Jedni powiedzą, że to "edelwajskie walentynki", inni, że "noc Kupaly", a my po prostu zwiemy to Edeliebe. Pisanie dlaszych frazesów, że to o miłości i przyjaźni nie ma sensu, doskonale to wiecie. W roku 1924 odbędzie się już trzecia edycja tego pozytywnie zakręconego święta.
Każdego dnia dziękuję losowi za to, że postawił Cię na mojej drodze. Twoje uśmiechy są promieniami słońca, które rozświetlają moje życie, a Twoje czułe gesty dodają mi siły i nadziei. Jesteś moją muzą, moim wsparciem i moim sercem.
Nie potrafię wyrazić, jak bardzo Cię kocham i jak wiele dla mnie znaczysz. Każdy moment spędzony z Tobą jest skarbem, który będę cenić na zawsze.
Gdy cisza nastała w murach kościoła
Żałoba wielka dźwięczy dookoła.
Bo choć on cichym jest naszym bratem
To jego nieobecność jego jest dla nas katem.
Księże Romanie, odwiedzaj nas częściej,
bo gdy Cie nie ma płaczemy więcej.
Gdy zaś przybywasz do naszego kraju
Twoja obecność daje nam namiastkę raju.
Przywita się zawsze i słowem zaskoczy,
A jego słów suche dusze nasze moczy.
One zaś kwitną - stają się zielone
A Słowo Boże będzie z nim chwalone.
Czy jako ksiądz, czy kumpel z miasta
Romanie bądź z nami - powie nie tylko niewiasta.
My wszyscy chcemy Cię w naszym kręgu
Twoją obecność pragniemy mieć w zasięgu!
Wszystkim chciałbym życzyć najlepszego, aczkolwiek zdrowia szczególnie (i to zarówno fizycznego, jak i psychicznego), bo życie bez zdrowia jest szczególnie dużym ciężarem i trudnością, na tle fizycznym i również psychicznym. Także trzymajcie się dobrze i zdrowo! Obyście mieli jak najmniej problemów zdrowotnych!
Są, są! Dogadałem się z @Krzysztof Windsor, że będzie je czytał. Ma drugą porcję, a jeszcze chyba trzecia musi wjechać. Nic na siłę, lipiec leniwy miesiąc, wszystko będzie.