W rolach głównych(I bocznych też):
-Bohater Mag: Joachim Cargalho
-Bohaterka Łuczniczka: Lieselotte Augentrost
-Bohater Wojownik: Heinz-Werner Grüner
-Mędrzec: Ksiądz Juan de la Cerda
-Porwany: Leszek Ebe-Grüner
-Kowal: Norbert de Calatan
-Wiedźma: Sorcha Raven
-Gospodarz Tawerny: Pavel van der Gibson
-Barmanka: Isabela Swann
-Złodziejaszek: Jürgen Voller
-Umierły Kapitan: Albert Fryderyk De Espada
I tak są w środku na pierwszym piętrze... Na razie jest cicho... Jednak słychać jakby ktoś szedł w ich stronę.
Joachim nagle zauważa Szkieleta z toporkami i krzyczy ,,Lieselotte uważaj!" i strzela w niego świętym pociskiem! Jednak to zużyło u niego aż 30% many. ,,Super, teraz mam tylko 70% many... I jedynie co potrafię to strzelać świętym pociskiem." Wtedy Lieselotte mówi. ,,Hah te szkielety są łatwe do pokonania! Sama bym je zestrzeliła!" nagle tym razem ona zauważa upadłego z włócznią który człapie w jej stronę. Jednak jest dość mały, Lieselotte naciąga Short Bow i strzela bez problemu... w ścianę. Ten demon zadowolony że zaraz kogoś zabije, a Lieselotte się poci, a Joachim mówi ,,ale to tylko mały demon! No strzelaj, teraz ci nie pomogę. Zresztą nie mam czym." Jednak drugim strzałem trafia w głowę upadłego z włócznią i ten pada wydając taki dźwięk ,bleeee eee eeee". Zauważają że miał 10 złota. Lieselotte je podnosi i mówi. ,,Ha! Widzisz? Łatwo z nim." Jednak się rozgląda i nie widzi Heinza. ,,A gdzie jest wojownik Heinz?" Tak gdy oni się kłócili, on znalazł bibliotekę... Była za kratami, ale tych drzwi strzegł zombie. Dlatego krzyknął. ,,Już po tobie!" I z całą prędkością uciął łeb biednemu zombiakowi, który ma tak wolne ruchy, że nie zdążył by mu oddać. Otwiera drzwi. I tam znajduję jedną księgę dla maga. Woła głośno. ,,Joachim mam dla ciebie jakąś księgę maga!!" ... I Widzi Joachima, widzi nawet Lieselotte... A za nimi widzą z 6 małych ścierwojadów i 2 upadłych z włócznią, Lieselotte krzyczy ,,Jestem za piękna by umierać teraz! Heinzuś ratuj!" A Joachim krzyczy. ,,Biegnę, a za mną demony, a ja mam tylko święty pocisk!". Ponadto widać że Lieselotte jest lekko ranna. Heinz tylko kiwa głową. ,,Oj dzieci dzieci". Podnosi swój Short Sword i rusza nim na tych wrogów. Atakuje jednego, drugiego, trzeciego! W końcu zabił wszystkich, ale mocno się zmęczył. ,,Huh dużo ich było." Ponadto też jest lekko ranny. Heinz daje księgę Joachimowi. Ten otwiera i od teraz umie leczyć. ,,Patrzcie mogę już uzdrawiać!" Wtedy Heinz i Lieselotte mówią. ,,No to ulecz nas!" Jednak gdy czaruję zapomniał o jednej drobnej rzeczy... I on czuje się lepiej... ,,E no mogę uzdrawiać... E siebie... Zapomniałem powiedzieć heh?" Heinz i Lieselotte patrzą na niego z poirytowaniem i biorą po jednej potion of healing i czują się od razu lepiej. Lieselotte mówi do Joachima ,,Hehe, to nie było zabawane Joachim... Przydaj się na coś." Jednak Joachim odkrywa jeszcze pewien zwój. Otwiera go, a tam jest opisane:
,,Cała armia padła... Jeden, drugi, trzeci... Setki ofiar... Nazywają go Rzeźnikiem. Nikt, ale to nikt nie dał rady go zabić... Jest na drugim piętrze... Tylko ja Kapitan Albert Fryderyk de Espada zamknąłem go w jego własnej rzeźni i uciekłem do 3 poziomu Katedry Rotryjskiej w dół... Wtedy też dowiedziałem się, że Arcybiskup Friedrich von Baden nas zdradził! To on nas zaprowadził do tego Rzeźnika, a potem z małym Leszkiem uciekł w głąb w dół i tylko ja jako jedyny poszedłem na dalszy poziom! Ostatecznie udało mi się tylko dojść do 1 poziomu katakumb...Tam już miałem ogromne problemy. Po długim zejściu, ostatecznie trafiłem na diabelskie kopalnie... Wulkaniczne demony mnie przerosły i uciekłem jak najszybciej do góry. W razie gdybym nie zdążył przeżyć, to zostawiam zwój na 1 poziomie katedry Rotryjskiej... Umieram...
I dzięki temu Joachim już wiedział, a Heinz zaraz się dowie. ,,Mam dobre wieści... i złe. Dobre twój mały Leszek żyje. Złe porwał go... Arcybiskup Fiedrich von Baden..." i Heinz wkurzony powiedział ,,Tak nie może być! Odzyskam Leszka, choćbym miał zejść do samych piekieł!" Tak też następnie walczyli po całym 1 poziomie katedry... Łatwo nie było, ale zdobyli co nieco. Oto zdobycze:
Lieselotte Augentrost:
-Czapkę Cap
-Ubranie Rags
-250 sztuk złota
Joachim Cargalho:
-Księga Healing(Leczy siebie)
-Księga Firebolt(Strzela ognistym pociskiem)
-Ubranie Cape
Heinz-Werner Grüner:
-Broń Sabre
-Lekką Zbroję Quilted Armor
-Pierścień ,,Celności i Powolności" +10% do skuteczności ataku i -5 do zręczności
Na sam koniec wracają z tym całym zestawem, uczą się, ubierają, a Lieselotte podchodzi do kowala Norberta de Catalana i mówi ,,Ha! Mam 250 sztuk złota daj mi najlepszy łuk jaki posiadasz!" A Norbert de Catalan patrzył na nią jak na idiotkę, ale dał jej Long Bow. ,,Masz Long Bow za 250 sztuk złota. Na nic lepszego ciebie nie stać. A teraz zamykam sklep!" I Wziął od niej 250 sztuk złota, a dałej jej zwykły Long Bow... Na sam koniec Heinz-Werner Grüner podszedł do właściciela tawerny ,,Cześć Pavel van der Gibson. Jak tam interes idzie?" A, ten mu odpowiedział. ,,Nie za dobrze... Odkąd te całe diabelstwa są i chodzą po tej ziemii to ludzie uciekają! I co ja mam zrobić?". Heinz odparł mu ,,Trochę potworów zabiliśmy z 1 poziomu Klasztoru..."
Ciąg dalszy nastąpi
Do Antagonistów dołącza Arcybiskup Fredrich von Baden...


