Magazyn klubowy "Robotnik"
Koniec, ósmy sezon Oberligi przeszedł do historii. Ostatnia kolejka, która decydowała o mistrzostwie, sprawiła, że powędrowało ono piąty raz do stolicy. Mecz z Dynamem pokazał różnicę, a goście udowodnili, że choć niewiele, to są od nas lepsi. Przegraliśmy 0-2, tracąc oba gole w pierwszej połowie. W drugiej części nie umieliśmy wziąć się w garść i wizja powrotu na tron ulatywała z każdą kolejną minutą coraz bardziej. W lidze jeszcze wyraźniej widać różnicę między dwoma najlepszymi zespołami a resztą stawki. Zakończyliśmy zmagania z dwoma porażkami, dwoma remisami oraz dziesięcioma zwycięstwami. Nad trzecim HSV Vorwarts Stadt mieliśmy aż 12 punktów przewagi.
Pomysł na kolejny sezon jest prosty - plan minimum to utrzymanie formy i przewagi jakościowej nad resztą stawki. Plan maksimum opiera się o nawiązanie walki z Dynamem i powrót na pierwsze miejsce w tabeli. Możemy jedynie obiecać walkę i podjęcie rękawicy. Zaczęliśmy od transferu 26-letniego obrońcy Ulivo Titto (15), który dołączył od razu po zakończeniu poprzednich rozgrywek. Po sezonie umiejętności widocznie poprawiło 4 zawodników, a u kolejnych 4 nastąpił regres, chociaż głównie u tych, którzy od początku skazani byli na ławkę rezerwowych.

Spotkanie z kibicami po sezonie