Około godziny 16 żołnierze przybyli do Stadt Edelweiss, a o godzinie 16;10 przemaszerowali paradnym krokiem przez przedmieścia stolicy, aby pokazać wszystkim mieszkańcom miasta ich obecność. Ludzie rzucali w żołnierzy kwiatami, witali ich, dochodziło także do spontanicznych akcji, gdy mieszkanki miasta podbiegały do żołnierzy i całowały wojaków. Rzadkim widokiem było to, że wojsko pojawiało się w miastach poza Grünerwaldem.

Gdy 3.Kompania Piechoty zaczęła maszerować miasto ucichło po to, aby posłuchać jak równym krokiem maszerują żołnierze tejże jednostki. Elitarna jednostka piechoty górskiej, która nigdy nie wychodziła poza swój rejon dyslokacji, czyli góry graniczne z Monarchią Austro-Węgierską. Spotkać żołnierza tej formacji jest równie wielkie co zostać Królem, a tymczasem cała kompania maszeruje przez miasto. Budzili oni respekt i podziw żołnierzy, a także prostych obywateli, a ich naszywka z czaszką wzbudzała strach przeciwników Edelweiss.









