Dziś, 28 maja, całą Kotlinę spowiła ciężka, wiosenna wilgoć. Od rana nad regionem utrzymuje się uporczywy deszcz, zamieniając górskie ścieżki w błotniste pułapki, a kamienne podejścia w niebezpieczne lustra. Warunki na szlakach są wyjątkowo trudne – widoczność jest ograniczona, a błoto utrudnia stabilność nawet doświadczonym piechurom.
W godzinach popołudniowych nasz oddział Freiwilliger Bergrettungsdienst otrzymał zgłoszenie o zagubionym w rejonie Graukiefernpass (
pol. Przełęczy Szarych Sosen) młodym turyście. Z relacji świadka wynikało, że mężczyzna poślizgnął się na mokrej płycie skalnej i osunął kilkanaście metrów w dół stromego zbocza. Choć upadek nie zakończył się tragicznie, poszkodowany nie był w stanie samodzielnie powrócić na szlak.
Na miejsce wyruszył m.in.
Heinrich Bergmann, doświadczony ratownik i leśnik, znany mieszkańcom Kotliny z bezkompromisowego podejścia do gór. Nie był to jego pierwszy raz w tym terenie – znał te okolice lepiej niż niejedną mapę, a w czapce z piórem bażanta i z radiem przy pasie wyglądał jak sam duch tej doliny.
Choć warunki były wyjątkowo niesprzyjające – padało nieustannie, a zbocze groziło kolejnymi osunięciami – Heinrich zszedł do poszkodowanego bez chwili wahania. Po krótkiej ocenie stanu zdrowia, wezwał zespół asekuracyjny i wspólnie, przy wsparciu lin i noszy, sprowadzili turystę w bezpieczne miejsce.
Nie obyło się bez trudu, ale jak powiedział później Heinrich:
– “Nie góry są zdradliwe. To nasza pewność siebie jest czasem za wysoka.”
Prosimy wszystkich mieszkańców oraz odwiedzających Kotlinę Edelweiss o ostrożność w najbliższych dniach.
Mimo piękna tej pory roku, góry pozostają nieprzewidywalne i wymagają pokory.
Pomagajcie sąsiadom, sprawdzajcie prognozy, i – jeśli nie musicie – nie wychodźcie dziś na szlaki.
Freiwilliger Bergrettungsdienst – zawsze w gotowości.