Wolkenball
Moderator: Isabella M. Neumann-Swann
Regulamin forum
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2485
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Wolkenball
Rynek miasteczka Wolkenbad od samego początku Dni Wolkenbad tętnił niezwykłym ożywieniem. Kamienne uliczki, na co dzień spokojne i pełne codziennego gwaru, dziś zamieniały się powolnie w scenę przygotowań do najbardziej wyczekiwanego wydarzenia tego roku w miasteczku. Nad wszystkim czuwała Bella – w lekkiej, jasnoniebieskim stroju, z notatnikiem w dłoni i spojrzeniem, które nie umykał żaden szczegół.
– Girlandy trochę wyżej, proszę! Muszą tworzyć łuk, nie linię – powiedziała spokojnie, ale stanowczo, wskazując na dekoratorów rozwieszających niebieskie wstęgi między latarniami.
Obok niej stał August, wysoki, elegancki, ubrany w czarny garnitur, dla niego bal mógł rozpocząć się w każdej chwili. Z rękoma założonymi za plecami obserwował ustawianie stołów i sceny, od czasu do czasu wtrącając krótkie, rzeczowe uwagi.
– Świece ustawcie wyżej. Gdy słońce zajdzie, chcemy, żeby wszystko wyglądało jak w złotym blasku – zwrócił się do techników, którzy właśnie testowali ustawienia wielkich świeczników wokół podestu.
Na środku rynku powoli wyrastała elegancka scena otoczona półkolem kwiatów – białych i błękitnych, delikatnie poruszanych przez popołudniowy wiatr. Florystki układały je z niezwykłą precyzją, a Bella co chwilę schylała się, poprawiając pojedyncze gałązki, jakby każda z nich miała znaczenie.
Wokół ustawiano okrągłe stoły nakryte śnieżnobiałymi obrusami. Na nich pojawiały się kryształowe kieliszki, srebrne sztućce i świece w wysokich lichtarzach. W powietrzu unosił się zapach świeżych kwiatów i lekkiej bryzy znad jeziora, które widać było między dachami kamienic.
– August… – Bella zatrzymała się na chwilę i spojrzała w stronę horyzontu, gdzie słońce zaczynało powoli opadać za góry. – To będzie piękne, prawda?
Uśmiechnął się lekko, spoglądając na nią, a potem na rynek, który właśnie zmieniał się w miejsce jak z baśni.
– Nie „będzie”. Już jest – odpowiedział cicho.
W miarę jak dzień przechodził w wieczór, pierwsze lampiony zaczęły rozświetlać przestrzeń miękkim, złotym światłem. Niebieskie girlandy zawieszone nad rynkiem falowały delikatnie, a kwiatowe kompozycje nabierały jeszcze głębszych barw w zachodzącym słońcu.
Bella zamknęła notatnik. Wszystko było prawie gotowe. Za kilka chwil rynek wypełni się gośćmi, muzyką i śmiechem. A ona i August – choć zmęczeni – wiedzieli, że stworzyli coś więcej niż tylko miejsce na bal. Stworzyli miejsce, gdzie co wieczór przez kilka dni będzie miejscem radości. Radości która na długo pozostanie w pamięci całego Wolkenbad.
– Girlandy trochę wyżej, proszę! Muszą tworzyć łuk, nie linię – powiedziała spokojnie, ale stanowczo, wskazując na dekoratorów rozwieszających niebieskie wstęgi między latarniami.
Obok niej stał August, wysoki, elegancki, ubrany w czarny garnitur, dla niego bal mógł rozpocząć się w każdej chwili. Z rękoma założonymi za plecami obserwował ustawianie stołów i sceny, od czasu do czasu wtrącając krótkie, rzeczowe uwagi.
– Świece ustawcie wyżej. Gdy słońce zajdzie, chcemy, żeby wszystko wyglądało jak w złotym blasku – zwrócił się do techników, którzy właśnie testowali ustawienia wielkich świeczników wokół podestu.
Na środku rynku powoli wyrastała elegancka scena otoczona półkolem kwiatów – białych i błękitnych, delikatnie poruszanych przez popołudniowy wiatr. Florystki układały je z niezwykłą precyzją, a Bella co chwilę schylała się, poprawiając pojedyncze gałązki, jakby każda z nich miała znaczenie.
Wokół ustawiano okrągłe stoły nakryte śnieżnobiałymi obrusami. Na nich pojawiały się kryształowe kieliszki, srebrne sztućce i świece w wysokich lichtarzach. W powietrzu unosił się zapach świeżych kwiatów i lekkiej bryzy znad jeziora, które widać było między dachami kamienic.
– August… – Bella zatrzymała się na chwilę i spojrzała w stronę horyzontu, gdzie słońce zaczynało powoli opadać za góry. – To będzie piękne, prawda?
Uśmiechnął się lekko, spoglądając na nią, a potem na rynek, który właśnie zmieniał się w miejsce jak z baśni.
– Nie „będzie”. Już jest – odpowiedział cicho.
W miarę jak dzień przechodził w wieczór, pierwsze lampiony zaczęły rozświetlać przestrzeń miękkim, złotym światłem. Niebieskie girlandy zawieszone nad rynkiem falowały delikatnie, a kwiatowe kompozycje nabierały jeszcze głębszych barw w zachodzącym słońcu.
Bella zamknęła notatnik. Wszystko było prawie gotowe. Za kilka chwil rynek wypełni się gośćmi, muzyką i śmiechem. A ona i August – choć zmęczeni – wiedzieli, że stworzyli coś więcej niż tylko miejsce na bal. Stworzyli miejsce, gdzie co wieczór przez kilka dni będzie miejscem radości. Radości która na długo pozostanie w pamięci całego Wolkenbad.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


Re: Wolkenball
Vratislav podchodzi do Oberhaupta i patrzy na niego z delikatnym uśmiechem. Przyglądają się oberhauptowi poprawia mu kołnierz koszuli i poszetkę.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑03 maja 2026, 22:05 Herr @Vratislav ledwie zdążył wyciągnąć dłoń, gdy Grüner uniósł brew z wyraźnym, niemal teatralnym spokojem, jak ktoś, kto od początku wiedział, że ten moment w końcu nadejdzie.
Z cieniem uśmiechu przyjął gest, pozwalając się wprowadzić na scenę, lecz zanim jeszcze stanął w pełnym świetle, poprawił mankiet z przesadną wręcz elegancją, jakby cały występ był jedynie tłem dla tej drobnej czynności.
- Ach, Vratislavie… — odezwał się miękko, pochylając się nieco ku niemu, tak by tylko najbliżsi mogli dosłyszeć - widzę, że nie tylko włosy poprawiasz w ukryciu, ale i niespodzianki przygotowujesz z iście scenicznym rozmachem. - nieco kąsajac ukrywał objawienie sie tremy.
Publiczność ucichła, gdy Grüner w końcu wyprostował się i spojrzał przed siebie. Nie wykonał żadnego gwałtownego ruchu, a wręcz przeciwnie, starał się skupić nad wykonaniem poprawnie utworu.
- Szanowni państwo - zaczął z lekkim ukłonem - skoro już zostałem tak uprzejmie… porwany na scenę, byłoby nietaktem odmówić.
Kącik jego ust drgnął subtelnie.
- Jednakże… — spojrzał na Vratislava z rozbawionym błyskiem - dziś pozwolę sobie na pewną rzadką przyjemność.
Zrobił pół kroku w tył, gestem dłoni wskazując towarzysza.
- Niech głos, który przed chwilą tak śmiało prowadził nas przez tę opowieść, wybrzmi jeszcze pełniej. Ja zaś… - lekko skłonił głowę - z największą przyjemnością będę jedynie towarzyszył.
Muzyka zaczęła sączyć się cicho, niemal nieśmiało. Grüner odwrócił się nieznacznie ku Vratislavowi i dodał półgłosem, już tylko dla niego:
- Proszę mnie nie zawieść. Skoro już mnie tu wyciągnąłeś… pokaż, że było warto.
I dopiero wtedy, z eleganckim spokojem, pozwolił, by melodia wybrzmiała, ale prowadzenie wokalne pddał Vratislavowi...
- Skoro już jesteśmy razem na scenie... To może zatańczymy jeszcze w rytmie muzyki wykonywanej przez zespół już dziś dałem najważniejsze przeboje. hah. Więc jak mój drogi gotowy czy nie?
Bierze @Heinz-Werner Grüner za rękę i obraca we walca spokojnie.

- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2485
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Muzyka nabierała tempa, a rynek Wolkenbad zamieniał się w prawdziwe serce wieczoru. Światła girland migotały nad głowami gości, odbijając się w kieliszkach i oczach pełnych radości. Śmiech mieszał się z dźwiękami orkiestry, a parkiet – jeszcze niedawno uporządkowany – teraz żył własnym rytmem.
Bella nie stała już z boku. Jakby nagle ktoś zdjął z niej ostatnią warstwę powagi, weszła w sam środek zabawy. Jej suknia wirowała przy każdym obrocie, a rozpuszczone włosy miękko poruszały się w takt muzyki. Tańczyła lekko, swobodnie, z uśmiechem, który przyciągał kolejnych partnerów.
Najpierw August – kilka szybkich kroków, śmiech i spojrzenia pełne porozumienia. Potem ktoś z orkiestry, potem starszy mieszkaniec, który z dumą prowadził ją w klasycznym rytmie. Bella nie odmawiała nikomu.
– Jeszcze jeden taniec? – słyszała co chwilę.
– Oczywiście! – odpowiadała, jakby miała nieskończoną energię.
W pewnym momencie przed nią stanął Otto. Otto, który zazwyczaj trzymał się na uboczu, poważny, nieco nieśmiały, poprawił nerwowo marynarkę i wyciągnął rękę.
– Pani Bello… czy…? - Nie zdążył dokończyć.
– Z przyjemnością – przerwała mu z ciepłym uśmiechem, ujmując jego dłoń.
Na początku był sztywny, trochę zagubiony w rytmie. Ale Bella poprowadziła go delikatnie, krok po kroku. Jej śmiech był zaraźliwy, a lekkość ruchów sprawiła, że Otto po chwili rozluźnił się i… zaczął się uśmiechać.
– Widzisz? – powiedziała półgłosem. – To tylko zabawa.
I wtedy Otto, ku zaskoczeniu wszystkich – a najbardziej chyba samego siebie – wykonał całkiem zgrabny obrót. Wokół nich rozległy się brawa.
Zabawa rozkręcała się coraz bardziej. Ludzie przestawali być tylko gośćmi – stawali się częścią jednego, wspólnego rytmu. Każdy tańczył z każdym, śmiech był coraz głośniejszy, a muzyka coraz śmielsza.
Bella wirowała między kolejnymi partnerami, ale co jakiś czas jej wzrok wracał do Augusta. Stał z boku, obserwując ją z lekkim uśmiechem – nie zazdrosny, lecz dumny. Wiedział, że ten wieczór jest jej.
A ona, zmęczona, rozbawiona i szczęśliwa, tańczyła dalej.
Bo tej nocy nikt nie chciał, żeby muzyka się skończyła.
Bella nie stała już z boku. Jakby nagle ktoś zdjął z niej ostatnią warstwę powagi, weszła w sam środek zabawy. Jej suknia wirowała przy każdym obrocie, a rozpuszczone włosy miękko poruszały się w takt muzyki. Tańczyła lekko, swobodnie, z uśmiechem, który przyciągał kolejnych partnerów.
Najpierw August – kilka szybkich kroków, śmiech i spojrzenia pełne porozumienia. Potem ktoś z orkiestry, potem starszy mieszkaniec, który z dumą prowadził ją w klasycznym rytmie. Bella nie odmawiała nikomu.
– Jeszcze jeden taniec? – słyszała co chwilę.
– Oczywiście! – odpowiadała, jakby miała nieskończoną energię.

– Pani Bello… czy…? - Nie zdążył dokończyć.
– Z przyjemnością – przerwała mu z ciepłym uśmiechem, ujmując jego dłoń.
Na początku był sztywny, trochę zagubiony w rytmie. Ale Bella poprowadziła go delikatnie, krok po kroku. Jej śmiech był zaraźliwy, a lekkość ruchów sprawiła, że Otto po chwili rozluźnił się i… zaczął się uśmiechać.
– Widzisz? – powiedziała półgłosem. – To tylko zabawa.
I wtedy Otto, ku zaskoczeniu wszystkich – a najbardziej chyba samego siebie – wykonał całkiem zgrabny obrót. Wokół nich rozległy się brawa.
Zabawa rozkręcała się coraz bardziej. Ludzie przestawali być tylko gośćmi – stawali się częścią jednego, wspólnego rytmu. Każdy tańczył z każdym, śmiech był coraz głośniejszy, a muzyka coraz śmielsza.
Bella wirowała między kolejnymi partnerami, ale co jakiś czas jej wzrok wracał do Augusta. Stał z boku, obserwując ją z lekkim uśmiechem – nie zazdrosny, lecz dumny. Wiedział, że ten wieczór jest jej.
A ona, zmęczona, rozbawiona i szczęśliwa, tańczyła dalej.
Bo tej nocy nikt nie chciał, żeby muzyka się skończyła.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Sorcha Raven v.d. Bjørk • Stempel
- Hexe von Ravenspell
- Posty: 410
- Rejestracja: 02 sierpnia 2022, 00:30
- Lokalizacja: Ravenspell Zauberwald
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Sorcha jak zwykle szykowała się w ostatniej chwili i wyszło, jak wyszło, "kreacja" przypominała raczej artystyczny nieład, ale za to przynajmniej prezentowała się oryginalnie i kolorowo, jak to ma w naturze
Niezbyt się postarałam, ale dziękuję za dyplom i wyrozumiałość

Niezbyt się postarałam, ale dziękuję za dyplom i wyrozumiałość
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2485
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Ależ oczywiście
Cóż innego pozostaje w Dolinie, gdzie wszystko powoli płynie.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 20682
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Grüner uwielbiał dobrą zabawę, ale ostatnimi czasy jakoś nie było w czas wygłupy. Muchy w nosie i sporo stresu spowodowały, że raczej unikał tańca na Wolkenball, ku niezadowoleniu chętnych i wolnych panien. Tych zawsze nie brakowało w Kotlinie, ale oberhaupt od lat nie mógł się zdecydować na tą jedyną, lub zwyczajnie zawsze coś stawało mu na drodze do pełni szczęścia.
Dziś zabrawszy kawałek sera do ręki, skubał i przechadzał się z dala od tłumów, kiwając tylko z uznaniem tym, co złapali z nim spojrzenie. Mimo to, nie chciał by ktoś go zmuszał do wspólnego tańcowania. Robił swoje, czyli i był i pilnował.
Dziś zabrawszy kawałek sera do ręki, skubał i przechadzał się z dala od tłumów, kiwając tylko z uznaniem tym, co złapali z nim spojrzenie. Mimo to, nie chciał by ktoś go zmuszał do wspólnego tańcowania. Robił swoje, czyli i był i pilnował.
- Fatima Popow-Chojnacka • Stempel
- Posty: 1386
- Rejestracja: 01 marca 2022, 20:28
-
ODZNACZENIA
Re: Wolkenball
Dziękuję jeszcze raz za nagrody! 
I wspólna zabawę! Przede wszystkim brawa dla @Isabella M. Neumann-Swann za zorganizowanie całego wydarzenia!
I wspólna zabawę! Przede wszystkim brawa dla @Isabella M. Neumann-Swann za zorganizowanie całego wydarzenia!
- Targersdorf Borisz • Stempel
- Posty: 581
- Rejestracja: 22 lipca 2022, 17:53
- Lokalizacja: prawobrzeżny Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
Re: Wolkenball
No to pierwszy toast.
Za gospodynię i autorkę Dni Wolkenbadu!!!
Za gospodynię i autorkę Dni Wolkenbadu!!!
sekretarz ESB d/s piłki nożnej
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 20682
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Oho! No to zaczynamy! Chlup w ten... edelweisski dziub. XDTargersdorf Borisz pisze: ↑04 maja 2026, 23:19 No to pierwszy toast.
Za gospodynię i autorkę Dni Wolkenbadu!!!
- Sorcha Raven v.d. Bjørk • Stempel
- Hexe von Ravenspell
- Posty: 410
- Rejestracja: 02 sierpnia 2022, 00:30
- Lokalizacja: Ravenspell Zauberwald
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4164
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Wolkenball
Dziękuję za dyplom i niestety impreza mnie ominęła. W niedzielę miałam komunię i nie było mnie cały dzień.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


