10. SEZON 5. KOLEJKA
10 sierpnia 1926 roku
Sezon wchodzi w fazę środkową, a ta - mimo wszystko - obfituje w niespodzianki. Nie wszyscy trenerzy będą zadowoleni z wyników.
Goldquellen Glänzberg -
FC Zwigluss Wolkenbad 0 - 3 (0 - 0)
W pierwszym meczu faworyzowany FC Zwiglus Wolkenbad pewnie pokonał outsidera ligi. Złoci dali się zdominować i, o ile w pierwszej połowie bronili się dzielnie, w drugiej połowie stracili trzy bramki. Zwigluss zwycięstwo okupił kontuzją swojego napastnika, który najpewniej będzie zmuszony odpuścić mecz w następnej rundzie.
Könglicher SV -
SG Dynamo Stadt 0 - 4 (0 - 2)
Siedem akcji, cztery bramki - bardzo dobra skuteczność aktualnych mistrzów. To akurat ich wizytówka w tym sezonie i największy atut. Królewscy z Cargalsdorfu nie mieli nic do powiedzenia. Nie stworzyli sobie żadnej okazji i tylko korzystniejszy bilans bramkowy chroni ich przed ostatnim miejscem w tabeli.
VfB 1923 Wolkenbad- Spartak Grünerwald 1 - 1 (0 - 1)
Podopieczni trenera Gibsona mogą pluć sobie w brodę, że stracili tutaj dwa punkty. Nie dość, że musieli odrabiać straty z pierwszej połowy, to zapewnili nam festiwal niewykorzystanych szans. Tylko jedna z sześciu okazji zakończyła się bramką. Remis wyrwany w ostatnich minutach i tak nie satysfakcjonuje drużyny z Wolkenbadu.
TSV 1887 Freiwald -
HSV Vorwarts Stadt 0 - 2 (0 - 2)
Pierwsza połowa należała do stołecznego zespołu, który wykorzystał swoje szanse i zdobyli dwie bramki. Ta przewaga wystarczyła im do wywiezienia z Freiwaldu trzech punktów. Mimo naporu gospodarzy, nie popełnili znaczącego błędu w obronie i zachowali czyste konto. Wyrównany mecz, zakończony zwycięstwem gości.