Siedziba Władz
Regulamin forum
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 6084
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Joachim wyraźnie poirytowany brakiem chęci do działania, szybko podszedł do maszyny do pisania.
Po chwili, wyciągnął kartkę, zgiął na trzy, włożył do koperty i polecił pracownikowi biura Oberhaupta czym szybciej wysłać pismo do II FN.
- To mamy załatwione - skwitował krótko.
Po chwili, wyciągnął kartkę, zgiął na trzy, włożył do koperty i polecił pracownikowi biura Oberhaupta czym szybciej wysłać pismo do II FN.
- To mamy załatwione - skwitował krótko.

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
W tym czasie Leszek wstał od stołu i powiedział.
-Leszek: Panowie Joachim Cargalho i Albert Fryderyk de Espada. Proszę mi wybaczyć, ale dzisiaj odbędzie się czwarta rocznica Beatudzkiej Republiki Ludowej. Także dzisiaj to wy tutaj dowodzicie, a ja reprezentuje Edelweiss w tej jakże ważnej uroczystości. A i jak wrócę, trzeba omówić jakąś wspólną wizytę do Republiki Bialenii.
Tak kiwnął im głową i ruszył w stronę wyjścia. Wsiadł do swojego samochodu i ruszył pierw do swojego domu.
-Leszek: Panowie Joachim Cargalho i Albert Fryderyk de Espada. Proszę mi wybaczyć, ale dzisiaj odbędzie się czwarta rocznica Beatudzkiej Republiki Ludowej. Także dzisiaj to wy tutaj dowodzicie, a ja reprezentuje Edelweiss w tej jakże ważnej uroczystości. A i jak wrócę, trzeba omówić jakąś wspólną wizytę do Republiki Bialenii.
Tak kiwnął im głową i ruszył w stronę wyjścia. Wsiadł do swojego samochodu i ruszył pierw do swojego domu.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Dziedzic
- Posty: 1540
- Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
W tym czasie do sali weszła kobieta, która jest uśmiechnięta, szybko podchodzi z dużym srebrnym talerzem i daje go na środek, a tam mnóstwo naleśników z dżemem jagodowym...
-Mieszkanka Edelweiss: Pan Leszek powiedział by dla was też przynieść naleśniki z dżemem jagodowym! Mam nadzieję że wam posmakują. Bo chcę otworzyć własną naleśnikarnie i bardzo zależy mi na ich ocenie szanowni panowie Cargalho i Espada.

-Mieszkanka Edelweiss: Pan Leszek powiedział by dla was też przynieść naleśniki z dżemem jagodowym! Mam nadzieję że wam posmakują. Bo chcę otworzyć własną naleśnikarnie i bardzo zależy mi na ich ocenie szanowni panowie Cargalho i Espada.

(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu


Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Przyznam się, że nie czytałem szczegółów Waszej debaty, ale zaciekawiło mnie ostatnie zdjęcie... Czy to już definitynie należy zamienić Herr Hagyme Zoltana na tą młodą niewiastę? Ja bym się nie pogniewał. 
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 6084
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Możemy przyjąć, ze to córka Hagymy, która zajęła się der Sitz, pod nieobecność swojego ojca. 

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Całkiem ciekawa teoria. Zastanawia mnie tylko gdzie był ten cały Zoltan... Ze mną na pewno nie spał w bungalowie.Joachim Cargalho pisze: ↑26 lipca 2026, 22:32 Możemy przyjąć, ze to córka Hagymy, która zajęła się der Sitz, pod nieobecność swojego ojca.![]()
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 6084
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Joachim przyszedł do biura Oberhaupta z niezapowiedzianą wizytą. Czuł się w obowiązku, zeby w końcu złożyć raport z działalności Rządu Tymczasowego. Nie chciał jednak pozostawiać suchej notatki, więc udał się osobiscie do biura.
- Witaj Zoltanie! - rzucił od razu na wejściu, widząc opalonego jak nigdy dotąd asystenta Heinza.
- Nic się nie pochwaliłeś, ze wyjeżdżasz z wodzem - rzucił żartobliwie, po czym gestem jakby zapytał o dostępność Oberhaupta i jego obecność w biurze.
- Witaj Zoltanie! - rzucił od razu na wejściu, widząc opalonego jak nigdy dotąd asystenta Heinza.
- Nic się nie pochwaliłeś, ze wyjeżdżasz z wodzem - rzucił żartobliwie, po czym gestem jakby zapytał o dostępność Oberhaupta i jego obecność w biurze.

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
- Witaj Szara Eminen...znaczy Herr Cargalho - w porę ugryzł się w język Herr Hagyma. - Opalony? A Szanowny by nie był jakby sędziował pięciogodzinne pojedynki jednostronne, przerywane na trzydzistominutowe sesję zdjęciowe z młodymi Palmiarkami? Tam słońce świeci i świeci! Nic nie gaśnie! Moje kolana nawet przestało mnie boleć, chyba ból poszedł na urlop! Jak tylko tu wróciłem to już kiepsko, kiepściutko...Joachim Cargalho pisze: ↑27 lipca 2026, 22:54 Joachim przyszedł do biura Oberhaupta z niezapowiedzianą wizytą. Czuł się w obowiązku, zeby w końcu złożyć raport z działalności Rządu Tymczasowego. Nie chciał jednak pozostawiać suchej notatki, więc udał się osobiscie do biura.
- Witaj Zoltanie! - rzucił od razu na wejściu, widząc opalonego jak nigdy dotąd asystenta Heinza.
- Nic się nie pochwaliłeś, ze wyjeżdżasz z wodzem - rzucił żartobliwie, po czym gestem jakby zapytał o dostępność Oberhaupta i jego obecność w biurze.
- Szanowny Pan pyta o Herr Oberhaupta a ja tu o sobie... No jest, Mości Najwyższy Wybrany Przez Lud Całkowicie Niezdecydowany Czy Jest Bogiem Czy Tylko Człowiekiem jest w swoi biurze. Proszę zajrzeć. Proszę tylko mocno trzasnąć drzwiami, ostatnimi czasy zawiasy, zamek czy coś nie daje rady i drzwi się otwierają i skrzypią...
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 6084
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Hagyma był w dobrym humorze. Cargalho tylko uśmiechnął się na jego żarty i udał się do pomieszczenia Oberhaupta. Drzwi otworzył powoli, a one... faktycznie zaskrzypiały. Stanął więc u progu i kilka razy otwierał je i zamykał, sprawdzając skąd dobiega ten dźwięk...
- Przysiągłbym, że jeszcze tydzień temu wszystko było dobrze - zaczął mówić, zamykajac je ostatecznie - mocno jak przykazał Zoltan Hagyma - inaczej naprawilibyśmy je - zaczął się tłumaczyć udając zakłopotanie.
Oberhaupt czytał akurat gazetę, którą na widok gościa schował do szuflady. Joachim odsunął krzesło od biura i przysiadł się z jego drugiej strony. Rozejrzał się dookoła - dawno mnie tutaj nie było... na dywaniku - roześmiał się, wspominając wiele rozmów, które odbyli tutaj w dwoje lub troje.
- Tym razem nie mam się jednak z czego tłumaczyć - powiedział szybko, jakby usprawiedliwiając na wszelki wypadek.
- Przysiągłbym, że jeszcze tydzień temu wszystko było dobrze - zaczął mówić, zamykajac je ostatecznie - mocno jak przykazał Zoltan Hagyma - inaczej naprawilibyśmy je - zaczął się tłumaczyć udając zakłopotanie.
Oberhaupt czytał akurat gazetę, którą na widok gościa schował do szuflady. Joachim odsunął krzesło od biura i przysiadł się z jego drugiej strony. Rozejrzał się dookoła - dawno mnie tutaj nie było... na dywaniku - roześmiał się, wspominając wiele rozmów, które odbyli tutaj w dwoje lub troje.
- Tym razem nie mam się jednak z czego tłumaczyć - powiedział szybko, jakby usprawiedliwiając na wszelki wypadek.

- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Heinz odłożył Jodeln Zeitung, schodzącą ostatnio na "psy" edelweisską gazetę codzienną. Poprawił się na jeszcze wygodnym fotelu, które swoje lata świetności ma za sobą. Spojrzał na gościa i całkowicie nie rozumiejąc jego zachowania przygladał się w milczeniu. Bedąc tu po urlopie od dwóch dni nie zauważył żeby coś skrzypiało w drzwiach. Taki zwyczajnie był, nie zwracał uwagę na pierdoły. A moze powinien? - pomyślał. Szybko jednak się otrząsnął i zapytał:
- Wilkommen, zatem cóż Cię sprowadza Mein Freund? Z jakiego to powodu zaszczyciłeś mnie swoją obecnością?
Oczekując szczerej odpowiedzi skupił się na twarzy Joachima, jednego z najwierniejszych kompanów. Nadal to był człowiek młody, choć nieco "styrany" podróżami, libacjami i ogólnie pojętym życiem towarzyskim. Nie można kednak powiedzieć, że nieelegancki. Zawsze podkreślał swoją osobowość schludnym ubraniem, dobrze dopasowanym i pasującym do jego pozycji "szarej eminencji". Dyplomata, człowiek sukcesu, szpieg, znawca mody - tak pokrótce się prezentował "petent" oberhaupta...
- Wilkommen, zatem cóż Cię sprowadza Mein Freund? Z jakiego to powodu zaszczyciłeś mnie swoją obecnością?
Oczekując szczerej odpowiedzi skupił się na twarzy Joachima, jednego z najwierniejszych kompanów. Nadal to był człowiek młody, choć nieco "styrany" podróżami, libacjami i ogólnie pojętym życiem towarzyskim. Nie można kednak powiedzieć, że nieelegancki. Zawsze podkreślał swoją osobowość schludnym ubraniem, dobrze dopasowanym i pasującym do jego pozycji "szarej eminencji". Dyplomata, człowiek sukcesu, szpieg, znawca mody - tak pokrótce się prezentował "petent" oberhaupta...