TELEGRAM INFORMACYJNY
Przyszła połowa czerwca, więc nieśmiało przypomnę się z tematem - może ktoś się skusi przyjechać?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑25 kwietnia 2025, 20:56Jak pisałem. Nie wiem.Orjon Surma pisze: ↑24 kwietnia 2025, 23:09Jak się zdeklarujesz, że wpadniesz, to nie będzie bez Ciebie.![]()
![]()
Dziękuję za ciekawe polecenie filmu na NetflixieHeinz-Werner Grüner pisze: ↑27 kwietnia 2025, 21:25
Edelweiss, dnia 27 kwietnia 1925 roku
Pierwsza mikronacja
Chciałbym króciutko wyrazić swoje trzy słowa o realnych mikronacjach. Na wstępie dodam, że nie zamierzam się wymądrzać, że znam temat, bo go nie znam. Takie pojęcia jak Sealand, Talossa czy Molossia na pewno kojarzycie. Ta pierwsza nacja w wersji mikro jest najbardziej popularna, a warto wspomnieć o innej nieco tylko mlodszej, która nie przetrwała zbyt długo, za to zmusiła silen europejskie państwo do zbrojnej interwencji!
Czy już wiecie o jakiej mikronacji mowa?
Chodzi oczywiście o Wyspę Róż.
W zeszłym tygodniu zdobyłem się na poświęcenie dwóch godzin cennego czasu i obejrzałem film zrealizowany na podstawie faktów jakie miały miejsce w 1968-1969 roku. Dostępny jest oczywiście na Netflix pod tytułem „Wyspa Róży” - polecam, całkiem średnie, włoskie kino. Ot na spokojny wieczór.
Wracając do sedna, inzynier o nazwisku Rosa (w pewnym sensie stając się moim idolem, bo cohones musiał mieć wtedy spore) wykorzystując prawo o wodach terytorialnych, ulokował platformę, będącą własnie ową "mikronacją". Co ciekawe była ona przymocowana do dna morskiego! Przedsięwzięcie więc wymagało sporego wkładu wiedzy, finansów i samozaparcia.
Ostatecznie po czterech latach (1964-1968) Giorgio Rosa uznał, że wyspa zostanie niepodległa.
Przyznam szczerze nie znam szczegółów realnych, dalej opieram się już na całkiem przyjemnym obrazie Netflixa, ale zebrawszy grupę kilku "wyrzutków" otworzył na platformie klub/miejsce spotkań, gdzie każdy mógł robić co chce (w większości przypadków imprezować) - zdaje się, że właśnie władze Włoch uznały go za klub/dyskotekę, nie czując żadnego zagrożenia i pojawienia się "nowego sąsiada" na wodach Adriatyku.
Sprawa jednak obrał zupełnie inny obrót, kiedy platforma nic robiła sobie z prawa włoskiego (w gruncie rzeczy była poza jego jurysdykcją).
Ostatecznie państwo włoskie "zaatakowało" Republikę Wyspy Róż niszcząc ją w ciągu tygodnia...
Wartą odnotowania ciekawostą jest to, że za język urzędowy Rosa wybrał język stworzony przez polsko-żydowskiego naukowca Zamenhofa - mowa oczywiście o esperanto.
Cała historia Giorgio Rosy tak zaintrygowała Centralę, że Kotlina Edelweiss, oficjalnie już, co zostało potwierdzone w Der Sitz, uzna osobę włoskiego inżyniera za bohatera mikronacyjnego, nadając jego imieniem ważne miejsca w naszym regionie.
[/mention]
A prosze bardzo! Taki był zamysł by zachęcić do zaznajomienia się z postacią Herr Rosy.Sheldon Anszlus Lovelace pisze: ↑15 czerwca 2025, 18:45
Dziękuję za ciekawe polecenie filmu na Netflixie
Zawsze gdzieś się przytaczały te nazwy sealand etc., jednak nigdy nie zaciekawiły mnie tak jak ten komunikat.






