Wracając do tematu skoczni. Jesteśmy krajem "górskim", a co za tym idzie dyscypliny zimowe nie są nam obce. Rozgrywamy regularne zawody w narciarstwie alpejskim i biathlonie.
Skocznie wykorzystujemy tylko na Roztopy, co jest nieco śmieszne, bo to w zasadzie koniec sezonu.
Wzorem Sarmacji warto wykorzystać to "w sezonie". Zaproponuje stronie sarmackiej, jako tej najbardziej aktywnej w skokach narciarskich, podjęcie organizacji czegoś na wzór Pucharu Świata. W związku z sytuacją, że ostatnio zorganizowali wspólnie z Bialenią turniej, to oczywiście i o nich nie można zapomnieć. Nie wiem gdzie jeszcze są skocznie (na pewno w budowie ma takie coś Heliopolis) aktywne, ale taki krótki sezon zimą można rozgrywać.
Problem w tym, że w Sarmacji mają w czym wybierać. My mamy jedną, maleńką. Marzy mi się cały kompleks czterech skoczni, ale zadowoli mnie i jeszcze jedna do kolekcji.
W DSJ2 podzieliłem sobie skocznie na:
a) MAŁA - K50-80
b) NORMALNA - K85-110
c) DUŻA - K120-160
d) MAMUT - K165-250
Gdyby udało się wybudować chociazby obiekt w skali "normalnej" byłbym zadowolony. Wybrałbym jakąś taką całkowicie nielubianą. W Edelweiss nie może być łatwo.
Celem jednak jest kompleks czterech...

Nic na siłę, ale wiecie, fajnie mieć...