pasie w Neue Gärten
[SAR003] - Sarvia 1717 uzyskuje zgodę i ląduje

Zgoda została udzielona. W słuchawkach rozlega się wyraźny głos kontrolera FENG:
Sarvia Zero Zero Trzy, macie zgodę na lądowanie, pas numer dwa wolny, wektor podejścia jeden-jeden-pięć, odbiór.
Zgoda na lądowanie przyjęta, pas numer dwa, wektor jeden-jeden-pięć, Sarvia Zero Zero Trzy, dziękujemy.
Załoga ustawia maszynę na wektorze podejścia sto piętnaście i wprowadza ją na oś pasa numer dwa. Nie jest to jednak spokojne przyziemienie. Zgodnie z porannym raportem pogodowym nad Kotliną wieje silny, porywisty wiatr z południowego zachodu, dochodzący do trzydziestu pięciu kilometrów na godzinę, więc dowódca prowadzi Boeinga z dziobem lekko odchylonym pod wiatr, kontrując znoszenie maszyny z osi. Niebo jest za to czyste, widzialność znakomita, a wschodzące słońce kładzie się długimi cieniami na płycie.


W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Podmuchy szarpią skrzydłami jeszcze nad progiem pasa. Dowódca ściąga moc, w ostatniej chwili wyrównuje maszynę wzdłuż osi i koła głównego podwozia dotykają betonu z krótkim, twardszym niż zwykle stukiem. Rewersy i hamulce wytracają prędkość, Boeing pewnie trzyma kierunek mimo bocznego wiatru i spokojnie zjeżdża z pasa numer dwa na drogę kołowania. Za oknami, w porannym świetle, przesuwają się zabudowania Portu Lotniczego Edelweiss-Neue Gärten.
Sarvia Zero Zero Trzy, opuściliśmy pas, prosimy o kołowanie na stanowisko.
Sarvia Zero Zero Trzy, kołujcie na stanowisko postojowe, witamy w Kotlinie Edelweiss.
Silniki przycichają, maszyna staje na wyznaczonym miejscu, a schodki po chwili opierają się o burtę. O tej porannej porze na płycie nie ma nikogo poza obsługą naziemną. Żadnej ceremonii, żadnej flagi, dokładnie tak, jak miało być. Lot [SAR003] uznaję za zakończony.

Wychodzę na schodki i pierwsze, co czuję, to ten porywisty, chłodny wiatr od południowego zachodu, który jeszcze przed chwilą szarpał maszyną nad pasem. Słońce dopiero wstaje nad horyzontem, niebo czyste, gdzieś w oddali budzi się miasto.

Dziękuję Wieży kontroli lotów FENG za sprawne poprowadzenie do lądowania oraz meteorologowi za aktualny raport pogodowy. ;)

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 12:08
autor: Roman Schriftsteller
Już po przylocie @Kryspin von Lichtenstein mógł zauważyć, że Edelweiss różniło się znacznie od Księstwa Sarmacji pod każdym względem. Lotnisko przede wszystkim odstawało znacznie standardem od nowoczesnych konstrukcji Księstwa. Ale nie to było najważniejsze. W oddali na horyzoncie majaczyły do niego zaśnieżone szczyty gór, a w nozdrza dostawał się krystaliczny zapach świeżości, jakiego doświadczyć można było tylko w terenach górskich.
Po wyjściu z hali przylotów wyszedł na brukowaną ulicę, przy której prezentowały się godnie budynki w stylu Heimatstil. Wyróżniały się bogatym wykorzystaniem drewna, wykończeniami snycerskimi, spadzistymi dachami i werandami.
Na drodze czekała już na niego taksówka… a właściwie dorożka, przed którą stał jakiś mężczyzna ubrany w garnitur i kapelusz. W rękach trzymał tabliczkę z napisem: „Kryspin von Lichtenstein”. Uśmiechał się uradowany, gdyż długo naczekał się, zanim w końcu ujrzał dobrze znane mu z gazet oblicze sarmackiego polityka.

- Da ist er!! Schnell, schnell Heinrich! – zakrzyczał woźnica, wskazując palcem na przybyłego gościa z zagranicy.
- Herr Khrypin, Herr Khryspin! Edeltag! – wołał uradowany Heinrich. Odłożył tabliczkę i podbiegł do niego, wyciągając rękę na powitanie. – Gut, że przyleciał cały i zdrowy. Ich bin Heinrich Sehrgutmann. Frau Lieselotte kazała mi opiekować się Herr, bo ja dobrze mówię po sarmacku. Zapraszam do powozu!

Po tych słowach otworzył Kryspinowi drzwiczki powozu, a tymczasem woźnica zabrał gabaże. Powiedział również przy tym „Edel Tag” i załadował część do bagażnika, a część na dach, mocując je pasami. Potem zakrzyknął „Hü, hott!” I ruszyli podskakując na wybojach w kierunku Zielonego Dworku.

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 16:14
autor: Kryspin von Lichtenstein
Drzwi otwierają się z cichym sykiem i do kabiny wpada to poranne, porywiste powietrze Kotliny. Schodzę pierwszy, a tuż za mną, ostrożnie stawiając łapy na metalowych stopniach, schodzi Rogomir, mój owczarek teutoński. Pies rozgląda się, węszy ten obcy zapach lotniska, po czym spokojnie siada przy mojej nodze, jakby chciał dać do zrozumienia, że wszystko ma pod kontrolą.

Na płycie czeka już kilku pracowników lotniska. Żadnych oficjeli, żadnych mundurów galowych, po prostu ludzie, którzy o świcie robią swoją robotę i najwyraźniej cieszą się, że ktoś przerywa im monotonię nocnej zmiany. Uśmiechy są szczere, uścisk dłoni mocny.


Obrazek
W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

NN pisze:To pan aż z Sarmacji? O tej porze? Musiało się panu spieszyć.
Kryspin pisze:Trochę tak, ale lot był spokojny. Piękny macie ten wschód słońca nad kotliną, warto było nie spać.
NN pisze:A ten wielkolud to z panem leci? Ładne psisko.
Kryspin pisze:Rogomir, cały czas przy mnie. Grzeczny, tylko trzeba go czasem poczęstować, to od razu przyjaciel na całe życie.

Śmiech, poklepywanie Rogomira po karku, pies łaskawie przyjmuje hołdy. Rozmowa schodzi na pogodę, na ten wiatr od południowego zachodu, który jeszcze przed chwilą szarpał maszyną nad pasem, i na to, skąd właściwie się tu wziąłem o piątej rano. Wtedy przypominam sobie, po co kazałem załodze doładować bagażnik.

Z luku bagażowego wyciągnięto kilka drewnianych skrzynek. W Sarmacji trwają właśnie Żniwa, a że akurat na tym polu nie jestem ostatni, to grzech byłoby przylecieć z pustymi rękami. Pomidory jak pięści, ogórki prosto z krzaka, kapusta, papryka we wszystkich kolorach, do tego truskawki, maliny i parę arbuzów, które ledwo się mieściły.

Obrazek
W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Rozdaję to załodze naziemnej i tym, co przyszli mnie przywitać. Mówię im, że wszystko z własnych pól, świeżutkie, i że mogą jeść bez obaw, certyfikowane, ze zbiorów samego lidera tegorocznej tabeli. Puszczam przy tym oko, bo brzmi to dumniej niż trzeba, ale co prawda to prawda. Chłopak w kamizelce odblaskowej gryzie pomidora jeszcze zanim zdążę skończyć zdanie i tylko kiwa głową z pełnymi ustami. Chyba smakuje.

Lubię takie chwile. Żadnej sztywnej etykiety, żaden nie wie, że to kanclerz, a nawet jak wie, to nie robi z tego afery. Po prostu facet, który przywiózł skrzynkę warzyw i ma ze sobą sympatycznego psa.
Po kwadransie takich rozmów robi się coraz jaśniej, a mnie czeka jeszcze kawałek drogi. Ktoś z obsługi wskazuje mi samochód podstawiony pod terminal. Ściskam jeszcze parę dłoni, dziękuję za miłe przyjęcie i ruszam w tamtą stronę, Rogomir kłusuje obok, co chwila oglądając się na skrzynki, jakby żałował, że oddaliśmy tyle dobra.

Obrazek
W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Wsiadam, pies zwija się na tylnym siedzeniu, silnik zapala. Samochód rusza spod lotniska i kieruje się na drogę wśród budzącej się o poranku kotliny, w stronę zielonego dworku, gdzie zacznie się właściwa część tej wizyty.

Re: [SAR003] SARVIA SD-717: Grodzisk-Poddębice -> Edelweiss-Neue Gärten

: 23 sierpnia 2026, 16:22
autor: Kryspin von Lichtenstein
Pod terminalem czekała na kanclerza uprzejmie podstawiona dorożka, za którą składa on gospodarzom serdeczne podziękowania. Z uwagi na komfort towarzyszącego mu psa, zmęczonego po całonocnym locie, Kryspin von Lichtenstein zdecydował się jednak na alternatywną drogę do celu. Koń, tętent kół po bruku i obce zapachy o świcie to dla Rogomira o jeden bodziec za dużo, dlatego wybrano rozwiązanie pozwalające zwierzęciu dojechać spokojnie.

Informację o zmianie przekazano bezpośrednio po wylądowaniu. Kanclerz raz jeszcze dziękuje za życzliwość i przygotowane powitanie.