
Oberstam Albert Fryderyk de Espada zbliżył się pierwszy. Stanął przed makietą w milczeniu, przez dłuższą chwilę nie wypowiadając ani słowa wpatrując się w nią podziwiając każdy szczegół. Wreszcie powiedział spokojnie:
– Zaprawdę już robi wrażenie, co dopiero się stanie gdy będzie on już gotowy. - odparł z zachwytem w głosie
Z jego lewej strony odezwała się inżynier Asja Kreutz, odpowiedzialna za koordynację techniczną projektu:
– Trybuna główna może pomieścić około dziewięć tysięcy widzów, pozostałe dają nam maksymalną przepustowość rzędu nawet do osiemnastu tysięcy. Projekt zakłada pełne zadaszenie głównego sektora, systemy nagłośnienia kierunkowego i cztery strefy funkcjonalne – sportową, techniczną, usługową i rekreacyjną. - Jej palec zatrzymał się nad południowym łukiem konstrukcji.
– Ta część – to zaplecze treningowe, z siłownią, salami medycznymi i centrum regeneracyjnym. W części zachodniej – przestrzeń dla mediów, a pod nią: archiwum klubu, magazyny i niezależne wejścia serwisowe. -
Do głosu doszedł główny architekt projektu, Franz Liszt:
– Zachowaliśmy fragment elewacji zachodniej starego stadionu w miejscu gdzie stała główna trybuna. Zostanie on wkomponowany w nową bryłę niejako w formie pamiątki. -
Oberstam skinął głową, wciąż wpatrzony w makietę.
– I niech tak pozostanie. Potrzebujemy nowoczesnego obiektu na nadchodzące lata, ale dobrze będzie pamiętać historię tego miejsca. -
Herr Liszt kontynuował:
– Sama nawierznia stadionu będzie dodatkowo otoczona pełnoekranową bieżnią, jak zakłada pierwotny koncept projekt ma być nie tylko stadionem piłkarskim ale w pełnym tego słowa rozumieniu areną lekkoatletyczną. Stąd właśnie wspomniana bieżnia a także możliwość organizacji rzutu oszczepem, pchnięcia kulą czy skoków wzwyż. -
Po chwili ciszy de Espada odsunął się od stołu.
– Składam dziś podpis pod zatwierdzeniem fazy wykonawczej. Proszę przygotować dokumentację do publikacji. -


