Otto i jego przygody, część 1

Obchody lokalnej społecznosci.

Moderator: Isabella M. Neumann-Swann

Regulamin forum
Obrazek

Co tym razem przydarzyło się Otto? Wybierz zakończenie

Czas głosowania minął 28 kwietnia 2026, 11:49

1. Wysoki zwis: Otto, gdy energicznie wymachiwał rękami, wypuścił z rąk gofra. I niewiele myśląc, impulsywnie skoczył w ślad za nim. Złapał gofra, ale rękawem zahaczył o wystający skobel konstrukcji Diabelskiego Koła. Maszyna zaczęła znów obracać się, a Otto zawisł na samym szczycie.
2
29%
2. Nie te święta: Otto spróbował zabić osę, która usiadła na ramieniu Martiny. Zamachnął się tak niefortunnie, że jego gofry wyleciały w powietrze, a on sam, próbując je łapać, zaplątał się w ozdobne girlandy zwisające z młyna, wyrywając je i owijając się nimi jak choinka.
2
29%
3. Przyśpieszenie tempa: Pyłek z kwiatów dekorujących gondolę podrażnił nos Otta. Kichnął tak potężnie, że jego melonik wystrzelił jak z armaty, odbił się od stalowej konstrukcji i wpadł prosto w tryby maszyny parowej, co spowodowało, że młyn zaczął kręcić się trzy razy szybciej, grając przy tym marsza wojskowego.
3
43%
 
Liczba głosów: 7
Awatar użytkownika
Femme Mystere Stempel
Faktotum
Posty: 4164
Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Otto i jego przygody, część 1

Post autor: Femme Mystere »

Wreszcie dni Wolkenbadu! Wszystko zdawało się tańczyć i śpiewać, w tym ptaki, owce i malujące się w oddali szczyty gór. W Wolkenbadzie panował radosny zgiełk, zapach prażonych migdałów i piwa mieszał się z dźwiękami katarynki. Otto, w za dużym o rozmiar meloniku, który co chwilę opadał mu na oczy, z trudem przeciskał się przez tłum, trzymając w ręku dwa ogromne gofry.

Otto, pośpiesz się! Zaraz nasza kolej! – zawołała Martina, poprawiając nienagannie wyprasowaną sukienkę. Wyglądała jak z żurnala, podczas gdy Otto zdążył już potknąć się o własne sznurowadła i niemal wylądować w stoisku z pamiątkami. Ale na szczęście gofry były nadal nietknięte, z czego był bardzo dumny.
Przed nimi prężyła się duma tegorocznych Dni Wolkenbadu: nowoczesny, napędzany parą diabelski młyn. Nie trzeba chyba wyjaśniać, jak bardzo ciężko było zorganizować tą maszynę na obchody święta. Frau Oberstämmerin dołożyła wszelkich starań, by mieszkańcy Kotliny westchnęli na widok tej wspaniałej maszynerii. Wielkie, drewniane gondole kołysały się zachęcająco. Otto i Martina nie mogli się doczekać, aż do nich wsiądą. Gdy tylko usiedli, Martina z zachwytem zaczęła podziwiać panoramę miasta. Otto natomiast, próbując jednocześnie jeść gofra, poprawiać melonik i nie patrzeć w dół (bo nagle przypomniał sobie o lęku wysokości), zaczął zachowywać się... cóż, jak to Otto.
Gondola zatrzymała się na samym szczycie, by wpuścić pasażerów na dole. Wokół zapadła cisza, przerywana jedynie sykiem pary z mechanizmu. Otto poczuł, że musi coś powiedzieć, by zaimponować Martinie swoją odwagą.
Wiesz, Martino... – zaczął, gwałtownie gestykulując ręką, w której trzymał gofra z bitą śmietaną. – Z tej perspektywy świat wydaje się taki... taki...

Nagle rozległ się dziwny dźwięk, a oczy Martiny zrobiły się wielkie jak spodki. Otto wiedział już, że stało się coś niedobrego, ale jeszcze nie wiedział co.

Co tym razem przydarzyło się pechowemu podróżnikowi? Wybierz zakończenie w ankiecie
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dni Wolkenbad 1926”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość