Raport z działalności klubu
Druga kolejka Oberligi oznaczała dla nas wyjazd do stolicy kraju, Stadt Edelweiss. Wszyscy zawodnicy, którzy na co dzień wykonywali swoje obowiązki w okolicznych fabrykach i zakładach zostali zwolnieni godzinę wcześniej z pracy. Dzięki temu drużyna mogła ok. godziny 16 wyruszyć wynajętą ciężarówką na mecz. Niestety z powodu remontów na drodze przyjazd opóźnił się i do miasta dotarliśmy godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Nasi piłkarze po szybkim zapoznaniu się z murawą i jeszcze szybszej rozgrzewce musieli stawić się w szatni żeby wysłuchać, choć przez chwilę, założeń taktycznych.
Sam mecz nie przebiegał po naszej myśli. Rywale z HSV Vorwarts Stadt mieli delikatną przewagę, na szczęście nie oddawali zbyt wiele strzałów na naszą bramkę. Niestety my nie oddawaliśmy ich w ogóle. W drugiej części udało nam się wyprowadzić kontratak, który zakończył się niespodziewaną bramką, autorstwa Udo Gårdingera. Radość nie trwała długo, gdyż okazało się, że odbierając piłkę obrońcy wspomógł się on nieprzepisowym zagraniem, obalając rywala na ziemię. Do 90 minuty nie działo się wiele w tym meczu. Wtedy to jednak, wprowadzony w drugiej połowie Jakob Scharner dograł precyzyjnie piłkę do Geoffa Blooma, a ten uderzeniem po ziemi zaskoczył bramkarza. Niesamowita radość zapanowała na naszej ławce. Udało nam się zwyciężyć oddając tylko jeden strzał w meczu. Wielka sztuka, oby tak dalej. Umocniliśmy się na pozycji lidera Oberligi, a Geoff Bloom został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców.

Radość naszych piłkarzy po strzelonej bramce