Normalnie z jednej skrajności w drugą... najpierw archaiczny pomysł "opancerzenia" żołnierza stalą odporną na ostrzał z karabinowy z bliska (aby zatrzymać pocisk karabinowy zwykły z tamtego potrzeba ok. 8 mm stali walcowanej - wyobrażacie sobie jaką to ma masę?), a teraz całkowicie współczesna kamizelka balistyczna (w wkładem z polimeru, który opracowano w 1965) i do tego jeszcze zaczepami w systemie Molle (wszedł do szerszego użytku na przełomie XX i XXI wieku).
W realu w okresie zbliżonym do czasów Edelweiss stosowano radziecki SN-42 (ale opracowano pierwowzór SN-38 w 1938) - nie była to kamizelka, ale raczej napierśnik, bo chronił tylko z przodu. Tyle, że miał masę 3,5 kg (akceptowalną) , ale grubość stali pancernej ok. 2 mm - co chroniło przed pociskami pistoletowymi i niektórymi odłamkami. Oczywiście mógł w skrajnych przypadkach ochronić przed bezpośrednim strzałem z karabinu, ale pocisk musiał być wystrzelony z dużej odległości i przy dużym kącie uderzenia.
W sumie nie było to takie głupie w walkach miejskich, bo tam dość powszechnie wykorzystywano pistolety maszynowe i często broń krótką oraz było sporo małych odłamków np. granatów ręcznych czy rykoszetów pocisków karabinowych. Zdanie o przydatności były podzielone - rozwiązanie maiło zarówno wady, jak i zalety.
W zasadzie mógłbym uchylić rąbka tajemnicy, bo w służbach logistycznych ELak pracuje się nad dodatkowym umundurowaniem z wzorem maskującym.
Nie naruszamy czasów Edelweiss, bo pierwsze tkaniny mundurowe z nadrukiem kamuflażu weszły do użycia w II połowie lat 30-tych, choć stosowanie ich jako całościowego umundurowania to dopiero około 1942 - ale to kwestia decyzyjności, a nie kwestia techniczna. Zresztą samo płótno drukowane we wzory kamuflażu było znane i używane już w czasie PWS (na samolotach).
Planujemy aby był to dodatkowy mundur "dwustronny:
Po lewej typowe umundurowanie żołnierza piechoty Edelweiss, w środku mundur na stronie "letniej", po prawej na stronie "zimowej".
Można by faktycznie w ramach tych innowacji mundurowych wprowadzić jakiś rodzaj indywidualnej ochrony... zapewne nie jako element do powszechnego użytku (to umożliwił dopiero stosowny rozwój tworzyw sztucznych - jeszcze jakieś 25 lat musimy poczekać), ale jako coś do "specjalnych zadań", dla wybranej grupy żołnierzy.