Diablo: Edelweiss i Skarland

Jednostki administracji terytorialnej, na które dzieli się kraina to komitaty. Pochodzenie nazewnictwa nie jest zbytnio wyszukane, ale osobliwe. Wywodzi się z tradycji węgierskiej jaką zasiał wśród obywateli przywódca narodu-pierwszy Oberhaupt Edelweiss
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1391
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Diablo: Edelweiss i Skarland


W rolach głównych(I bocznych też):
-Bohater Mag: Joachim Cargalho
-Bohaterka Łuczniczka: Lieselotte Augentrost
-Bohater Wojownik: Heinz-Werner Grüner
-Mędrzec: Ksiądz Juan de la Cerda
-Porwany: Leszek Ebe-Grüner

-Kowal: Norbert de Calatan
-Wiedźma: Sorcha Raven
-Gospodarz Tawerny: Pavel van der Gibson
-Barmanka: Isabela Swann
-Złodziejaszek: Jürgen Voller
-Umierły Kapitan: Albert Fryderyk De Espada

I tak są w środku na pierwszym piętrze... Na razie jest cicho... Jednak słychać jakby ktoś szedł w ich stronę.
Joachim nagle zauważa Szkieleta z toporkami i krzyczy ,,Lieselotte uważaj!" i strzela w niego świętym pociskiem! Jednak to zużyło u niego aż 30% many. ,,Super, teraz mam tylko 70% many... I jedynie co potrafię to strzelać świętym pociskiem." Wtedy Lieselotte mówi. ,,Hah te szkielety są łatwe do pokonania! Sama bym je zestrzeliła!" nagle tym razem ona zauważa upadłego z włócznią który człapie w jej stronę. Jednak jest dość mały, Lieselotte naciąga Short Bow i strzela bez problemu... w ścianę. Ten demon zadowolony że zaraz kogoś zabije, a Lieselotte się poci, a Joachim mówi ,,ale to tylko mały demon! No strzelaj, teraz ci nie pomogę. Zresztą nie mam czym." Jednak drugim strzałem trafia w głowę upadłego z włócznią i ten pada wydając taki dźwięk ,bleeee eee eeee". Zauważają że miał 10 złota. Lieselotte je podnosi i mówi. ,,Ha! Widzisz? Łatwo z nim." Jednak się rozgląda i nie widzi Heinza. ,,A gdzie jest wojownik Heinz?" Tak gdy oni się kłócili, on znalazł bibliotekę... Była za kratami, ale tych drzwi strzegł zombie. Dlatego krzyknął. ,,Już po tobie!" I z całą prędkością uciął łeb biednemu zombiakowi, który ma tak wolne ruchy, że nie zdążył by mu oddać. Otwiera drzwi. I tam znajduję jedną księgę dla maga. Woła głośno. ,,Joachim mam dla ciebie jakąś księgę maga!!" ... I Widzi Joachima, widzi nawet Lieselotte... A za nimi widzą z 6 małych ścierwojadów i 2 upadłych z włócznią, Lieselotte krzyczy ,,Jestem za piękna by umierać teraz! Heinzuś ratuj!" A Joachim krzyczy. ,,Biegnę, a za mną demony, a ja mam tylko święty pocisk!". Ponadto widać że Lieselotte jest lekko ranna. Heinz tylko kiwa głową. ,,Oj dzieci dzieci". Podnosi swój Short Sword i rusza nim na tych wrogów. Atakuje jednego, drugiego, trzeciego! W końcu zabił wszystkich, ale mocno się zmęczył. ,,Huh dużo ich było." Ponadto też jest lekko ranny. Heinz daje księgę Joachimowi. Ten otwiera i od teraz umie leczyć. ,,Patrzcie mogę już uzdrawiać!" Wtedy Heinz i Lieselotte mówią. ,,No to ulecz nas!" Jednak gdy czaruję zapomniał o jednej drobnej rzeczy... I on czuje się lepiej... ,,E no mogę uzdrawiać... E siebie... Zapomniałem powiedzieć heh?" Heinz i Lieselotte patrzą na niego z poirytowaniem i biorą po jednej potion of healing i czują się od razu lepiej. Lieselotte mówi do Joachima ,,Hehe, to nie było zabawane Joachim... Przydaj się na coś." Jednak Joachim odkrywa jeszcze pewien zwój. Otwiera go, a tam jest opisane:

,,Cała armia padła... Jeden, drugi, trzeci... Setki ofiar... Nazywają go Rzeźnikiem. Nikt, ale to nikt nie dał rady go zabić... Jest na drugim piętrze... Tylko ja Kapitan Albert Fryderyk de Espada zamknąłem go w jego własnej rzeźni i uciekłem do 3 poziomu Katedry Rotryjskiej w dół... Wtedy też dowiedziałem się, że Arcybiskup Friedrich von Baden nas zdradził! To on nas zaprowadził do tego Rzeźnika, a potem z małym Leszkiem uciekł w głąb w dół i tylko ja jako jedyny poszedłem na dalszy poziom! Ostatecznie udało mi się tylko dojść do 1 poziomu katakumb...Tam już miałem ogromne problemy. Po długim zejściu, ostatecznie trafiłem na diabelskie kopalnie... Wulkaniczne demony mnie przerosły i uciekłem jak najszybciej do góry. W razie gdybym nie zdążył przeżyć, to zostawiam zwój na 1 poziomie katedry Rotryjskiej... Umieram...

I dzięki temu Joachim już wiedział, a Heinz zaraz się dowie. ,,Mam dobre wieści... i złe. Dobre twój mały Leszek żyje. Złe porwał go... Arcybiskup Fiedrich von Baden..." i Heinz wkurzony powiedział ,,Tak nie może być! Odzyskam Leszka, choćbym miał zejść do samych piekieł!" Tak też następnie walczyli po całym 1 poziomie katedry... Łatwo nie było, ale zdobyli co nieco. Oto zdobycze:

Lieselotte Augentrost:
-Czapkę Cap
-Ubranie Rags
-250 sztuk złota

Joachim Cargalho:
-Księga Healing(Leczy siebie)
-Księga Firebolt(Strzela ognistym pociskiem)
-Ubranie Cape

Heinz-Werner Grüner:
-Broń Sabre
-Lekką Zbroję Quilted Armor
-Pierścień ,,Celności i Powolności" +10% do skuteczności ataku i -5 do zręczności

Na sam koniec wracają z tym całym zestawem, uczą się, ubierają, a Lieselotte podchodzi do kowala Norberta de Catalana i mówi ,,Ha! Mam 250 sztuk złota daj mi najlepszy łuk jaki posiadasz!" A Norbert de Catalan patrzył na nią jak na idiotkę, ale dał jej Long Bow. ,,Masz Long Bow za 250 sztuk złota. Na nic lepszego ciebie nie stać. A teraz zamykam sklep!" I Wziął od niej 250 sztuk złota, a dałej jej zwykły Long Bow... Na sam koniec Heinz-Werner Grüner podszedł do właściciela tawerny ,,Cześć Pavel van der Gibson. Jak tam interes idzie?" A, ten mu odpowiedział. ,,Nie za dobrze... Odkąd te całe diabelstwa są i chodzą po tej ziemii to ludzie uciekają! I co ja mam zrobić?". Heinz odparł mu ,,Trochę potworów zabiliśmy z 1 poziomu Klasztoru..."

Ciąg dalszy nastąpi


Do Antagonistów dołącza Arcybiskup Fredrich von Baden...
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2025, 22:01 przez Leszek Ebe-Grüner, łącznie zmieniany 1 raz.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 20872
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Teraz mamy przechlapane! FvB dołączył do diablo! :o :o :o
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1391
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

A tu dla klimatów, wsłuchajcie się w tą muzykę:

(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Femme Mystere »

A to szuja zdrajca! Dorwiemy go i przekona się, co znaczy słowo zemsta! Poza tym mam czapkę cap do odsprzedania, kto chce?
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1391
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Wrócili chwilowo na powierzchnie... Joachim udał się do złodziejaszka Jürgen Voller, Lieselotte udała się do księdza Juana de La Cerda, a Heinz udał się do wiedźmy Sorchy... Pierw zobaczmy maga Joachima... ,,Pssst jestem tutaj!" Powiedział złodziejaszek Jürgen Voller. Joachim podejrzliwy podszedł i powiedział ,,Co chcesz ode mnie ty złodzieju?", a Jürgen Voller mu tylko odpowiedział. ,,Mam specjalny dla ciebie pierścień! Nazwałem go Pierścień Tauzen! Ten kto go założy... A zresztą co ja ci będę spojlerował! W każdym razie bardzo potężny! Za jedynie 10000 sztuk złota!" Joachim oburzony powiedział do złodziejaszka ,,A spadaj bo ciebie zamienię w szczura!" i wtedy złodziejaszek z psotną miną, pokazał języka mu i Jürgen Voller odszedł od niego. Z kolei Lieselotte podeszła do księdza Juana de La Cerdy i powiedziała. ,,Powiem księdzowi że ten Joachim to nie ma dobrych zaklęć, a Heinz jest zapatrzony tylko w swojego syna! Zapomina o mnie. Nie wspominam już o Norbercie de Catalanie, tym kowalu... Ech jacy ci mężczyźni są źli... Tylko Ksiądz jest dobry. Co zrobić?" Ksiądz Juan de La Cerda ostrożnie dobierał słowa, jak na księdza przystało i powiedział. ,,No wiesz to jest istota mężczyzn, zależy im na chwalę. Ale ty Lieselotte na pewno jesteś ważną łuczniczką w ich drużynie, tylko są nieśmiali i nie powiedzą tego głośno." I Lieselotte mu odparła ,,No właśnie! Ksiądz to mnie rozumie!" Juan de La Cerda się uśmiecha i mówi. ,,Owszem rozumiem. Pamiętaj że jak zmierzycie się z Rzeźnikiem, to twoja pomoc będzie bardzo potrzebna! Tylko ty tak szybko potrafisz strzelać z łuku." Lieselotte słuchała i cieszyła się adoracją od księdza i po tych słowach powiedziała ,,Dziękuje za te słowa księdzu Juanie de La Cerda" i ruszyła dumnie i uśmiechnięta przy wejściu do Rotryjskiej Katedry. W tym samym czasie zobaczmy jednak najważniejsze dziś spotkanie...

-Wojownik Heinz: Czy to ty jesteś wiedźmą Sorchą?

Ta zaśmiała się bardzo głośno, spojrzała na Heinza z ogromnym uśmiechem, zatańczyła na jednej nodze i potem powiedziała.

-Wiedźma Sorcha: Wiem po co tu jesteś wojowniku Heinz. Czyżby twój mały syn Leszek zaginął bo był niegrzecznym dzieckiem?

Heinz powstrzymał swój język i mówi.

-Wojownik Heinz: Potrzebuję twojej pomocy. Słyszałem o jakimś Rzeźniku. Jak go pokonać.

Wiedźma Sorcha aż podeszła blisko do Heinza i zaczęła szybko ruszać swoimi palcami blisko jego ciała. I go okrążała jak drapieżca zwierzynę.

-Wiedźma Sorcha: Więc mam ci pomóc? Chcesz pokonać Rzeźnika? Proste hehehe hehehehe nie będzie Heinzie. Taki mały wojownik, a jednak chce faktycznie odzyskać swojego syna.

Jednak przestała się śmiać i stanęła bardzo blisko przed nim i patrzyła bardzo blisko mu w oczy.

-Wiedźma Sorcha: Rzeźnik może i jest gruby, ale bardzo szybko wymachuje swoim Tasakiem krwi. Uniki nie wystarczą. Będziesz musiał użyć na niego zasadzki. Ja ci Heinz pomogę, zawsze pomagam odważnym wojownikom. Pytanie czy chcesz mojej pomocy? Jeżeli tak to uklęknij i obiecaj na księgę Rogatego Jelenia że zawsze będziesz przed de mną mówił prawdę.

Heinz uklęknął i położył swoją dłoń na księge Rogatego Jelenia.

-Wojownik Heinz: Obiecuje że będę zawsze mówił przed tobą prawdę.

I tak poczuł moc... Oj nie była to jasna moc. Zdecydowanie nie. To była dziwna moc... Jakby trochę mroczna... Trochę pradawna... Nagle z złowrogim uśmiechem Sorcha powiedziała.

-Wiedźma Sorcha: Dobrze pomogę ci. W końcu słyszałam że lepiej mieć mnie za przyjaciela, niż za wroga. Ale to tylko bajki, prawda Heinzie?

Heinz popatrzył na nią w górę i powiedział.

-Wojownik Heinz: Prawda.

Ta wyciągnęła naszyjnik i powiedziała.

-Wiedźma Sorcha: Powstań wojowniku. A ten naszyjnik ci się przyda do walki z Rzeźnikiem. Pozwala ci się teleportować raz na 1 dzień. Używaj tego mądrze, to nic ci się nie stanie. A wtedy dopadniesz tego Rzeźnika.

Założyła mu naszyjnik na szyi i powiedziała.

-Wiedźma Sorcha: A teraz leć pokonaj Rzeźnika. Wiedzę i naszyjnik masz.

Heinz wstał i powiedział głośno.

-Wojownik Heinz: Dziękuje Wiedźmo Sorcha.

I on się odwrócił, ale ta się głośno zaśmiała i powiedziała głośno.

-Wiedźma Sorcha: Jeszcze nie dziękuj. Na to przyjdzie pora wojowniku Heinz, gdy pomogę ci uwolnić twojego syna z rąk Biskupa Friedericha von Badena hahaahaha hehehehe hehehhe. No idź Heinz! Do rzeźnika! Do rzeźnika! hahahahaha!

Ten jednak nie wystraszył się i ruszył przed siebie... Tak też cała trójka spotkała się razem już na 1 poziomie Katedry Rotryjskiej. Łuczniczka Lieselotte powiedziała ,,To co schodzimy?", i Heinz stanowczo powiedział ,,Schodzimy!"... Zeszli w dół do 2 poziomu katedry Rotryjskiej... cdn...

@Joachim Cargalho @Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere @Jürgen Voller @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Juan de la Cerda
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Femme Mystere »

Piękne opowiadanie, Herr @Leszek Ebe-Grüner ! Ilość odniesień do mikroświata i piękna symbolika jelenia jak i zobrazowanie spowiedzi Lieselotte u księdza @Juan de la Cerda ... lepiej bym tego nie wymyśliła. CHCĘ WIĘCEJ DIABLOOOOOO IDZIEMY NIŻEJJJJJ!!!!!!! STRZELAMY Z ŁUKU!!!!!!! :Ewar :Ewar :Ewar :Ewar :Ewar :Ewar
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1391
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

I są w końcu na drugim poziomie... Szukają tego całego Rzeźnika. Oczywiście nie są sami i na dzień dobry widzą 3 Zombie i 2 upadłych z włócznią oraz 1 ścierwojada. Joachim za pomocą Firebolta bez problemu zabił 2 upadłych z włócznią, Lieselotte z swojego nowego Long Bow, którego kupiła u Kowala, to zabiła co prawda nie od razu, ale za drugim strzałem tego Ścierwojada. Wojownik Heinz z kolei zajął się tymi 3 Zombiakami które były strasznie wolne i bez problemu je zabił. Joachim mówi ,,Na razie idzie łatwo... Ale ciekawe co nas jeszcze czeka." Lieselotte mówi ,,Jak to co? Więcej potworów, których ty będziesz się bał, a ja sobie z nimi poradzę." A Joachim zmarszczył brwi i chłodnym tonem powiedział ,,Haha bardzo śmieszne łuczniczko Lieselotte." Ale ich rozmowę przerwał Heinz. ,,Tam coś idzie w naszym kierunku... Z tymi potworami chyba jeszcze nie walczyliśmy." I faktycznie teraz widzą kilka małych demonów podrzynaczy z tarczą i mieczem oraz 2 Szkielet Łuczników... i 1 Szkielet Kapitana. Joachim już się bardziej skoncentrował i rzucał kolejnymi pociskami ognia tym razem w małych demonów podrzynaczy z tarczą i mieczem. Łuczniczka Lieselotte miała pojedynek dystansowy z 2 Szkieletami Łucznikami. A Heinz postanowił rozprawić się z Szkieletem Kapitanem, który miał krótki miecz i tarczę. Ostatecznie mimo że ta walka była bardziej wymagająca udało się i te potwory też pokonali. Jednak widzą pewne drzwi do małego pomieszczenia... Heinz podchodzi i mówi. ,,Czy to tutaj będzie Rzeźnik?", a Joachim na to ,,Niewiem Heinz." Mimo to otworzył drzwi....


I wtedy pojawił się on w całej okazałości! Rzeźnik! I krzyknął tylko ,,FRESH MEAT!''. Wyciągnął topór i szedł w kierunku Heinza bardzo szybko wymachując Tasakiem swoim... Heinz nie daje rady z jego szybkością i jest ciężko ranny to szybko ucieka za krat... Jednak używa amuletu i znika... A gdzie? Tego jeszcze nikt nie wie... W tym czasie Rzeźnik rusza na Joachima i krzyczy nadal ,,FRESH MEAT!'". Joachim ucieka i... Robią kółka. Rzuca w niego Fireboltami, ale niewiele życia to mu zabiera... Lieselotte wiedziała jedno... Wszystko w jej rękach... Teraz albo nigdy! I zaczyna strzelać w głowę Rzeźnika... Trochę to trwa i Rzeźnik coraz bliżej był Joachima... Ale w końcu ostatni jej strzał trafił w oko Rzeźnika i ten... Padł martwy... Joachim upada zmęczony i mówi głośno. ,,Lieselotte dziękuje... Gdyby nie ty to bym zginął..." A ona podchodzi do niego, pomaga mu wstać i mówi. ,,Mówiłam że będziecie mnie potrzebować." Jednak oboje się skapnęli i nie widzą nigdzie Heinza... Po długich poszukiwaniach nic a nic...

Dlatego ostatecznie odpuścili sobie i wrócili znowu do wioski, tym razem się teleportując do niej, bo Joachim nauczył się teleportować. Oczywiście zdobyli łup tam.


Mag Joachim Cargalho:
-Long Staff Medic(Teraz może leczyć swoich sojuszników bez utraty many)
-Księgę Holy Bolt(Strzela Świętym Pociskiem, działa tylko na nieumarłych)
-Księgę Inferno(Tworzy przed nim kłąb krótkotrwałych płomieni)
-Zwykłe Ubranie Robe(lepsze od Ubrania Cape)

Łuczniczka Lieselotte Augentrost:
-Twardszą czapkę Skull Cap
-Łuk Hunter Bow
-Amulet Niewidzialności(Można go użyć co 5 godzin i efekt trwa przez 3 minuty. Nie działa na Demony które też używają niewidzialności)
-Lekka Zbroja Quilted Armor

Ponadto oboje mają Tasak Rzeźnika...

cdn...

@Heinz-Werner Grüner tak to ja mówię do ciebie. Nie twoja postać nie umarła... Ale gdzie ona się pojawi zależy od tego jaką liczbę wybierzesz śmiertelniku... Masz wybór od 1 do 10. Wybierz mądrze.

@Femme Mystere @Joachim Cargalho
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Drzewa Życia

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Femme Mystere »

CO ZA EMOCJE! RZEŹNIK JUŻ NA 2 POZIOMIE? Nie spodziewałam się tego!!!
CO z tego, że uratowałam Joachima, skoro zaginął HEINZ??? :<<<<<<<<

Co za emocje, @Leszek Ebe-Grüner , trzymasz w napięciu!
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 20872
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Heinz nie wie co jest grane, ale wybieram "dziewiątkę". :2bier
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Diablo: Edelweiss i Skarland

Post autor: Femme Mystere »

@Heinz-Werner Grüner nie musisz wiedzieć. Nie marwt się, URATUJĘ CIĘ! Biorę łuk i wystrzelam wszystkie zombiaki, wykończę ich, ale znajdę cię!

A kiedyś cię znajdę... jak śpiewała Reni Jusis :D

:Ewar :Ewar :Ewar :Ewar :Ewar :Ewar
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komitaty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość