Woda
Na wody nieznane mój statek,doświadczony sztormem i wiatrem,
wypływa - żagle napięte na maszcie.
Przede mną te wody: ciemne, złudne, martwe.
W dłoni trzymam stery, ale
Statek w inną ucieka stronę
Wokół szaleją chmury i fale
Coraz krótszy czas między błyskiem a grzmotem
W żagle dmucha wiatr - złośliwy, potężny
Dmucha, czekając aż puszczą sznury i węzły
by statek mój na wodach odległych uwięzić
by podróż zatrzymać, by mnie przezwyciężyć
Ja płynę dalej, szukam oka cyklonu
choć Eol wciąż ziemi swej broni
Nie chce wskazać mi drogi -
a ja płynę dalej, szukając spokoju
Błysk z nieba uderza w mój statek
Pokład zaczyna trawiony być ogniem
Czy to kara, czy ktoś okazał łaskę?
Mój statek spłonął - choć wokół mam wodę
/-/ S. S. C.

