SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Jak każde szanujace się państwo, także i Edelweiss posiada oddziały zbrojne, by bronić swojego terytorium. To właśnie poniżej znajdziesz wszelkie informacje w sferze wojskowości.
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

"Skoszarowani"

Obrazek
Dział fabularny imitujacy "życie w armii" i jak sama nazwa wskazuje w grunerwaldzkich koszarach.

W tym dziale opisujemy ogólne przeżycia, przemyślenia, prowadzimy dialogi z innymi żołnierzami Edelweiss Streitkrafte.
Pamiętaj, że złe zachowanie i nieodpowiednia tytulatura do przełożonych nie umknie ich uwadze...
Dowództwo i przełożeni:

Obrazek
Major Hans-Jürgen Matteschitz
Dowódca Koszarów Grünerwaldzkich. Nieco oschły mężczyzna z "wyższych sfer". Pedant. Czyste trzewiki to podstawa w jego codziennych zasadach. Lubi czytać, szczególnie powieści kryminalne, skrycie kocha się w śpiewaczce Irenkah*

Obrazek
Stabsfeldwebel Mathilde Hermann
Odpowiedzialna za damską część koszar. Podkochuje się w majorze Matteschitz, nagminnie mu się podlizuje. Oczekuje pełnej uległości od męskiej części. Zapalona feministka

Obrazek
Oberfeldwebel Ottmar Popierdolka
Nieco gapkowaty, ale doświadczony wiarus. Do swoich zadań podchodzi całkowicie obojętnie. Nałogowy palacz zagranicznych "Namiestnikowskich". Lubi popijać na służbie

Obrazek
Feldwebel Dietrich Marko
Trzymający się wszelakich procedur. Karierowicz. Donosiciel i lizus. Niezbyt rozmowny

*edelwajski odpowiednik Sanah
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Femme Mystere pisze: 13 października 2024, 18:00 Zawsze mogę spełniać się w czymś innym. Nie chciałabym "podsiadać" Herr @Fabio Rhyner
Tu bardziej chodzi o to kto okaże się bardziej aktywny w najbliższym czasie, a tu zanosi się jednak na Frau Leutnant. :)
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Jürgen Voller Stempel
Prinz von Persien
Posty: 655
Rejestracja: 17 lipca 2023, 17:23

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Jürgen Voller »

Jürgen Voller umundurowany i gotowy do wyjazdu,czekał przed drzwiami do pokoju dowódcy,by się przepisowo zameldować, przedłożyć mu dokumenty podróży w ważnej misji i zapytać o możliwość zabrania grupy żołnierzy do pomocy przy wykonaniu zadania.

Niezbyt ufał żołnierzom, którzy przebywali na miejscu, gdzie doszło do akcji wrogiej infiltracji tajnego ośrodka, więc uznał, że lepiej będzie zabrać w podróż paru zaufanych i lojalnych Soldaten ze stolicy.

Wszystko poszło dobrze w gabinecie i wyruszył z grupą podkomendnych tak jak zamierzał.
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4191
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Femme Mystere »

To może razem, Herr @Fabio Rhyner ? Czy Herr chciałby sobie ze mną polatać? ;D
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Jürgen Voller Stempel
Prinz von Persien
Posty: 655
Rejestracja: 17 lipca 2023, 17:23

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Jürgen Voller »

Takim lotnikom to dobrze :D
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Heinz-Werner Grüner »


W koszarach panowała surowa, napięta atmosfera. Czas przygotowań do zbliżającego się konfliktu z Dzikimi był ograniczony, a każdy dzień przybliżał żołnierzy do chwili, kiedy stawią czoła wrogowi na polu bitwy. Mimo że formalnie nikt nie wypowiedział wojny, każdy soldat wiedział, że to tylko kwestia czasu, zanim padnie pierwszy strzał.

Koszary, znajdujące się na obrzeżach Grünerwaldu, tętniły życiem od wczesnych godzin porannych. Długie szeregi żołnierzy formowały się na placu musztry, gdzie dowódcy wydawali kolejne rozkazy. Każdy oddział miał swoje zadania, a treningi były intensywne. Gruzowate, wilgotne powietrze drgało od krzyków instruktorów, przerywanych wystrzałami z karabinów maszynowych podczas ćwiczeń strzeleckich na poligonie.

Wewnątrz baraków, w zadymionych pomieszczeniach, słychać było przytłumione rozmowy i stukot narzędzi. Soldaten przygotowywali swój sprzęt — czyścili karabiny, konserwowali bagnety, sprawdzali magazynki i amunicję. Każda broń musiała być w doskonałym stanie, bo każdy żołnierz wiedział, że w nadchodzącej walce nie będzie miejsca na błąd. Ostatnie wydarzenia były bolesnym przypomnieniem, że wróg nie zna litości.

Obok okien, pod ścianą baraku, stali młodzi żołnierze, przypalając papierosy, próbując maskować napięcie. Rozmowy były ciche, przerywane tylko odgłosami szurania butów po betonowej podłodze.

— Mówią, że Dzicy mają coś, czego nie widzieliśmy jeszcze na oczy — odezwał się jeden z nich, Jurgen, calkiem młody wojak o przenikliwym, radosnym spojrzeniu. — Jakieś nowe maszyny... Podobno nawet nasze najlepsze pancerne oddziały będą miały z nimi problem.

— Plotki — odpowiedział jego starszy towarzysz, Fabio, weteran wcześniejszych kampanii. — Zawsze się znajdą tacy, co przesadzają. Ale musisz być gotowy. Nigdy nie lekceważ wroga, nawet jeśli myślisz, że jest prymitywny. Ich przewaga może tkwić nie w technologii, ale w brutalności i desperacji. To najgorsi przeciwnicy.

Gdzieś w oddali dało się słyszeć wycie silników. To ciężarówki wypełnione nowymi rekrutami zbliżały się do koszar, wznosząc tumany kurzu na piaszczystej drodze. Żołnierze z zaciśniętymi ustami obserwowali, jak kolejni młodzi chłopcy, nieopierzeni i jeszcze nieświadomi grozy wojny, wchodzą na teren bazy. Za kilka tygodni zostaną wrzuceni w wir przygotowań, które wkrótce miały zamienić ich w żołnierzy gotowych na śmierć i przetrwanie.

W salach wykładowych odbywały się zajęcia taktyczne. Mapy frontu, gdzie zaznaczano pozycje Dzikich, wypełniały tablice. Oficerowie omawiali strategie ataku, obrony i ewentualnych kontrataków. Były to lekcje bezwzględne, bez zbędnych emocji — suche fakty, kalkulacje strat i przewag, analiza warunków terenowych i zaopatrzenia. Każdy Soldat musiał zrozumieć, że na polu bitwy nie będzie miejsca na przypadek. Zwycięstwo zależało od dyscypliny, precyzji i przygotowania.

W stolarni, gdzie pracowali mechanicy i inżynierowie, trwały prace nad modernizacją pojazdów bojowych. Czołgi i samochody pancerne były doposażane w dodatkowe płyty pancerza, poprawiano silniki, a także instalowano nowoczesne, choć wciąż testowane, systemy łączności radiowej. Każdy element musiał być dopracowany, każda maszyna gotowa do działania w trudnych warunkach pola walki.

W pobliskiej zbrojowni Soldaten stali w kolejkach, odbierając nowo przydzielone mundury, hełmy i dodatkowe wyposażenie. Przy długich stołach weryfikowano stan masek gazowych, sprawdzano filtry, a oficerowie osobiście dbali o to, aby każdy żołnierz posiadał odpowiednią ilość amunicji. Zwracano szczególną uwagę na morale, rozdawano nowo drukowane plakaty z hasłami mobilizacyjnymi, które miały przypominać żołnierzom o nadchodzącej chwale i obronie honoru ojczyzny.

Wśród żołnierzy panowała atmosfera niepewności, ale też pewnej nieuchronnej determinacji. Ci, którzy już wcześniej doświadczyli działań wojennych, wiedzieli, co ich czeka, choć tym razem wróg był inny, bardziej nieprzewidywalny. Młodzi rekruci, mimo lęku, odczuwali też pewien rodzaj ekscytacji, niemal mistycznej wiary w nieuniknioną wielkość nadchodzącej kampanii.

Na koniec każdego dnia, gdy gasły ostatnie światła w koszarach, słychać było jedynie stukot butów strażników i daleki odgłos silników. Wojowie zasypiali z bronią obok łóżka, przygotowani na to, że każdy dźwięk w ciemności może być początkiem rozkazu do wymarszu. Każdy dzień oddalał ich od zwyczajnego życia, a przybliżał do momentu, kiedy ruszą na front, w stronę nieznanego wroga, który — choć prymitywny — może okazać się najtrudniejszym przeciwnikiem, jakiego kiedykolwiek spotkali. A to wszystko w obliczu zwbliżającego się Oktoberfest.

Czas do wojny nieubłaganie się kurczył. Wszyscy wiedzieli, że nadciąga burza.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Fabio Rhyner Stempel
Posty: 183
Rejestracja: 20 września 2022, 17:04

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Fabio Rhyner »

Femme Mystere pisze: 14 października 2024, 17:23 To może razem, Herr @Fabio Rhyner ? Czy Herr chciałby sobie ze mną polatać? ;D
Frau Augentrost @Femme Mystere , bardzo chętnie z Panią polatam. Swego czasu planowałem nawet zrobić mały program szkoleń dla sił powietrznych. Gdyby mimo mojej małej "obsuwy" z odpowiedzią na stosowne zapytanie, byłaby Frau nadal zainteresowana zastaniem swoistym asiorem przestworzy nie widzę ku temu żadnych przeciwwskazań - rzekłbym wręcz, iż byłbym niezwykle rad :D .

Odnośnie struktur dowódczych pozostawiam tą kwestię moim przełożonym (niestety nie mam zbyt wiele wolnego czasu aby podjąć się aż tak ambitnego dzieła jakim byłoby kierowanie siłami lotniczymi).

(możemy pociągnąć fabularnie wątek z tego tematu: viewtopic.php?p=31910#p31910)
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4191
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Femme Mystere »



🎙️ Edel FM – Serwis Informacyjny
Dzień dobry, tu Edel FM, nadajemy z samego serca Kotliny Edelweiss.
W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Grünerwald doszło do niecodziennego incydentu. W damskich koszarach rozbrzmiała tak głośna i żywiołowa impreza, że mieszkańcy sąsiednich budynków postanowili zgłosić sprawę służbom porządkowym.
Na miejsce przybyło dowództwo koszar, a porządek został szybko przywrócony przez samego @Albert Fryderyk de Espada , który osobiście wkroczył do akcji, zaprowadzając ciszę i dyscyplinę.
Jak się okazało, za organizację wydarzenia odpowiadały pani Lieselotte Augentrost oraz pani @Sophie , które – zgodnie z wojskowym regulaminem – zostały ukarane dodatkową poranną musztrą.
Dowództwo zapewnia, że sytuacja została opanowana, a morale – mimo wszystko – pozostaje wysokie.
Z Grünerwaldu dla Edel FM – Wasz głos w Kotlinie.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Frau Leutnant tak nie wypada oficerowi!
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Sophie Stempel
Posty: 796
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:52

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Sophie »

Nie pamiętam bym coś organizowała... :roll:
/-/Sophie Susanne Cargalho
Dumna obywatelka Kotliny
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: SKOSZAROWANI - fabularyzacja życia w koszarach

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Sophie pisze: 26 lipca 2025, 20:05 Nie pamiętam bym coś organizowała... :roll:
Tym bardziej, że Frau Soldat w zasadzie w armii pełni tylko rolę "rezerwowej" - zostanie powołana w przypadku wojny.

Proszę nie zaprzątać sobie głowy tym wezwaniem... :twisted:
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
ODPOWIEDZ