Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Aleja Willowa - Życie w Dolinie toczy się swoim spokojnym rytmem, ale czasem człowiek tak się zafrasuje, albo zwyczajnie przemęczy, że należy się mu długo wyczekiwany odpoczynek. A gdzie jak nie we własnych czterech ścianach... Herrenhausgasse to strefa mieszkalna, gdzie można ze spokojem zasiąść na przydomowej ławeczce i bez pośpiechu wypić przepyszną herbatkę z szarotki.
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Kryspin von Lichtenstein
Posty: 8
Rejestracja: 17 sierpnia 2026, 16:49
Lokalizacja: Księstwo Sarmacji/Almera

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Kryspin von Lichtenstein »

Samochód zajechał pod dworek już o zmierzchu, kiedy okna saloniku świeciły ciepłym światłem, a z wnętrza sączyła się jazzowa muzyka i śmiech gości. Kryspin von Lichtenstein zatrzymał się przed schodami i przez chwilę patrzył na tę bryłę na tle ciemniejących gór. Wiedział, że pod lotnisko podstawiono dla niego dorożkę, i gest ten docenił bardziej, niż dało się to ująć w kilku słowach. Nie skorzystał z niej jednak nie z braku szacunku, wręcz przeciwnie. Powodem był jego towarzysz podróży.
Z tylnego siedzenia wyskoczył bowiem Rogomir, owczarek teutoński, i od razu wziął to nowe miejsce na węch. Pies po całonocnym locie miał już dość wrażeń, a koń, tętent kół po bruku i obce zapachy byłyby dla niego o jeden bodziec za wiele.
Na schodach czekała już ona. Lieselotte @Femme Mystere. Uśmiechnęła się na jego widok i rozłożyła ramiona, a Kryspin przez sekundę po prostu stał i liczył w głowie, ile to już lat. Cztery? Pięć? Za dużo, w każdym razie. Wszedł po stopniach i uścisnął ją serdecznie.
Lieselotte, tyle czasu. Wybacz, że dopiero teraz i o tak dziwnej porze. Bardzo dziękuję, że mnie zaprosiłaś, naprawdę się z tego cieszę.z

A dorożkę, którą po mnie podstawiłaś, doceniam ogromnie, więc nie miej mi za złe, że z niej nie skorzystałem. Wszystko przez tego oto towarzysza. To Rogomir, mój owczarek teutoński. Zabrałem go na początku lipca, podczas akcji Hydra, z Almerskiego Zoo. Uznałem, że ogród zoologiczny to nie jest miejsce dla tak mądrego zwierzaka, że taki łeb marnuje się za kratami. Od tamtej pory jesteśmy nierozłączni, a po nocnym locie wolałem, żeby dojechał spokojnie, po swojemu.
Rogomir tymczasem obwąchał rąbek jej sukni z pełną powagą, po czym uznał, że wszystko jest w porządku, i usiadł grzecznie u nogi swojego pana. Kryspin odwrócił się jeszcze do samochodu i wyjął z siedzenia ładnie zapakowany kosz, wyłożony płótnem i przewiązany sznurkiem. W Sarmacji trwały właśnie Żniwa, a przyjechać z pustymi rękami zwyczajnie nie wypadało.
Mam też coś dla ciebie, prosto z mojego pola, zbierane własnymi rękami. Pomidory jak pięści, ogórki jeszcze chłodne od poranka, papryka we wszystkich kolorach, do tego truskawki, maliny i parę rzeczy, których zapachu nie da się podrobić. Świeże, prawdziwe i, powiem ci, w pełni certyfikowane, bo ze zbiorów kogoś, kto akurat prowadzi w tegorocznej tabeli Żniw. Niech to będzie mój drobny wkład w dzisiejszy wieczór.


Obrazek
W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Podał jej kosz z lekkim uśmiechem, a potem ramię. Rogomir ruszył tuż obok i we troje weszli do środka, prosto w to ciepłe światło, muzykę i gwar salonu.
/-/ Kryspin von Lichtenstein
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21724
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Heinz, również postanowił wyjść naprzeciw "gościa-niespodzianki". Pozwolił Lieselotte nacieszyć się powitaniem z członkiem rodziny, obserwując z lekkim uśmiechem zarówno ich spotkanie, jak i poważnego Rogomira, który najwyraźniej bardzo szybko uznał Zielony Dworek za miejsce warte dokładniejszego zbadania.
Dopiero gdy rozmowa na schodach nieco ucichła, Heinz podszedł bliżej.
– Lieselotte… – odezwał się z ciepłym uśmiechem.

Pochylił się i złożył jej krótki, czuły pocałunek na policzku, po czym wyciągnął dłoń w stronę przybysza.

– Witam serdecznie w Zielonym Dworku. Heinz-Werner Grüner.
Zatrzymał się jednak, nie próbując wyprzedzać wydarzeń.

– Ale podejrzewam, że najlepiej będzie, jeśli pozwolę gospodyni przedstawić nas sobie właściwie. -spojrzał na Lieselotte z lekkim rozbawieniem.
– W końcu to jej wieczór i jej gość.

Heinz pozostał więc obok, spokojny i uprzejmy, czekając na przedstawienie. Jego wzrok na chwilę zatrzymał się jeszcze na Rogomirze.

– A z panem… – dodał po chwili, wskazując dyskretnie na psa – …chyba również będziemy musieli się przywitać. Wygląda na członka delegacji, którego zdecydowanie nie wolno pominąć.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2742
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella, gdy wszyscy zebrali się już przy stole, uśmiechnęła się tajemniczo i spojrzała po zgromadzonych.

— Zanim zaczniemy kolację, chciałabym was o czymś uprzedzić — powiedziała. — Tego wieczoru będziemy mieli jeszcze jednego, zupełnie niespodziewanego gościa. - Przy stole natychmiast pojawiły się zaciekawione spojrzenia.
— Kogo? — zapytała jej matka. Bella tylko uśmiechnęła się szerzej.
— To niespodzianka. Dowiecie się, kiedy przyjedzie. - August spojrzał na nią z lekkim rozbawieniem.
— Widzę, że nie zamierzasz zdradzić ani słowa innym.
— Ani jednego — odpowiedziała Bella, a tajemniczy uśmiech nie znikał z jej twarzy.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Krzysztof Windsor Stempel
Ambasador Królestwa Voxlandu
Posty: 348
Rejestracja: 28 marca 2022, 19:31

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Krzysztof Windsor »

Samochód z Krzysztofem Windsorem powoli dojeżdzał do Zielonego Dworku. Kiedy auto dojechało już pod dworek, wysiadł z niego rzeczony gość.

Obrazek
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2742
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Bella i August wyglądali przez okna co jakiś czas w oczekiwaniu na ich gościa. Gdy z zewnątrz dobiegł odgłos nadjeżdżającego samochodu, Bella spojrzała w szybko stronę okna i uśmiechnęła się tajemniczo.

— Chyba właśnie przyjechał kolejny gość. - August odstawił kieliszek i zwróciła się w stronę Augusta.
— W takim razie wypada się z nim przywitać.

Bella wstała od stołu i zwróciła się do pozostałych.

— Przepraszamy was na chwilę. Wyjdziemy na chwilę przed dom i zaraz wrócimy. - August podał jej ramię.
— Nie możemy przecież pozwolić, żeby ktoś czekał przed domem. - szepnął jej do ucha. Bella ujęła go pod rękę i oboje ruszyli w stronę drzwi. Po drodze wymienili porozumiewawcze spojrzenie.

— Ciekawe, czy tym razem zgadniesz, kto to — szepnęła Bella.
— Po twojej minie podejrzewam, że znowu przygotowałaś jakąś niespodziankę.
— Być może.

Roześmiali się cicho i wyszli przed dom, gdzie czekał już kolejny niespodziewany gość - @Krzysztof Windsor. August i Bella serdecznie go przywitali uściskami. Bella nawet pozwoliła sobie na pocałunek w policzek - choć nie powinna, bo to przecież Król Voxlandu. Ale co tak, przecież to była jej rodzina. August natomiast był bardzo zaskoczony gościem, którzy przybył do Zielonego Dworku.

- Jak twoja podróż kochany szwagrze? - zagaiła z uśmiechem na twarzy Bella.

Obrazek
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Krzysztof Windsor Stempel
Ambasador Królestwa Voxlandu
Posty: 348
Rejestracja: 28 marca 2022, 19:31

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Krzysztof Windsor »

Windsor uradował się na widok pary i serdecznie uśmiechnął się szeroko. Odwzajemnił Belli pocałunek w policzek. Przywitał się, jednocześnie podziwiając piękno dworku, który o tej porze wyglądał przepięknie.

- Dobry wieczór kochani!
- Bardzo dobrze, dosyć szybko. A Wy jak się czujecie? Goście coś przeczuwają, czy będzie zupełne zaskoczenie?
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2742
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

- Bardzo dobrze się mamy, cieszę się że mogłeś przybyć! O dziwo brakowało mi Cię w naszych skromnych progach. Co do reszty, dopiero niedawno powiedziałam, że będzie jeszcze jeden gość. Więc raczej się nie spodziewają Ciebie. - powiedziała z uśmiechem na twarzy Bella. - Wejdźmy do środka, zobaczymy jak zareagują.

Weszli nieśpiesznie po schodkach w kierunku drzwi. I skierowali się do Salonu, gdzie przebywali wszyscy inni goście Zielonego Dworku.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Kryspin von Lichtenstein
Posty: 8
Rejestracja: 17 sierpnia 2026, 16:49
Lokalizacja: Księstwo Sarmacji/Almera

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Kryspin von Lichtenstein »

Heinz-Werner Grüner pisze: 23 sierpnia 2026, 18:49 (...)
– Witam serdecznie w Zielonym Dworku. Heinz-Werner Grüner.
Zatrzymał się jednak, nie próbując wyprzedzać wydarzeń.
(...)
Kryspin von Lichtenstein odwrócił się w stronę nadchodzącego gospodarza i odwzajemnił jego uśmiech. Uścisk dłoni był mocny i szczery, dokładnie taki, jaki lubił najbardziej. W tym samym momencie Rogomir uniósł łeb, zmierzył Heinza spokojnym, badawczym spojrzeniem i najwyraźniej uznał, że nowy człowiek nie stanowi zagrożenia, bo z powrotem rozsiadł się u nogi swojego pana z miną najpoważniejszego z gości.
Kryspin pisze:Cała przyjemność po mojej stronie, panie Grüner. Kryspin von Lichtenstein. Dziękuję za tak ciepłe przyjęcie, Zielony Dworek robi wrażenie jeszcze zanim człowiek przekroczy próg.
Kryspin pisze:I ma pan całkowitą rację, niech gospodyni przedstawi nas jak należy. Nie śmiałbym odbierać Lieselotte jej wieczoru, zwłaszcza że to ona ściągnęła mnie tu z drugiego końca mapy. Chętnie poczekam, aż zrobi to po swojemu.
Na wzmiankę o psie w oczach Kryspina pojawiło się rozbawienie. Spojrzał w dół na Rogomira, który, jakby wyczuwając, że mowa właśnie o nim, wyprostował się i przybrał postawę niemal urzędową.
Kryspin pisze:Co do niego, ma pan absolutną słuszność, że nie wolno go pominąć. To Rogomir, mój owczarek teutoński i, jak pan trafnie zauważył, pełnoprawny członek delegacji. W wielu sprawach bardziej zrównoważony ode mnie, więc radziłbym traktować go poważnie. Śmiało można podać mu rękę, tylko proszę się nie zdziwić, jeśli oceni pana szybciej i celniej, niż zrobiłby to niejeden dyplomata.
Rogomir, jakby na zawołanie, uniósł łapę i podał ją Heinzowi z powagą godną starego wygi salonów, po czym zupełnie niespodziewanie machnął ogonem, psując cały ten dostojny efekt. Kryspin roześmiał się cicho i pokręcił głową.
Kryspin pisze:No i tyle z jego oficjalnego wizerunku. Ale zapewniam, że serce ma po właściwej stronie. Cieszę się, że mogę tu dziś być.
/-/ Kryspin von Lichtenstein
Awatar użytkownika
Kryspin von Lichtenstein
Posty: 8
Rejestracja: 17 sierpnia 2026, 16:49
Lokalizacja: Księstwo Sarmacji/Almera

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Kryspin von Lichtenstein »

Kryspin von Lichtenstein stał już na tarasie, gdy pod dworek zajechało kolejne auto, a z niego wysiadł ktoś, kogo naprawdę się tu nie spodziewał. Przez sekundę tylko uniósł brwi, a potem na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Rogomir, wyczuwając zmianę nastroju swojego pana, poderwał się i machnął ogonem.

Kryspin pisze:Krzysztof? Ty tutaj? No nie wierzę.
Kryspin pisze:Człowieku, przyleciałeś bez słowa i nawet mi nie mrugnąłeś. Mój własny minister kultury robi mi niespodziankę na drugim końcu mapy. Muszę przyznać, że lepiej zorganizowałeś ten przylot niż niejedną kampanię, którą wspólnie prowadziliśmy. Cieszę się jak nie wiem co, że cię widzę.
Uścisnął dłoń Krzysztofa mocno, po przyjacielsku, po czym zwrócił się do reszty zgromadzonych, bo znajomych twarzy było tu więcej, niż się spodziewał.


Obrazek
W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.

Kryspin pisze:Isabello, Auguście, kopę lat, choć właściwie dopiero co się poznaliśmy. Widzieliśmy się przecież na Pikniku Sarmackim, kręciliśmy się wtedy przy tych samych atrakcjach, pamiętam nawet naszą wspólną eskapadę do fotobudki. Miło, że los znów nas zetknął, i to tak daleko od Grodziska.
Skinął jeszcze ciepło w stronę gospodarzy, nie zapominając, komu zawdzięcza ten wieczór.
Kryspin pisze:Lieselotte, Heinz, jeszcze raz dziękuję za to przyjęcie. Zaczynam podejrzewać, że wpadłem prosto w środek zjazdu rodzinnego, i szczerze mówiąc, nic lepszego nie mogło mnie tu spotkać.
Rogomir tymczasem obszedł całe to grono po kolei, obwąchując każdego z osobna, jakby prowadził własną, psią listę obecności. Kiedy skończył, wrócił do nogi Kryspina i usiadł, najwyraźniej zadowolony, że delegacja jest w komplecie. Kanclerz roześmiał się pod nosem i rozłożył ręce.
Kryspin pisze:No dobrze. Skoro wszyscy się już poznaliśmy, a mój czworonożny doradca nie zgłasza zastrzeżeń, to może wreszcie wejdźmy do środka. Podobno czeka na nas kolacja, a ja po takiej podróży nie każę jej stygnąć.
/-/ Kryspin von Lichtenstein
Awatar użytkownika
Krzysztof Windsor Stempel
Ambasador Królestwa Voxlandu
Posty: 348
Rejestracja: 28 marca 2022, 19:31

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Krzysztof Windsor »

Krzysztof odwzajemnił szeroki uśmiech i uścisk dłoni Kryspinowi.

- Haha, no widzisz... Mój przyjazd okazał się zupełnie spontaniczny i kiedy leciałeś to nie miałem jeszcze pojęcia, że również tutaj zawitam. Pierwszy raz w Edelweiss? Jak ci się nasza Kotlina podoba?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Herrenhausgasse - willowa strefa mieszkalna”