Dwa dni kręcenia się w kółko po lesie i okolicznych polanach gdy na głowę leją się strugi deszczu daje do myślenia że gorzej już być nie morze.
Pierwszy raz od wyruszenia w drogę między koronami drzew przebijają się promienie światła a kończący się las odsłonił cel wyprawy i wyboistą drogę jaka do niego prowadzi.

Idziemy na X3.
d100



