Strona 1 z 2
Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 02 lutego 2024, 14:54
autor: Gaetano Kohlmeise
Muszę sobie coś tu znaleźć. Miasto nie za duże, ale może trafię na coś, co mi przypadnie do gustu. - tak rozmyślając Gaetano spacerował po uliczkach Grunerwaldu. Natknął się na niewielką kamienicę z ogłoszeniem o wynajmie mieszkania.
Z zewnątrz wygląda bardzo ładnie, ale biorąc pod uwagę fakt, że chcą jedynie 150 klubeków miesięcznie za wynajem, to wnętrze pewnie nie jest powalające. Ale wstąpię i zobaczę.
Gaetano wszedł na 2. piętro, bo właśnie tam znajdowało się owo mieszkanie. Wszedł do niego i rozejrzał się.
Oczarowany schludnym wnętrzem i niską ceną, bez namysłu postanowił się tu wprowadzić. Pierwszą rzeczą, którą Gaetano wniósł do swojego mieszkania były narty, z którymi rzadko się rozstawał i które umieścił (czytaj: rzucił bez składu) w centralnym miejscu w salonie (chociaż ta nazwa dla tego pomieszczenia to lekkie nadużycie).
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 02 lutego 2024, 19:54
autor: Heinz-Werner Grüner
I jak pięknie z tymi nartami!
Sąsiedzi byli zaciekawieni kiedy w mieszkaniu tuż obok pojawił się dobrze odziany mężczyzna z nartami. Starali się patrzeć na niego z ukrycia, ale robili to na tyle nieudolnie, że słychać ich było po drugiej strony ulicy
-Pewnie z jakiego innego kraju! - rzekła niby szeptem kobieta
-A skąd .... - wydarł się mężyczyzna -
...wiesz??? Po czym to poznała, hę? - dociekiwał
-Skąd wiem, skąd wiem. No wiem... - nie wiedziała co odpowiedzieć
- Widzę przecie - odpowiedziała udawając już nie zainteresowaną nowym przybyszem w kamienicy.
Mężczyzna nadal podglądał cóż tam wnosi ów nowy lokator mieszkania obok. Zastanawiał się pewnie standardowo, jak każdy Edel z jego wykształceniem czy lubi sznapsy, czy ma jakąś kochankę i czy czasem nie będzie dobrym kompanem do wieczornych partyjech w karty. To uwielbiał bardzo, szczególnie w zimowe wieczory z Bernie'm z dołu i Vackiem z kamienicy naprzeciwko...
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 11:01
autor: Femme Mystere
Dotarcie do Grünerwaldu zawsze zajmowało sporo czasu. Jednak Lieselotte zdecydowała się pojechać autem produkcji krajowej, który wypożyczyła na tę podróż. Tym razem ustaliła obecność właściciela z wyprzedzeniem, aby nie było zaskoczenia. W końcu auto zatrzymało się przed budynkiem całkiem schludnej kamienicy. Miasto nie zachwycało, było bowiem miejscem związanym z produkcją gospodarczą i wydobywnictwem, a jednak można w nim było znaleźć gustowne zakątki.
Kobieta wysiadła, prezentując swoje wysokie szpilki. Pogoda była dość sprzyjająca, dlatego wziąła tylko kuse futerko, skrywające liczne perły. Z bagażnika z trudem wytaszczyła skrzynkę pomidorów, którą postawiła przed wejściem oraz blaszkę szarlotki.
„Ding dong” – rozbrzmiał dzwonek.
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 11:45
autor: Gaetano Kohlmeise
Gaetano wyczekiwał od samego poranka zapowiedzianej wizyty Lieselotty. Starannie dobrał na tę okolicznośc swój ubiór, żeby dobrze wypaśc przed tak zacnym gościem. Ba! Dzień wcześniej udał się do zaufanego fryzjera, którego też poprosił o odmładniający krem do twarzy. Gdy tylko usłyszał dzwonek, podbiegł do drzwi i otworzył.
- Guten Tag, meine liebe Lieselotte! Jak się masz? Cieszę się, że przyjęłaś moje zaproszenie. Świetnie wyglądasz! - rzekł z radością w głosie Gaetano, jednocześnie odbierając blachę szarlotki od Lieselotty.
- A cóż to? Sama wtaszczyłaś tę skrzynię na drugie piętro?! - zapytał zdziwiony.
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 11:53
autor: Femme Mystere
Trudno było ukryć, że Lieselotte rzeczywiście własnoręcznie wciągnęła skrzynkę aż na drugie piętro. Będąc również wziąć w szpilkach. Dlatego tylko blado uśmiechnęła się na widok Gaetano, tego obiecującego młodego człowieka, o którym opowiadał jej sam Herr Oberhaupt.
- Edel Tag, Herr Kohlmeise. – rzekła, oceniając w duchu, że ładnie się prezentuje. Gdy wziął od niej szarlotkę, weszła dalej do mieszkania. – Tak, niestety nie brałam ze sobą służby. A z tego, co wiem, u Ciebie też chyba nie pracuje? – stwierdziła, oglądając skromny salonik. – „Normalnie młodsza kopia Heinza, to niebywałe…” – myślała, przyglądając się głownie obrazom na ścianach, gdyż uważała, że potrafią one zdradzić wiele na temat właściciela. – Przybywając do Edelweiss również zaczynała od mieszkanka w kamienicy. – powiedziała, po czym wyglądnęła za okno, nachylając się nieco na parapecie. – A w Grünerwald bywam bardzo sporadycznie. Byłoby cudownie, gdybyśmy mogli pozwolić sobie na jakiś spacer. – zaproponowała.
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 15:57
autor: Gaetano Kohlmeise
- Z chęcią się przejdę! Sam jeszcze niezbyt poznałem to miasto. Nawet nie wiem, czy mamy tutaj jakiś park.
Ale czy nie będzie ci za zimno tylko w tym futerku?
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 16:31
autor: Femme Mystere
Lieselotte spojrzała na siebie i swoje futerko z edelweisskiego rysia. Uśmiechnęła się w wymowmny sposób.
- Cieszy mnie Pańska troska o moje zdrowie, Herr Kohlmeise. Może faktycznie ma Herr rację. Gdyby dysponował Herr jakimś ciepłym swetrem...
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 19:25
autor: Gaetano Kohlmeise
- Z pewnością coś się znajdzie. Mam w swojej szafie kolekcję swterków na różne okazje.
Podszedł do dużej szafy i otworzył.
- Niech tylko Szanowna Pani zajrzy.
- Czy znalazła Pani coś dla siebie, Frau Lieselotte?
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 19:35
autor: Femme Mystere
- Zdecydowanie ten trzeci. - stwierdziła bez wahania, po czym włożyła go i można sobie tylko wyobrazić, jak pięknie w nim wyglądała. - Pijemy herbatkę, czy od razu uciekamy na miasto?
Re: Mieszkanie Gaetano Kohlmeise
: 22 lutego 2024, 21:15
autor: Gaetano Kohlmeise
- Chodźmy prędko, póki się nie ściemni. Grünerwald to zgoła bezpieczne miasto, ale nie życzyłaby Pani sobie widoków podchmielonych żołnierzy zabawiających się na przepustce.
To rzekłszy, zarzucił na siebie palto, wziął pod rękę Frau Lieselotte i wyszli przed kamienicę.