Owoce Hibernala dojrzewają powoli, jakby miały czas i cierpliwość carskiej damy. Zbierane pod koniec jesieni, oferują sok o aromacie zielonego jabłka, agrestu i delikatnej limetki, z tą charakterystyczną górską kwasowością, która przebudza zmysły niczym chłodna rześkość alpejskiego źródła.
daje wino jasne jak poranny szron i żywe jak pierwszy oddech zimowego powietrza.

Monarch rośnie intensywnie, jakby rywalizował z dzikimi jeżynami, do których zresztą bywa porównywany — zarówno w barwie, jak i w aromacie. Z jego owoców powstaje wino gęste, mięsiste, pachnące ciemną wiśnią, śliwką i nutą leśnej ziemistości. W górach Edelweiss zyskuje dodatkową głębię: mineralną, surową, jakby wino samo pamiętało o skałach, które je wychowały.
daje wino ciemne jak zachód słońca nad górami i pełne jak echo niosące się po kamiennych ścianach.


