Wiesz, ślub plus wesele to kwestia przynajmniej 60000 euro (cena sprzed kilku miesięcy, więc teraz pewnie z 80000 lub więcej!). Jednym słowem, grosza rzuć wiedźminowi. Jakiś walnięty Duńczyk się oświadczył jeszcze w tamtym roku, ale pojawił się jak kometa, błyskawicznie został odrzucony i jeszcze się żołądkował, choć to był zupełnie obcy facet...
W sumie, to chciał ją jako klacz rozpłodową, żeby mu urodziła dziecko...O_O
Jej rodzina w ogóle nie wie o tym fakcie, bo by byli w szoku, że nie przyjęła (bogaty gość mieszkający w Niemczech!), ale dla niej to by było zaprzedanie samej siebie po tych wszystkich wyrzeczeniach i ciężkiej pracy, żeby zdobyć dyplom ukończenia studiów medycznych i zacząć ciężko pracować w służbie zdrowia za godziwą pensję. To by nie był związek dwojga równych partnerów i by była we wszystkim zależna od męża, dokładnie tak jak z irańskim mężczyzną... Wie, że na mnie musi poczekać jakieś 5 lat przynajmniej, żebym zebrał taką kwotę.
Ceny poszły do góry tak, że Setareh musi mieszkać nadal z rodzicami, bo nie jest się w stanie wyprowadzić i wynająć mieszkanie sama, pomimo tego, że to nie jest Teheran.
Reżim robi to, co potrafi najlepiej, więc chodzą słuchy, że internet włączą dopiero wiosną... Aktualnie ma tam miejsce krwawa łaźnia, z wyciąganiem poszkodowanych przez służby ze szpitali, gdzie zgłosili się po pomoc medyczną. Potrafią nawet na dzień dobry wrzucić gaz łzawiący z jakimś środkiem duszącym do wnętrza szpitala, jak w Teheranie , zacząć strzelać wewnątrz i dosłownie wywlekać pacjentów (rodzina dostaje później rachunek za wydanie ciała na jakieś 6000 euro, przy czym zmuszają do podpisania papierów, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych czy z powodu działań innych protestujących). Ostatnio w sobotę spotkałem się w Łodzi ze znajomymi z Iranu, bo już nie mogłem wytrzymać i odwiedziliśmy trzy czy cztery miejsca, napiliśmy się mnóstwa piwa i wina oraz pojedliśmy jagnięciny, a w niedzielę rano zobaczyliśmy cerkiew prawosławną z ciekawości i byliśmy na nabożeństwie XD
W tym momencie, jedyne co mogę zrobić, to popularyzować wiedzę o sytuacji w Iranie

P.S Podczas tego wyjścia na Piotrkowską było zabawnie, bo spotkaliśmy przeciwników z drugiej strony barykady, czyli polsko-palestyńską parę XDDD Miały miejsce ciekawe rozmowy w przyjaznej atmosferze, choć tej Polce jeżdżącej do Strefy Gazy proponuję profilaktycznie założyć podsłuch i teczkę służb, pomimo tego, że werbalnie dystansowała się od Hamasu (partner już nie!)

P.S 2 Jak wróci monarchia konstytucyjna, to wszystko będzie normalnie (wyciskają bardzo wysokie podatki na Hamas ze wszystkich obecnie i jako zwykły przedsiębiorca byś musiał płacić w Iranie ajatollachów nawet 50000 dolarów rocznie!!!).