Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Aleja Willowa - Życie w Dolinie toczy się swoim spokojnym rytmem, ale czasem człowiek tak się zafrasuje, albo zwyczajnie przemęczy, że należy się mu długo wyczekiwany odpoczynek. A gdzie jak nie we własnych czterech ścianach... Herrenhausgasse to strefa mieszkalna, gdzie można ze spokojem zasiąść na przydomowej ławeczce i bez pośpiechu wypić przepyszną herbatkę z szarotki.
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 3014
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Poranek w Zielonym Dworku był już w pełnym rozkwicie, gdy Albert zszedł do holu, gotowy do wyjazdu. Mimo że pierwotnie planował dołączyć do górskiej wyprawy, ostatnie godziny przyniosły nieoczekiwany zwrot. Służba właśnie krzątała się wokół śniadania, a z ogrodu dobiegały głosy gości przygotowujących się do dnia.

Albert przez chwilę stał w progu, poprawiając mankiet marynarki. Jego wzrok padł na zgromadzonych – Lieselotte rozmawiała z Kryspinem, Heinz właśnie wracał z porannego joggingu, a w oddali widać było Bellę i Augusta żegnających się z Krzysztofem. Uznał, że to dobry moment, by nie zwlekać.

Podszedł do Lieselotte, która stała na werandzie z kawą w dłoni. Gdy zauważyła, że jest ubrany w podróżny strój, uniosła pytająco brew. Albert skinął głową, zanim zdążyła zapytać.

Przykro mi, ale muszę już jechać – powiedział, a w jego głosie pojawiła się nuta autentycznego żalu.
Przed chwilą otrzymałem pilne wezwanie ze sztabu. Sprawy wymagają mojej natychmiastowej uwagi. Bardzo dziękuję za ten wieczór. Był... cóż na pewno pamiętny. - dodał lekko uśmiechając się pod nosem

Schodzącą na podjazd dworku spojrzał w stronę Kryspina, który stał nieopodal z Rogomirem u nogi, i ponownie uśmiechnął się w jego kierunku spinając głowę.

Mam nadzieję, że uda nam się dokończyć rozmowę przy innej okazji, Herr Kanzler. Albo w Sarmacji, albo tutaj jeśli zechce pan znów odwiedzić Edelweiss. -

Albert zrobił krok w stronę wyjścia, ale na moment zatrzymał się jeszcze odwracając się w stronę Lieselotte.

I jeszcze jedno – ta moneta, którą ci dałem… jeśli uda ci się odkryć coś więcej na jej temat, daj mi znać. Sztab pracuje nad wieloma rzeczami, ale ta jest na prawdę ważna dla mnie i może okazać się niezwykle cenna. -

Obrazek


Skinął głową zgromadzonym, po czym skierował się w stronę swojego samochodu. Przez chwilę stał jeszcze przy otwartych drzwiach, patrząc na Zielony Dworek w porannym świetle.

Mam nadzieję, że następnym razem będę miał więcej czasu – i że nie będziecie mi mieli za złe, że uciekam. Życzę wam udanej wyprawy w góry. -

Wsiadł do auta, a po chwili jego sylwetka zniknęła w oddali, zostawiając za sobą tylko chwilową ciszę i krążące w powietrzu słowa.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Kryspin von Lichtenstein
Posty: 12
Rejestracja: 17 sierpnia 2026, 16:49
Lokalizacja: Księstwo Sarmacji/Almera

Re: Grünes Herrenhaus - Zielony Dworek

Post autor: Kryspin von Lichtenstein »

Kryspin von Lichtenstein odprowadził wzrokiem odjeżdżającego Alberta, unosząc jeszcze dłoń na pożegnanie.
Kryspin pisze:Spokojnie, Herr de Espada. Dokończymy. Jeśli nie tutaj, to w Sarmacji. A skoro już raz mnie do Edelweiss ściągnięto, raczej nie będzie to moja ostatnia wizyta.
Kiedy samochód zniknął za bramą, Kryspin odwrócił się w stronę werandy. Lieselotte siedziała tam z kawą, a obok niej zdążył już urządzić się Krzysztof.

Rogomir pierwszy ruszył w ich stronę. Kryspin podążył za nim i bez większych ceremonii przysunął sobie wolne krzesło.
Kryspin pisze:No proszę. Człowiek na chwilę odwróci wzrok, a tu już rodzinne posiedzenie przy kawie beze mnie.
Spojrzał na @Krzysztof Windsor i uśmiechnął się.
Kryspin pisze:Krzysztof, korzystam, póki jeszcze tu jesteś. Słyszałem, że zaraz mają cię wywieźć do Wolkenbadu, więc wypada zamienić parę słów, zanim znowu spotkamy się przypadkiem na drugim końcu mapy.
Następnie zerknął na Lieselotte @Femme Mystere, a potem na kawę w jej dłoni.
Kryspin pisze:A ty, Siostro, wyglądasz podejrzanie dobrze jak na osobę, która podobno pół nocy pilnowała całego tego towarzystwa. Mam nadzieję, że ta kawa jest mocna, bo patrząc na przygotowania do wyprawy, nie zamierzasz nam dzisiaj odpuścić.
Rogomir położył się obok ich stolika, najwyraźniej uznając, że skoro ludzie wreszcie usiedli, można na chwilę przestać ich pilnować.

Kryspin sięgnął po filiżankę i rozparł się wygodniej.
Kryspin pisze:No dobrze. Opowiadajcie. Co mnie ominęło od rana?

W celu powiększenia kliknij w zdjęcie.
/-/ Kryspin von Lichtenstein
ODPOWIEDZ

Wróć do „Herrenhausgasse - willowa strefa mieszkalna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości