Edelweiss NachrichtenAgentur (ENA) ma spełniać rolę komunikatora Szarotkowej Krainy ze światem zewnętrznym. Chcesz się dowiedzieć co się dzieje w innej części mikroświata? Zajrzyj właśnie tu!
Fryderyk Orański pisze: ↑15 października 2025, 09:50
Podobno ten pistolet to został wwieziony do Voxlandu jako maly głośnik i król próbował go uruchomić kiedy doszło do tego wypadku...
Czyli juz wiadomo, że broń pochodziła z Cesarstwa Niemieckiego.
Miłośnicy piwa i inni zainteresowani doskonałą zabawą!
Niniejszym ogłaszamy, że w dniach 27.10.-02.11.1925r. odbywać się będzie coroczny Oktoberfest w Kotlinie Edelweiss!
Czego możecie oczekiwać w tym roku?
Piwne Grand Prix
Edelweisskie Dziady
Strzelnica
Kasyno
Gry planszowe i towarzyskie (kilka niespodzianek oraz statki i biesiadowanie przy stole)
Pierwszy mikronacyjny Reality Show!
Koncerty
Opowiadanie Interaktywne
Premiera 2 rozdziały opowiadania Technokracja
Ogłoszenia Rodowe
I wiele innych atrakcji, nagród i mnóstwo wspólnej zabawy!
Fryderyk Orański pisze: ↑15 października 2025, 09:50
Podobno ten pistolet to został wwieziony do Voxlandu jako maly głośnik i król próbował go uruchomić kiedy doszło do tego wypadku...
Czyli juz wiadomo, że broń pochodziła z Cesarstwa Niemieckiego.
Może i był made in Germany, ale prezent od Edli w ramach pogodzenia się...
Nie wydawał dźwięku, więc król przyłożył do ucha bo może zepsuty a tu nagle *puf*. I była to ostatnia melodia/dźwięk jaki władca Voxlandu usłyszał.
Lepiej już pozostać wrogiem Edelweiss i nie godzić się z nimi, bo jeszcze w ramach pogodzenia prześlą ci taką wybuchową niespodziankę.
/-/ Fryderyk Orański
Król Polski, Wielki Książe Litewski
Patriarcha Rotrii
Fryderyk Orański pisze: ↑15 października 2025, 09:50
Podobno ten pistolet to został wwieziony do Voxlandu jako maly głośnik i król próbował go uruchomić kiedy doszło do tego wypadku...
Czyli juz wiadomo, że broń pochodziła z Cesarstwa Niemieckiego.
Może i był made in Germany, ale prezent od Edli w ramach pogodzenia się...
Nie wydawał dźwięku, więc król przyłożył do ucha bo może zepsuty a tu nagle *puf*. I była to ostatnia melodia/dźwięk jaki władca Voxlandu usłyszał.
Lepiej już pozostać wrogiem Edelweiss i nie godzić się z nimi, bo jeszcze w ramach pogodzenia prześlą ci taką wybuchową niespodziankę.
Edelweiss nie ma wrogów. Jak się pojawiają to już ich nie ma.
Dzisiejszego poranka, 13 listopada 1925 roku, Kotlinę Edelweiss pokryła pierwsza w tym sezonie warstwa świeżego śniegu. Niespodziewany, lecz wyczekiwany opad rozpoczął się tuż po świcie, delikatnie pobielając dachy gospodarstw, okoliczne wzgórza i leśne ścieżki. Mieszkańcy zgodnie podkreślają, że tegoroczny pierwszy śnieg pojawił się nieco wcześniej niż przed rokiem.
W listopadzie 1924 roku pierwszy opad odnotowano dopiero około 20 listopada, a zima – choć długotrwała – rozpoczęła się powoli i była początkowo łagodna. Tegoroczna aura zdaje się być bardziej zdecydowana. Lokalni rolnicy zauważają, że ostatnie chłodne noce i mgliste poranki zapowiadały rychłe nadejście białego puchu, jednak niewielu spodziewało się go już dziś.
Wraz z pierwszym śniegiem ruszyły przygotowania do zimowych atrakcji, które każdego roku przyciągają podróżnych do Kotliny Edelweiss. Gospodarze pensjonatów rozpoczynają prace przy zimowych szlakach, a właściciele gospód szykują się na większy ruch gości, licząc na rychłe ustabilizowanie warunków pogodowych.
Mieszkańcy podkreślają, że pierwszy opad zawsze niesie ze sobą szczególny nastrój – mieszaninę radości, nadziei i zapowiedź nadchodzących świąt. Dzisiejszy śnieg może być sygnałem, że zima w tym roku nadejdzie wcześnie i pozostanie na dłużej.
Zima w końcu zrobiła wejście jak gwiazda rocka, huknęło śniegiem tak solidnie, że stoki obudziły się szybciej niż niejedno brzęczenie budzika. Biała warstwa jest już na tyle konkretna, że narty same proszą, żeby je wyprowadzić na spacer. Na trasach tłumy spragnionych szusowania, a w powietrzu unosi się radość, śmiech i czasem echo upadków… czyli pełnia sezonu!