Już spieszę z wyjaśnieniem.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑04 kwietnia 2022, 10:21
Ok. Tylko prosimy o dane tej ciotki. To nas nakieruje.![]()
A to było tak, jak to drzewiej bywało, jeździło się na wywczasy, a że Samunda była na początku dziewiczą wyspą z kilkoma mieszkańcami, to chętnie ludzie z Nordaty tam wczasowali.
Wasz ojciec wraz z siostrą i resztą rodziny opalali się na plażach Samundy, tam też przyjeżdżał wasz wujek ze strony ojca waszego, a przyznać trzeba było, że postawny i urodziwy mężczyzna.
Tam oto poznał moją wnuczkę Sigele i połączyło ich gorące uczucie, choć romans ten nie trwał długo, a raczej tydzień, bo po tym czasie wasz wujek wrócił do domu, a moja Sigele została z jak się później okazało potomkiem waszego wujka.
Matka jej, a moja córka w dniu narodzin wnuczki mojej, nieszczęśliwie odeszła z tego świata, zatem małą Sigele wychowywała córka mojego brata, który ze względu na wiek nie radził sobie z maleństwem.
Tak to ja jestem babką ciotki stryjecznej, bo córka mojego brata, to ciotka stryjeczna Sigele.
W późniejszych czasach jej (Sigele) syn wyjechał na inny kontynent i słuch po nim zaginął, ale pewnego dnia przysłał fotografię swojego potomka.

