Nope, Albert był tym rycerzem który was odszedł, także zbieżność naz... Imion.Femme Mystere pisze: ↑04 września 2025, 08:46 Ghul Albercik to zdecydowanie @Albert Fryderyk de Espada![]()
Diablo: Edelweiss i Skarland
Regulamin forum
- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
I tak są z powrotem w wiosce Tristram. Joachim udaje się do wiedźmy Sorchy, Heinz idzie do kowala Norberta de Catalana, Lieselotte udała się do księdza Juana, a Sophie udała się do barmanki Isabeli Swann. Joachim powiedział do wiedźmy ,,No wiedźmo! Pokaż swoje książki czy masz cokolwiek ciekawego!" A ona nie jest zbyt uśmiechnięta...Nie przepadała za magami. ,,Wyniosły mag, tego mi brakowało... Zrozumiem wojownika, łuczniczkę, a nawet nekromantkę, ale mag... Tak mam księgi." Joachim powiedział szybko. ,,Dobra dobra powiedz jakie masz, a nie zrzędzisz." I tak mu pokazała księgę Charged Bolt za 400 sztuk złota. On ją kupił i mógł od teraz Wyrzuca wiązki małych błyskawic, które powoli się poruszają oraz chaotycznie. Sophie jest niedaleko barmanki Isabelii Swann i Isabela mówi. ,,Kim ty jesteś?!", a ona mówi odkrywając kaptur ,,Twoją kuzynką Sophie. Ale mogłaś zapomnieć, bo dawno się nie widziałyśmy.", Isabela tak się jej przyjrzała i mówi ,,Faktycznie to ty. Zbladłaś. Może dać ci jakiś ziół byś lepiej się poczuła." A ona się zaśmiała i mówi ,,Nekromantki nie potrzebują ziół. A jestem blada, bo taki los nekromantki. Przyznaje ci bohaterowie są... Lekkomyślni... Zwłaszcza Łuczniczka Lieselotte. Myśli że może pokonać każdego demona. No ale tak... Zapomniała że jest łuczniczką, a nie superwoman i ten demon bez problemu ją drasnął. Ale wyleczył ją ten wredny mag Joachim." Barmanka Isabela się śmieje i mówi ,,A Lieselotte to zawsze szukała chwały! Ale faktem jest, że jednak uratowała Joachima przed Rzeźnikiem." A Sophia mówi ponuro. ,,Rzeźnik to pikuś z porównaniem z tym co czeka nas w katakumbach... i pod nimi." Po czym odeszła i dała Isabeli tylko eliksir młodości. Łuczniczka Lieselotte z kolei gadała z księdzem Juanem. ,,Proszę księdza... Te katakumby... Tam są nawet niewidzialne demony! Jeden głupi mocno mnie nawet drasnął, ale eh... Joachim mi pomógł. No nie powiem że nie.A ta nekromantka Sophie..." I wtedy Juan wytrzestrzył oczy i mówi głośno i surowo. ,,Gdzie jest nekromantka!!?" A Liesellote mówi ,,Teraz pewnie u barmanki... Ksiądz Juan co się dzieje?" A ten powiedział tylko ,,Trzeba odprawić egzorcyzmy." I pobiegł w kierunku domy barmanki... Ale się rozglądał i nekromantki już tam nie było... Z kolei Heinz rozmawiał z Norbertem...
-Kowal Norbert de Calatan: I jak katedra Rotryjska? Ciężko nie?
-Wojownik Heinz: Ciężko to będzie w katakumbach! Lieselotte zaatakował jakiś niewidzialny demon. Ale Nekromantka Sophie nam pomaga.
-Kowal Norbert de Catalan: Lieselotte czasem więcej ryzykuje niż potrafi. A potem tak się dzieje. Nekromantka Sophie? To będzie wesoło. Ksiądz Juan to kryptofanatyk religijny i uważa nekromantów za demonów ukrytych w ciele. Ja się tam co prawda nie znam, ale ja tam nigdy nic złego nie miałem do nekromantów... Są dziwni i tyle.
-Wojownik Heinz: Czy ty sugerujesz że ksiądz Juan chce ją zabić?
-Kowal Norbert de Catalan: Nie wiem, ale na pewno na swój sposób ,,nawrócić" cokolwiek to oznacza. W końcu niewiele osób wie, ale ksiądz Juan też jest Egzorcystą... Tylko wiesz, on to ogólnie do kobiet które mają jakiekolwiek umiejętności magiczne to uzna za zagrożenie i że jest w niej demon. Lepiej mu ją nie pokazujcie, bo będą kłopoty.
-Wojownik Heinz: Dobrze że mówisz. A i chcę kupić u ciebie Long Sworda.
Daje mu 350 sztuk złota, a kowal w zamian daje mu Long Sworda. Ale mówi coś jeszcze.
-Kowal Norbert de Catalan: Mam jeszcze do was prośbę. W katakumbach 5 poziomu chowa się magiczny kamień. Mówią że pochodzi od samych bogów Edelwiess. Jak mi go przyniesiesz, to w nagrodę zrobię z niego pierścień dla ciebie.
-Wojownik Heinz: Dzięki za zlecenie. Znajdę ten kamień bogów Edelwiess.
I tak cała czwórka spotkała się przy portalu. Heinz mówi do Sophie. ,,Lepiej szybko wracajmy do katakumb zanim ksiądz Juan ciebie zobaczy.", a Sophie się po raz pierwszy delikatnie uśmiecha i mówi ,,Ta fanatycy religijni... Nikomu nie są potrzebni. Masz rację chodźmy, jak mam patrzeć na jakiegoś księdza co się zachowa jak małpiszon." i Lieselotte głośno mówi ,,Ale księdza Juana to ty szanuj!" na koniec Joachim powiedział ,,Dobra dziewczyny nie kłóćcie się. Idziemy szukać te Arcybiskupa dalej." i Heinz na koniec dodaje. ,,Oraz Kamień Bogów Edelweiss. Jak go znajdziemy, to Kowal Norbert da mi nagrodę." I cała czwórka wchodzi do środka...
CND...
@Femme Mystere @Heinz-Werner Grüner @Joachim Cargalho @Juan de la Cerda @Sophie @Isabella M. Neumann-Swann @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Norbert de Catalan
-Kowal Norbert de Calatan: I jak katedra Rotryjska? Ciężko nie?
-Wojownik Heinz: Ciężko to będzie w katakumbach! Lieselotte zaatakował jakiś niewidzialny demon. Ale Nekromantka Sophie nam pomaga.
-Kowal Norbert de Catalan: Lieselotte czasem więcej ryzykuje niż potrafi. A potem tak się dzieje. Nekromantka Sophie? To będzie wesoło. Ksiądz Juan to kryptofanatyk religijny i uważa nekromantów za demonów ukrytych w ciele. Ja się tam co prawda nie znam, ale ja tam nigdy nic złego nie miałem do nekromantów... Są dziwni i tyle.
-Wojownik Heinz: Czy ty sugerujesz że ksiądz Juan chce ją zabić?
-Kowal Norbert de Catalan: Nie wiem, ale na pewno na swój sposób ,,nawrócić" cokolwiek to oznacza. W końcu niewiele osób wie, ale ksiądz Juan też jest Egzorcystą... Tylko wiesz, on to ogólnie do kobiet które mają jakiekolwiek umiejętności magiczne to uzna za zagrożenie i że jest w niej demon. Lepiej mu ją nie pokazujcie, bo będą kłopoty.
-Wojownik Heinz: Dobrze że mówisz. A i chcę kupić u ciebie Long Sworda.
Daje mu 350 sztuk złota, a kowal w zamian daje mu Long Sworda. Ale mówi coś jeszcze.
-Kowal Norbert de Catalan: Mam jeszcze do was prośbę. W katakumbach 5 poziomu chowa się magiczny kamień. Mówią że pochodzi od samych bogów Edelwiess. Jak mi go przyniesiesz, to w nagrodę zrobię z niego pierścień dla ciebie.
-Wojownik Heinz: Dzięki za zlecenie. Znajdę ten kamień bogów Edelwiess.
I tak cała czwórka spotkała się przy portalu. Heinz mówi do Sophie. ,,Lepiej szybko wracajmy do katakumb zanim ksiądz Juan ciebie zobaczy.", a Sophie się po raz pierwszy delikatnie uśmiecha i mówi ,,Ta fanatycy religijni... Nikomu nie są potrzebni. Masz rację chodźmy, jak mam patrzeć na jakiegoś księdza co się zachowa jak małpiszon." i Lieselotte głośno mówi ,,Ale księdza Juana to ty szanuj!" na koniec Joachim powiedział ,,Dobra dziewczyny nie kłóćcie się. Idziemy szukać te Arcybiskupa dalej." i Heinz na koniec dodaje. ,,Oraz Kamień Bogów Edelweiss. Jak go znajdziemy, to Kowal Norbert da mi nagrodę." I cała czwórka wchodzi do środka...
CND...
@Femme Mystere @Heinz-Werner Grüner @Joachim Cargalho @Juan de la Cerda @Sophie @Isabella M. Neumann-Swann @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Norbert de Catalan
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
No i są... Katakumby 5 poziomu. Szukają tego kamienia. Sophia znowu wskrzesza swojego Ghula Albercika. Ale wskrzesza też 3 zombie i 3 szkielety z toporem. Istoty pod jej kontrolą idą. Tym razem dzielą się na pary. Lieselotte idzie z Joachimem, a Heinz idzie z Sophią. Lieselotte i Joachim otwierają drzwi... I widzą jak rogaty demon pędzi i to z tak dużą prędkością, będąc już wcześniej w biegu... Że Lieselotte w ostatniej chwili odpycha Joachima na bok, a Rogaty Demon uderza w ścianę... Jednak się mocno szarpie. Lieselotte krzyczy ,,Joachim szybko zabij tego rogacza!" A mag Joachim rzuca na niego Charged Bolt i mocno go rani... Ale nie zabija... Ale to nie koniec kłopotów bo za nim pojawiają się uśmiechnięci Mroczne Diabliki z mieczem i Mroczne Diabliki z Włócznią i jest ich pełno i nacierają na Joachima krzycząc MROCZNEEEEEEE BLEEEEE MROCZNE BLEEEEEE MROCZNE BLEEEEE. Joachim do nich wali, a Łuczniczka Lieselotte szybko dobija Daggerem Rogatego Demona. Następnie pomaga Joachimowi i ostatecznie udaje im się zabić ich wszystkich...
W tym samym czasie nekromantka Sophie mówi do Heinza. ,,Boisz się mnie, że jesteś taki cicho?" A Heinz odpowiada. ,,Nie... Może trochę. Myślałem że nekromanci nie lubią rozmawiać.", a Sophie z neutralną miną mówi ,,Owszem nie lubią rozmawiać. O głupotach. Co innego o ważnych sprawach. Wiadomo gdzie ten kamień bogów Edelweiss?" a Heinz jej odpowiada ,,Gdzieś na tym poziomie katakumb musi być." I nagle widzą przed nimi 3 Czarne Śmierci. Heinz chciał na nich ruszyć, ale ta mocno chwyciła jego rękę i mówi ,,Nie głupku! Jak one by ciebie zraniły, to od razu osłabiają ciebie o część życia na stałe! Moi niewolnicy nam pomogą." Heinz zdenerwowany że nie mógł jak wojownik się wykazać, ale patrzy walkę między Szkieletami z toporami i Zombie a Czarnymi Śmierciami. Ostatecznie została tylko 1 Czarna Śmierć. Pojedynek Ghul Albercik VS Czarna Śmierć. Sophie pomaga swojemu Ghulowi i rzuca klątwę osłabienia na Czarną Śmierć. Ghul Albercik pokonuje i zjada głowę Czarnej Śmierci. Heinz rzyga i mówi ,,To było obrzydliwe." a Sophie się śmieje i mówi ,,Przyzwyczaj się." Tak też znajdują w końcu pokój w którym jest... Ten kamień bogów Edelweiss... Ale pilnują go Cieniozwierza, które są jeszcze mocniejszymi wersjami Ścierwojadów. Heinz jednak ich likwiduje po kolei. Gdy już ich zabili został tylko jeden demon... El Czupakabra! Wziął kamień Bogów Edelwiess w zęby... I rzucił się na Sophie, ale Heinz szybko uciął mu łeb Long Swordem. ,,Nie ma za co Sophie." Po czym wziął kamień i powiedział. ,,Idźmy po pozostałych...", Sophie tylko kiwnęła głową na tak.
Wszyscy spotykają się w grupie, a Joachim czaruję portal i mówi. ,,Tylko bez Nieumarłych Sophie.", a ona mówi... ,,Zostanę. Zaczekam na was, pilnując portalu." Heinz mówi ,,Chodzi o Księdza Juana?" a ona mu odpowiada. ,,Nie boję się jego, ale nie chcę byście przez ze mnie mieli jakieś problemy." Tak też mag Joachim, Łuczniczka Lieselotte i Wojownik Heinz wracają portalem do Tristram. Heinz zanosi kamień bogów Edelweiss do Kowala Norberta, a ten zgodnie z obietnicą robi mu pierścień bogów. Dodaje mu +10 do siły i +5 do zręczności. Następnie na długo nie zostają i wracają do portalu. Widzą że Sophie na nich czekała. I gdy znowu są razem we czwórkę mówi Joachim ,,Dobra szukajmy zejścia niżej..." Tak też szukali... I tak na drodze widzą najmocniejsze wersje szkieletów... Kościeje z toporami, Kościeje z łukami i 2 Kościeji Kapitanów. Sophie znowu ożywia Ghula Albercika, zombiaki i szkielety z toporem i karzę im atakować Kościeji. Heinz idzie walczyć z Kościejami Kapitanami. Lieselotte strzela do Kościejów z Łukami, a Joachim atakuje świętym pociskiem, ale Sophie krzyczy ,,Tylko nie święty pocisk bo zrobisz moim krzywdę idioto!" A Joachim krzczy ,,Przepraszam! Trzeba było zostać czarodziejką a nie nekromantką!" Ale przestał tym strzelać i zaczynał używać na nich Firebolla. Ostatecznie pokonali ich wszystkich... I widzą zejście na 6 poziom katakumb... Tym razem już są bardziej skupieni i bez słów wszyscy schodzą...
CDN...
@Joachim Cargalho @Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere @Sophie
W tym samym czasie nekromantka Sophie mówi do Heinza. ,,Boisz się mnie, że jesteś taki cicho?" A Heinz odpowiada. ,,Nie... Może trochę. Myślałem że nekromanci nie lubią rozmawiać.", a Sophie z neutralną miną mówi ,,Owszem nie lubią rozmawiać. O głupotach. Co innego o ważnych sprawach. Wiadomo gdzie ten kamień bogów Edelweiss?" a Heinz jej odpowiada ,,Gdzieś na tym poziomie katakumb musi być." I nagle widzą przed nimi 3 Czarne Śmierci. Heinz chciał na nich ruszyć, ale ta mocno chwyciła jego rękę i mówi ,,Nie głupku! Jak one by ciebie zraniły, to od razu osłabiają ciebie o część życia na stałe! Moi niewolnicy nam pomogą." Heinz zdenerwowany że nie mógł jak wojownik się wykazać, ale patrzy walkę między Szkieletami z toporami i Zombie a Czarnymi Śmierciami. Ostatecznie została tylko 1 Czarna Śmierć. Pojedynek Ghul Albercik VS Czarna Śmierć. Sophie pomaga swojemu Ghulowi i rzuca klątwę osłabienia na Czarną Śmierć. Ghul Albercik pokonuje i zjada głowę Czarnej Śmierci. Heinz rzyga i mówi ,,To było obrzydliwe." a Sophie się śmieje i mówi ,,Przyzwyczaj się." Tak też znajdują w końcu pokój w którym jest... Ten kamień bogów Edelweiss... Ale pilnują go Cieniozwierza, które są jeszcze mocniejszymi wersjami Ścierwojadów. Heinz jednak ich likwiduje po kolei. Gdy już ich zabili został tylko jeden demon... El Czupakabra! Wziął kamień Bogów Edelwiess w zęby... I rzucił się na Sophie, ale Heinz szybko uciął mu łeb Long Swordem. ,,Nie ma za co Sophie." Po czym wziął kamień i powiedział. ,,Idźmy po pozostałych...", Sophie tylko kiwnęła głową na tak.
Wszyscy spotykają się w grupie, a Joachim czaruję portal i mówi. ,,Tylko bez Nieumarłych Sophie.", a ona mówi... ,,Zostanę. Zaczekam na was, pilnując portalu." Heinz mówi ,,Chodzi o Księdza Juana?" a ona mu odpowiada. ,,Nie boję się jego, ale nie chcę byście przez ze mnie mieli jakieś problemy." Tak też mag Joachim, Łuczniczka Lieselotte i Wojownik Heinz wracają portalem do Tristram. Heinz zanosi kamień bogów Edelweiss do Kowala Norberta, a ten zgodnie z obietnicą robi mu pierścień bogów. Dodaje mu +10 do siły i +5 do zręczności. Następnie na długo nie zostają i wracają do portalu. Widzą że Sophie na nich czekała. I gdy znowu są razem we czwórkę mówi Joachim ,,Dobra szukajmy zejścia niżej..." Tak też szukali... I tak na drodze widzą najmocniejsze wersje szkieletów... Kościeje z toporami, Kościeje z łukami i 2 Kościeji Kapitanów. Sophie znowu ożywia Ghula Albercika, zombiaki i szkielety z toporem i karzę im atakować Kościeji. Heinz idzie walczyć z Kościejami Kapitanami. Lieselotte strzela do Kościejów z Łukami, a Joachim atakuje świętym pociskiem, ale Sophie krzyczy ,,Tylko nie święty pocisk bo zrobisz moim krzywdę idioto!" A Joachim krzczy ,,Przepraszam! Trzeba było zostać czarodziejką a nie nekromantką!" Ale przestał tym strzelać i zaczynał używać na nich Firebolla. Ostatecznie pokonali ich wszystkich... I widzą zejście na 6 poziom katakumb... Tym razem już są bardziej skupieni i bez słów wszyscy schodzą...
CDN...
@Joachim Cargalho @Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere @Sophie
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
Tak też są na 6 poziomie katakumb... Tutaj nawet Nekromantki Sophie nie było, więc to dla niej nieznana nowość... Znowu się rozdzielili na pary, by poszukać czegoś ciekawego, ewentualnie zejścia na poziom 7 katakumb. Tym razem Heinz poszedł z Joachimem, a Lieselotte poszła z Sophie. Lieselotte chciała użyć swojej umiejętności, ale Sophia mówi ,,Za wcześnie. Nie marnuj czaru." W końcu jednak spotykają tych słynnych Suzerenów...

Oczywiście Sophie wysyła Ghula Albercika, Zombiaki i Szkielety do walki, a Lieselotte strzela z swojego Hunter Bow. Jednak żeby się im nie nudziło, dołączają do nich jeszcze 2 rodzaje potworów... Ludzie Kozły z Klanu Skały(Maczugiści) oraz Mrok(Jeszcze mocniejsza wersja Czarta).


Po długich bataliach, poradzili sobie z nimi, ale szukali dalej...
W tym czasie Mag Joachim i Wojownik Heinz... Wchodzą do pewnej Komnaty Kości... Widzą Księgę Kości. Joachim ją otwiera i czyta.
KOŚCI ZROBIONE Z LUDZI, DEMONÓW I ZWIERZĄT. KOŚCI NIE WYPUSZCZĄ NIKOGO. KOŚCI SĄ POTRZEBNE. NASZ PAN WZYWA POTWORY DO KATAKUMB. NIE ZNAMY LITOŚCI. JESTEŚMY KOMNATĄ KOŚCI. JESTEŚMY ARMIĄ. JESTEŚCIE MARTWI!
I po tym nagle zamyka się komnata... A tam aż 4 rodzaje wrogów i dodatkowo aż 3 Chempionów w jednym miejscu! Rozcinacze Kości(najmocniejsza wersja Ścierwojada), Kościej Łucznicy, Tropiciele oraz Skrzydlate Demony które wyglądały jak gargulce... Natomiast Chempiony to Plugawoskrzydlaty który wygląda jak Czart, ale ma na sobie mniejszą wersję rogu Rogatego Demona, potem jest Chempion Martwy Tłukomięs, który należy do Klanu Skał, ale również z przodu czoła ma wystający róg i na koniec został chempion Pieniacz Goryczy Pan Jamy, który przypomina minibossa Suzerenów...
A to wygląd Chempionów:



Walczyli bardzo dzielnie, ale nagle niewidzialne Tropiciele pojawiły się, chwyciły Joachima za ręcę, a Chempion Martwy Tłukomięs nawalał w jego ciało, a za nim dołączył Pieniacz Goryczy Pan Jamy. Tak mocno go uderzyli... że w końcu Joachim padł martwy... Heinz pokonał Chempiona Plugawoskrzydlatego, ale jak zauważył martwego Joachima. Ostro się wkurzył i do tego stopnia, że sami Chempioni pozostali nie byli gotowi na tak ogromną furię wojownika. Ciachał bez litości w głowę, brzuch, ręce i nogi! Oba Chempiony padły w końcu, a Tropiciele niewidzialne próbowały z zaskoczenia zaatakować wojownika Heinza... Ale na darmo, bo ten zrobił 360 stopni obrót swoim Long Swordem i tak pokonał ostatnich demonów... Kościana Komnata została otwarta... Ale Joachim poległ. Heinz uklęknął przed nim i powiedział ,,Spoczywaj w pokoju przyjacielu."
W końcu Lieselotte i Sophie znalazły Heinza... Bez Joachima. Lieselotte pyta ,,A gdzie Joachim?"
Heinz popatrzył w jej oczy i mówi ,, Mam złe wieści. Bardzo złe wieści..." I popatrzył na nią takim wzrokiem, że ona się domyślała... Już wiedziała, ale nie chciała uwierzyć i zaczęła pięściami klepać w zbroję Heinza ,,Nie to niemożliwe! Dlaczego on! Nie to nie mógł być on! Dlaczego z nim nie byłam! Zostawiłam go!" Gdy Lieselotte zaczęła płakać i być na siebie zła, to Heinz szybko ją przytulił i mówił ,,Nawet ty byś nic nie wskórała. Te niewidzialne Tropiciele i te Chempiony... Zastawiły na nas pułapkę.. A nawet gorzej bo ta Komnata Kości jakby była żywa..." Nekromantka mówi poważnym głosem. ,,To własnie jest śmierć. Ona decyduje kogo zabierze, a kogo jeszcze zostawi przy życiu. Mówiłam że w katakumbach jest ogromne niebezpieczeństwo... Dlatego od teraz musimy się trzymać razem. Tylko tak wygramy ze złem. Żadnych rozdzieleń od teraz." Lieselotte totalnie nie słuchała Sophie i płakała, ale Heinz słuchał uważnie i mówi ,,Masz rację musimy się trzymać razem..." I tak znaleźli zejście i gdy łuczniczka Lieselotte się ogarnęła, choć nadal była bardzo smutna, to zeszli wszyscy do 7 poziomu Katakumb...
CDN...
Jeszcze nie...
-Arcybiskup Friederich von Baden: Przybyłem Diablo!
-Diablo: PRZYBYLI DO KOMNATY KOŚCI! DO KOMNATY KOŚCI! I TE PRZYGŁUPIE CZEMPIONY NIE POTRAFIŁY ZABIĆ NAWET OBU ŚMIERTELNIKÓW!
-Arcybiskup Friederich von Baden: To nie takie proste... Mamy sojusznika na zewnątrz... Wojownik Heinz musi przeżyć. Ty dobrze wiesz dlaczego.
-Diablo: MILCZ! WIEM ŻE MUSI PRZEŻYĆ... PRZYNAJMNIEJ DOPÓKI NIE SPOTKA GO PRZYKRA NIESPODZIANKA. ALE TE 2 NIEWIASTY POWINNY ZGINĄĆ JAK NAJSZYBCIEJ.
-Arcybiskup Friederich von Baden: Nawet jeśli przeżyją w Katakumbach, to w demonicznej kopalni nie mają żadnych szans. Najdzielniejszy wojownik Albert Fryderyk de Espada dotarł właśnie do 1 poziomu Demonicznych Kopalń i tam właśnie poległ.
CDN.
@Femme Mystere @Heinz-Werner Grüner @Sophie ... I @Joachim Cargalho
...

Oczywiście Sophie wysyła Ghula Albercika, Zombiaki i Szkielety do walki, a Lieselotte strzela z swojego Hunter Bow. Jednak żeby się im nie nudziło, dołączają do nich jeszcze 2 rodzaje potworów... Ludzie Kozły z Klanu Skały(Maczugiści) oraz Mrok(Jeszcze mocniejsza wersja Czarta).


Po długich bataliach, poradzili sobie z nimi, ale szukali dalej...
W tym czasie Mag Joachim i Wojownik Heinz... Wchodzą do pewnej Komnaty Kości... Widzą Księgę Kości. Joachim ją otwiera i czyta.
KOŚCI ZROBIONE Z LUDZI, DEMONÓW I ZWIERZĄT. KOŚCI NIE WYPUSZCZĄ NIKOGO. KOŚCI SĄ POTRZEBNE. NASZ PAN WZYWA POTWORY DO KATAKUMB. NIE ZNAMY LITOŚCI. JESTEŚMY KOMNATĄ KOŚCI. JESTEŚMY ARMIĄ. JESTEŚCIE MARTWI!
I po tym nagle zamyka się komnata... A tam aż 4 rodzaje wrogów i dodatkowo aż 3 Chempionów w jednym miejscu! Rozcinacze Kości(najmocniejsza wersja Ścierwojada), Kościej Łucznicy, Tropiciele oraz Skrzydlate Demony które wyglądały jak gargulce... Natomiast Chempiony to Plugawoskrzydlaty który wygląda jak Czart, ale ma na sobie mniejszą wersję rogu Rogatego Demona, potem jest Chempion Martwy Tłukomięs, który należy do Klanu Skał, ale również z przodu czoła ma wystający róg i na koniec został chempion Pieniacz Goryczy Pan Jamy, który przypomina minibossa Suzerenów...
A to wygląd Chempionów:



Walczyli bardzo dzielnie, ale nagle niewidzialne Tropiciele pojawiły się, chwyciły Joachima za ręcę, a Chempion Martwy Tłukomięs nawalał w jego ciało, a za nim dołączył Pieniacz Goryczy Pan Jamy. Tak mocno go uderzyli... że w końcu Joachim padł martwy... Heinz pokonał Chempiona Plugawoskrzydlatego, ale jak zauważył martwego Joachima. Ostro się wkurzył i do tego stopnia, że sami Chempioni pozostali nie byli gotowi na tak ogromną furię wojownika. Ciachał bez litości w głowę, brzuch, ręce i nogi! Oba Chempiony padły w końcu, a Tropiciele niewidzialne próbowały z zaskoczenia zaatakować wojownika Heinza... Ale na darmo, bo ten zrobił 360 stopni obrót swoim Long Swordem i tak pokonał ostatnich demonów... Kościana Komnata została otwarta... Ale Joachim poległ. Heinz uklęknął przed nim i powiedział ,,Spoczywaj w pokoju przyjacielu."
W końcu Lieselotte i Sophie znalazły Heinza... Bez Joachima. Lieselotte pyta ,,A gdzie Joachim?"
Heinz popatrzył w jej oczy i mówi ,, Mam złe wieści. Bardzo złe wieści..." I popatrzył na nią takim wzrokiem, że ona się domyślała... Już wiedziała, ale nie chciała uwierzyć i zaczęła pięściami klepać w zbroję Heinza ,,Nie to niemożliwe! Dlaczego on! Nie to nie mógł być on! Dlaczego z nim nie byłam! Zostawiłam go!" Gdy Lieselotte zaczęła płakać i być na siebie zła, to Heinz szybko ją przytulił i mówił ,,Nawet ty byś nic nie wskórała. Te niewidzialne Tropiciele i te Chempiony... Zastawiły na nas pułapkę.. A nawet gorzej bo ta Komnata Kości jakby była żywa..." Nekromantka mówi poważnym głosem. ,,To własnie jest śmierć. Ona decyduje kogo zabierze, a kogo jeszcze zostawi przy życiu. Mówiłam że w katakumbach jest ogromne niebezpieczeństwo... Dlatego od teraz musimy się trzymać razem. Tylko tak wygramy ze złem. Żadnych rozdzieleń od teraz." Lieselotte totalnie nie słuchała Sophie i płakała, ale Heinz słuchał uważnie i mówi ,,Masz rację musimy się trzymać razem..." I tak znaleźli zejście i gdy łuczniczka Lieselotte się ogarnęła, choć nadal była bardzo smutna, to zeszli wszyscy do 7 poziomu Katakumb...
CDN...
Jeszcze nie...
-Arcybiskup Friederich von Baden: Przybyłem Diablo!
-Diablo: PRZYBYLI DO KOMNATY KOŚCI! DO KOMNATY KOŚCI! I TE PRZYGŁUPIE CZEMPIONY NIE POTRAFIŁY ZABIĆ NAWET OBU ŚMIERTELNIKÓW!
-Arcybiskup Friederich von Baden: To nie takie proste... Mamy sojusznika na zewnątrz... Wojownik Heinz musi przeżyć. Ty dobrze wiesz dlaczego.
-Diablo: MILCZ! WIEM ŻE MUSI PRZEŻYĆ... PRZYNAJMNIEJ DOPÓKI NIE SPOTKA GO PRZYKRA NIESPODZIANKA. ALE TE 2 NIEWIASTY POWINNY ZGINĄĆ JAK NAJSZYBCIEJ.
-Arcybiskup Friederich von Baden: Nawet jeśli przeżyją w Katakumbach, to w demonicznej kopalni nie mają żadnych szans. Najdzielniejszy wojownik Albert Fryderyk de Espada dotarł właśnie do 1 poziomu Demonicznych Kopalń i tam właśnie poległ.
CDN.
@Femme Mystere @Heinz-Werner Grüner @Sophie ... I @Joachim Cargalho
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4191
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
Wspaniały odcinek. Ech, piękny! ;(( Co Friedrich chce zrobic z Heinzem? Kiedy się tego dowiem?
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
Zeszli na 7 poziom katakumb... Nie trzeba było długo czekać i od razu pojawiają się aż 4 rodzaje potworów-Chowaniec(Najsilniejsza wersja Czarta), Niewidoczny(Mocniejszy od Ukrytego i Tropiciela), Ludzie-Kozły z Klanu Ognia wojownicy i łucznicy(Odporni na ogień) i Gargulec...




Tak niewolnicy Sophie ruszyli pierwsi do boju, ale szybko ginęli... Lieselotte Augentrost strzelała z swojego Hunter Bow... Ale widać że był lekko za słaby na ten poziom i demony były coraz bliżej. Jedynie Heinz miał w miarę porządną broń i ciachał ich... Ale było bardzo dużo... Dlatego cała twójka uciekła schować się do jakiejś komnaty. Zamknęli drzwi... Byli chwilowo bezpieczni. Ale byli też w czarnej dupie, bo nie mieli już maga, więc teleportacja nie wchodziła w grę. Na ich szczęście znaleźli się w zbrojowni... Co prawda Sophie za specjalnie z niej nie skorzysta, ale łuczniczka Lieselotte i wojownik Heinz i owszem. Oto ubrania i bronie które posiadają od teraz.
Łuczniczka Lieselotte: Magiczny Lodowaty Composite Bow(+50% obrażeń od zimna)

Wojownik Heinz: Magiczny Lodowaty Large Shield(+33% odporności na zimno)

Łuczniczka Lieseleotte: Magiczny Wężowy Hard Leather Armor(+Trucizna schodzi 2 razy szybciej)

Wojownik Heinz: Magiczny Kłujący Ring Mail(Za każde uderzenia wroga w tą zrobie, on sam dostaje -2 obrażenia)

Gdy już byli lepiej uzbrojeni, wyszli by znowu stawić czoła demonom. Tym razem już poszło im znacznie lepiej! Walka co prawda trwała, ale w końcu pokonali wszystkie w pobliżu potwory... Idą dalej powolnym krokiem. I zauważają komnatę, wchodzą do niej... A na środku jest księga, a tytuł na niej to ,,Księga Ślepców".

I tak poszła narada. Heinz odzywa się pierwszy ,,Ja bym tego nie czytał, to znowu może być pułapka...", Lieselotte odpowiada ,,Tak nie ma co ryzykować.", ale Sophie beznamiętnym głosem mówi ,,Czekajcie wypróbuje pewien swój czar..." I tak ona ruszała nietypowo lewą ręką, lawirując palcami... Nagle cała ciemność wokół nich się skupiła... Ona po tym wiedziała, że sama w sobie księga jest bezpieczna i nie zawiera pułapki, ale wie że zrobi dziurę w ścianie... Lieselotte mówi ,,Co to było?!", Sophie odpowiada ,,To tylko ja. Sprawdzałam czy księga jest bezpieczna. Odpowiadam, jest. Także przeczytam wam ją." I tak otworzyła ją, a oto co w niej pisało.
Tak też nie jestem światłem, nie jestm pogardą, nie jestem złem, nie jestem zagadką, nie jestem człowiekiem, ale ludzi znam. Nie jestem duchem, ale duchy znam. Nie widzę w ciemności, nie widzę w jasności, widzę jednak że biedne dusze potrzebują miłości. Zostali zamknięci w bezczelnych katakumbach i ból jaki doznały był przeogromny, przepotworny. A jednak mnie odkryłeś, jednak tu dotarłeś, nie byłeś ślepy, nie byłeś bezduszny, byłeś cierpliwy i do końca mnie przeczytałeś, więc w nagrodę ja uwalniam duszę, na wieki wieków amen.
I tak oni widzą nagle jak część ściany robi dziurę... Ale nie są to tym razem demony... To dobre duchy... Wylatują i krzyczą.
-JESTEŚMY WOLNI OD ZŁA! NASZE DUSZE ZOSTAŁY UWOLNIONE! NIECH BĘDZIE CHWAŁA TYM, CO I NAS UWOLNILI! TO NASI BOHATEROWIE! UCIEKAMY Z STĄD DO NIEBIOS!
I tak wszystkie dobre duchy poleciały gdzieś daleko do góry, i zniknęły im z oczu. Heinz mówi ,,To było niesamowite. Uratowaliśmy zabłąkane dusze.", a Lieselotte dodaje. ,,Chociaż coś wielkiego dobrego nam się udało zrobić...", a Sophie zamyka księgę Ślepców i odkłada z powrotem. Wychodzą z komnaty. Widzą już zejście na 8 poziom Katakumb... Ale widzą też 2 Chempionów strzegących tego zejścia. Krwiolej który był Człowiek-Kozłem z maczugą z Klanu Ognia... I był cały we krwi... Oraz drugi chempion Blightfire, który był z kolei Człowiek-Kozłem z łukiem z Klanu Ognia... Co ciekawe strzelał jakąś krwawą gwiażdą, którą pierwszy raz na oczy widzieliście... W dodatku ten pierwszy umiał latać jak Czart... Heinz tylko powiedział ,,No zapowiada się niezłe widowisko."


I tak rozpoczęli walkę... Lieselotte użyła niewidzialności i z ukrycia strzelała strzałami, która dają dodatkowo obrażenia od lodu... Heinz z Kolei ruszył na nich z swoim Long Swordem i Large Shieldem i zaczął brutalnie ich bić! Tak też ostatecznie jednak pokonali tą jakże dwójke Chempionów... A to co z nich spadło, to Mroczna Księga i Księga Teleportacji. Księge Teleportacji wziął Heinz, a Mroczną Księgę wzięła z Kolei Sophia, bo wiedziała że jest to dla nekromantów. Po przeczytaniu tej książki, Heinz mógł za jej pomocą robić telporty, a Sophia dostała nową umiejętność... Wskrzeszanie Gargulców... Tak też z tą wiedzą Heinz pierw jednak wziął i utworzył portal do miasta. Sophie powiedziała ,,Ja standardowo zostaje." I Lieselotte i Heinz kiwnęli tylko głową i ruszyli przez portal do miasta...
CDN...
@Femme Mystere @Sophie @Heinz-Werner Grüner




Tak niewolnicy Sophie ruszyli pierwsi do boju, ale szybko ginęli... Lieselotte Augentrost strzelała z swojego Hunter Bow... Ale widać że był lekko za słaby na ten poziom i demony były coraz bliżej. Jedynie Heinz miał w miarę porządną broń i ciachał ich... Ale było bardzo dużo... Dlatego cała twójka uciekła schować się do jakiejś komnaty. Zamknęli drzwi... Byli chwilowo bezpieczni. Ale byli też w czarnej dupie, bo nie mieli już maga, więc teleportacja nie wchodziła w grę. Na ich szczęście znaleźli się w zbrojowni... Co prawda Sophie za specjalnie z niej nie skorzysta, ale łuczniczka Lieselotte i wojownik Heinz i owszem. Oto ubrania i bronie które posiadają od teraz.
Łuczniczka Lieselotte: Magiczny Lodowaty Composite Bow(+50% obrażeń od zimna)

Wojownik Heinz: Magiczny Lodowaty Large Shield(+33% odporności na zimno)

Łuczniczka Lieseleotte: Magiczny Wężowy Hard Leather Armor(+Trucizna schodzi 2 razy szybciej)

Wojownik Heinz: Magiczny Kłujący Ring Mail(Za każde uderzenia wroga w tą zrobie, on sam dostaje -2 obrażenia)

Gdy już byli lepiej uzbrojeni, wyszli by znowu stawić czoła demonom. Tym razem już poszło im znacznie lepiej! Walka co prawda trwała, ale w końcu pokonali wszystkie w pobliżu potwory... Idą dalej powolnym krokiem. I zauważają komnatę, wchodzą do niej... A na środku jest księga, a tytuł na niej to ,,Księga Ślepców".

I tak poszła narada. Heinz odzywa się pierwszy ,,Ja bym tego nie czytał, to znowu może być pułapka...", Lieselotte odpowiada ,,Tak nie ma co ryzykować.", ale Sophie beznamiętnym głosem mówi ,,Czekajcie wypróbuje pewien swój czar..." I tak ona ruszała nietypowo lewą ręką, lawirując palcami... Nagle cała ciemność wokół nich się skupiła... Ona po tym wiedziała, że sama w sobie księga jest bezpieczna i nie zawiera pułapki, ale wie że zrobi dziurę w ścianie... Lieselotte mówi ,,Co to było?!", Sophie odpowiada ,,To tylko ja. Sprawdzałam czy księga jest bezpieczna. Odpowiadam, jest. Także przeczytam wam ją." I tak otworzyła ją, a oto co w niej pisało.
Tak też nie jestem światłem, nie jestm pogardą, nie jestem złem, nie jestem zagadką, nie jestem człowiekiem, ale ludzi znam. Nie jestem duchem, ale duchy znam. Nie widzę w ciemności, nie widzę w jasności, widzę jednak że biedne dusze potrzebują miłości. Zostali zamknięci w bezczelnych katakumbach i ból jaki doznały był przeogromny, przepotworny. A jednak mnie odkryłeś, jednak tu dotarłeś, nie byłeś ślepy, nie byłeś bezduszny, byłeś cierpliwy i do końca mnie przeczytałeś, więc w nagrodę ja uwalniam duszę, na wieki wieków amen.
I tak oni widzą nagle jak część ściany robi dziurę... Ale nie są to tym razem demony... To dobre duchy... Wylatują i krzyczą.
-JESTEŚMY WOLNI OD ZŁA! NASZE DUSZE ZOSTAŁY UWOLNIONE! NIECH BĘDZIE CHWAŁA TYM, CO I NAS UWOLNILI! TO NASI BOHATEROWIE! UCIEKAMY Z STĄD DO NIEBIOS!
I tak wszystkie dobre duchy poleciały gdzieś daleko do góry, i zniknęły im z oczu. Heinz mówi ,,To było niesamowite. Uratowaliśmy zabłąkane dusze.", a Lieselotte dodaje. ,,Chociaż coś wielkiego dobrego nam się udało zrobić...", a Sophie zamyka księgę Ślepców i odkłada z powrotem. Wychodzą z komnaty. Widzą już zejście na 8 poziom Katakumb... Ale widzą też 2 Chempionów strzegących tego zejścia. Krwiolej który był Człowiek-Kozłem z maczugą z Klanu Ognia... I był cały we krwi... Oraz drugi chempion Blightfire, który był z kolei Człowiek-Kozłem z łukiem z Klanu Ognia... Co ciekawe strzelał jakąś krwawą gwiażdą, którą pierwszy raz na oczy widzieliście... W dodatku ten pierwszy umiał latać jak Czart... Heinz tylko powiedział ,,No zapowiada się niezłe widowisko."


I tak rozpoczęli walkę... Lieselotte użyła niewidzialności i z ukrycia strzelała strzałami, która dają dodatkowo obrażenia od lodu... Heinz z Kolei ruszył na nich z swoim Long Swordem i Large Shieldem i zaczął brutalnie ich bić! Tak też ostatecznie jednak pokonali tą jakże dwójke Chempionów... A to co z nich spadło, to Mroczna Księga i Księga Teleportacji. Księge Teleportacji wziął Heinz, a Mroczną Księgę wzięła z Kolei Sophia, bo wiedziała że jest to dla nekromantów. Po przeczytaniu tej książki, Heinz mógł za jej pomocą robić telporty, a Sophia dostała nową umiejętność... Wskrzeszanie Gargulców... Tak też z tą wiedzą Heinz pierw jednak wziął i utworzył portal do miasta. Sophie powiedziała ,,Ja standardowo zostaje." I Lieselotte i Heinz kiwnęli tylko głową i ruszyli przez portal do miasta...
CDN...
@Femme Mystere @Sophie @Heinz-Werner Grüner
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
Tak też w Lieselotte i Heinz razem udali się tym razem do wiedźmy. Wiedźma Sorcha od razu ich zauważyła i mówi ,,O żyjecie?" Lieselotte lekko wkurzonca, ale Heinz złapał ją za rękę by się uspokoiła i powiedział ,,Nie wszyscy. Joachim nie żyje..." Po czym dodaje już bardziej chłodno. ,,Póki co dotarliśmy do 7 poziomu katakumb i niedługo ruszymy na 8 poziom katakumb." Wiedźma Sorcha się uśmiecha i mówi ,,No tak mag Joachim nie żyje. Ale tak to jest jak się nie słucha wiedźm. Czeka tylko śmierć hehehe. No a co do was. W sumie ja mam dla was zlecenie." Heinz odpowiada ,,Jakie niby?", a wiedźma Sorcha mówi. ,,Więc na 9 poziomie demonicznej kopalni, zakładając że dożyjecie... Są czarne grzyby. Będą one mi potrzebne do wytworzenia upiornego eliksiru... A i mózg demona i to nie byle jakiego. Ale o tym... Więcej powie wam osoba, której dotychczasowo jeszcze nie znaliście. Jest to Mnich Damianoo Robingren... Ciekawy człowiek interesuję się też astronautyką czy jakoś tak... W każdym razie tylko on będzie mógł zrobić mózg demona tak, by był mi przydatny do zrobienia eliksirów. Konkretnie będzie mu potrzebny mózg Burzołamacz... Zaś samego Mnicha znajdziecie gdzieś schowanego też na 9 poziomie demonicznej kopalni w swojej sali anty-magicznej. Zrozumiane?" Heinz odpowiada. ,,Znajdziemy te grzyby. I tak, idziemy po nie..." Tak też poszli z powrotem do portalu... I są z powrotem na 7 poziomie katakumb. Sophia mówi do nich. ,,To idziemy niżej?" Lieselotte mówi ,,Idziemy. Pomścimy Joachima." I schodzą na 8 poziom katakumb...
Tam pierwsze co spotykają, tym razem jest spokojnie. W końcu jednak znajdują znanych im z wcześniej Niewidocznych(Sophie ich widzi) oraz 3 nowe rodzaje potworów-Kwasowa Bestia która.. chodzi na czterech łapach i pluje kwasem... Tego nikt z nich wcześniej nie widział. Kolejny jest Szlamowy Goniec, który jest mocniejszą wersją Rogatego Demona i na koniec widzą Błotnistą Istotę która jest z kolei mocniejszą wersją Suzerena... Ostatecznie walczą dzielnie przeciw nim, ale muszą uważać na kwas... Sophie po raz pierwszy wzywa Gargulca, a ten powstaje i szybko idzie rozwalać demony... Walka wyrównana, ale ostatecznie bohaterowie pokonują kolejne demony... Widzą kolejną komnatę. Oczywiście wchodzą... A tam widzą jakiegoś dziwnego kapłana... On się do nich odzywa...

-Jestem Szalony Zhar. Nie mam czasu na takie nędzne istoty jak wy!
-Nekromantka Sophie: Co to za pomieszczenie?
-Szalony Zhar: Moja biblioteka. Masz książkę i spadaj z stąd, dopóki jestem spokojny!
Szalony Zhar dał jej mroczną księgę ,,Czarnego Paktu", która powoduje że może zregenerować swoją manę, za pomocą własnego życia... Jednak Sophie widzi mnóstwo mrocznych ksiąg, które aż proszą się o przeczytanie i gały aż widać jej gały... Czy Heinz ją powstrzyma i wyjdziecie z jego pomieszczenia? Czy jednak mimo ostrzeżeń zostaniecie w bibliotece Szalonego Zhara?
@Heinz-Werner Grüner wybór pozostawiam tobie... Tak albo nie...
CDN...
@Sophie @Femme Mystere @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Damiano Robingren
Tam pierwsze co spotykają, tym razem jest spokojnie. W końcu jednak znajdują znanych im z wcześniej Niewidocznych(Sophie ich widzi) oraz 3 nowe rodzaje potworów-Kwasowa Bestia która.. chodzi na czterech łapach i pluje kwasem... Tego nikt z nich wcześniej nie widział. Kolejny jest Szlamowy Goniec, który jest mocniejszą wersją Rogatego Demona i na koniec widzą Błotnistą Istotę która jest z kolei mocniejszą wersją Suzerena... Ostatecznie walczą dzielnie przeciw nim, ale muszą uważać na kwas... Sophie po raz pierwszy wzywa Gargulca, a ten powstaje i szybko idzie rozwalać demony... Walka wyrównana, ale ostatecznie bohaterowie pokonują kolejne demony... Widzą kolejną komnatę. Oczywiście wchodzą... A tam widzą jakiegoś dziwnego kapłana... On się do nich odzywa...

-Jestem Szalony Zhar. Nie mam czasu na takie nędzne istoty jak wy!
-Nekromantka Sophie: Co to za pomieszczenie?
-Szalony Zhar: Moja biblioteka. Masz książkę i spadaj z stąd, dopóki jestem spokojny!
Szalony Zhar dał jej mroczną księgę ,,Czarnego Paktu", która powoduje że może zregenerować swoją manę, za pomocą własnego życia... Jednak Sophie widzi mnóstwo mrocznych ksiąg, które aż proszą się o przeczytanie i gały aż widać jej gały... Czy Heinz ją powstrzyma i wyjdziecie z jego pomieszczenia? Czy jednak mimo ostrzeżeń zostaniecie w bibliotece Szalonego Zhara?
@Heinz-Werner Grüner wybór pozostawiam tobie... Tak albo nie...
CDN...
@Sophie @Femme Mystere @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Damiano Robingren
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
Heinz wręcz szarpie Nekromantkę Sophie. Ta aż go gryzie w rękę, ale to nic nie daję i ostatecznie wychodzą z biblioteki Szalonego Zhara. Ona krzyczy na Heinza ,,Tam było pełno potrzebnej mi wiedzy! Oszalałeś?!", a on odpowiada stanowczym głosem ,,To ty oszalałaś. Zapominasz po co tu jesteśmy młoda damo! Ja chcę odzyskać syna, a ty chcesz zlikwidować Arcybiskupa Friedericha von Badane!", Sophie w końcu odpuszcza i mówi znowu beznamiętnym głosem. ,,Masz rację... Szkoda wiedzy... Ale masz rację... Tylko się tego czaru nauczę i może iść." Tak też nauczyła się ,,Czarnego Paktu". Gdy idą dalej spotykają kolejnych 3 wrogów-spotykają Ludzi Kozły Klanu Nocy, zarówno z maczugami, jak i z łukami oraz 1 Magmowego Demona... Który jak na grubego szybko chodzi i w dodatku potrafi rzucać magmą... Sophie wysyła zombiaki, szkielety, Ghula Albercika i Gargulca na nich, Lieselotte już bardzo celnie strzela do tych demonów... Co ciekawe jej lodowe pociski powodują że Magmowy Demon jest na nie bardzo wrażliwy i szybko pada na ziemię... Ale gorzej z Ludźmi-Kozłami z klanu nocy, którzy są mocno odporni na magię zimna i im zadaje to bardzo małe obrażenia... I tu wkracza wojownik Heinz i dzielnie Long Swordem ich ciacha oraz broni się swoją tarczą. I w końcu pokonują ich. Po drodze znajdują kolejną kapliczkę... Tym razem Łuczniczka Lieselotte podchodzi do niej i czyta.
Droga jaśnieje gdy spoglądasz z góry.
I tym samym kapliczka ,,wypluwa" mapę całego 8 poziomu katakumb. Lieselotte mówi ,,O patrzcie! Znalazłam mapę! Już wiemy gdzie jest zejście na 9 poziom Demonicznych Jaskiń. Tędy będzie najbezpieczniej." Sophia i Heinz patrzą na to i kiwają głowami na tak. Tak też udają się Są blisko zejścia piętro niżej, ale znowu pilnuje je tym razem 1 chempion... Nazywają go Baronem Szlamu... Wygląda jak potężna Błotna Istota... Ale nagle znika z oczu Lieselotte i Heinza... Ale Sophie nadal go widzi i każę swoim sługom zaatakować go...

Jednak nadal żyje i pokonuje wszystkich ich sługusów, łącznie z Gargulcem... Wtedy Lieselotte używa swojej mocy niewidzialności i też wtedy zauważa Barona Szlamu. Strzela w niego lodowymi pociskami... Ale okazuje się że jest on niewrażliwy na magię zimna i nic mu one nie robią. Dlatego Sophie i Lieselotte podpowiadają Heinzowi gdzie ma on uderzać. Heinz będąc jedynym ich ratunkiem ostro wymachuje w lewo i prawo... I dopiero wtedy ginie... Tak też widzą zejście do Demonicznych Jaskiń Poziomu 9... Lieselotte mówi coraz bardziej zaniepokojona ,,Coraz groźniejsze te demony. Na pewno schodzimy niżej?" A Heinz mówi ,,Jak mamy odzyskać mojego syna to musimy, choćby nawet do samego piekła...", a Sophie mówi ,,Nie mam bladego pojęcia co tam niżej się kryję, ale Heinz ma rację. Schodzimy niżej...
I tym samym od teraz zmieniamy klimat muzyki na jeszcze mroczniejszy...
CDN...
@Heinz-Werner Grüner @Sophie @Femme Mystere
Droga jaśnieje gdy spoglądasz z góry.
I tym samym kapliczka ,,wypluwa" mapę całego 8 poziomu katakumb. Lieselotte mówi ,,O patrzcie! Znalazłam mapę! Już wiemy gdzie jest zejście na 9 poziom Demonicznych Jaskiń. Tędy będzie najbezpieczniej." Sophia i Heinz patrzą na to i kiwają głowami na tak. Tak też udają się Są blisko zejścia piętro niżej, ale znowu pilnuje je tym razem 1 chempion... Nazywają go Baronem Szlamu... Wygląda jak potężna Błotna Istota... Ale nagle znika z oczu Lieselotte i Heinza... Ale Sophie nadal go widzi i każę swoim sługom zaatakować go...

Jednak nadal żyje i pokonuje wszystkich ich sługusów, łącznie z Gargulcem... Wtedy Lieselotte używa swojej mocy niewidzialności i też wtedy zauważa Barona Szlamu. Strzela w niego lodowymi pociskami... Ale okazuje się że jest on niewrażliwy na magię zimna i nic mu one nie robią. Dlatego Sophie i Lieselotte podpowiadają Heinzowi gdzie ma on uderzać. Heinz będąc jedynym ich ratunkiem ostro wymachuje w lewo i prawo... I dopiero wtedy ginie... Tak też widzą zejście do Demonicznych Jaskiń Poziomu 9... Lieselotte mówi coraz bardziej zaniepokojona ,,Coraz groźniejsze te demony. Na pewno schodzimy niżej?" A Heinz mówi ,,Jak mamy odzyskać mojego syna to musimy, choćby nawet do samego piekła...", a Sophie mówi ,,Nie mam bladego pojęcia co tam niżej się kryję, ale Heinz ma rację. Schodzimy niżej...
I tym samym od teraz zmieniamy klimat muzyki na jeszcze mroczniejszy...
CDN...
@Heinz-Werner Grüner @Sophie @Femme Mystere
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Diablo: Edelweiss i Skarland
[chciałbym poznać genezę powstawania tej historii, ale to po zakończeniu całości] 